Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Adam McKay
‹Vice›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułVice
Dystrybutor Forum Film
Data premiery11 stycznia 2019
ReżyseriaAdam McKay
ZdjęciaGreig Fraser
Scenariusz
ObsadaChristian Bale, Amy Adams, Steve Carell, Sam Rockwell, Jesse Plemons, Eddie Marsan, Alison Pill, Shea Whigham
MuzykaNicholas Britell
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania132 min
Gatunekbiograficzny, dramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Demiurg
[Adam McKay „Vice” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Vice” Adama McKaya wyszedł ostatecznie z tegorocznej ceremonii Oscarowej z jedną statuetką – za charakteryzację. Najzupełniej zasłużoną, ale pewnie ambicje twórców były większe. W końcu to kino polityczne, które chciało przez pryzmat pewnej jednostki spojrzeć kompleksowo na nasze czasy.

Konrad Wągrowski

Demiurg
[Adam McKay „Vice” - recenzja]

„Vice” Adama McKaya wyszedł ostatecznie z tegorocznej ceremonii Oscarowej z jedną statuetką – za charakteryzację. Najzupełniej zasłużoną, ale pewnie ambicje twórców były większe. W końcu to kino polityczne, które chciało przez pryzmat pewnej jednostki spojrzeć kompleksowo na nasze czasy.

Adam McKay
‹Vice›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułVice
Dystrybutor Forum Film
Data premiery11 stycznia 2019
ReżyseriaAdam McKay
ZdjęciaGreig Fraser
Scenariusz
ObsadaChristian Bale, Amy Adams, Steve Carell, Sam Rockwell, Jesse Plemons, Eddie Marsan, Alison Pill, Shea Whigham
MuzykaNicholas Britell
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania132 min
Gatunekbiograficzny, dramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Adam McKay (reżyser i twórca scenariusza) bohaterem swego filmu czyni Dicka Cheneya, najbardziej znanego jako wiceprezydenta za czasów rządów George’a W. Busha, ale też polityka z wieloletnim stażem, który swą karierę zaczynał pod koniec lat 60., był potem szefem personelu Białego Domu za prezydentury Geralda Forda, kongresmenem, sekretarzem obrony za prezydentury George’a W.S. Busha i wreszcie wiceprezydentem. Karierę polityczną Cheneya McKay przedstawia jako sposób na wyrwanie się z alkoholizmu. Młody chłopak, bez pomysłu na życie, zapijający smutki i wałęsający się bez celu, zostaje zmotywowany przez swą energiczną dziewczynę (kapitalna jak zwykle Amy Adams). Udaje mu się znaleźć zaczepienie przy biurach prominentnych polityków Partii Republikańskiej i od tej chwili wie już co w życiu robić. Pnie się bez skrupułów po kolejnych szczeblach kariery politycznej, co prowadzi go ostatecznie do roli wiceprezydenta. Wie dobrze, że jest to funkcja tylko z pozoru istotna, w gruncie rzeczy w amerykańskim systemie głównie reprezentatywna. Zna zapewne żart Marka Twaina, mówiący, że było sobie dwóch braci, z których jeden został marynarzem, a drugi wiceprezydentem i od tej chwili słuch po nich zaginął. Ale Cheney, poznawszy chwiejnego i niedoświadczonego Busha, zaczyna widzieć dla siebie szansę…
Filmowa opowieść o Dicku Cheneyu czyni z niego nie tylko realnego lidera, demiurga, za kulisami pociągającego za sznurki, posługując się prezydentem-figurantem, ale też osobę, która w jakimś stopniu odpowiada za większość zła współczesnego świata – kryzys gospodarczy, zanieczyszczenie środowiska, efekt cieplarniany, destabilizację obszarów Bliskiego Wschodu, kryzys uchodźczy… Przesada? Zapewne tak, choć z naszą wiedzą o kulisach światowej polityki trudno będzie zakwestionować nieprawdziwość przedstawionych faktów. Ale pytanie, czy osoba pozbawiona tak naprawdę własnych poglądów, wzór politycznego karierowicza, byłaby w stanie być aż tak wpływowa, pozostaje. McKay nie odmawia swemu bohaterowi ludzkich cech, przyznaje na przykład, że Cheney decyduje się nie poświęcać swojej córki na ołtarzu swej kariery politycznej. Gdy ta przyznaje, że jest lesbijką, Cheney, wiedząc jak taka informacja mogłaby być odebrana przez jego ultrakonserwatywnych wyborców, na pewien czasy wycofuje się z polityki na rzecz biznesu. Ale poza tym gestem serca mamy tu do czynienia ze skrajnie cynicznym bohaterem, dla którego największą wartością jest kariera i w gruncie rzeczy swe poglądy dostosowuje do potrzeby chwili. W innej konfiguracji, gdyby nie zafascynował się stylem bycia Donalda Rumsfelda, mógłby spokojnie robić karierę jako demokrata. Ale i te fascynacje nie są wieczne – gdy przyjdzie potrzeba Cheney jest w stanie bez wyrzutów sumienia porzucić dawnego mentora.
Od strony realizacyjnej mamy do czynienia z połączeniem dramatu politycznego ze swego rodzaju czarną komedią, z łamaniem czwartej ściany nieco w stylu niedawnego „Big Short”. Ten miszmasz daje lekkie poczucie niespójności przyjętej konwencji i trochę ukrywa główne przesłanie filmu, choć przynajmniej z pewnością nie ma nudy podczas seansu. Mimo wszystko odnosi się wrażenie, że o ile w „Big Short” koncepcja była spójna, to w „Vice” poważny momentami dramat polityczny nieco niespodziewanie jest przerywany odjechanymi żartami w stylu rozważań, czy dobrym pomysłem jest zakładanie peruczek na penisy i masturbowanie się przed Białym Domem, co ma symbolizować talent Cheneya do przekonywania innych ludzi do naprawdę absurdalnych idei.
Złego słowa nie można za to powiedzieć o aktorstwie – znakomity jest, ukryty pod doskonałą charakteryzacją Christian Bale w głównej roli, świetnie wypada na drugim planie Sam Rockwell w roli prezydenta Busha, Amy Adams daje popis w kreacji współczesnej lady Makbet, bardzo dobry jest też Steve Carell w roli Donalda Rumsfelda, najpierw buńczucznego i bezczelnego, potem zgaszonego i przegranego. Szkoda jedynie, że film nie potrafi dobrze na koniec podsumować tej opowieści. Bo co właściwie oglądaliśmy? Zwykłą biografię, prezentującą nieznane fakty z życia swego bohatera? Opowieść o cynizmie współczesnej polityki? Źródło problemów współczesnego świata? Żaden z tych tematów nie wybrzmiewa dostatecznie mocno w filmowym finale.
koniec
26 lutego 2019

Komentarze

26 II 2019   20:39:40

"Bo co właściwie oglądaliśmy?"
Niech pan nie udaje naiwniaka. To po prostu kolejny film z cyklu "jak źli są Republikanie(prawica, konserwatyści)". W domyśle - głosujcie na Demokratów. A pan tu coś o jakimś "kinie politycznym". Nie ma czegoś takiego. Jest od kilkudziesięciu lat walenie w prawą stronę sceny politycznej bo na to są pieniądze od producentów i sponsorów. Kto chce, niech łyka.

01 III 2019   11:28:46

I wszystkiemu winna cywilizacja śmierci!!!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Krótko o filmach: Zabawa z żywymi trupami
Marcin Mroziuk

9 IX 2019

Skoro za kręcenie filmu o zombie wziął się Jim Jarmusch, to można było z góry zakładać, że „Truposze nie umierają” nie będą kolejnym krwawym horrorem mającym wzbudzić u widzów przerażenie. I rzeczywiście, sceny obserwowane na ekranie nie mrożą nam krwi w żyłach, lecz prowokują do śmiechu. Nie da się jednak ukryć, że autor „Inaczej niż w raju” ma w swym dorobku dzieła zdecydowanie bardziej udane.

więcej »

Polecamy

Po szkielecie poznasz ich

Z filmu wyjęte:

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (2)
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Lisy w krainie wilków
— Grzegorz Fortuna

Ostatni będą pierwszymi
— Piotr Dobry

Tegoż autora

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.