Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Kirył Plietniow
‹Beze mnie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBeze mnie
Tytuł oryginalnyБез меня
ReżyseriaKirył Plietniow
ZdjęciaMichaił Miłaszyn
Scenariusz
ObsadaLiubow Aksionowa, Rinal Muchamietow, Kirył Plietniow, Władimir Jagłycz, Anna Kamienkowa, Jewgienija Dmitrijewa, Iwan Titiajew, Aleksiej Szewczenkow, Agrippina Stiekłowa, Polina Maksimowa
MuzykaArtiom Michajenkin
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania97 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: „Kiedy mnie już nie będzie…”
[Kirył Plietniow „Beze mnie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kirył Plietniow – przez lata rozwijający swoją karierę aktorską – postanowił pójść za ciosem i po swoim ubiegłorocznym debiucie reżyserskim „Na żywo!” z rozpędu zabrał się za pracę nad kolejnym filmem, na planie którego stanął po obu stronach kamery. Tym razem nakręcił melodramat z wątkiem mistycznym – „Beze mnie” – w którym opowiedział historię dwóch młodych kobiet „osieroconych” przez tego samego mężczyznę.

Sebastian Chosiński

East Side Story: „Kiedy mnie już nie będzie…”
[Kirył Plietniow „Beze mnie” - recenzja]

Kirył Plietniow – przez lata rozwijający swoją karierę aktorską – postanowił pójść za ciosem i po swoim ubiegłorocznym debiucie reżyserskim „Na żywo!” z rozpędu zabrał się za pracę nad kolejnym filmem, na planie którego stanął po obu stronach kamery. Tym razem nakręcił melodramat z wątkiem mistycznym – „Beze mnie” – w którym opowiedział historię dwóch młodych kobiet „osieroconych” przez tego samego mężczyznę.

Kirył Plietniow
‹Beze mnie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBeze mnie
Tytuł oryginalnyБез меня
ReżyseriaKirył Plietniow
ZdjęciaMichaił Miłaszyn
Scenariusz
ObsadaLiubow Aksionowa, Rinal Muchamietow, Kirył Plietniow, Władimir Jagłycz, Anna Kamienkowa, Jewgienija Dmitrijewa, Iwan Titiajew, Aleksiej Szewczenkow, Agrippina Stiekłowa, Polina Maksimowa
MuzykaArtiom Michajenkin
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania97 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dramat „Na żywo!” (2017) był wprawdzie pełnometrażowym debiutem reżyserskim Kiryła Plietniowa – dotąd cenionego i lubianego aktora młodego pokolenia („Pani przystanek, madame!”, „Wiking”, „Trzy dni do wiosny”) – ale wcale nie był jego pierwszą przygodą z filmową reżyserią. Już wcześniej bowiem stworzył on kilka obrazów krótkometrażowych, które nawet zdobywały nagrody na prestiżowych festiwalach, jak chociażby „Występ” (2012), „Pies i serce” (2012), „6.23” (2013), „Nastia” (2015) oraz „Mama” (2016). Trzy ostatnie weszły następnie w skład prezentowanych na dużych ekranach almanachów (odpowiednio: „Nowi Rosjanie”, 2015; „Nowi Rosjanie 2”, 2015; „Mama na zawsze”, 2018). W efekcie Plietniow wyrobił sobie markę i dzisiaj nie musi martwić się o zdobycie pieniędzy na kolejne projekty. Jak na przykład melodramat „Beze mnie”, który do szerokiej dystrybucji kinowej wszedł 11 października tego roku.
Jak zostało wspomniane już wcześniej, to historia miłosnego trójkąta. Ale dość nietypowa, ponieważ – jak w przypadku „Niebieskiego” (1993) Krzysztofa Kieślowskiego – zaczyna się dopiero w momencie śmierci jednego z uczestników tej skomplikowanej uczuciowej łamigłówki. Dlatego na plan pierwszy wybijają się dwie bohaterki dramatu. Kira (nieco starsza z nich) jest malarką, Ksenia – pianistką i nauczycielką muzyki. Obie były zakochane na zabój w Dmitriju, o którym wiemy stosunkowo najmniej. Poza tym, że był ujmującym, dowcipnym, szarmanckim i bardzo przystojnym młodym mężczyzną. Który nie mógł zdecydować się na to, której z kobiet ofiarować swe serce, postanowił więc uszczęśliwiać obie. Dlaczego mowa jest o nim w czasie przeszłym? Ponieważ w momencie kiedy zaczyna się akcja obrazu, Dima już nie żyje. I to właśnie jego choroba, której skutkiem stała się przedwczesna śmierć, skłoniła go do życia pełną parą. Poznajemy go jedynie w retrospekcjach, ale że ich nie brakuje, więc aktor wcielający się w Dmitrija – a jest nim wschodząca gwiazda kina rosyjskiego, choć z pochodzenia Tatar, Rinal Muchamietow („Trzej muszkieterowie”, „Zimne tango”, „Przyciąganie”, „Chwilowe trudności”) – ma sporo czasu na wykazanie się talentem.
Kira po śmierci Dimy nie potrafi się pozbierać, szukając szczęścia w ramionach przygodnych mężczyzn. W dojściu do siebie próbuje jej pomóc stary przyjaciel, Wania, którego zresztą porzuciła niegdyś dla Dmitrija. Pewnego dnia kobieta dostaje zaskakującego esemesa od… nieżyjącego kochanka. Z jego numeru telefonu. Co jeszcze dałoby się jakoś wytłumaczyć, prawda? Bardziej zaskakujące jest to, że osoba wysyłająca wiadomości (bo potem pojawiają się kolejne) wie o sprawach, jakie były tajemnicą tylko ich dwojga. Czyżby więc Dima żył? Bo przecież przysyłanie esemesów z zaświatów wydaje się mało realne… Jedna z wiadomości zawiera pytanie: „Co obiecałaś zrobić, jeżeli umrę?”. Przeczytawszy je, kobieta przystępuje do akcji i jedzie na spotkanie ze swoją byłą konkurentką. Ksenia też nie potrafi ułożyć sobie życia – apatyczna, zrezygnowana, całe dnie spędza w łóżku, rozpamiętując szczęśliwe chwile. By zrealizować obietnicę, Kira musi tchnąć w nią choć odrobinę życia, wyrwać z domu i ruszyć w długą drogę… nad Bałtyk. Od tego momentu kobiety są skazane na swoje towarzystwo, a ich duchowym – w tym przypadku nawet dosłownie – przewodnikiem staje się Dmitrij. Element mistyczny obecny jest w „Beze mnie” niemal do samego finału, dopiero w ostatnich minutach bomba zostaje rozbrojona. Całkiem niepotrzebnie, ponieważ napięcie momentalnie siada.
Scenarzystka Daria Gracewicz („Kup mnie”) miała świetny pomysł na zawiązanie i rozwinięcie akcji, zabrakło go natomiast na sfinalizowanie fabuły. Wyłożenie w ostatnich minutach wszystkiego „kawa na ławę” skutecznie odziera opowieść z towarzyszącej jej przez poprzednie półtorej godziny tajemniczości. Ale z drugiej strony, nie mamy przecież do czynienia z historią grozy czy fantasy, lecz melodramatem – rozwiązanie zagadki nie może więc okazać się nadprzyrodzone. Choć podświadomie widz tego właśnie pragnie – by za przygodą Kiry i Kseni kryło się coś więcej. Jeśli jednak zada się pytanie, co Dmitrij chciał osiągnąć, a odpowiedź na nie będzie brzmieć: porozumienie ponad podziałami, pojednanie zwaśnionych, „owdowiałych” ekskochanek – w takim kontekście rozwój i zwieńczenie całej historii da się logicznie obronić. Nie oczekujmy bowiem, by Plietniow powielał pomysły Kieślowskiego. Zamysł, jaki przyświecał mu, kiedy przystępował do pracy nad „Beze mnie”, nie był wszak aż tak ambitny – chciał po prostu dać nadzieję osobom znajdującym się w podobnej, co Kira i Ksenia, sytuacji. I to mu się udało, choć nie obyło się bez wykorzystania kilku ton cukru.
Główne role żeńskie Plietniow powierzył młodym, niespełna trzydziestoletnim aktorkom: w Kirę wcieliła się Polina Maksimowa (gwiazda seriali, modelka i prezenterka telewizyjna), natomiast w Ksenię – „rozrywana” ostatnimi czasy przez reżyserów Liubow Aksionowa („Salut 7”, „Poza rzeczywistością”, „Strażnicy nocy”). Przygodnego kochanka Kiry, Antona, zagrał Władimir Jagłycz („Jesteśmy z przyszłości”, „Pięć narzeczonych”), a jej przyjaciela Wanię – sam reżyser. Za nostalgiczną muzykę odpowiadał Artiom Michajenkin, dla którego był to już drugi – po „Na żywo!” – soundtrack skomponowany dla Plietniowa. Zdjęcia z kolei wyszły spod ręki operatora Michaiła Miłaszyna, który w ostatnich latach coraz częściej jest zatrudniany do pracy nad wysokobudżetowymi obrazami, jak chociażby komedia przygodowa „Duch” (2015) Aleksandra Wojtinskiego czy – czekający jeszcze na (grudniową) premierę – dramat wojenny „T-34” (2018) Aleksieja Sidorowa.
koniec
21 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Wzruszony Breżniew – bezcenne!
Sebastian Chosiński

6 X 2021

Po „neoprodukcyjnej”, opartej na scenariuszu Aleksandra Gelmana, „Premii” Siergiej Mikaleian postanowił nakręcić film zupełnie inny. W tym celu nawiązał kontakt z dziennikarzem Lwem Arkadjewem, który dekadę wcześniej napisał artykuł o trudnym losie wojennych wdów. On właśnie stał się podstawą kolejnego dzieła Ormianina – dramatu… „Wdowy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.