Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

David Yarovesky
‹Brightburn: Syn ciemności›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrightburn: Syn ciemności
Tytuł oryginalnyBrightburn
Dystrybutor UIP
Data premiery24 maja 2019
ReżyseriaDavid Yarovesky
ZdjęciaMichael Dallatorre
Scenariusz
ObsadaElizabeth Banks, David Denman, Matt Jones, Meredith Hagner, Jennifer Holland, Jackson A. Dunn, Steve Agee, Gregory Alan Williams
MuzykaTim Williams
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Zawiedzione nadzieje
[David Yarovesky „Brightburn: Syn ciemności” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł wyjściowy na fabułę „Brightburna: Syna ciemności” z pewnością miał w sobie spory potencjał. Otóż na ekranie śledzimy historię dziecka, która już od pierwszych scen budzi skojarzenia z losami Supermana, z tą różnicą, że tutaj chłopiec w miarę rozwoju wydarzeń ujawnia swe niszczycielskie skłonności. Niestety, z każdą kolejną minutą film staje się też coraz nudniejszy.

Marcin Mroziuk

Krótko o filmach: Zawiedzione nadzieje
[David Yarovesky „Brightburn: Syn ciemności” - recenzja]

Pomysł wyjściowy na fabułę „Brightburna: Syna ciemności” z pewnością miał w sobie spory potencjał. Otóż na ekranie śledzimy historię dziecka, która już od pierwszych scen budzi skojarzenia z losami Supermana, z tą różnicą, że tutaj chłopiec w miarę rozwoju wydarzeń ujawnia swe niszczycielskie skłonności. Niestety, z każdą kolejną minutą film staje się też coraz nudniejszy.

David Yarovesky
‹Brightburn: Syn ciemności›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrightburn: Syn ciemności
Tytuł oryginalnyBrightburn
Dystrybutor UIP
Data premiery24 maja 2019
ReżyseriaDavid Yarovesky
ZdjęciaMichael Dallatorre
Scenariusz
ObsadaElizabeth Banks, David Denman, Matt Jones, Meredith Hagner, Jennifer Holland, Jackson A. Dunn, Steve Agee, Gregory Alan Williams
MuzykaTim Williams
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie chodzi nawet o to, że efekty specjalne nie są tutaj aż tak oszałamiające jak choćby w święcących tryumfy kolejnych produkcjach z Marvel Cinematic Universe, bo mimo wszystko nie schodzą one poniżej akceptowalnego poziomu. Szkopuł tkwi w tym, że trudno przez półtorej godziny emocjonować się jedynie stopniową przemianą Brandona Breyera z posłusznego dziecka w siejącego zniszczenie antybohatera oraz scenami nawiązującymi do obrazów znanych z filmów o człowieku ze stali. A tak naprawdę nic więcej w „Brightburnie” nie ma. Jeżeli zna się tytuł filmu, to nie można przecież mieć jakichkolwiek złudzeń co do prawdziwej natury Brandona i dlatego nawet jego okrutne czyny nie potrafią wzbudzić w widzach wielkiego przerażenia.
Na ekranie zwyczajnie brakuje postaci mogącej być przeciwwagą dla tytułowego bohatera, tak abyśmy mogli być świadkami emocjonującej walki, a nie jednostronnej demolki w wykonaniu kosmicznego przybysza. W pewnym momencie można było wprawdzie mieć nadzieję, że twórcom uda się w ciekawy sposób wykorzystać wątek przybranych rodziców Brandona, ale również one okazują się płonne. Cóż z tego bowiem na przykład, że matka długo nie dopuszcza do siebie myśli, że z jej synem coś jest jednak nie w porządku, skoro scenarzyści nie wykazali się ani pomysłowością, ani subtelnością przy konstruowaniu sceny, w której Tori Breyer odkrywa prawdę. A jeśli nawet w takich – wydawałoby się kluczowych – momentach brakuje napięcia, to przecież nie ma szansy, żeby „Brightburn” mógł być udanym dziełem. Co gorsza, trudno byłoby tutaj trafić na jakieś zapadające w pamięć dialogi, a aktorzy też nie mają wielkiego pola do popisu. W efekcie z ekranu zamiast grozą wieją nudą…
koniec
7 listopada 2019

Komentarze

07 XI 2019   16:42:17

taki Kid Miracleman, btw spread ze zniszczonym Londynem do dzis jest chyba robiacym najwieksze wrazenie komiksowym kadrem jaki widzialem...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Skruszony
Konrad Wągrowski

3 VII 2020

Marco Bellocchio, twórca głośnego „Witaj, nocy”, opowiadającego o porwaniu i zabójstwie premiera Aldo Moro, znów powraca do historii swego kraju, tym razem w rozciągniętej na trzydzieści lat opowieści o mafii i polityce. Film, recenzowany przez nas przy okazji festiwalu Cinergia, dziś wchodzi na ekrany kin.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Komuniści kontra fundamentaliści
Sebastian Chosiński

1 VII 2020

„Gorące lato w Kabulu” Alego Chamrajewa to prawdopodobnie pierwszy film fabularny, w którym pokazano wojnę domową w Afganistanie i odniesiono się do radzieckiej interwencji zbrojnej w tym państwie. Jego premiera miała miejsce w 1983 roku, więc trudno oczekiwać od niego prawdy historycznej. Miał być bowiem przede wszystkim orężem propagandowym, mającym przekonać mieszkańców Afganistanu, że Sowieci to przyjaciele.

więcej »

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 1. Marzenia są kosztowne
Marcin Mroziuk

29 VI 2020

W „Zajęciach pozalekcyjnych” nie obserwujemy bynajmniej młodzieży uczęszczającej do klubów szachowych lub piłkarskich czy uczącej się na kursach języków obcych. W tym serialu możemy się przekonać, że koreańscy nastolatkowie, którzy na pozór nie sprawiają żadnych kłopotów, w istocie mogą prowadzić niezwykle ryzykowne życie.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy.

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.