Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Céline Sciamma
‹Portret kobiety w ogniu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPortret kobiety w ogniu
Tytuł oryginalnyPortrait de la jeune fille en feu
ReżyseriaCéline Sciamma
ZdjęciaClaire Mathon
Scenariusz
ObsadaNoémie Merlant, Adèle Haenel, Luàna Bajrami, Valeria Golino, Christel Baras, Armande Boulanger, Guy Delamarche, Clément Bouyssou
MuzykaJean-Baptiste de Laubier, Arthur Simonini
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiFrancja
Czas trwania119 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jeszcze nowsza Heloiza
[Céline Sciamma „Portret kobiety w ogniu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Druga połowa XVIII wieku. Młoda malarka zjawia się w niewielkim dworku gdzieś na wybrzeżu Bretanii w celu namalowania portretu. Ale proces powstawania obrazu będzie o wiele bardziej złożony, niż moglibyśmy się spodziewać. I, wbrew tytułowi, nie będzie nim „Portret kobiety w ogniu”.

Miłosz Cybowski

Jeszcze nowsza Heloiza
[Céline Sciamma „Portret kobiety w ogniu” - recenzja]

Druga połowa XVIII wieku. Młoda malarka zjawia się w niewielkim dworku gdzieś na wybrzeżu Bretanii w celu namalowania portretu. Ale proces powstawania obrazu będzie o wiele bardziej złożony, niż moglibyśmy się spodziewać. I, wbrew tytułowi, nie będzie nim „Portret kobiety w ogniu”.

Céline Sciamma
‹Portret kobiety w ogniu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPortret kobiety w ogniu
Tytuł oryginalnyPortrait de la jeune fille en feu
ReżyseriaCéline Sciamma
ZdjęciaClaire Mathon
Scenariusz
ObsadaNoémie Merlant, Adèle Haenel, Luàna Bajrami, Valeria Golino, Christel Baras, Armande Boulanger, Guy Delamarche, Clément Bouyssou
MuzykaJean-Baptiste de Laubier, Arthur Simonini
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiFrancja
Czas trwania119 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opisany wyżej punkt wyjścia wydaje się dość banalny i zapewne w nieco innej konwencji doprowadziłby do powstania sztampowego filmu o relacji między artystą a jego modelem. Tutaj jednak kilka zmian wystarcza do tego, by ten schemat okazał się czymś o wiele bardziej złożonym i niekonwencjonalnym. Po pierwsze, zarówno malarka (Marianna), jak i osoba portretowana (Heloiza) są kobietami. Dość odmiennymi zarówno pod względem charakteru, jak i doświadczenia życiowego. Tę pierwszą można uznać za osobę światową, żyjącą może trochę w cieniu swojego ojca (również malarza), ale przy tym posiadającą sporą dozę niezależności. Rzecz ma się zupełnie inaczej z Heloizą, która większość życia spędziła w klasztorze, a opuściła go tylko po to, by spełnić marzenia swojej matki i wyjść za mąż za nieznanego jej człowieka.
Portret, który ma namalować Marianna, jest tutaj kluczowy, ma on bowiem na celu przekonać potencjalnego małżonka Heloizy o jej urodzie. Matka dziewczyny, która wiele lat wcześniej właśnie w taki sposób została wydana za mąż, pragnie kontynuować tę tradycję. Nie ze względu na wiarę w jej słuszność czy pragnienie dobra swojej córki, ale dla spełnienia własnych pragnień powrotu do Włoch. Mając świadomość tego, że jest jedynie towarem na sprzedaż, Heloiza nie pała zbyt wielką chęcią, by jej portret został ukończony i odmawia pozowania doń. I właśnie dlatego Marianna musi namalować portret niejako z pamięci – na co dzień towarzysząc Heloizie w przechadzkach, a wieczorami malując to, co udało jej się zapamiętać. Szczegóły takie jak kształt ucha, kolor policzka, ułożenie włosów czy sposób trzymania dłoni. Nie powinno dziwić, że mimo początkowej nieufności, jaką darzą się obie kobiety, stopniowo nawiązuje się między nimi nić porozumienia.
Film wygląda wyjątkowo ascetycznie, sceny kręcone są głównie we wnętrzu starego dworku, zamieszkałego jedynie przez kobiety: służącą Sophie, Heloizę oraz jej matkę. Mężczyźni nie pojawiają się prawie wcale, jeśli nie liczyć początkowych i końcowych scen. Przedstawiona w filmie rzeczywistość jest więc w pełni kobieca, niemalże na podobieństwo „Sierpnia” Bruno Schulza. Ale jest to kobiecość bardzo różnorodna – pogodzona z losem Sophie (której kłopoty wychodzą w pewnym momencie na pierwszy plan), ciesząca się swoją niezależnością Marianna, podstarzała matka Heloizy, uważająca ustalony porządek i swoją drogę życiową za jedyną słuszną, oraz wreszcie sama Heloiza, która poszukuje własnej drogi.
W tak skromnym pod względem obsady i fabuły filmie musimy zwracać uwagę na to, co wysuwa się na pierwszy plan – czyli relacje między bohaterkami. Tak naprawdę cały film opiera się na cokolwiek burzliwych kontaktach między Marianną i Heloizą, z niewielkim (acz z czasem rosnącym) udziałem Sophie. Pomimo początkowego chłodu i obcości, jakie wobec siebie czują, pochodzące z dwóch różnych światów kobiety odnajdują z czasem wspólny język. W budowaniu tej relacji liczy się każda scena, każdy gest, każde spojrzenie. Trochę tylko szkoda, że w drugiej połowie film traci na swojej subtelności, osuwając się nieuchronnie w bardziej toporne metafory. A skoro już przy metaforach jesteśmy – nie wierzę, by nazwanie jednej z bohaterek Heloizą może nie być ukłonem w stronę średniowiecznej pary kochanków (bardziej niż w stronę ich nowszej wersji z dzieła Rousseau).
Jeśli o tytułowy portret chodzi… Pojawia się on tylko w jednej scenie, wcale nie najważniejszej dla całego filmu. Podobnie jest z sytuacją, która zainspirowała Mariannę do późniejszego namalowania tego obrazu (bo portret, który maluje na zamówienie matki Heloizy jest do bólu sztampowym, akademickim i użytkowym „dziełem”). Ale w przepełnionej nienachalnym symbolizmem historii to, w jaki sposób będziemy interpretowali tytuł, zależy tylko od nas.
koniec
28 października 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Co uczeń może powiedzieć o swoim nauczycielu?
Sebastian Chosiński

13 XI 2019

Nad „Kluczem bez prawa przekazania” kirgiskiej reżyserki Dinary Asanowej zawisła chyba jakaś klątwa. Bardzo smutny los czekał bowiem troje współtwórców tego filmu. Asanowa zmarła nagle w wieku zaledwie czterdziestu trzech lat, a dwoje nastoletnich odtwórców istotnych dla fabuły ról zginęło w wyjątkowo tragicznych okolicznościach.

więcej »

Niania średnio tania
Jarosław Loretz

12 XI 2019

Netflix już nie raz udowodnił, że wśród niezbyt porywającej pulpy potrafi dostarczyć i zaskakująco dobre filmy. „Opiekunka” to właśnie jeden z nich.

więcej »

Bliskie spotkania owczego stopnia
Konrad Wągrowski

11 XI 2019

Baranek Shaun nie należy może do topowych bohaterów studia Aardman (przegrywa tu stanowczo z Wallacem i Gromitem), ale jest sympatyczny i, co tu ukrywać, lubiany. Być może dlatego doczekał się pierwszego Aardmanowskiego pełnometrażowego sequela.

więcej »

Polecamy

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.

Z filmu wyjęte:

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.
— Jarosław Loretz

Śmigłowiec rzecz droga
— Jarosław Loretz

Samochód rzecz święta
— Jarosław Loretz

Idea wiecznie żywa
— Jarosław Loretz

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Czy to człowiek?
— Miłosz Cybowski

Lokajska dusza
— Miłosz Cybowski

Nic nowego pod słońcem
— Miłosz Cybowski

Zazieleniając czerwoną planetę
— Miłosz Cybowski

Parcie na szkło
— Miłosz Cybowski

Czy to jeszcze biografia, czy już publicystyka?
— Miłosz Cybowski

Aż posypie się tynk
— Miłosz Cybowski

Czy w Rosji można być stoikiem?
— Miłosz Cybowski

Mieszanie w worach
— Miłosz Cybowski

Książka niepotrzebna
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.