Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Michael Dougherty
‹Godzilla II. Król potworów›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGodzilla II. Król potworów
Tytuł oryginalnyGodzilla: King of the Monsters
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery14 czerwca 2019
ReżyseriaMichael Dougherty
ZdjęciaLawrence Sher
Scenariusz
ObsadaMillie Bobby Brown, Vera Farmiga, Bradley Whitford, Sally Hawkins, Kyle Chandler, Charles Dance, Thomas Middleditch, O'Shea Jackson Jr.
MuzykaBear McCreary
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
CyklGodzilla, MonsterVerse
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Inwazja ekojaszczurów
[Michael Dougherty „Godzilla II. Król potworów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po całkiem niezłej „Godzilli” z 2014 roku i zupełnie przyzwoitym „King Kongu: Wyspa Czaszki” oczekiwania dotyczące cyklu o Tytanach zdecydowanie wzrosły. Niestety, „Godzilla II: Król potworów”, mimo dumnego tytułu, raczej nie spełnił oczekiwań.

Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
[Michael Dougherty „Godzilla II. Król potworów” - recenzja]

Po całkiem niezłej „Godzilli” z 2014 roku i zupełnie przyzwoitym „King Kongu: Wyspa Czaszki” oczekiwania dotyczące cyklu o Tytanach zdecydowanie wzrosły. Niestety, „Godzilla II: Król potworów”, mimo dumnego tytułu, raczej nie spełnił oczekiwań.

Michael Dougherty
‹Godzilla II. Król potworów›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGodzilla II. Król potworów
Tytuł oryginalnyGodzilla: King of the Monsters
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery14 czerwca 2019
ReżyseriaMichael Dougherty
ZdjęciaLawrence Sher
Scenariusz
ObsadaMillie Bobby Brown, Vera Farmiga, Bradley Whitford, Sally Hawkins, Kyle Chandler, Charles Dance, Thomas Middleditch, O'Shea Jackson Jr.
MuzykaBear McCreary
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
CyklGodzilla, MonsterVerse
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Każdy dziś chce mieć swojego Marvela. Oszałamiający sukces finansowy Marvel Cinematic Universe zachęcił filmowców do budowy coraz to i nowych światów, w których można zarabiać na kolejnych produkcjach połączonych światem i bohaterami. DC Extended Universe, kolejne spin-offy „Gwiezdnych wojen”, Dark Universe (które zaczęło od falstartu z nową „Mumią”) czy właśnie MonsterVerse, nowe wersje opowieści o potworach znanych niegdyś z filmów japońskiej wytwórni Toho. Zaczęło się od nowego „Godzilli”, który to film nie był może oszałamiającym filmowym doświadczeniem, ale twórców chwalono słusznie za zrozumienie na czym fenomen Godzilli polega i umiejętne pokazanie legendy (z pewnością było to dzieło o klasę lepsze od nieszczęsnej wersji Rolanda Emmericha). Potem przyszedł nowy King Kong. „Wyspa Czaszki” nie była kontynuacją Jacksonowskiego hołdu dla wersji Meriana C. Coopera, nawiązując raczej do owej japońskiej wersji opowieści o Wielkiej Małpie, w której Kong jest po prostu jednym z panteonu ogromnych potworów zasiedlających Ziemię (jak w filmach „King Kong kontra Godzilla” i „Ucieczka King Konga”). Intencje twórców zdradzone zostały w finałowej scenie filmu, odsłaniającej naskalne wizerunki innych słynnych potworów – Rodana, Monthry, czy przede wszystkim trójgłowego króla Ghidory. Wszystkich znanych już z dzieł wytwórni Toho.
Od ujawnienia się Godzilli i dramatycznych wydarzeń z poprzedniego filmu minęło kilka lat. Na Ziemi coraz szerzej działa potężna organizacja Monarch, mająca na celu kontrolę nad ujawnianymi uśpionymi potworami. Okazuje się, że wewnątrz naszej planety śpi co najmniej kilkanaście takich stworzeń. Znanych z baśni i legend, obecnie niekatywnych – ale mogących do aktywności powracać. I to zaczyna się dziać – na skutek akcji ekoterrorystów przebudzona zostaje wielka ćma Mothra oraz potężny trójgłowy potwór o imieniu Ghidora. Ten ostatni stanowi największy problem. Podobnie jak Godzilla ma ambicje by stać się „przewodnikiem stada” i podporządkować sobie inne stwory. Co więcej – pochodzi z kosmosu, na Ziemi jest ciałem obcym, potencjalnie szkodliwym dla naszej planety. W przeciwieństwie do innych potworów, ukazanych jako, powiedzmy, elementy korygujące problemy ekosystemu.
Od początku widać, jaki był główny zamysł twórców. W filmie nie chodzi oczywiście o nic innego, jak o pokazanie potworów w akcji, oczywiście akcji bitewnej. Ludzie są jedynie tłem. Cały dołączony na siłę ekologiczny wątek jest zadziwiająco nonsensowny. Nawiązując do obecnych problemów naszej planety twórcy twierdzą, że remedium na nie będą właśnie wielkie potwory. Nie w ten sposób, jak się by się mogło wydawać – czyli poprzez po prostu usunięcie infekcji (czyli ludzkości) z ziemskiej skorupy, ale w sposób dużo bardziej nieoczywisty, oczywiście w symbiozie z ludzkością (bo przecież Godzilla – poza pierwszym filmem Inoshiro Hondy i wersją Emmericha – jest zasadniczo bohaterem pozytywnym). W efekcie uzasadnienia bohaterki, która mówi „przebudźmy wszystkie wielkie potwory, a ludziom będzie lepiej”, brzmią raczej absurdalnie.
Bezsensowność ekologicznego tła idzie w parze ze zbędnością ludzkich bohaterów. Aż przykro patrzeć, jak marnują się talenty Kena Watanabe, Sally Hawkins, Very Farmigi, Davida Strathairna, Charlesa Dance’a czy Zhang Ziyi w banalnych dialogach i nonsensownych deklaracjach. Żaden z bohaterów nie zostaje nakreślony na tyle dobrze, by zainteresować sobą widza, ich losy są więc nam doskonale obojętne.
Pozostają więc pojedynki potworów, obejmujące zapewne około 20-30 minut filmu. Nie są złe. Odbywają się w różnych sceneriach, czasem bywają ciekawie sfilmowane, sprawiają wrażenie zmagania naprawdę potężnych sił, czego właśnie powinniśmy oczekiwać. Ale nie jest to coś, czego nigdy wcześniej w kinie nie widzieliśmy, nie zapiera dechu, nie zapada w pamięć, a i ich wyniki są też całkowicie przewidywalne. Jeśli jednak ktoś naprawdę czuje sentyment do kaijū, ma szansę dobrze się bawić. Inni zapewne zapomną seans zaraz po wyjściu z kina.
koniec
4 lipca 2019

Komentarze

04 VII 2019   12:45:13

Dlaczego spoilerujecie w tekście pochodzenie Ghidory?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Do domu stąd dalej co dzień
Sebastian Chosiński

25 VIII 2019

Zdarza się czasami, że to nie producenci ani reżyserzy, ale aktorzy inspirują powstanie filmu. Podrzucają pomysł, a potem biorą aktywny udział w powstawaniu scenariusza. Oczywiście z myślą o sobie, zależy im na tym, aby postać, w jaką pragną się wcielić idealnie odpowiadała ich zdolnościom, charakterowi czy emploi. Tak właśnie było w przypadku dramatu Dmitrija Mieschijewa „Dwa bilety do domu”, którego fabuła narodziła się w głowie Siergieja Garmasza.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Słonica w składzie moskiewskiej porcelany
Sebastian Chosiński

21 VIII 2019

Siergiej Gierasimow zapisał się w historii kina radzieckiego dwoma monumentalnymi freskami: opowiadającą o czasach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej „Młodą Gwardią” oraz „Cichym Donem”, czyli opartą na powieści Michaiła Szołochowa historią kozaków dońskich, którzy w czasie wojny domowej w Rosji przeszli na stronę „czerwonych”. „Trzecia córka” jest dziełem o tyle nietypowym, że opowiada historię obyczajową z elementami dramatu społecznego.

więcej »

East Side Story: Dramat w trzynastu aktach
Sebastian Chosiński

18 VIII 2019

Przed tygodniem za sprawą filmu Renata Dawletjarowa mogliśmy spojrzeć na konflikt ukraińsko-rosyjski w Donbasie oczyma Rosjan. Dzisiaj dzięki nowemu dziełu Siergieja Łoźnicy zmieniamy optykę. „Donbas” (już bez żadnych podtytułów) to składający się z trzynastu scen obraz ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy, której mieszkańcy – na przekór losowi – próbują żyć normalnie w absolutnie nienormalnej sytuacji.

więcej »

Polecamy

Polska szkoła plakatu

Z filmu wyjęte:

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Powojenny melodramat
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.