Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Laurent Cantet
‹Letnia szkoła życia›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLetnia szkoła życia
Tytuł oryginalnyL’atelier
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery7 września 2018
ReżyseriaLaurent Cantet
ZdjęciaPierre Milon
Scenariusz
ObsadaMarina Foïs, Matthieu Lucci, Florian Beaujean, Mamadou Doumbia, Mélissa Guilbert, Warda Rammach, Julien Souve, Issam Talbi
MuzykaEdouard Pons, Bedis Tir
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFrancja
Czas trwania113 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Letnia szkoła życia
[Laurent Cantet „Letnia szkoła życia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kamil Witek pisze o najnowszym filmie twórcy głośnej „Klasy” Laurenta Canteta, który trafi do naszych kin w najbliższy piątek.

Kamil Witek

Krótko o filmach: Letnia szkoła życia
[Laurent Cantet „Letnia szkoła życia” - recenzja]

Kamil Witek pisze o najnowszym filmie twórcy głośnej „Klasy” Laurenta Canteta, który trafi do naszych kin w najbliższy piątek.

Laurent Cantet
‹Letnia szkoła życia›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLetnia szkoła życia
Tytuł oryginalnyL’atelier
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery7 września 2018
ReżyseriaLaurent Cantet
ZdjęciaPierre Milon
Scenariusz
ObsadaMarina Foïs, Matthieu Lucci, Florian Beaujean, Mamadou Doumbia, Mélissa Guilbert, Warda Rammach, Julien Souve, Issam Talbi
MuzykaEdouard Pons, Bedis Tir
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFrancja
Czas trwania113 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dokumentalny i surowy sznyt obserwatora, jakim Laurent Cantet dał się poznać szerokiej publiczności w obsypanej nagrodami „Klasie”, w jego najnowszym filmie nie został poddany przesadnej rewolucji. „Letnia szkoła życia” jest niejako przedłużeniem najsłynniejszego filmu Francuza. Z tłem utkanym z historii, której fundamentem jest współczesna rzeczywistość tysięcy rozsianych po świecie regionów, gdzie za gospodarczy dobrobyt przez dziesiątki lat odpowiadał wielki produkcyjny moloch. Cantet jednak nie skupia się na sentymencie za lokalną stocznią, jak i na opowieści o latach świetności dzisiaj marniejącego i straszącego gigantycznego szkieletu. To jedynie suma wypadkowych kreujących francuskie społeczeństwo i zawartych w nim kolorytów i napięć. Perspektywą do prezentacji wszystkich powstających w nim tarć i odcieni jest tu obowiązkowy letni kurs pisarstwa dla młodzieży. Prowadząca – dojrzała, lecz atrakcyjna pisarka, od razu od jej uczestników dostaje łatkę „zbyt paryskiej”. Ci dobrani są zresztą na zasadzie proporcjonalnej reprezentacji każdej z poważniejszych nacji współczesnej Francji. Dlatego, gdy mają ustalić, kto będzie odpowiedzialny za zbrodnię w pisanym wspólnymi siłami kryminale, polityka, stereotypy i uprzedzenia będą solą słownych przepychanek w retoryce każdego z bohaterów. Mając świadomość narodowego tyglu, jaki obecnie funkcjonuje w Europie, łatwo zarzucić Cantetowi, iż w doborze swoich protagonistów, poszedł na łatwiznę. Wątki terroryzmu czy imigracji będą tu obowiązkową osią wielu gorących dysput, dlatego „Letnia szkoła życia” o wiele lepiej wypada w obrazowaniu samej codzienności, gdzie przemycono kilka ciekawych niuansów na temat kondycji i przyszłości tak francuskiego, jak i innych rozwiniętych europejskich społeczeństw. Film Canteta oferuje bowiem spojrzenie na coraz silniejszy efekt domina — wychowujący się w cieniu sfrustrowanych na własną sytuację rodziców, młodzi nie mają pod ręką wzorców do naśladowania. Swoje życie odbębniają w aurze nudy i braku perspektyw, a jedyne emocje dostarczają im silne i prostolinijne podniety oraz mocne i bezpośrednie ideologie. Cantet krytycznie podsuwa nam obrazki zagubienia w monotonii codzienności w wieku, kiedy wszystko, co nowe, powinno się chłonąc lepiej niż gąbka. Niestety, „Letniej szkole życia” zabrakło ambicji i odwagi w byciu kinem więcej niż jednego wymiaru. Mocniejszy wydźwięk opiera się tu wyłącznie na rzucanych przed oczy widza alegoriach w odczytywanych przez młodych autorów własnych przydługawych pisarskich wypocin, gdzie słyszymy echo ich własnych przeżyć i przemyśleń. Dlatego tym bardziej szkoda, iż reżyser w pisanym tekście nie uchwycił szansy na wyjście poza zamaszystą metaforę mozolnie tworzonej powieści. W fabularnej kulminacji cofając zresztą rękę ze spustu, pogrzebał szansę na emocjonalne uderzenie w widza. Może i bez narzędzia nie ma zbrodni, ale czasem i bez silnej i wstrząsającej syntezy, nie ma też dobrego filmu.
koniec
5 września 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Dramat w trzynastu aktach
Sebastian Chosiński

18 VIII 2019

Przed tygodniem za sprawą filmu Renata Dawletjarowa mogliśmy spojrzeć na konflikt ukraińsko-rosyjski w Donbasie oczyma Rosjan. Dzisiaj dzięki nowemu dziełu Siergieja Łoźnicy zmieniamy optykę. „Donbas” (już bez żadnych podtytułów) to składający się z trzynastu scen obraz ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy, której mieszkańcy – na przekór losowi – próbują żyć normalnie w absolutnie nienormalnej sytuacji.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Marzenia nie do spełnienia
Sebastian Chosiński

14 VIII 2019

Wasilij Szukszyn jak mało który z twórców radzieckich potrafił wejść w skórę zwykłego człowieka, często przetrąconego przez los i pozbawionego perspektyw, ale nie tracącego nadziei na poprawę swej marnej egzystencji. O tym właśnie chciał opowiedzieć w jednym ze swoich kolejnych filmów – „Wezwij mnie w świetlistą dal”. Zanim jednak doszło do jego realizacji, aktor i reżyser zmarł. Projekt doprowadzili do końca jego przyjaciele – Stanisław Liubszyn i Gierman Ławrow.

więcej »

Szalone lata 60.
Piotr Nyga

12 VIII 2019

O tym, że Quentin Tarantino kocha kino i potrafi brawurowo łamać reguły gatunkowe, wiemy nie od dziś. Wystarczy przytoczyć jego wzorowany na b-klasowych filmach sensacyjnych z epoki VHS nakręcony wspólnie z Robertem Rodriguezem dyptyk „Grindhouse”, inspirowany azjatyckim kinem akcji „Kill Bill” czy antywestern „Django”. Po lekkiej zadyszce, której owocem stała się kręcona niemalże na autopilocie „Nienawistna ósemka”, jeden z największych reżyserów wszech czasów powraca. I to w jakim stylu!

więcej »

Polecamy

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem

Z filmu wyjęte:

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Opiekuńczość po skandynawsku
— Sebastian Chosiński

Film nieoczywisty
— Miłosz Cybowski

Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sekretne życie emerytki
— Kamil Witek

Houston, mamy kłopot
— Jarosław Loretz

Amisz bez raju
— Jarosław Loretz

Wilczy apetyt
— Jarosław Loretz

Korzenie Lassego i Mai
— Konrad Wągrowski

To właśnie życie
— Jarosław Robak

Tegoż twórcy

Ciężar odpowiedzialności
— Ewa Drab

Tegoż autora

Odwaga jest kobietą
— Kamil Witek

Nie graj już tego więcej, Woody
— Kamil Witek

Przesilenie
— Kamil Witek

Oszukani
— Kamil Witek

WyBLACKnięci
— Kamil Witek

Domek z kart
— Kamil Witek

Koniec podróży
— Kamil Witek

Wyścig
— Kamil Witek

Oscary 2019: Esensja przyznaje Oscary
— Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

American Film Festiwal 2018 (1)
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.