Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jegor Baranow
‹Gogol. Studnia z krwią›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGogol. Studnia z krwią
Tytuł oryginalnyГоголь. Колодец крови
ReżyseriaJegor Baranow
ZdjęciaSiergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaAleksandr Pietrow, Jewgienij Styczkin, Taisija Wiłkowa, Julia Franc, Jan Capnik, Jewgienij Sytyj, Siergiej Badiuk, Artiom Tkaczenko, Marta Timofiejewa, Wadim Łobanow
MuzykaRyan Otter
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania55 minut
Gatunekgroza / horror, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Czy szaleniec może mieć rację?
[Jegor Baranow „Gogol. Studnia z krwią” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyglądając się „Studni z krwią”, czyli piątemu odcinkowi serialu telewizyjnego Jegora Baranowa, zamykamy opowieść o młodych latach Nikołaja Wasiljewicza Gogola. Ale czy ostatecznie? Według najnowszych doniesień, trylogia kinowa i ośmioodcinkowy serial będą miały kontynuację w postaci kolejnego filmu przeznaczonego na „duży ekran”. Ale to zapewne dopiero w przyszłym roku…

Sebastian Chosiński

East Side Story: Czy szaleniec może mieć rację?
[Jegor Baranow „Gogol. Studnia z krwią” - recenzja]

Przyglądając się „Studni z krwią”, czyli piątemu odcinkowi serialu telewizyjnego Jegora Baranowa, zamykamy opowieść o młodych latach Nikołaja Wasiljewicza Gogola. Ale czy ostatecznie? Według najnowszych doniesień, trylogia kinowa i ośmioodcinkowy serial będą miały kontynuację w postaci kolejnego filmu przeznaczonego na „duży ekran”. Ale to zapewne dopiero w przyszłym roku…

Jegor Baranow
‹Gogol. Studnia z krwią›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGogol. Studnia z krwią
Tytuł oryginalnyГоголь. Колодец крови
ReżyseriaJegor Baranow
ZdjęciaSiergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaAleksandr Pietrow, Jewgienij Styczkin, Taisija Wiłkowa, Julia Franc, Jan Capnik, Jewgienij Sytyj, Siergiej Badiuk, Artiom Tkaczenko, Marta Timofiejewa, Wadim Łobanow
MuzykaRyan Otter
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania55 minut
Gatunekgroza / horror, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przyznam, że zasiadając półtora roku temu do seansu pierwszej części kinowej trylogii o Gogolu, zatytułowanej „Początek” (2017), miałem pewne obawy. Raz, że pomysł zrealizowania filmu o młodych latach słynnego pisarza w konwencji horroru i gotyckiego kryminału wydawał mi się nadzwyczaj ryzykowny. Dwa, że wciąż miałem w pamięci czytane niegdyś doskonałe opowiadania i powieści Nikołaja Wasiljewicza i bardzo nie chciałem, aby kinematografiści zohydzili mi je na kilka następnych lat. Na szczęście okazało się, że moje obawy są płonne. Dzieło Jegora Baranowa, choć jakościowo zróżnicowane, w ostatecznym rachunku obroniło się. I mego zdania nie zmienia nawet fakt, że rozdział, który poznałem jako ostatni, to jest nierozpowszechniana w kinach „Studnia z krwią”, okazał się w sumie najsłabszym z wszystkich ośmiu.
To piąty odcinek serialu; jego telewizyjna premiera miała miejsce 1 kwietnia. Chronologicznie lokuje się on po przedstawionych w ubiegłym tygodniu „Martwych duszach” i przed zrecenzowanym na łamach „Esensji” niemal dokładnie rok temu wyśmienitym „Wijem”. I może właśnie dlatego, że rozdział ten mieści się pośrodku, sprawia wrażenie łącznika pomiędzy znacznie ciekawszymi opowieściami. Fabularnie bowiem w „Studni” nie dzieje się zbyt dużo. Owszem, dopełnia ona całości, rozwija pewne wątki, ale jako samodzielna historia broni się słabo. Decyzja producentów, którzy ostatecznie uznali, że na „duże ekrany” trafią tylko trzy filmy pełnometrażowe (złożone każdy z dwóch odcinków), a nie cztery, jak planowano początkowo – wydaje się w kontekście tego całkowicie zrozumiała.
Żeby nie pogubić się w fabule „Studni”, trzeba cofnąć się do – nomen omen – „Początku”. Pojawiła się tam postać Czernozuba, mera chutoru Dikańka. To właśnie za jego rządów w okolicy zaczęły ginąć młode dziewczęta, a pośredni świadkowie zdarzeń donosili o pojawieniu się tajemniczego Czarnego Jeźdźca. Czernozub za punkt honoru postawił sobie złapanie mordercy. Wkrótce jednak uznano go za szalonego (pamiętajmy, że początkowo nawet szef miejscowego wydziału policji Aleksandr Christoforowicz Binch nie wierzył w tę mroczną legendę) i umieszczono w Żółtym Domu, do którego trafiali wszyscy szaleńcy z całego regionu. I szybko o nieszczęśniku zapomniano. Ale on wcale nie zapomniał o swoim przekleństwie – o demonie, z powodu którego trafił do psychiatryka. Przypomniała mu o tym podsłuchana rozmowa dwóch chłopów, którzy w przejęciu rozprawiali o niezwykłych zbrodniach, wymieniając przy okazji nazwisko pewnego przybysza z Petersburga.
Tym przybyszem – teraz możemy przejść już do czasu teraźniejszego – okazuje się prowadzący własne śledztwo w sprawie Czarnego Jeźdźca Gogol. Czernozub, dowiedziawszy się, że Nikołaj Wasiljewicz posiada sporo notatek na temat mordercy, ucieka z Żółtego Domu i w tajemnicy wraca do Dikańki, by włamać się do mieszkania pisarza – kradnie wszystkie jego dokumenty i rysunki. Gdy wkrótce zostaje złapany, jest pewien, że odkrył prawdziwą tożsamość demona. Postanawia więc go zabić i w tym celu przygotowuje intrygę. Jako że nie jest ona przesadnie skomplikowana, nic więcej zdradzić nie można. W każdym razie napięcie z biegiem czasu rośnie, a finał, choć rozczarowujący, wnosi pewien ciekawy motyw, który rzutuje na ciąg dalszy opowieści i otwiera furtkę do różnych interpretacji. Wszystko okaże się jednak w pełni zrozumiałe dopiero po obejrzeniu zamykającej całą historię „Strasznej zemsty”.
Oprócz tego w „Studni z krwią” nie dzieje się wiele. Poza Gogolem i Czernozubem w tym odcinku na plan pierwszy wybijają się jeszcze trzy postaci: kowal Wakuła i jego młodziutka córka Wasilina oraz doktor Leopold Leopoldowicz Bomgart, który po traumatycznych przeżyciach przedstawionych w „Martwych duszach” postanawia… przestać pić. Czy to mu się uda – pozostawmy bez odpowiedzi. W obsadzie aktorskiej nie dokonano oczywiście żadnych zmian, aczkolwiek znacznie więcej ma tym razem do zagrania, wcielający się w postać byłego mera Dikańki, Wadim Łobanow (rocznik 1940). To aktor mający na koncie występy między innymi w postapokaliptycznych „Listach martwego człowieka” (1986), wojennym „Stalingradzie” (1989), gdzie wcielił się w Nikitę Chruszczowa, dramacie „Półtora pokoju, czyli Sentymentalna podróż do ojczyzny” (2008) oraz wojenno-sensacyjnej „Sprawiedliwości wilków” (2009). Rola w „Gogolu” to zapewne, z racji podeszłego wieku, jedna z ostatnich okazji ujrzenia go na ekranie.
Po zakończeniu emisji serialu w stacji telewizyjnej TW-3 pojawiły się od razu pytania o jego kontynuację. Producenci zostali nimi wprost zasypani, dlatego postanowili zabrać głos. I oświadczyli, że ciąg dalszy zostanie nakręcony. Przybierze on formę jeszcze jednego filmu kinowego, za którego reżyserię ponownie odpowiadać będzie Jegor Baranow. Otwarta natomiast pozostaje ponoć wciąż kwestia tego, kto wcieli się w Nikołaja Wasiljewicza Gogola. Choć naprawdę w tej chwili trudno wyobrazić sobie, aby nie był to Aleksandr Pietrow.
koniec
14 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Dramat w trzynastu aktach
Sebastian Chosiński

18 VIII 2019

Przed tygodniem za sprawą filmu Renata Dawletjarowa mogliśmy spojrzeć na konflikt ukraińsko-rosyjski w Donbasie oczyma Rosjan. Dzisiaj dzięki nowemu dziełu Siergieja Łoźnicy zmieniamy optykę. „Donbas” (już bez żadnych podtytułów) to składający się z trzynastu scen obraz ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy, której mieszkańcy – na przekór losowi – próbują żyć normalnie w absolutnie nienormalnej sytuacji.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Marzenia nie do spełnienia
Sebastian Chosiński

14 VIII 2019

Wasilij Szukszyn jak mało który z twórców radzieckich potrafił wejść w skórę zwykłego człowieka, często przetrąconego przez los i pozbawionego perspektyw, ale nie tracącego nadziei na poprawę swej marnej egzystencji. O tym właśnie chciał opowiedzieć w jednym ze swoich kolejnych filmów – „Wezwij mnie w świetlistą dal”. Zanim jednak doszło do jego realizacji, aktor i reżyser zmarł. Projekt doprowadzili do końca jego przyjaciele – Stanisław Liubszyn i Gierman Ławrow.

więcej »

Szalone lata 60.
Piotr Nyga

12 VIII 2019

O tym, że Quentin Tarantino kocha kino i potrafi brawurowo łamać reguły gatunkowe, wiemy nie od dziś. Wystarczy przytoczyć jego wzorowany na b-klasowych filmach sensacyjnych z epoki VHS nakręcony wspólnie z Robertem Rodriguezem dyptyk „Grindhouse”, inspirowany azjatyckim kinem akcji „Kill Bill” czy antywestern „Django”. Po lekkiej zadyszce, której owocem stała się kręcona niemalże na autopilocie „Nienawistna ósemka”, jeden z największych reżyserów wszech czasów powraca. I to w jakim stylu!

więcej »

Polecamy

Polska szkoła plakatu

Z filmu wyjęte:

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.