Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jee-woon Kim
‹Illang: Wilcza brygada›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIllang: Wilcza brygada
Tytuł oryginalny인랑 [Illang]
Dystrybutor Netflix
Data premiery19 października 2018
ReżyseriaJee-woon Kim
Scenariusz
ObsadaWoo-sung Jung, Dong-won Gang, Hyo-Joo Han, Ye-ri Han, Minho Choi, Jun-ho Heo, Jin-ho Choi, Moo Yul Kim
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiKorea Południowa
Czas trwania139 min
WWW
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
[Jee-woon Kim „Illang: Wilcza brygada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niektórych rzeczy nie warto poprawiać. Świetnym tego przykładem jest koreański „Illang: Wilcza brygada”.

Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Wilczy apetyt
[Jee-woon Kim „Illang: Wilcza brygada” - recenzja]

Niektórych rzeczy nie warto poprawiać. Świetnym tego przykładem jest koreański „Illang: Wilcza brygada”.

Jee-woon Kim
‹Illang: Wilcza brygada›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIllang: Wilcza brygada
Tytuł oryginalny인랑 [Illang]
Dystrybutor Netflix
Data premiery19 października 2018
ReżyseriaJee-woon Kim
Scenariusz
ObsadaWoo-sung Jung, Dong-won Gang, Hyo-Joo Han, Ye-ri Han, Minho Choi, Jun-ho Heo, Jin-ho Choi, Moo Yul Kim
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiKorea Południowa
Czas trwania139 min
WWW
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W 1986 roku Mamoru Oshii stworzył pierwszą historię o Wilczej Brygadzie, jednostce specjalnej przeznaczonej do zwalczania terroryzmu, rozkrzewionego po dziesięcioletniej okupacji niemieckiej (Rosjanie przegrali pod Stalingradem, Stauffenbergowi udało się zabić Hitlera). Po słuchowisku radiowym przyszły dwa filmy aktorskie (pierwszy dobry, drugi tylko poprawny, przy czym do obu muzykę robił Kenji Kawai), wyśmienita animacja z 1999 roku i szereg mrocznych komiksów. A wtedy nadszedł rok 2018, kiedy to za nakręcenie aktorskiej wersji anime wziął się Jee-woon Kim, reżyser m.in. „Spokojnej rodzinki”, „Opowieści o dwóch siostrach”, „Dobrego, złego i zakręconego” oraz „Ujrzałem diabła”. I spaprał sprawę.
Historia – osadzona w Korei, jednoczącej się wobec rosnącego zagrożenia militarnego ze strony Chin oraz sojuszu japońsko-amerykańsko-rosyjskiego – jest mocno spłycona względem oryginalnej koncepcji, odarta z mroku i fatalizmu, podcięta plumkaną muzyką i mniej więcej w połowie objętości dorżnięta gorsetem dziwacznego romansu, raz próbującego grać słodyczą, innym razem falującego w rytm melodramatu. Nie rodzi się z tego żaden sensowny klimat, w niczym nie wzbogaca to historii, a i z akcją jest kiepsko, bo ewentualne strzelaniny czy pościgi są rzadkim gościem. Jak zaś w końcu się trafiają, wręcz kwitną od bzdur wszelakich (sposób użycia węża strażackiego, rykoszety pocisków, sposób namierzania bohatera). A wszystko cementuje drapowany na happy end finał, ostatecznie grzebiąc dychawiczne ślady oryginalnej japońskiej koncepcji. Przetrwanie liczącego 2,5 godziny seansu jest więc nie lada wyzwaniem, szczególnie jeśli się ma w pamięci stare anime.
koniec
30 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Krótko o filmach: Zabawa z żywymi trupami
Marcin Mroziuk

9 IX 2019

Skoro za kręcenie filmu o zombie wziął się Jim Jarmusch, to można było z góry zakładać, że „Truposze nie umierają” nie będą kolejnym krwawym horrorem mającym wzbudzić u widzów przerażenie. I rzeczywiście, sceny obserwowane na ekranie nie mrożą nam krwi w żyłach, lecz prowokują do śmiechu. Nie da się jednak ukryć, że autor „Inaczej niż w raju” ma w swym dorobku dzieła zdecydowanie bardziej udane.

więcej »

Polecamy

Po szkielecie poznasz ich

Z filmu wyjęte:

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Zabawa z żywymi trupami
— Marcin Mroziuk

Opiekuńczość po skandynawsku
— Sebastian Chosiński

Film nieoczywisty
— Miłosz Cybowski

Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sekretne życie emerytki
— Kamil Witek

Houston, mamy kłopot
— Jarosław Loretz

Amisz bez raju
— Jarosław Loretz

Korzenie Lassego i Mai
— Konrad Wągrowski

To właśnie życie
— Jarosław Robak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.