Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

David Yarovesky
‹Brightburn: Syn ciemności›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrightburn: Syn ciemności
Tytuł oryginalnyBrightburn
Dystrybutor UIP
Data premiery24 maja 2019
ReżyseriaDavid Yarovesky
ZdjęciaMichael Dallatorre
Scenariusz
ObsadaElizabeth Banks, David Denman, Matt Jones, Meredith Hagner, Jennifer Holland, Jackson A. Dunn, Steve Agee, Gregory Alan Williams
MuzykaTim Williams
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Zawiedzione nadzieje
[David Yarovesky „Brightburn: Syn ciemności” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł wyjściowy na fabułę „Brightburna: Syna ciemności” z pewnością miał w sobie spory potencjał. Otóż na ekranie śledzimy historię dziecka, która już od pierwszych scen budzi skojarzenia z losami Supermana, z tą różnicą, że tutaj chłopiec w miarę rozwoju wydarzeń ujawnia swe niszczycielskie skłonności. Niestety, z każdą kolejną minutą film staje się też coraz nudniejszy.

Marcin Mroziuk

Krótko o filmach: Zawiedzione nadzieje
[David Yarovesky „Brightburn: Syn ciemności” - recenzja]

Pomysł wyjściowy na fabułę „Brightburna: Syna ciemności” z pewnością miał w sobie spory potencjał. Otóż na ekranie śledzimy historię dziecka, która już od pierwszych scen budzi skojarzenia z losami Supermana, z tą różnicą, że tutaj chłopiec w miarę rozwoju wydarzeń ujawnia swe niszczycielskie skłonności. Niestety, z każdą kolejną minutą film staje się też coraz nudniejszy.

David Yarovesky
‹Brightburn: Syn ciemności›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrightburn: Syn ciemności
Tytuł oryginalnyBrightburn
Dystrybutor UIP
Data premiery24 maja 2019
ReżyseriaDavid Yarovesky
ZdjęciaMichael Dallatorre
Scenariusz
ObsadaElizabeth Banks, David Denman, Matt Jones, Meredith Hagner, Jennifer Holland, Jackson A. Dunn, Steve Agee, Gregory Alan Williams
MuzykaTim Williams
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie chodzi nawet o to, że efekty specjalne nie są tutaj aż tak oszałamiające jak choćby w święcących tryumfy kolejnych produkcjach z Marvel Cinematic Universe, bo mimo wszystko nie schodzą one poniżej akceptowalnego poziomu. Szkopuł tkwi w tym, że trudno przez półtorej godziny emocjonować się jedynie stopniową przemianą Brandona Breyera z posłusznego dziecka w siejącego zniszczenie antybohatera oraz scenami nawiązującymi do obrazów znanych z filmów o człowieku ze stali. A tak naprawdę nic więcej w „Brightburnie” nie ma. Jeżeli zna się tytuł filmu, to nie można przecież mieć jakichkolwiek złudzeń co do prawdziwej natury Brandona i dlatego nawet jego okrutne czyny nie potrafią wzbudzić w widzach wielkiego przerażenia.
Na ekranie zwyczajnie brakuje postaci mogącej być przeciwwagą dla tytułowego bohatera, tak abyśmy mogli być świadkami emocjonującej walki, a nie jednostronnej demolki w wykonaniu kosmicznego przybysza. W pewnym momencie można było wprawdzie mieć nadzieję, że twórcom uda się w ciekawy sposób wykorzystać wątek przybranych rodziców Brandona, ale również one okazują się płonne. Cóż z tego bowiem na przykład, że matka długo nie dopuszcza do siebie myśli, że z jej synem coś jest jednak nie w porządku, skoro scenarzyści nie wykazali się ani pomysłowością, ani subtelnością przy konstruowaniu sceny, w której Tori Breyer odkrywa prawdę. A jeśli nawet w takich – wydawałoby się kluczowych – momentach brakuje napięcia, to przecież nie ma szansy, żeby „Brightburn” mógł być udanym dziełem. Co gorsza, trudno byłoby tutaj trafić na jakieś zapadające w pamięć dialogi, a aktorzy też nie mają wielkiego pola do popisu. W efekcie z ekranu zamiast grozą wieją nudą…
koniec
7 listopada 2019

Komentarze

07 XI 2019   16:42:17

taki Kid Miracleman, btw spread ze zniszczonym Londynem do dzis jest chyba robiacym najwieksze wrazenie komiksowym kadrem jaki widzialem...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do sedna: Darren Aronofsky. Źródło
Marcin Knyszyński

16 XI 2019

„Źródło”, film Aronofsky’ego, który po wielu trudnościach pojawił się w końcu w kinach w 2006 roku, jest chyba najtrudniejszym dziełem reżysera. Równie mocno oklaskiwany co wygwizdywany, każe na nie tyle śledzić wydarzenia na ekranie, co nieustannie interpretować ich znaczenie.

więcej »

Przebudzony potwór kontratakuje!
Konrad Wągrowski

15 XI 2019

To nie będzie klasyczna recenzja filmowa. Nie spodziewajcie się szczegółowej analizy scenariusza, reżyserii, aktorstwa. Dla mnie, pasjonata historii wojen morskich, który nad „Burzą nad Pacyfikiem” Zbigniewa Flisowskiego spędził niemało godzin, w filmowej ekranizacji bitwy o Midway liczy się przede wszystkim bitwa.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Co uczeń może powiedzieć o swoim nauczycielu?
Sebastian Chosiński

13 XI 2019

Nad „Kluczem bez prawa przekazania” kirgiskiej reżyserki Dinary Asanowej zawisła chyba jakaś klątwa. Bardzo smutny los czekał bowiem troje współtwórców tego filmu. Asanowa zmarła nagle w wieku zaledwie czterdziestu trzech lat, a dwoje nastoletnich odtwórców istotnych dla fabuły ról zginęło w wyjątkowo tragicznych okolicznościach.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Źródło

Do sedna:

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Mroczna sielanka
— Sebastian Chosiński

Zwycięstwo kontra zabawa
— Marcin Mroziuk

Ciałem y duchem
— Jarosław Loretz

Zabawa z żywymi trupami
— Marcin Mroziuk

Opiekuńczość po skandynawsku
— Sebastian Chosiński

Film nieoczywisty
— Miłosz Cybowski

Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sekretne życie emerytki
— Kamil Witek

Houston, mamy kłopot
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Mała Esensja: Słów nie rzuca się na wiatr
— Marcin Mroziuk

Amour znaczy miłość
— Marcin Mroziuk

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Mała Esensja: To nie jest bajka
— Marcin Mroziuk

Nieoczekiwana zmiana miejsc
— Marcin Mroziuk

Trzech ojców
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Królewna na scenie
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Guzik szczęścia
— Marcin Mroziuk

Z zegarmistrzowską precyzją
— Marcin Mroziuk

Krótko o komiksach: Taka ohyda, że aż miło
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.