Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tim Burton
‹Charlie i fabryka czekolady›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCharlie i fabryka czekolady
Tytuł oryginalnyCharlie and the Chocolate Factory
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery9 września 2005
ReżyseriaTim Burton
ZdjęciaPhilippe Rousselot
Scenariusz
ObsadaFreddie Highmore, Johnny Depp, Helena Bonham Carter, James Fox, Christopher Lee, Harry Taylor, Missi Pyle, Deep Roy, AnnaSophia Robb
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania115 min
WWW
Gatunekfamilijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Glukozowy odjazd
[Tim Burton „Charlie i fabryka czekolady” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Najnowszy film Tima Burtona na pewno nie jest przeznaczony dla zawziętych dentystów i widzów zamkniętych na filmowe eksperymenty à la odloty na orbitę szaleństwa w wykonaniu Johnny’ego Deppa. Oczaruje natomiast swoją absurdalną aurą tych, którzy gotowi są na połączenia typu wykwintny crème brulée i swojskie kasztanki. Ale pamiętajcie! Odtąd już zawsze będziecie się zastanawiać: czy te orzechy sortowała wiewiórka?

Ewa Drab

Glukozowy odjazd
[Tim Burton „Charlie i fabryka czekolady” - recenzja]

Najnowszy film Tima Burtona na pewno nie jest przeznaczony dla zawziętych dentystów i widzów zamkniętych na filmowe eksperymenty à la odloty na orbitę szaleństwa w wykonaniu Johnny’ego Deppa. Oczaruje natomiast swoją absurdalną aurą tych, którzy gotowi są na połączenia typu wykwintny crème brulée i swojskie kasztanki. Ale pamiętajcie! Odtąd już zawsze będziecie się zastanawiać: czy te orzechy sortowała wiewiórka?

Tim Burton
‹Charlie i fabryka czekolady›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCharlie i fabryka czekolady
Tytuł oryginalnyCharlie and the Chocolate Factory
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery9 września 2005
ReżyseriaTim Burton
ZdjęciaPhilippe Rousselot
Scenariusz
ObsadaFreddie Highmore, Johnny Depp, Helena Bonham Carter, James Fox, Christopher Lee, Harry Taylor, Missi Pyle, Deep Roy, AnnaSophia Robb
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania115 min
WWW
Gatunekfamilijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Znając Tima Burtona można przypuszczać, że jego dzieło w żaden sposób nie będzie przypominać słodkiej bombonierki. I oczywiście nie przypomina, bo Burton jako nieprzewidywalny artysta nawet do dziecięcego cukierka wpakowałby zawartość kielicha. Choć niektórym „Charlie i fabryka czekolady” może wydawać się bombonierką, by potem przeistoczyć się w prześmiewczy i wizualnie olśniewający twór, który przyjmuje się z oszołomieniem, ale bez protestów. Bo przecież, jak to mówił Forrest Gump, nigdy nie wiadomo, co się trafi w pudełku czekoladek. Reżyser, beztrosko bawiąc się formą filmu familijnego i wykorzystując obszerny budżet na realizacje najdzikszych pomysłów, udowadnia, że nie trzeba wspomagać się używkami, aby po rozrywkowym spędzeniu czasu czuć się jak po spożyciu dużej ilości napojów procentowych. Cóż za rozsądne przesłanie dla dziecięcej widowni.
Zostawiając żarty i analizując zamiary twórców od strony merytorycznej – a nie formalnej – nietrudno zauważyć, że autor „Edwarda Nożycorękiego” chciał opowiedzieć o czymś bardzo oczywistym, nawet banalnym, w sposób jak najbardziej odbiegający od normalności: o potrzebie miłości i konieczności bycia z innymi ludźmi. Kwestia rodzinna pojawia się tu w dwóch wydaniach. Charlie i jego wielkie przywiązanie do rodziców to motyw niczym niewyróżniającego się szaraczka, który, mimo krańcowej biedy, jest szczęśliwy właśnie dzięki ognisku domowemu. Willy Wonka, właściciel tajemniczej fabryki cukrowanych cudów, to typowy dla kina Burtona model samotnika i outsidera, nie umiejącego porozumieć się z otoczeniem, zamkniętego w klatce swoich własnych przeszarżowanych fantazji. Dla obu bohaterów obecność innych ludzi okaże się kluczowa; Charlie tylko się w tym utwierdzi, Wonka dopiero to odkryje. Skromność i dobroduszność sympatycznego Charliego zostaje dodatkowo zderzona z zepsutym światem. Skontrastowanie różnorodnych dziecięcych postaw staje się dla Burtona narzędziem do krytyki współczesnego modelu wychowania, ulegania zachciankom naszych pociech. Małoletni bohaterowie Burtona to nie „Harry Potter”, tylko często określone przez czynniki zewnętrzne małe, wredne potworki. Takie odrzucenie stereotypów charakterystyczne jest dla twórczości Roalda Dahla, na podstawie której nakręcono film. Już na początku innej historii pisarza, „Matylda”, poznajemy jego niechęć do niewychowanych, rozpieszczonych bachorów, które dla swoich rodziców są bez wad. Najprawdopodobniej właśnie tym poglądem Dahla kierowali się twórcy „Charliego i fabryki czekolady” podczas pracy nad fabułą.
Fantastyczna Czwórka - sequel (po prawej główni bohaterowie)
Fantastyczna Czwórka - sequel (po prawej główni bohaterowie)
Na szczęście bardzo klasyczne dla filmów familijnych przesłanie przygniecione zostaje toną czekoladowego szaleństwa, aby wypłynąć w świadomości odbiorcy dopiero po seansie. Jeszcze przed wejściem do tytułowej fabryki szereg zdarzeń zaskakuje umownością, makabryczną oprawą i oniryczną konwencją. Kiczowate natężenie barw określa film jako uroczą ilustrację z bajki, która jednak traci na uroku, zamieniając się w absurdalną jazdę bez trzymanki. Wydarzeń mknących po ekranie i przytłaczających intensywnością fabularnych dziwactw nie da się traktować na poważnie. Nie polecam też, aby z radością przedszkolaka opowiadać znajomym o „świetnym filmie, w którym zbzikowany facet zamienia fabrykę słodyczy w park rozrywki ze spływem łodzi po czekoladowej rzece, sortownią orzechów, windą jeżdżącą we wszystkich kierunkach i zespołem małych, zabawnych ludzików, czczących ziarna kakaowe, w roli personelu.” Można w ten sposób zyskać sobie opinię osoby nie do końca zrównoważonej psychicznie. Ale właśnie to w „Charliem i fabryce czekolady” najbardziej cieszy: niczym nieograniczona, oderwana od przyjętych reguł i otaczającej nas rzeczywistości gra wyobraźni. Co z tego, że fabuła filmu nokautuje takim stężeniem nonsensu i czarnego humoru, że zaniepokojona obserwowałam swoje rosnące zainteresowanie wobec podobnej gigantycznej niedorzeczności. Burton doprowadza do odruchowego zaangażowania w losy głównego bohatera, a obłędna strona wizualna powoduje – również odruchowe – rozwarcie szczęk. Zwłaszcza, że użycie CGI zostało zredukowane do minimum, ustępując miejsca pysznej scenografii. Film w pewnym momencie zaczyna nawet niepokoić. Burton wyraźnie jest gotowy na wszystko i ta nieobliczalność przyprawia o dreszcze. Dodatkowo historia wydobywa z konwencji bajki wszystko, co mroczne. Operuje makabrą, czyni większość postaci antypatycznymi. Przez to właśnie obraz wymalowany przez nieprzewidywalnych twórców traci szczyptę wartości. Oczywiście reżyser, podążając drogą obraną przez autora pierwowzoru literackiego, najprawdopodobniej chciał historię Charliego i Wonki opowiedzieć w sposób mroczny, zaprawiając całą tę wybuchową mieszaninę odrobiną ironii. Ale antypatyczność bohaterów, wyłączywszy samego Charliego, odsuwa widza na dystans i wprowadza jaskrawy podział na czarne i białe, podział niezgodny z nowatorskim podejściem reżysera. Poza tym trudno mi powiedzieć, czy często okrutne postępowanie niektórych postaci nadaje się dla dzieci. Chyba, że jest tak, jak powiedział niedawno Mike Newell: „Dzieci to brudni, brutalni anarchiści”. Przeraża myśl, że Burton i Newell trafili w sedno.
W ekipie filmu znalazła się jeszcze jedna nietuzinkowa osobowość, która zaskakuje swoją otwartością na nowe pomysły. Johnny Depp nie boi się być przerysowany i groteskowy. Z uśmiechem na ustach wpada w przepaść aktorskiego szaleństwa i jeszcze rozkłada ręce do lotu. Oglądanie go na ekranie, jak przeistacza się w kreowaną postać, przypomina jazdę na rollercoasterze z kilkunastoma pętlami. Ponadto Johnny potwierdza, że jakiej roli mu nie powierzyć, on jej podoła i jeszcze wzbudzi naszą sympatię, będąc niesamowicie wiarygodnym. Polski dubbing nie zabija, na szczęście, charakteru bohaterów. Chociaż na początku byłam zbulwersowana faktem, że spece z Warnera położą swoje dubbingowe łapy na Johnnym, po seansie mogę pocieszyć widzów – nie jest tak źle, a na pewno lepiej niż w „Fantastycznej Czwórce”. Okazuje się, że nie tylko kinomani lubujący się w filmowych skokach na bungee, wprawiających w multikolorowy obłęd, będą zachwyceni „Charliem…”, ale również wielbiciele talentu Deppa. No i ci brutalni anarchiści.
koniec
13 października 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Wiedza nie chroni przed naiwnością
Sebastian Chosiński

27 X 2021

Reżyserski debiut Karena Szachnazarowa nie wypada tak rewelacyjnie, jak jego cztery kolejne filmy z lat 80. XX wieku. Ale to nie oznacza, że „Dobrych ludzi” nie warto poznać. To mądry i wiele mówiący o rzeczywistości radzieckiej epoki Leonida Breżniewa komediodramat, który rozgrywa się w środowisku naukowców. Wartością dodaną jest legendarny aktor Gieorgij Burkow, który pojawia się na ekranie w roli głównej.

więcej »

East Side Story: Współczesna baśń w blasku zorzy polarnej
Sebastian Chosiński

24 X 2021

Ten niepozornie rozpoczynający się film okazuje się być jedną z bardziej interesujących produkcji rosyjskich tego roku. Pod ironicznym płaszczykiem „Mleko” Karena Oganesiana skrywa bowiem nadzwyczaj ważne tematy: dla kobiet i mężczyzn, dla dorosłych i nastolatków. Od reżysera i aktorów udział w nim wymagał też niemałej odwagi, ponieważ jego obyczajowa śmiałość niektórych może szokować.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Solidarni z uchodźcami
— Piotr Dobry

Esensja ogląda: Październik 2016 (3)
— Jarosław Loretz, Jarosław Robak

Gdzie jest autor?
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Esensja ogląda: Luty 2013 (DVD i BR)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Grudzień 2012 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dla dużych dzieci
— Małgorzata Steciak, Onet

Horrorek, horroreczek
— Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Listopad 2012 (DVD i Blu-Ray)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Duże ilości Burtona naraz
— Grzegorz Fortuna

Wciąż lepsza historia milosna niż „Zmierzch”
— Mateusz Kowalski

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.