Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 lutego 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Żora Kryżownikow, Dmitrij Kisieliow, Aleksandr Karpiłowski, Aleksiej Nużnyj, Aleksandr Kott
‹Nowe choinki›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowe choinki
Tytuł oryginalnyЁлки новые
ReżyseriaŻora Kryżownikow, Dmitrij Kisieliow, Aleksandr Karpiłowski, Aleksiej Nużnyj, Aleksandr Kott
ZdjęciaIwan Lebiediew, Lewan Kapanadze, Siemion Jakowlew, Siergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaIwan Urgant, Siergiej Swietłakow, Dmitrij Nagijew, Jelena Jakowlewa, Daniił Wachruszew, Julia Aleksandrowa, Giennadij Turantajew, Anton Bogdanow, Walentina Mazunina, Anfisa Czornych, Siergiej Puskiepalis, Daniił Murawjow-Izotow, Jekatierina Klimowa, Władisław Pietrow
MuzykaPaweł Jesienin, Jurij Potiejenko, Ilja Łagutienko
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania86 minut
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Od Petersburga po Chabarowsk

Esensja.pl
Esensja.pl
„Choinki” to realizowany od 2010 roku cykl kinowych nowel, których premiera odbywa się zawsze w okresie noworoczno-świątecznym (sic!). Tematyka i przesłanie są zatem oczywiste. W ciągu ośmiu lat powstało w sumie siedem filmów – i prawdopodobnie więcej już nie będzie. My przyglądamy się dzisiaj obrazowi przedostatniemu w serii – „Nowym choinkom” – pod którym podpisało się pięciu twórców.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Od Petersburga po Chabarowsk

„Choinki” to realizowany od 2010 roku cykl kinowych nowel, których premiera odbywa się zawsze w okresie noworoczno-świątecznym (sic!). Tematyka i przesłanie są zatem oczywiste. W ciągu ośmiu lat powstało w sumie siedem filmów – i prawdopodobnie więcej już nie będzie. My przyglądamy się dzisiaj obrazowi przedostatniemu w serii – „Nowym choinkom” – pod którym podpisało się pięciu twórców.

Żora Kryżownikow, Dmitrij Kisieliow, Aleksandr Karpiłowski, Aleksiej Nużnyj, Aleksandr Kott
‹Nowe choinki›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNowe choinki
Tytuł oryginalnyЁлки новые
ReżyseriaŻora Kryżownikow, Dmitrij Kisieliow, Aleksandr Karpiłowski, Aleksiej Nużnyj, Aleksandr Kott
ZdjęciaIwan Lebiediew, Lewan Kapanadze, Siemion Jakowlew, Siergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaIwan Urgant, Siergiej Swietłakow, Dmitrij Nagijew, Jelena Jakowlewa, Daniił Wachruszew, Julia Aleksandrowa, Giennadij Turantajew, Anton Bogdanow, Walentina Mazunina, Anfisa Czornych, Siergiej Puskiepalis, Daniił Murawjow-Izotow, Jekatierina Klimowa, Władisław Pietrow
MuzykaPaweł Jesienin, Jurij Potiejenko, Ilja Łagutienko
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania86 minut
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tradycja kręcenia filmów noworoczno-świątecznych liczy sobie w Rosji kilka dekad. Z tą różnicą, że w epoce Związku Radzieckiego nie podkreślano oczywiście sakralnego charakteru tego okresu. Wiele z powstałych do końca lat 80. XX wieku dzieł, kręconych głównie w stylistyce komedii romantycznych bądź humorystycznych musicali, zyskiwało ogromną popularność. Do dzisiaj stacje telewizyjne na przełomie grudnia i stycznia obowiązkowo powtarzają chociażby legendarne obrazy Eldara Riazanowa: „Noc karnawałową” (1956) oraz „Ironię losu” (1975), w której główną rolę żeńską zagrała Barbara Brylska. Nic zatem dziwnego, że kinematografia rosyjska postanowiła tradycję tę podtrzymywać. Inna sprawa, że chyba żaden ze zrealizowanych po 1991 roku filmów nie tylko nie zdobył takiej popularności, jak wiele wcześniejszych, ale przede wszystkim nie dorównał im poziomem. Nie udało się to zresztą również remake’om wyżej wymienionych.
Kontynuację „Ironii losu” miał początkowo nakręcić sam Eldar Riazanow, ale ostatecznie odmówił, wyrażając zgodę jedynie na pojawienie się na ekranie w malutkim epizodzie. W efekcie zadania tego podjął się Timur Bekmambetow – Kazach, który chwilę wcześniej zyskał sporą popularność opartą na powieściach Siergieja Łukjanienki fantastyczno-wampiryczną dylogią „Straż nocna” (2004) i „Straż dzienna” (2006). Z czasem tematyka świąteczna wciągnęła Bekmambetowa, choć może po prostu dostrzegł w niej – jako producent – możliwość zarobienia sporych pieniędzy. W każdym razie trzy lata później stał się pomysłodawcą „Choinek” – świątecznego almanachu, zrealizowanego przez kilku zaprzyjaźnionych z nim scenarzystów i reżyserów. Film spodobał się do tego stopnia, że w kolejnych latach (2011, 2013, 2014, 2016, 2017 i 2018) – zawsze krótko przed Sylwestrem – na ekrany trafiały kolejne odsłony cyklu. Chronologicznie szósta, zatytułowana „Nowe choinki”, miała swoją premierę 21 grudnia 2017 roku.
Tym razem Bekmambetow ograniczył się do roli producenta, reżyserię poszczególnych nowel oddając w ręce swoich nieco mniej doświadczonych kolegów po fachu: Żory Kryżownikowa (twórcy komedii romantycznych „Gorzko!” i „Gorzko! 2”), Aleksandra Karpiłowskiego, Dmitrija Kisieliowa („Czarna Błyskawica”, „Czas pionierów”), Aleksieja Nużnego (dramat kryminalny „Tłumacz”, komedia obyczajowa „Odchudzam się”) oraz – z jakiegoś niezrozumiałego powodu niewymienionego w napisach początkowych ani końcowych – Aleksandra Kotta („Twierdza brzeska”, „Próba”, „Spitak”). Każdy z nich, organizujący sobie na własną rękę scenariusz, opowiedział osobną historię, nie dbając nawet zbytnio o to, aby się one ze sobą zazębiały. Chodziło głównie o to, aby każdą z nowel wieńczył podkreślający magię świąt happy end. I tak właśnie się dzieje.
Każda z opowieści rozgrywa się – to tradycja tej serii – w innym mieście Rosji. Od Petersburga, poprzez Niżny Nowogród, Tiumeń i Nowosybirsk, aż po Chabarowsk. To tak dla przypomnienia – by wszyscy wiedzieli, że nie ma na świecie państwa rozleglejszego i potężniejszego. Nowela noweli nie jest równa. Najzabawniej prezentuje się ta „petersburska”, której bohaterami są pojawiający się w tej serii od samego początku biznesmen Boris i jego przyjaciel Żenia. Otóż okazuje się, że ten drugi przez nieuwagę spalił swój dom i w poszukiwaniu dachu nad głową postanowił skorzystać z dobroci starego druha. Problem w tym, że wprowadza się do Borisa wraz z żoną, teściami, trojgiem dzieci i psem. Oraz… piecem do pieczenia chleba, który cudem uniknął tragicznego losu. Domyślacie się, że to musi skończyć się źle, prawda? Pozostałe historyjki to rozgrywane na różnym poziomie jakości romantyczne komedie. W „tiumeńskiej” właściciel szkoły przetrwania Jurij stara się przekonać do siebie Andrieja, syna swej kochanki, zabierając go na surwiwalową wycieczkę do lasu po choinkę.
W „nowosybirskiej” średnio atrakcyjna Galina pragnie wyrwać swego lekarza z rąk ślicznej pielęgniarki Katieriny, choć Denis właśnie z nią planuje ślub. W „chabarowskiej” – najbardziej hollywoodzkiej w treści – dziesięcioletni Jegor, zirytowany niskim poziomem intelektualnym kolejnych dziewczyn swego ojca, postanawia wziąć sprawy we własne ręce i znaleźć sobie mamę, czym ujmuje pewną telewizyjną dziennikarkę. Z kolei w historii rozgrywającej się w Niżnym Nowogrodzie będąca w zaawansowanej ciąży Śnieżynka – Marina z pomocą Dziadka Mroza pochodzenia azjatyckiego przywraca wiarę w sens życia samotnej i również ciężarnej Julii. Nawet jeżeli punkt wyjścia bywa gorzki, zakończenie w każdym z pięciu przypadków jest słodkie. Ba! zdecydowanie zbyt słodkie i tym samym mało wiarygodne. Ale czy ktoś jeszcze oczekuje od takich filmów wiarygodności? Chodzi przecież przede wszystkim o to, aby idąc do kina, na półtorej godziny zapomnieć o codziennych troskach, pośmiać się i wzruszyć. I opuścić salę z iluzją powszechnego okołoświątecznego szczęścia.
Tradycyjnie na planie „Choinek” zgromadzono plejadę gwiazd i gwiazdeczek kina rosyjskiego. Do tych pierwszych na pewno zaliczyć należy grającego Wiktora Orłowa, ojca młodziutkiego Jegora, Siergieja Puskiepalisa („Karp rozmrożony”), wcielającego się w Borisa Iwana Urganta („Wysocki”) oraz Dmitrija Nagijewa („Klatka”), czyli speca od surwiwalu. Tych drugich jest oczywiście więcej, jak chociażby Siergiej Swietłakow („Beduin”) – filmowy Żenia, Anton Bogdanow („T-34”) – Denis, Walentina Mazunina („Arytmia”) – Galina, Jekatierina Klimowa („Mecz”) – dziennikarka Ksenia czy Anfisa Czornych („Geograf przepił globus”) – pielęgniarka Katia. Dodatkową atrakcją filmu dla wielbicieli rosyjskiego popu mogą być także pojawiające się w ścieżce dźwiękowej liczne przeboje. „Mogą” nie oznacza jednak, że naprawdę są. Choć to oczywiście głównie kwestia gustu…
koniec
27 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chłopcy bawią się w Mad Maksy, a dziewczyny w ślub
Konrad Wągrowski

21 II 2019

Postapokaliptyczny wyniszczony świat przyszłości, regularnie najeżdżany przez przybyszy z innej planety. Międzygwiezdna podróż w towarzystwie kosmicznego awanturnika. Skomplikowana pętla czasowa. Zmiennokształtna królowa planety z obcego systemu gwiezdnego, która bierze ślub z ubranym na biało Batmanem. A wszystko to w realiach jednej piwnicy i jednego pokoju dziecięcego. Oj, trzeba przyznać, że fantazji twórcom drugiej „Lego Przygody” nie brakowało. Tylko czy dziecięcy widz jest w stanie się w (...)

więcej »

Krótko o filmach: Z nutką nostalgii
Marcin Mroziuk

19 II 2019

Wielu wybitnych aktorów pod koniec kariery grywa w filmach znacznie poniżej ich poziomu. Na szczęście nie dotyczy to Roberta Redforda, którego rola w „Gentlemanie z rewolwerem” w pełni zasłużyła na nominację do Złotego Globu. Zresztą jego partnerzy na planie wcale nie ustępują mu umiejętnościami.

więcej »

East Side Story: Tyle demona, ile trucizny w zapałce
Sebastian Chosiński

17 II 2019

Mam z tym filmem problem. Z jednej strony doceniam jego awangardową formę, z drugiej drażni mnie dezynwoltura, z jaką autor podchodzi do fabuły. Cieszą mnie nawiązania do rosyjskiej tradycji, ale martwi fakt, że wszystko to nie zmierza do jakiegoś określonego celu, a zatapia się jedynie w imitowaniu stylu Davida Cronenberga czy Nicolasa Windinga Refna. Jaki obraz wzbudził we mnie takie kontrowersje? „Rosyjski demon” Grigorija Konstantinopolskiego.

więcej »

Polecamy

Wonder Wheel

Z filmu wyjęte:

Wonder Wheel
— Jarosław Loretz

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Jeszcze à propos jedzenia
— Jarosław Loretz

Smacznego z Ameryki
— Jarosław Loretz

Telewizja cię zje!
— Jarosław Loretz

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Tyle demona, ile trucizny w zapałce
— Sebastian Chosiński

Nie budźcie widzów ze snu!
— Sebastian Chosiński

Miłość w obliczu śmierci
— Sebastian Chosiński

Szczęście na pstrym koniu jeździ
— Sebastian Chosiński

Na duchy zawsze można liczyć
— Sebastian Chosiński

Czołgowe „w samo południe”
— Sebastian Chosiński

„…lecz po latach zekom miesza się w rozumach”
— Sebastian Chosiński

Pięciu pancernych (bez psa)
— Sebastian Chosiński

Wszystko na marne
— Sebastian Chosiński

Bezprawie i niesprawiedliwość
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Sputnik 2014: W stepie szerokim…
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.