Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dmitrij Mieschijew
‹Dwa bilety do domu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwa bilety do domu
Tytuł oryginalnyДва билета домой
ReżyseriaDmitrij Mieschijew
ZdjęciaWładimir Baszta
Scenariusz
ObsadaMaria Skuratowa, Siergiej Garmasz, Jewgienij Tkaczuk, Kamil Chardin, Irina Rachmanowa, Natalia Surkowa, Irina Rozanowa, Roman Agiejew, Aleksiej Wiediernikow, Michaił Kasapow, Nikołaj Auzin, Aleksiej Siewastjanow, Walerij Bołdaniuk
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania94 minuty
Gatunekmelodramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Do domu stąd dalej co dzień
[Dmitrij Mieschijew „Dwa bilety do domu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdarza się czasami, że to nie producenci ani reżyserzy, ale aktorzy inspirują powstanie filmu. Podrzucają pomysł, a potem biorą aktywny udział w powstawaniu scenariusza. Oczywiście z myślą o sobie, zależy im na tym, aby postać, w jaką pragną się wcielić idealnie odpowiadała ich zdolnościom, charakterowi czy emploi. Tak właśnie było w przypadku dramatu Dmitrija Mieschijewa „Dwa bilety do domu”, którego fabuła narodziła się w głowie Siergieja Garmasza.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Do domu stąd dalej co dzień
[Dmitrij Mieschijew „Dwa bilety do domu” - recenzja]

Zdarza się czasami, że to nie producenci ani reżyserzy, ale aktorzy inspirują powstanie filmu. Podrzucają pomysł, a potem biorą aktywny udział w powstawaniu scenariusza. Oczywiście z myślą o sobie, zależy im na tym, aby postać, w jaką pragną się wcielić idealnie odpowiadała ich zdolnościom, charakterowi czy emploi. Tak właśnie było w przypadku dramatu Dmitrija Mieschijewa „Dwa bilety do domu”, którego fabuła narodziła się w głowie Siergieja Garmasza.

Dmitrij Mieschijew
‹Dwa bilety do domu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwa bilety do domu
Tytuł oryginalnyДва билета домой
ReżyseriaDmitrij Mieschijew
ZdjęciaWładimir Baszta
Scenariusz
ObsadaMaria Skuratowa, Siergiej Garmasz, Jewgienij Tkaczuk, Kamil Chardin, Irina Rachmanowa, Natalia Surkowa, Irina Rozanowa, Roman Agiejew, Aleksiej Wiediernikow, Michaił Kasapow, Nikołaj Auzin, Aleksiej Siewastjanow, Walerij Bołdaniuk
Rok produkcji2018
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania94 minuty
Gatunekmelodramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Siergiej Garmasz (rocznik 1958) to obecnie jedna z największych gwiazd kina rosyjskiego, aktor o charakterystycznym głosie i wzbudzającym respekt wyglądzie. W ciągu trzydziestopięcioletniej kariery zagrał w ponad stu filmach kinowych i telewizyjnych oraz trzydziestu serialach; do tego zajmował się dubbingiem. Nic więc dziwnego, że w kinematograficznym światku ma pozycję szczególną. Może sobie wybierać role i reżyserów, a nawet, jeśli ma na to ochotę, sam sugerować, kogo chciałby zagrać. I tak właśnie było w przypadku reżysera i producenta Dmitrija Mieschijewa (rocznik 1963). To właśnie Garmasz przyszedł do niego z pomysłem fabularnym na kolejny obraz kinowy. Panowie siedli następnie do pracy, zapraszając jeszcze do swego grona początkującą scenarzystkę Marię Oszmianską, i w krótkim czasie przygotowali tekst. Taka była, oczywiście w dużym skrócie, geneza powstania „Dwóch biletów do domu” – dramatu sensacyjnego, który po raz pierwszy zaprezentowano na ubiegłorocznym festiwalu „Kinotawr” w Soczi (dostał tam nominację do Grand Prix), a który do szerokiej dystrybucji w Rosji trafił parę miesięcy później, w końcu października.
Dla Dmitrija Mieschijewa był to dwunasty samodzielny film pełnometrażowy w karierze, który trafił na wielki ekran (do tego należałoby doliczyć jeszcze seriale). Wcześniej powstały między innymi dramat wojenny „Nasi” (2009), dramat psychologiczny „Człowiek w oknie” (2009) oraz opowiadający o służbie kobiet w armii rosyjskiej podczas pierwszej wojny światowej „Batalion” (2014). W dwóch pierwszych zagrał również Siergiej Garmasz. Obaj panowie – aktor i reżyser – znają się więc doskonale od lat, wiedzą na co kogo stać; tym samym ich współpraca nie jest obarczona praktycznie żadnym ryzykiem. Chyba że nastąpiłaby nagła i nieprzewidziana katastrofa. Ale na to wpływu nie ma przecież nikt.
Główną bohaterką filmu, od której zaczyna się cała intryga, jest wkraczająca właśnie w pełnoletniość Luba Wasniecowa. Dziewczynie nie było w życiu lekko. Po rodzinnej tragedii – pożarze, w którym zginęli jej rodzice – trafiła do sierocińca w rodzinnym Kontorsku (to fikcyjna miejscowość). Tam dorastała przez kilkanaście lat, ucząc się w szkole zawodowej i marząc o tym, że gdy tylko otrzyma dokumenty, wyjedzie do Petersburga, aby zostać stewardessą. Jest ładna i przebojowa; wierzy więc głęboko, że jej się to uda. Że wreszcie stanie twardo na własnych nogach i pokona wszystkie przeciwności losu. Tym bardziej że wspierać ją w tym będzie Artiom, starszy o kilka lat przyjaciel i kochanek. Po otrzymaniu świadectwa Luba, jako wychowanka domu dziecka, dostaje od państwa mieszkanie. Artiom liczy na to, że przed wyjazdem dziewczyna sprzeda je i dzięki temu będą mieć pieniądze na urządzenie się w Petersburgu. Tymczasem okazuje się, że zgodnie z przepisami Wasniecowa nie może zrobić tego przez co najmniej pięć lat, bo w przeciwnym wypadku straci prawo własności. To z kolei mocno wpływa na uczucia chłopaka…
Zdrada Artioma nie jest jednak jedynym ciosem, jaki los funduje Lubie. W czasie imprezy zorganizowanej z okazji zakończenia roku szkolnego Siergiej, kolega Wasniecowej z klasy, podsłuchuje rozmowę wychowawczyni Ady Pietrownej z dyrektorem, podczas której kobieta dziękuje mu za szczególną pomoc w zdobyciu mieszkania dla dziewczyny, ponieważ zgodnie z przepisami nie należało jej się. Dlaczego? Bo tak naprawdę Luba nie jest sierotą. Owszem, nie ma matki, ale ma ojca. Siergiej przekazuje to, co usłyszał, przyjaciółce. Wstrząs, jaki przeżywa nastolatka, sprawia, że następnego dnia wdziera się ona do gabinetu wychowawczyni i żąda ujawnienia prawdy na ten temat. Prawda zaś okazuje się okrutna. Nikołaj Wasniecow bowiem od piętnastu lat siedzi w kolonii karnej w Łuchnowie za… zamordowanie żony. Dziewczyna nie namyślając się długo, najpierw kradnie Siergiejowi pistolet (ten wątek jest wprowadzony odpowiednio wcześniej, aby dało się go logicznie uzasadnić), potem wsiada do pociągu, by dotrzeć do miejsca odosobnienia ojca. W jakim celu – można się domyśleć. Ale i tym razem los szykuje Lubie niespodziankę.
Dmitrij Mieschijew, posługując się schematami kina gatunkowego, postanowił opowiedzieć dramatyczną historię dwojga ludzi wyrzuconych na margines społeczny. Sympatycznej, ale nie do końca zrównoważonej, dźwigającej na swoich barkach ciężar sieroctwa Luby oraz wsadzonego na długie lata za kratki Nikołaja, którego wyrzuty sumienia i pobyt wśród kryminalistów odzierają z godności. Ich spotkanie może stać się zaczątkiem nowej tragedii albo początkiem drogi prowadzącej do oczyszczenia. Nie będzie wielkim spoilerem stwierdzenie faktu, że reżyser wybiera to drugie rozwiązanie. Umiejętnie buduje przy tym skomplikowane relacje dojrzałego mężczyzny z nastoletnią dziewczyną. Nie idzie też na skróty; stara się – tak długo, jak to możliwe – nie sięgać po hollywoodzką ckliwość (nie udaje mu się to dopiero w scenie finałowej). Otwiera przed bohaterami możliwość wyjaśnienia sobie wszystkich zaszłości, a czy oni z tego skorzystają – to już zupełnie inna kwestia. Najważniejsze, że od strony psychologicznej scenariusz broni się, dzięki czemu do ostatniej minuty dzieło Mieschijewa trzyma w napięciu.
W Nikołaja Wasniecowa wcielił się oczywiście pomysłodawca filmu Siergiej Garmasz („Zimne tango”, „Matylda”, „Partner”); Lubę zagrała natomiast studentka petersburskiej Akademii Sztuk Teatralnych, debiutująca w filmie kinowym Maria Skuratowa; Siergiej ma z kolei twarz innego debiutanta – Kamila Chardina, a Artiom – Jewgienija Tkaczuka („Jak Witia Czesnok Liochę Sztyra do domu opieki wiózł”, „Brudnopis”). W roli wychowawczyni głównej bohaterki oglądamy Natalię Surkową („Dureń”, „Karp rozmrożony”), zaś jej najbliższej współpracownicy – Irinę Rachmanową („Dzień nauczyciela”, „Klatka”). Autorem zdjęć był doświadczony operator Władimir Baszta, który ma na koncie zarówno widowiskowe produkcje wysokobudżetowe („Kandahar”, „Twierdza brzeska”), jak i kameralne dramaty psychologiczne („Geograf przepił globus”). W ścieżce dźwiękowej wykorzystano natomiast piosenki autorów rosyjskich i zagranicznych, choć nie sięgnięto akurat po żadnych znaczących artystów.
koniec
25 sierpnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Krótko o filmach: Zabawa z żywymi trupami
Marcin Mroziuk

9 IX 2019

Skoro za kręcenie filmu o zombie wziął się Jim Jarmusch, to można było z góry zakładać, że „Truposze nie umierają” nie będą kolejnym krwawym horrorem mającym wzbudzić u widzów przerażenie. I rzeczywiście, sceny obserwowane na ekranie nie mrożą nam krwi w żyłach, lecz prowokują do śmiechu. Nie da się jednak ukryć, że autor „Inaczej niż w raju” ma w swym dorobku dzieła zdecydowanie bardziej udane.

więcej »

Polecamy

Po szkielecie poznasz ich

Z filmu wyjęte:

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.