Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Aleksiej Wasin
‹…inna ja›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł…inna ja
Tytuł oryginalny…другая я
ReżyseriaAleksiej Wasin
ZdjęciaDmitrij Goriewoj
Scenariusz
ObsadaMaria Remer, Anar Chalilow, Aleksandr Korżenkow, Julia Siłajewa, Arina Nikolienko, Siergiej Stoliarow, Władimir Niskow, Jelena Antipowa
MuzykaDmitrij Mazurow, Anna Pingina
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania96 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

XII Sputnik nad Polską: „Płynie, płynie Oka…”

Esensja.pl
Esensja.pl
Debiut Aleksieja Wasina zmieniał się w trakcie powstawania. Początkowo miała to być miłosna historia dwojga nastolatków z rosyjskiej prowincji, ale już po zakończeniu właściwego okresu zdjęciowego reżyser postanowił dokręcić kilka scen w atelier „Mosfilmu”, w efekcie czego „…inna ja” przeobraziła się w dramat psychologiczny o przemocy seksualnej.

Sebastian Chosiński

XII Sputnik nad Polską: „Płynie, płynie Oka…”

Debiut Aleksieja Wasina zmieniał się w trakcie powstawania. Początkowo miała to być miłosna historia dwojga nastolatków z rosyjskiej prowincji, ale już po zakończeniu właściwego okresu zdjęciowego reżyser postanowił dokręcić kilka scen w atelier „Mosfilmu”, w efekcie czego „…inna ja” przeobraziła się w dramat psychologiczny o przemocy seksualnej.

Aleksiej Wasin
‹…inna ja›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł…inna ja
Tytuł oryginalny…другая я
ReżyseriaAleksiej Wasin
ZdjęciaDmitrij Goriewoj
Scenariusz
ObsadaMaria Remer, Anar Chalilow, Aleksandr Korżenkow, Julia Siłajewa, Arina Nikolienko, Siergiej Stoliarow, Władimir Niskow, Jelena Antipowa
MuzykaDmitrij Mazurow, Anna Pingina
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania96 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Niełatwo znaleźć jakiekolwiek informacje o Aleksieju Wasinie, reżyserze dramatu „…inna ja”. Poza tymi, że urodził się w Moskwie w 1979 roku i od lat związany jest z miejscową wytwórnią, dla której realizował programy telewizyjne i sitcomy. Jak każdy w swojej profesji, marzył jednak o tym, aby dostąpić zaszczytu realizacji obrazu kinowego. I doczekał się tego jesienią 2016 roku. Bardzo późny to debiut i może dlatego nie do końca doskonały, sprawiający wrażenie, jakby nakręcił go twórca co najmniej o dekadę, a może i dwie, młodszy. Taki odbiór może też być jednak spowodowany niskim budżetem, w efekcie czego „…inna ja” przypomina produkcję niezależną, która wyszła spod rąk nie zawodowych kinematografistów, ale pasjonatów.
Zaskakuje trochę fakt, że materiał wyjściowy, jaki Wasin otrzymał od scenarzystki Swietłany Sazonowej (do tej pory pracującej jedynie przy serialach i filmach telewizyjnych), różnił się ponoć dość znacznie od tego, co ostatecznie powstało. Kręcone nad „jak Wisła szeroką” rzeką Oką w obwodzie tulskim dzieło było dość sztampową opowieścią o niedojrzałej nastoletniej miłości dwojga wrażliwców – pragnącej zostać malarką Lizy i zafascynowanego artystycznym fryzjerstwem Miszy. Po zmontowaniu filmu reżyser uznał jednak, że to za mało, że taka historia nie obroni się we współczesnym świecie. Dlatego postanowił dodać nowy wątek, który w całości „dokręcono” w pawilonie „Mosfilmu”, bo na ponowny wyjazd w plener brakowało już środków. W efekcie „…inna ja” zamieniła się w dramat społeczno-psychologiczny o przemocy seksualnej.
Trzeba przyznać, że Wasin miał nosa. Nie nakręcił wprawdzie arcydzieła – na co nie pozwolił przede wszystkim marny budżet – ale wyszedł mu film, który nie pozostawia obojętnym. Choć jednak, jak można sądzić, dużo bardziej przejmą się nim widzowie nastoletni, czyli rówieśnicy głównej bohaterki, aniżeli dorośli. Dość egzotyczne jest miejsce akcji – głęboka rosyjska prowincja, wieś zagubiona gdzieś pomiędzy rozległą rzeką a przepastnymi lasami. Liza mieszka tam ze swoją śmiertelnie chorą matką Zinaidą i nadużywającym alkoholu ojczymem Aleksiejem (Liochą). Dziewczynę od lat męczą koszmary senne, którym daje wyraz w swoich „demoniczno-satanistycznych” rysunkach. Koleżanki i koledzy z klasy są przekonani, że Liza nie jest normalna. Ze zrozumieniem odnoszą się do niej jedynie matka i Misza – najbliższy przyjaciel, trochę, jak ona sama, szkolny wyrzutek, dystansujący się od „maczystowskiego” otoczenia.
Zinaidę dręczy to, co stanie się z córką, gdy jej już zabraknie. Prosi więc męża, by zaopiekował się nią. Jak ta opieka może wyglądać, Liza przekonuje się, gdy tylko matka ląduje w szpitalu. Wasin nie epatuje naturalizmem, ale też nie oszczędza widza. To, co najstraszniejsze, przenosi jednak profilaktycznie do świata metafizycznego, oblekając w – bliskie stylistyce horroru – pełne przemocy sny. One są bodajże najmocniejszą stroną obrazu; przekonują również, że reżysera stać na znacznie więcej, pod warunkiem jednak, że producenci mu zaufają i następnym razem nie będą szczędzić środków. Choć trzeba szczerze przyznać, że plenery, które pięknie sfotografował debiutujący w roli operatora aktor Dmitrij Goriewoj („Mroczny świat: Równowaga”, „Gromozeka”), zrekompensowały pewne niedostatki techniczne dzieła.
Główne role zagrali młodzi aktorzy, wówczas jeszcze studenci: w Lizę wcieliła się Masza Remer, natomiast w Miszę – Anar Chalilow, Azer z pochodzenia, który rok wcześniej zadebiutował w komedii romantycznej Michaiła Szewczuka „Zatańcz ze mną”. Ojczym dziewczyny ma z kolei twarz popularnego aktora moskiewskiego Teatru „Satirikon” Aleksandra Korżenkowa („Zadziw mnie”), a jej matka – Julii Siłajewej („Tak tu cicho o zmierzchu…”). Każdy z nich – może poza nazbyt przez większą część czasu ekranowego cukierkowym Miszą / Chalilowem – wywiązał się ze swego zadania na ocenę pozytywną. Warto więc w przyszłości obserwować rozwój kariery obecnie dwudziestopięcioletniej Remer – jeśli tylko nie da się wciągnąć w świat seriali, kino rosyjskie może mieć z niej spory pożytek.
koniec
30 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na duchy zawsze można liczyć
Sebastian Chosiński

13 I 2019

To zaskakujące, jak dobrze w ostatnich dwóch latach kinematografia rosyjska radzi sobie z horrorami. „Przewodnik” (choć może trafniej byłoby nadać temu dziełu tytuł „Przewodniczka”) Ilji Maksimowa to kolejny obraz grozy, który prezentuje się co najmniej przyzwoicie, trzyma w napięciu i robi to – jeśli wierzyć producentom – bez przesadnego wykorzystywania efektów specjalnych.

więcej »

Krótko o filmach: Ludzie w hotelu
Marcin Mroziuk

12 I 2019

Precyzyjna konstrukcja fabuły, umiejętnie budowane napięcie i znakomita gra aktorska sprawiają, że „Źle się dzieje w El Royale” oglądamy naprawdę z zapartym tchem.

więcej »

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
Agnieszka ‘Achika’ Szady

8 I 2019

„Spider-Man. Uniwersum” beztrosko whopsał do kin pod koniec roku, aby zachwiać rankingami, box-office’ami oraz układem błędnikowym widzów. Graficznie jest to zupełnie nowy poziom, a na widok sceny kulminacyjnej Andy Warhol zapewne omdlałby z radości.

więcej »

Polecamy

Karnawał osobliwości

Z filmu wyjęte:

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.