Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹Nocny recepcjonista›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNocny recepcjonista
Tytuł oryginalnyThe Night Manager
Dystrybutor Kino Świat VOD
Data premiery7 kwietnia 2018
ReżyseriaSusanne Bier
ZdjęciaMichael Snyman
Scenariusz
ObsadaHugh Laurie, Tom Hiddleston, Elizabeth Debicki, Olivia Colman, Alistair Petrie, Michael Nardone, Hovik Keuchkerian
MuzykaVíctor Reyes
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania45 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nienagannie ułożony drapieżnik
[„Nocny recepcjonista” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Doskonały aktorsko i piękny wizualnie serial „Nocny recepcjonista” zaskakująco dobrze oddaje treść i nastrój powieści Johna Le Carre, zważywszy jak wiele zmieniono w oryginalnej historii.

Anna Nieznaj

Nienagannie ułożony drapieżnik
[„Nocny recepcjonista” - recenzja]

Doskonały aktorsko i piękny wizualnie serial „Nocny recepcjonista” zaskakująco dobrze oddaje treść i nastrój powieści Johna Le Carre, zważywszy jak wiele zmieniono w oryginalnej historii.

‹Nocny recepcjonista›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNocny recepcjonista
Tytuł oryginalnyThe Night Manager
Dystrybutor Kino Świat VOD
Data premiery7 kwietnia 2018
ReżyseriaSusanne Bier
ZdjęciaMichael Snyman
Scenariusz
ObsadaHugh Laurie, Tom Hiddleston, Elizabeth Debicki, Olivia Colman, Alistair Petrie, Michael Nardone, Hovik Keuchkerian
MuzykaVíctor Reyes
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania45 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W posłowiu do najnowszego wydania „Nocnego recepcjonisty”, tego z serialową okładką, John Le Carre zwierza się ze swoich, delikatnie mówiąc, mieszanych uczuć, gdy po kolei informowano go o planowanych przeróbkach. Powieść rozgrywającą się w czasach operacji Pustynna Burza, opowiadającą przede wszystkim o transporcie broni do Ameryki Południowej, przeniesiono w czas arabskiej wiosny i ograniczono fabularnie do Bliskiego Wschodu. Zniknął wspaniały prywatny jacht i Karaiby – trudno dziwić się rozczarowaniu autora – a do tego agent prowadzący śledztwo z Leonarda Burra przeistoczył się w Angelę Burr. W zaawansowanej ciąży.
Narzucające się panu Le Carre pytanie „Czemu nie napiszecie jakiejś własnej historii?” nie zaskakuje. Jednak ostatecznie był zachwycony powstałym filmem – tak bowiem należy traktować ten ośmioodcinkowy serial: jako konkretną, spójną historię opowiedzianą w dłuższej niż kinowa formie. Mnie również adaptacja „Nocnego recepcjonisty” bardzo się podobała, a zmiany raczej podkreślają niż rozmywają wymowę oryginału.
Przeniesienie w dzisiejsze czasy zazwyczaj dobrze wpływa na odbiór tego typu sensacyjnych historii, które pisane były jako współczesne. Podnosi to stawkę emocjonalną dla widza. Nie da się też ukryć, że dla Europejczyków obecnie Bliski Wschód jest tematem budzącym dyskomfort – ten właśnie, o który chodziło autorowi. Zastanawiałam się, czy konieczne było eskalowanie okropieństw (opis tragedii podczas Dnia Sportu, bardzo wprost dodanie powiązania jej z Roperem, skutki testów broni w wykonaniu Jonathana), lecz uznałam, że mogą one stanowić przeciwwagę dla charyzmy Laurie’ego, w którego wykonaniu Richard Roper może wydawać się widzowi zbyt atrakcyjny.
Angela Burr, rewelacyjnie grana przez Olivię Colman, wcale nie przekreśla Leonarda Burra. W jakiś przedziwny sposób wręcz oddaje istotę tej postaci lepiej, niż gdyby pozostała męska: dla mnie książkowy Burr to była przede wszystkim silnie nacechowana emocjonalnie troska o Pine’a. Był zdeterminowany, by ująć Ropera, lecz również – by chronić pracownika operacyjnego w akcji. Ciepło, jakie przebija przez psychiczną siłę Angeli, to wcale nie jest nowy, „kobiecy” dodatek do tej postaci, tylko jej pełniejsze sportretowanie.
Hugh Laurie w roli Ropera jest odpowiednio czarujący i odpychający, Tom Hollander – demoniczny jako major Corkoran, Elisabeth Debicki jest Jed dokładnie taką, jak być powinna: żywiołowe „piękne stworzenie”, arystokratycznie wyniosła i lśniąca jak klejnot. No i oczywiście sam Jonathan Pine odgrywany przez Toma Hiddlestone’a: układny, wymuskany, wyrafinowany i wprost przerażający, gdy w jednym z końcowych odcinków zabija człowieka gołymi rękami. Wiele brutalności serwuje nam obecne kino, a mimo to nie pamiętam, kiedy ostatnio scena mordu zrobiła na mnie tak silne wrażenie.
Serial jest z książką bardzo silnie powiązany na poziomie dialogów, poszczególnych scen budujących relacje między postaciami. Dopracowane, obłędnie piękne kadry też w jakiś sposób korespondują z atmosferą dbałości o szczegół, którą autor wprowadzał w „luksusowych” fragmentach powieści. Z ciekawostek: John Le Carre pojawia się na chwilę w kadrze, w scenie awantury o sałatkę z homara.
Najwięcej zmian pojawiło się w finale, tych koniecznych z racji zmiany kontekstu politycznego i lokalizacji, ale też takich, które rozwijają historię bardziej w stronę, jakiej spodziewa się widz. Pewne rzeczy muszą się domknąć, konfrontacje nastąpić, musi też dojść do otwartej przemocy również tam, gdzie w oryginale nie było jej w najmniejszym zakresie (choć przyznaję, jest to scena, z której naprawdę żal byłoby zrezygnować: Frisky i room service). Nie lubię, kiedy przy ekranizacji nietypowe rozwiązania fabularne zastępowane są bardziej typowymi, lecz przyjmijmy, że w tym przypadku zrobiono to z taką klasą, że można to twórcom wybaczyć.
koniec
28 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Bohaterowie z bylin i kijowski nastolatek
Sebastian Chosiński

26 V 2019

Historia średniowiecznej Rusi to, mimo wielu lat eksploatacji tego tematu przez filmowców (i to już w czasach radzieckich), wciąż nieprzebrane źródło pomysłów dla zdolnych, o bogatej wyobraźni scenarzystów. Nie ma się więc co dziwić, że nasi wschodni sąsiedzi co jakiś czas kręcą obraz, w którym przenoszą widzów o kilkaset lat wstecz. Tak jest w przypadku ukraińskiej „Twierdzy” Jurija Kowalowa, w której podróż w XII wiek odbywamy razem z żyjącym w naszych czasach nastolatkiem Wiktorem.

więcej »

Magiczne słowo: „Shazam!”
Sebastian Chosiński

25 V 2019

Można odnieść wrażenie, że w ostatnim czasie projekt pod hasłem DC Extended Universe włączył drugi bieg. Sześć miesięcy temu swoją premierę miał niezły „Aquaman”, a w marcu tego roku wcale nie gorszy od niego, choć skierowany do nieco młodszej widowni, „Shazam!”. A jeszcze atrakcyjniej wyglądają plany na rok przyszły. Czy to wystarczy jednak, aby zmniejszyć dystans do Marvel Cinematic Universe?

więcej »

Nic nowego pod słońcem
Miłosz Cybowski

20 V 2019

Pierwszy „John Wick” mógł jeszcze zaskakiwać bezkompromisowością, drugi, mimo pewnej sztampy, oferował jeszcze więcej, natomiast trójka… Trójka w żadnym wypadku nie pozostaje w tyle.

więcej »

Polecamy

Tania siła robota

Z filmu wyjęte:

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Makabra (anatomiczna)
— Jarosław Loretz

Rezydencja marzeń (producentów filmowych)
— Jarosław Loretz

Dzielny mały skuter
— Jarosław Loretz

Grunt to dobra służąca
— Jarosław Loretz

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

San Sebastian 2014: Krytyczna decyzja
— Marta Bałaga

Którędy do lepszego świata?
— Joanna Pienio

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.