Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 lutego 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Paweł Pawlikowski
‹Zimna wojna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZimna wojna
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery8 czerwca 2018
ReżyseriaPaweł Pawlikowski
ZdjęciaŁukasz Żal
Scenariusz
ObsadaJoanna Kulig, Tomasz Kot, Borys Szyc, Agata Kulesza, Cédric Kahn, Jeanne Balibar, Adam Wronowicz, Adam Ferency
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiFrancja, Polska, Wielka Brytania
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Miłość zimna jak rozpalone żelazo

Esensja.pl
Esensja.pl
Akcja „Zimnej wojny” zaczyna się w końcu lat 40., a zamyka w połowie lat 60. XX wieku. W tym czasie wiele zmieniło się w Polsce i Europie. Nie zmienili się jedynie główni bohaterowie filmu Pawła Pawlikowskiego, którym trudno ze sobą żyć, ale jeszcze trudniej przetrwać rozstanie. Na drodze do ich szczęścia staje system komunistyczny i podział kontynentu na dwa bloki polityczne. Choć wcale nie mamy pewności, czy ułożyłoby się między nimi inaczej, gdyby to nie Stalin wygrał wojnę.

Sebastian Chosiński

Miłość zimna jak rozpalone żelazo

Akcja „Zimnej wojny” zaczyna się w końcu lat 40., a zamyka w połowie lat 60. XX wieku. W tym czasie wiele zmieniło się w Polsce i Europie. Nie zmienili się jedynie główni bohaterowie filmu Pawła Pawlikowskiego, którym trudno ze sobą żyć, ale jeszcze trudniej przetrwać rozstanie. Na drodze do ich szczęścia staje system komunistyczny i podział kontynentu na dwa bloki polityczne. Choć wcale nie mamy pewności, czy ułożyłoby się między nimi inaczej, gdyby to nie Stalin wygrał wojnę.

Paweł Pawlikowski
‹Zimna wojna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZimna wojna
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery8 czerwca 2018
ReżyseriaPaweł Pawlikowski
ZdjęciaŁukasz Żal
Scenariusz
ObsadaJoanna Kulig, Tomasz Kot, Borys Szyc, Agata Kulesza, Cédric Kahn, Jeanne Balibar, Adam Wronowicz, Adam Ferency
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiFrancja, Polska, Wielka Brytania
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jestem w stanie zrozumieć tych widzów, którym „Zimna wojna” się nie podobała. To przecież obraz – zarówno w warstwie narracyjnej, jak i wizualnej – mocno niedzisiejszy, nakręcony przy użyciu minimalistycznych środków (czarno-biała taśma, brak spektakularnych efektów specjalnych), opatrzony muzyką, której nie uświadczy się dzisiaj ani w radiu, ani w telewizji, na dodatek obdarzony tytułem, który sugeruje zupełną inną zawartość. Ale to, że ich rozumiem, wcale nie oznacza, że się z nimi zgadzam. Przeciwnie! To wielkie szczęście, że Paweł Pawlikowski – Polak od początku lat 70. ubiegłego wieku mieszkający w Wielkiej Brytanii, tym samym potrafiący spojrzeć na swoją ojczyznę chłodnym okiem – postanowił wreszcie na dobre zająć się tematyką polską. Przedsmak tego mieliśmy w „Kobiecie z Piątej Dzielnicy” (2011); w nagrodzonej Oscarem „Idzie” (2013) jego talent w tej materii rozbłysnął już pełnym blaskiem. Natomiast „Zimna wojna”, która przyniosła mu nagrodę indywidualną za reżyserię na festiwalu w Cannes, potwierdziła jedynie, że był to – chodzi o Pawlikowskiego i jego zaangażowanie w rozwikływanie rodzimych zawiłości – wybór ze wszech miar słuszny.
Przede wszystkim Pawlikowski odrobił na szóstkę lekcję z tematu „Polska szkoła filmowa”. „Zimna wojna” utrzymana jest bowiem idealnie w klimacie dzieł kręconych przez Andrzeja Wajdę, Andrzeja Munka, Wojciecha Jerzego Hasa, Tadeusza Konwickiego, ba! nawet kontrowersyjnego Aleksandra Forda (vide „Ósmy dzień tygodnia”) w latach 50. i 60. XX wieku. Dotyczy to nie tylko wysmakowanych, czarno-białych zdjęć Łukasza Żala („Dowłatow”), ale również muzyki (zwłaszcza jazzowej), a nade wszystko fabuły, konkretnie: skupienia się na skomplikowanych relacjach damsko-męskich, które z dużą maestrią wpisane zostały w realia historyczne powojennej Polski (w nieco innych proporcjach było to już widać w „Popiele i diamencie”, „Pożegnaniach”, „Nikt nie woła” czy „Ostatnim dniu lata”). Co ciekawe, o samych bohaterach wiemy niewiele. Skąd pochodzą? Co robili w czasie wojny? Pojawiają się jedynie plotki i domysły, misternie zresztą zbierane przez Kaczmarka, opiekuna zakładanego od podstaw zespołu pieśni i tańca (w tej roli Borys Szyc), którego związki z Urzędem Bezpieczeństwa są aż nadto oczywiste.
Widać Pawlikowski uznał, że obdarowanie swoich bohaterów – kompozytora Wiktora Warskiego (doskonały Tomasz Kot) oraz pieśniarki i tancerki Zuli Lichoń (zmysłowa Joanna Kulig) – wojennym życiorysem byłoby niepotrzebnym balastem, odwracałoby jedynie uwagę od tego, co wydało mu się najistotniejsze – od opowieści o wielkiej miłości, która zrodziła się w czasie i miejscu najmniej do tego odpowiednich. Powie ktoś: przecież w latach stalinowskich też ludzie się kochali, rodziły się dzieci. Tyle że Wiktor i Zula nie są jak wszyscy, to ludzie o kruchej psychice, o umęczonych artystycznych duszach, niepasujący do otaczającej ich rzeczywistości. Chcą robić to, co kochają i potrafią najlepiej – dla spełnienia tych marzeń gotowi są iść na bolesne kompromisy, wręcz zdrady, które, z czego długo sami nie zdają sobie sprawy, niszczą ich związek, prowadząc nieuchronnie do dramatycznego finału. Zataczają wielkie koło, by zasmakowawszy niemal wszystkiego, wrócić do punktu wyjścia i przekonać się, że – no właśnie, było warto czy też nie?
Z drobnych epizodów, rozrzuconych w czasie na przestrzeni piętnastu lat, Pawlikowski stworzył przejmującą opowieść o miłości. Rodem z kart książek Fiodora Dostojewskiego, o którym jeden z bohaterów Marka Hłaski – Grzegorz w „Ósmym dniu tygodniu” – powiedział: „(…) od jego miłości ucieka się z rękami jak od rozpalonego żelaza. To nie dla dzisiejszego człowieka”. To trochę jak z „Zimną wojną” – widz przyzwyczajony do kina superbohaterskiego czy hollywoodzkich filmów akcji może mieć z nią problem.
koniec
6 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Tyle demona, ile trucizny w zapałce
Sebastian Chosiński

17 II 2019

Mam z tym filmem problem. Z jednej strony doceniam jego awangardową formę, z drugiej drażni mnie dezynwoltura, z jaką autor podchodzi do fabuły. Cieszą mnie nawiązania do rosyjskiej tradycji, ale martwi fakt, że wszystko to nie zmierza do jakiegoś określonego celu, a zatapia się jedynie w imitowaniu stylu Davida Cronenberga czy Nicolasa Windinga Refna. Jaki obraz wzbudził we mnie takie kontrowersje? „Rosyjski demon” Grigorija Konstantinopolskiego.

więcej »

Władczynie w męskim świecie
Konrad Wągrowski

16 II 2019

Na tle „Faworyty” opowieść o innej królowej z dynastii Stuartów wypada średnio.

więcej »

Kino przestarzałego niepokoju
Mateusz Żebrowski

15 II 2019

„Płomienie” Chang-donga Lee jeszcze niedawno wydawały się czarnym koniem w wyścigu oscarowym w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Ostatecznie koreańskiemu kandydatowi nie udało prześlizgnąć się ze skróconej listy do finałowej piątki, co oznacza, że nie stanie on w szranki o ostateczne zwycięstwo z „Romą” Alfonso Cuaróna i „Zimną wojną” Pawła Pawlikowskiego, ale i tak dzieło Lee uważane jest za jeden z najważniejszych obrazów zeszłego roku. Dlatego też warto pochylić się nad najnowszym (...)

więcej »

Polecamy

Zróbmy sobie statuę

Z filmu wyjęte:

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

W miłości jak na wojnie
— Joanna Najbor

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Maj 2015 (3)
— Jarosław Loretz, Jarosław Robak

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Piotr Dobry

Esensja ogląda: Listopad 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Ewa Drab, Krystian Fred

Tegoż autora

Kto ty jesteś? Symbiont mały!
— Sebastian Chosiński

W hołdzie Mistrzowi nad mistrze
— Sebastian Chosiński

Kocica za „kratami”
— Sebastian Chosiński

Trzymajmy za niego kciuki!
— Sebastian Chosiński

Paryski słoń w składzie porcelany
— Sebastian Chosiński

Burszowie sprzed (ponad) stu lat
— Sebastian Chosiński

By nie pozostał po nim nawet powidok…
— Sebastian Chosiński

Wielkość i małość rodu Laurentów
— Sebastian Chosiński

Poznańska orkiestra jazzowa gra ponownie!
— Sebastian Chosiński

Pierwsza ofiara, druga zdrada
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.