Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Paweł Moskwin
‹Pustka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPustka
Tytuł oryginalnyПустота
ReżyseriaPaweł Moskwin
ZdjęciaRusłan Kosienko
Scenariusz
ObsadaBułat Kinkin, Wenera Szakirowa, Ksenia Maliagina, Michaił Galicki, Renat Galimow, Aleksandr Feldman, Rusłan Janwariew, Marsel Zinatullin, Wadim Nikonorow, Eduard Nasybullin, Artiom Janczenko, Aleksandr Jacenko
MuzykaAnton Szyszkin
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja, Tatarstan
Czas trwania84 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

XII Sputnik nad Polską: Grzechem jest wrócić

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pustka” powstała na peryferiach rosyjskiej kinematografii. Nakręcił ją reżyser o tatarskim pochodzeniu, Paweł Moskwin, który na swój projekt pieniądze zbierał w Internecie. Dlatego prace nad nim ciągnęły się niemal przez cztery lata. Obraz do tej pory nie miał zresztą kinowej premiery. Widzowie „Sputnika” będą więc w gronie uprzywilejowanych, którzy zobaczą go wcześniej niż wielu Rosjan i mieszkańców Tatarstanu.

Sebastian Chosiński

XII Sputnik nad Polską: Grzechem jest wrócić

„Pustka” powstała na peryferiach rosyjskiej kinematografii. Nakręcił ją reżyser o tatarskim pochodzeniu, Paweł Moskwin, który na swój projekt pieniądze zbierał w Internecie. Dlatego prace nad nim ciągnęły się niemal przez cztery lata. Obraz do tej pory nie miał zresztą kinowej premiery. Widzowie „Sputnika” będą więc w gronie uprzywilejowanych, którzy zobaczą go wcześniej niż wielu Rosjan i mieszkańców Tatarstanu.

Paweł Moskwin
‹Pustka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPustka
Tytuł oryginalnyПустота
ReżyseriaPaweł Moskwin
ZdjęciaRusłan Kosienko
Scenariusz
ObsadaBułat Kinkin, Wenera Szakirowa, Ksenia Maliagina, Michaił Galicki, Renat Galimow, Aleksandr Feldman, Rusłan Janwariew, Marsel Zinatullin, Wadim Nikonorow, Eduard Nasybullin, Artiom Janczenko, Aleksandr Jacenko
MuzykaAnton Szyszkin
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja, Tatarstan
Czas trwania84 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Paweł Moskwin przyszedł na świat w 1991 roku w położonym niespełna trzysta kilometrów na południowy-wschód od Kazania, stolicy Tatarstanu, Almietjewsku. Kino pociągało go od najmłodszych lat. Jako dwudziestolatek nakręcił swoje pierwsze dziełko – ośmiominutowe „Mgnienie”, w którym w bardzo skondensowany sposób opowiedział historię młodego artysty malarza, który od pierwszego wejrzenia zakochuje się w dziewczynie spotkanej na przystanku autobusowym i od tej chwili marzy tylko o tym, aby spotkać ją ponownie i namalować jej portret. Po realizacji „Mgnienia” Moskwin nabrał wiatru w żagle, uwierzył w swoje możliwości i postanowił kształcić się dalej w tym kierunku. W 2013 roku podjął więc studia na wydziale kinowym i telewizyjnym kazańskiego Instytutu Kultury, które ukończył przed rokiem. W tym czasie pracował też nad „Pustką” – swym pełnometrażowym debiutem, do którego napisał również scenariusz.
Zdjęcia powstawały w Kazaniu późną jesienią 2016 i zimą 2017 roku; potem zaczął się długi okres postprodukcji, w dużej mierze uzależniony od internetowej zbiórki środków finansowych. Pierwszy próbny pokaz filmu odbył się wprawdzie niemal półtora roku temu, ale później „Pustka” była jeszcze wielokrotnie przerabiana. Reżyser starał się między innymi o zgodę na wykorzystanie w ścieżce dźwiękowej utworów legendarnego zespołu AukcYon (АукцЫон) Leonida Fiodorowa i Olega Garkuszy, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło i zamówił oryginalną muzykę u Antona Szyszkina, co okazało się nadzwyczaj trafną decyzję. Muzyka Szyszkina – rozciągnięta pomiędzy klasyczną awangardą a dark ambientem (a nawet małą odskocznią w stronę techno) – wpisała się bowiem idealnie w mroczną opowieść o niepotrafiącym poradzić sobie z traumą wojenną weteranie wojny w Czeczenii.
„Pustka” pod wieloma względami przypomina inny, pokazywany przed laty na „Sputniku”, dramat – „Wsteczny bieg” (2010) Andrieja Stempkowskiego, którego bohater, podobnie jak Dmitrij Moskwina, próbuje wrócić do normalności po wojnie na Kaukazie. Dimie zajmuje to wyjątkowo dużo czasu. Od zakończenia służby w Czeczenii do przyjazdu do rodzinnego miasta mija bowiem co najmniej kilka lat. Co w tym czasie robił – nie do końca wiadomo, poza tym że chcąc zostać pisarzem, ukończył studia dramaturgiczne. Ale czy w prowincjonalnym mieście Tatarstanu można znaleźć pracę dla… dramaturga? W efekcie – dzięki znajomościom matki – mężczyzna znajduje zatrudnienie w fabryce. Jako weteran wojenny z jednej strony wzbudza szacunek, z drugiej – niezdrową ciekawość. Irytuje go jedno i drugie, ponieważ obie reakcje utrudniają mu zaaklimatyzowanie się w świecie, którego się boi i nie do końca rozumie.
Starając się zminimalizować skutki traumy, przelewa swoje wspomnienia na papier, mając nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce wydać jego autobiograficzną książkę. Tyle że dla współczesnych Rosjan weterani wojen w Afganistanie czy Czeczenii są raczej zadrą i wyrzutem sumienia, aniżeli powodem do chwały, jak ci, którzy w 1945 roku zdobywali Berlin. Kto zatem będzie chciał czytać o emocjach, jakimi targany jest Dima? Rodzinny dom – a w zasadzie mieszkanie w obskurnym bloku – wcale więc nie okazuje się, jak sądził, azylem, w którym wyleczy rany. Wszystko w nim przypomina mu przeszłość, przywołuje tragiczne wspomnienia, sypie sól na wciąż niezagojone rany. Nic nie przynosi ukojenia. W roli Dmitrija – w połowie Rosjanina, w połowie Tatara – Moskwin obsadził swojego rówieśnika, Bułata Minkina – aktora niezależnego teatru Reginy Sattarowej – dla którego był to pierwszy występ przed kamerą. I to na ekranie widać. Dima jest spięty, mechaniczno-robotyczny i naprawdę trudno uznać, że taka właśnie miała być jego kreacja.
Jeśli jednak tak to sobie zaplanował Moskwin i świadomie w ten sposób pokierował aktorem – popełnił błąd. Dmitrij jest zdecydowanie nazbyt zdystansowany i nieobecny, nie angażuje widza emocjonalnie; Minkin nie przydaje swojemu bohaterowi wiarygodności. Ani gdy dręczą go koszmary i wyrzuty sumienia z powodu śmierci brata, ani gdy – w średnio atrakcyjnych scenach walki wręcz – rozprawia się z miejscowymi żulami. Pod tym względem bohater „Wstecznego biegu” był dużo bardziej przekonujący. Na uwagę zasługuje natomiast na pewno forma filmu, nawiązująca zarówno do twórczości Andrieja Tarkowskiego (vide długie ujęcia i powolna narracja, efekt płynięcia kamery, nasączenie fabuły motywami religijnymi), jak i Aleksieja Bałabanowa (kamera podążająca bezpośrednio za bohaterem, podglądająca go, przydający opowieści charakter paradokumentu). I jest jeszcze chwalona wcześniej muzyka Szyszkina, który bez najmniejszych wątpliwości – przynajmniej w niektórych kompozycjach – musiał inspirować się ścieżkami dźwiękowymi Eduarda Artiemjewa z obrazów Tarkowskiego.
koniec
9 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na duchy zawsze można liczyć
Sebastian Chosiński

13 I 2019

To zaskakujące, jak dobrze w ostatnich dwóch latach kinematografia rosyjska radzi sobie z horrorami. „Przewodnik” (choć może trafniej byłoby nadać temu dziełu tytuł „Przewodniczka”) Ilji Maksimowa to kolejny obraz grozy, który prezentuje się co najmniej przyzwoicie, trzyma w napięciu i robi to – jeśli wierzyć producentom – bez przesadnego wykorzystywania efektów specjalnych.

więcej »

Krótko o filmach: Ludzie w hotelu
Marcin Mroziuk

12 I 2019

Precyzyjna konstrukcja fabuły, umiejętnie budowane napięcie i znakomita gra aktorska sprawiają, że „Źle się dzieje w El Royale” oglądamy naprawdę z zapartym tchem.

więcej »

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
Agnieszka ‘Achika’ Szady

8 I 2019

„Spider-Man. Uniwersum” beztrosko whopsał do kin pod koniec roku, aby zachwiać rankingami, box-office’ami oraz układem błędnikowym widzów. Graficznie jest to zupełnie nowy poziom, a na widok sceny kulminacyjnej Andy Warhol zapewne omdlałby z radości.

więcej »

Polecamy

Karnawał osobliwości

Z filmu wyjęte:

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.