Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Vadim Perelman
‹Kup mnie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKup mnie
Tytuł oryginalnyКупи меня
ReżyseriaVadim Perelman
ZdjęciaDmitrij Nikogosow
Scenariusz
ObsadaAnna Adamowicz, Julia Chłynina, Swietłana Ustinowa, Jewgienija Kriukowa, Iwan Dobronrawow, Władimir Koszewoj, Anatolij Kot, Mikael Dżanibekian, Denis Siniawski, Aleksandr Obłasow, Sabina Achmedowa, Klim Szypienko
MuzykaIlja Truskowski
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania107 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Dziewczyny na sprzedaż
[Vadim Perelman „Kup mnie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Twórca filmu podejmującego ważny społecznie temat dźwiga na swoich barkach podwójny ciężar. Raz, że najczęściej musi mierzyć się z problemem, przed którym wielu innych ucieka, jak diabeł przed wodą święconą. Dwa, że jeżeli mu się nie powiedzie, może być pewien, iż ci wszyscy, którym nie starczyło odwagi, utopią go w łyżce wody. Vadim Perelman – kanadyjski reżyser o korzeniach ukraińskich – podjął ryzyko i nakręcił „Kup mnie”. Z jakim efektem? Co najmniej przyzwoitym.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Dziewczyny na sprzedaż
[Vadim Perelman „Kup mnie” - recenzja]

Twórca filmu podejmującego ważny społecznie temat dźwiga na swoich barkach podwójny ciężar. Raz, że najczęściej musi mierzyć się z problemem, przed którym wielu innych ucieka, jak diabeł przed wodą święconą. Dwa, że jeżeli mu się nie powiedzie, może być pewien, iż ci wszyscy, którym nie starczyło odwagi, utopią go w łyżce wody. Vadim Perelman – kanadyjski reżyser o korzeniach ukraińskich – podjął ryzyko i nakręcił „Kup mnie”. Z jakim efektem? Co najmniej przyzwoitym.

Vadim Perelman
‹Kup mnie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKup mnie
Tytuł oryginalnyКупи меня
ReżyseriaVadim Perelman
ZdjęciaDmitrij Nikogosow
Scenariusz
ObsadaAnna Adamowicz, Julia Chłynina, Swietłana Ustinowa, Jewgienija Kriukowa, Iwan Dobronrawow, Władimir Koszewoj, Anatolij Kot, Mikael Dżanibekian, Denis Siniawski, Aleksandr Obłasow, Sabina Achmedowa, Klim Szypienko
MuzykaIlja Truskowski
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania107 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Niewiele takich filmów wchodzi w Rosji na ekrany. W czasach Związku Radzieckiego temat sprzedajnych kobiet był absolutnym tabu; dopiero w epoce pierestrojki zaczęły powstawać obrazy, które mierzyły się z tym społecznym – i wcale, jak się okazało, nie marginalnym – problemem. „Mała Wiera” (1988) Wasilija Piczuła czy „Dewizówka” (1989) Piotra Todorowskiego zyskały wielką popularność, ponieważ pokazywały świat na wskroś i do bólu realistyczny. Po politycznym przełomie powracano do tego wątku incydentalnie, w takich dziełach jak „Prostytutki” (2006) Jurija Moroza czy „Nazywali ją Mumu” (2015) Władimira Mirzojewa. Ten ostatni – oparty na autentycznych wydarzeniach – nie dość, że dotykał delikatnej sprawy obyczajowej, to na dodatek zahaczał o politykę. Podobnie, choć nie tak otwarcie i jednoznacznie, rzecz ma się z „Kup mnie” – (melo)dramatem, który opowiada historię trzech młodych dziewczyn, sprzedających swoje ciała bogaczom w nadziei na lepsze życie.
Nakręcił go Vadim Perelman – twórca, którego życiorys byłby świetnym materiałem na film. Urodził się w 1963 roku w Kijowie (można się domyślać, że w rodzinie o korzeniach żydowskich). Gdy miał dziewięć lat, jego ojciec – główny inżynier hydroelektrowni w Kaniowie na Ukrainie – zginął w wypadku samochodowym. Pięć lat później matka chłopca podjęła decyzję o emigracji; najpierw zabrała syna do Włoch, a stamtąd do Kanady. Vadim za Atlantykiem zdał maturę i rozpoczął studia na uniwersytetach w Edmonton i Toronto (w tym drugim przypadku był to wydział filmowy). Po zdobyciu dyplomu kręcił głównie wideoklipy i teledyski. Ale, jak wielu reżyserów, marzył o karierze w Hollywood, dokąd przeniósł się w 1990 roku. Odtąd wytrwale pracował na swoją pozycję, aż w końcu Steven Spielberg zdecydował się sfinansować pełnometrażowy debiut Perelmana – dramat „Dom z piasku i mgły” (2003), w którym główne role zagrali Ben Kingsley i Jennifer Connelly. Film, mimo że był nominowany do Oscara w trzech kategoriach (najlepsza muzyka, najlepszy aktor i najlepsza aktorka drugoplanowa), nie podbił serc publiczności i ledwie zwrócił poniesione nakłady.
Cztery lata później Perelman dostał drugą szansę, w efekcie czego powstał thriller – z Umą Thurman – „Życie przed oczami”, który okazał się… finansową katastrofą. Po niej nie mając, przynajmniej przez jakiś czas, czego szukać w Los Angeles, reżyser postanowił wrócić do Europy. Nie do rodzinnego Kijowa jednak, ale do Rosji, gdzie szanse na wybicie się w świecie filmowym są przecież znacznie większe. Od tego momentu nakręcił dwa seriale – sensacyjny, opowiadający o Związku Radzieckim w latach 30. i 40. XX wieku, „Popiół” (2013) i współczesne tragikomiczne „Zdrady” (2015) – oraz świąteczno-bożonarodzeniową nowelę „Zazdrość”, która weszła w skład kinowego almanachu „Choinki 5” (2016). A potem zabrał się za trzeci w karierze długi metraż, którym okazało się „Kup mnie”, zrealizowane na podstawie scenariusza Darii Gracewicz, pisarki poznanej przy okazji pracy nad „Zdradami”. Obraz po raz pierwszy pokazany został na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie w czerwcu 2017 roku, jednak na szeroką dystrybucję kinową w Rosji musiał poczekać jeszcze… ponad osiem miesięcy. Kosztował ponoć 900 tysięcy euro. Czy się zwrócił? Od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie pewnie dalsza kariera Perelmana. Jeżeli nie, całkiem możliwe, że przez kolejne lata będzie realizował jedynie seriale telewizyjne.
Bądźmy jednak dobrej myśli. Tym bardziej że „Kup mnie”, chociaż nie jest filmem doskonałym, nie jest też jednak wcale partaniną. Można wprawdzie odnieść wrażenie, że temat luksusowych kobiet do towarzystwa Ukrainiec z kanadyjskim paszportem potraktował nazbyt telenowelowo, ale uczciwie trzeba też przyznać, że w paru momentach potrafił ewidentnie wzruszyć. Akcja rozgrywa się współcześnie w Moskwie. Katia, Liza i Gala mają po dwadzieścia kilka lat i marzą o luksusowym życiu. Chcą być samodzielnie i bogate. Na razie jednak stać je jedynie na wynajmowany wspólnie pokój w starej kamienicy. Ale nie zasypiają gruszek w popiele. Każda ma swój koncept na życie. Pracująca w salonie samochodowym Liza sypia z jego właścicielem Siemionem Siergiejewiczem, co jej się oczywiście opłaca finansowo. Gala i Katia chodzą wieczorami do klubu nocnego w nadziei na to, że zwrócą na siebie uwagę jakiegoś bogatego przedsiębiorcy bądź oligarchy. I nie zraża ich fakt, że często są to ludzie prowadzący bardzo podejrzane interesy i otaczający się zwykłymi bandziorami.
Katia, której reżyser poświęca najwięcej czasu, ma wielką ochotę na biznesmena Kostię, ale niejako w zastępstwie za niego zaczyna umawiać się z poznanym w klubie Surenem. Gdy wreszcie znajdują się sami, w odruchu przyzwoitości dziewczyna chce wrócić do domu – wtedy jednak wydarza się rzecz, która wiele innych kobiet naznaczyłaby zapewne traumą na całe życie. Początkowo wydaje się, że z Katią będzie podobnie, lecz z czasem jej niechęć wobec kochanka niknie (a może po prostu zwycięża pokusa łatwego zarobku) – i wraca do niego. Przychodzi nawet taki moment, kiedy wydaje się, że takie życie może być nie tylko wygodne, ale i beztroskie. To jednak oczywiście ułuda, o czym młode kobiety przekonują się szybko i boleśnie. Perelman miał zapewne zagwozdkę, jak ująć ten dość delikatny temat. Widać, że nie chciał zamieniać swego obrazu w wielkie napomnienie, ale z drugiej strony zależało mu na oddaniu rzeczywistości i niewikłaniu się w moralne dwuznaczności. Stąd pomysł, by w finale tak odmiennie pokierować losami Jekatieriny, Jelizawiety i Galiny. Mimo otaczającego je luksusu, ich los ostatecznie okazuje się mało przyjazny. Nawet jeśli droga jednej z nich prowadzi prosto do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Vadim Perelman nie ma wnikliwości swoich kolegów po fachu z czasów pierestrojki. Interesuje go zastana rzeczywistość, ale nie stara się zajrzeć „pod kołdrę”, poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego młode dziewczyny zachowują się w sposób narażający nie tylko na szwank ich dobre imię, ale również zdrowie czy życie. Jakby wychodził z założenia, że to żadna tajemnica, że i tak wszyscy wiedzą, czemu dzieje się w ten sposób. To podwójnie degradujące dla bohaterek – ich niemoralność traktowana jest bowiem jako coś najzupełniej normalnego; dziwne wydają się dziewczyny, które postępują inaczej. Trudno jednak winić za takie podejście jedynie Perelmana; wszak przeniósł on na ekran scenariusz, który wyszedł spod ręki kobiety. Jedynie w przypadku Jekatieriny twórcy „Kup mnie” wykazali się nieco większą wnikliwością, starając się przedstawić jej relacje z matką. Ale i one tak naprawdę niewiele wyjaśniają. A przecież najciekawsze byłoby poznać właśnie to, co kryje się w zakamarkach umysłów bohaterek. Z jakich wyszły domów. Jakie odebrały wychowanie. Jakie książki, filmy je ukształtowały. Bo przecież nie „puszczają” się tylko dlatego, że są piękne i puste…
W główne postaci dramatu wcieliły się dwie Rosjanki i Ukrainka: Katię zagrała Julia Chłynina („Weekend”, „Legenda o Kołowracie”), Galę – Swietłana Ustinowa („Trasa wybrana”, „Blockbuster”), natomiast Lizę – Anna Adamowicz (dotąd znana głównie z seriali). Niemal wszystkim mężczyznom przypadły do odegrania czarne (lub w najlepszych wypadku szare) charaktery: Iwan Dobronrawow („Gagarin. Pierwszy w kosmosie”, „Judasz”) użyczył swej twarzy Miszy (menedżerowi w salonie samochodowym), Białorusin Anatolij Kot („Dzień nauczyciela”, „Główny”) – Dmitrijowi (ochroniarzowi i kierowcy Konstantina), Aleksandr Obłasow („Dziewczyna z kosą”, „Trener”) – taksówkarzowi, a Ormianin Mikael Dżanibekian („Jedynka”, „Trzęsienie ziemi”) – Surenowi. Za zdjęcia odpowiadał Jurij Nikogosow, który do tej pory pracował jedynie przy komediach i to na dodatek głównie z dwoma reżyserami: Eduardem Oganesianem („Ana-bana”, 2012; „Double Trouble”, 2015) i Dmitrijem Suworowem („Superzłoczyńcy”, 2016; „Rówieśnicy”, 2016; „Rówieśnicy. Nowy zwrot”, 2017). Ścieżka dźwiękowa wyszła zaś spod ręki Ilji Truskowskiego, który jak na artystę „małego ekranu”, poradził sobie całkiem nieźle z symfoniczną partyturą do filmu kinowego.
koniec
30 września 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Słonica w składzie moskiewskiej porcelany
Sebastian Chosiński

21 VIII 2019

Siergiej Gierasimow zapisał się w historii kina radzieckiego dwoma monumentalnymi freskami: opowiadającą o czasach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej „Młodą Gwardią” oraz „Cichym Donem”, czyli opartą na powieści Michaiła Szołochowa historią kozaków dońskich, którzy w czasie wojny domowej w Rosji przeszli na stronę „czerwonych”. „Trzecia córka” jest dziełem o tyle nietypowym, że opowiada historię obyczajową z elementami dramatu społecznego.

więcej »

East Side Story: Dramat w trzynastu aktach
Sebastian Chosiński

18 VIII 2019

Przed tygodniem za sprawą filmu Renata Dawletjarowa mogliśmy spojrzeć na konflikt ukraińsko-rosyjski w Donbasie oczyma Rosjan. Dzisiaj dzięki nowemu dziełu Siergieja Łoźnicy zmieniamy optykę. „Donbas” (już bez żadnych podtytułów) to składający się z trzynastu scen obraz ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy, której mieszkańcy – na przekór losowi – próbują żyć normalnie w absolutnie nienormalnej sytuacji.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Marzenia nie do spełnienia
Sebastian Chosiński

14 VIII 2019

Wasilij Szukszyn jak mało który z twórców radzieckich potrafił wejść w skórę zwykłego człowieka, często przetrąconego przez los i pozbawionego perspektyw, ale nie tracącego nadziei na poprawę swej marnej egzystencji. O tym właśnie chciał opowiedzieć w jednym ze swoich kolejnych filmów – „Wezwij mnie w świetlistą dal”. Zanim jednak doszło do jego realizacji, aktor i reżyser zmarł. Projekt doprowadzili do końca jego przyjaciele – Stanisław Liubszyn i Gierman Ławrow.

więcej »

Polecamy

Polska szkoła plakatu

Z filmu wyjęte:

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.