Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Juliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho
‹Bacurau›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBacurau
ReżyseriaJuliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho
ZdjęciaPedro Sotero
Scenariusz
ObsadaBárbara Colen, Thomas Aquino, Silvero Pereira, Thardelly Lima, Rubens Santos, Wilson Rabelo, Carlos Francisco, Luciana Souza, Udo Kier, Sonia Braga
MuzykaMateus Alves, Tomaz Alves Souza
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiBrazylia, Francja
Czas trwania131 min
GatunekSF, thriller, western
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cinergia 2019: Pewnego razu w Brazylii
[Juliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho „Bacurau” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jedną z ogromnych zalet brazylijskiego „Bacurau” jest to, że to film bardzo nietypowy i nieprzewidywalny i bycie przezeń zaskakiwanym należy do jednej z większych przyjemności seansu. Możecie to potraktować jako wstępną recenzję wraz z zapewnieniem, że film obejrzeć po prostu trzeba, bo jest znakomity. Jeśli jednak chcecie dowiedzieć się nieco więcej, ryzykując, że nie wszystko będzie dla was zaskoczeniem, możecie czytać dalej.

Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: Pewnego razu w Brazylii
[Juliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho „Bacurau” - recenzja]

Jedną z ogromnych zalet brazylijskiego „Bacurau” jest to, że to film bardzo nietypowy i nieprzewidywalny i bycie przezeń zaskakiwanym należy do jednej z większych przyjemności seansu. Możecie to potraktować jako wstępną recenzję wraz z zapewnieniem, że film obejrzeć po prostu trzeba, bo jest znakomity. Jeśli jednak chcecie dowiedzieć się nieco więcej, ryzykując, że nie wszystko będzie dla was zaskoczeniem, możecie czytać dalej.

Juliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho
‹Bacurau›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBacurau
ReżyseriaJuliano Dornelles, Kleber Mendonça Filho
ZdjęciaPedro Sotero
Scenariusz
ObsadaBárbara Colen, Thomas Aquino, Silvero Pereira, Thardelly Lima, Rubens Santos, Wilson Rabelo, Carlos Francisco, Luciana Souza, Udo Kier, Sonia Braga
MuzykaMateus Alves, Tomaz Alves Souza
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiBrazylia, Francja
Czas trwania131 min
GatunekSF, thriller, western
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jak w ogóle określić „Bacurau” w kilku słowach? Otóż, jest to, ni mniej, ni więcej, brazylijski western science fiction z elementami psychodelii i slashera, będący jednocześnie kinem społecznym, polityczną satyrą, czerpiący pełnymi garściami z twórczości Johna Carpentera, Sama Peckinpaha, Alejandro Jodorowsky’ego, Quentina Tarantino (a nawet Akiry Kurosawy), ale będący przy tym dziełem na wskroś oryginalnym i niezależnym. Brzmi nieźle, nieprawdaż?
Akcja – podobnie jak w klasycznym „Mad Maksie” – toczy się kilka lat w przyszłości. Tytułowe Bacurau to mała wioska położona gdzieś głęboko w brazylijskim interiorze. Do wioski po latach dociera Teresa, młoda kobieta wychowana w tych stronach, która przyjeżdża na pogrzeb swej babci, szanowanej nestorki Bacurau, Carmelity. Podczas pogrzebu objawiają się pewne animozje (jej źródłem jest głownie lokalna lekarka Domingues – w tej roli Sonia Braga, legenda brazylijskiego kina i przy okazji dawna dziewczyna Roberta Redforda), wszystko jednak idzie w niepamięć, gdy wokół wioski zaczynają się dziać dziwne rzeczy… Na swej drodze do Bacurau Teresa widzi przewróconą ciężarówkę wiozącą komplet trumien, jadąca do wsi cysterna z wodą zostaje podziurawiona kulami przez nieznanych sprawców, w nocy z nieodległej farmy uciekają konie, a właściciele nie odpowiadają na telefony, nad głowami lata dziwny dron, przypominający UFO ze starych filmów SF, a w okolicy pojawia się para tajemniczych motocyklistów. Wkrótce okaże się, że sytuacja jest bardziej przerażająca, niż mogłoby się to komukolwiek wydawać…
„Bacurau” to naprawdę szalona jazda. Zaczyna się dość niewinnie, od takiego quasi kina obyczajowego z wioską, barwną galerią jej mieszkańców, ale szybko konwencja ulega zmianie. Pojawiają się narkotyczne wizje, rozkręca się przemoc, uderzająca w bardzo mocne formy, kojarzące się z kinem Quentina Tarantino lub horrorami cielesnymi, akcja nabiera tempa. Nie zabraknie dobrych strzelanin, czarnego humoru przedniej jakości, oryginalnych scen (nagich bohaterów z shotgunami z pewnością nie zapomnicie) i oryginalnych postaci. Odsłanianie zagadek fabuły i zwroty akcji wprowadzane są naprawdę pomysłowo i zaskakująco (zwróćcie choćby uwagę na zmieniające się postrzeganie roli pary motocyklistów). A wszystko to podane w naprawdę zajmującej, intrygującej formie, nie pozwalającej oderwać oczu od ekranu. Doskonała rozrywka.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Ale film jest także, a może przede wszystkim, alegorycznym spojrzeniem na współczesną Brazylię. W lokalnym skorumpowanym, populistycznym polityku, robiącym dobrą minę na potrzeby kampanii wyborczej, a jednocześnie za plecami wyborców bezwzględnie kręcącego ich kosztem interesy, nietrudno dostrzec aluzje do Bolsonaro, a może wręcz do całej brazylijskiej klasy politycznej. Dosłowne znikanie Bacurau z mapy obrazuje brak zainteresowania państwa prowincją i biedniejszymi regionami, bezwzględnie eksploatowanymi na potrzeby bieżących interesów. Przesunięcie akcji kilka lat w przyszłość pozwala na pokazanie świata coraz bardziej dotkniętego katastrofą klimatyczną, wynikającą z ludzkich aktywności (największą bolączką mieszkańców Bacurau są problemy w wodą pitną na skutek odcięcia jej poprzez budowę wielkiej tamy). Ale i migawki z Rio pokazują, że nie tylko prowincja ma problemy – przez chwilę widać telewizyjną relację z publicznych egzekucji na ulicach miasta. Do tego dochodzi wyzysk przez zagraniczne potęgi. Dla nikogo, kto ma jakieś pojęcie o Ameryce Południowej, nie powinno być zaskoczeniem, że USA są tam mniej więcej tak lubiane, jak Rosja u nas, nic więc dziwnego, że role czarnych charakterów oddano Amerykanom. Ukazanych tutaj bez sentymentów w groteskowej formie – jako niezbyt lotnych intelektualnie rasistów, pogardzających lokalnymi mieszkańcami, fanatyków broni palnej, pustych, szukających rozrywki kosztem innych ras i narodów, bezwzględnie korzystających z chciwości i skorumpowania lokalnych władz.
Ale jak to zwykle bywa w takich produkcjach, nie zabraknie promyku nadziei. W jedności nasza siła, w połączeniu przeciwieństw, w zapomnieniu wewnętrznych sporów i urazów na potrzeby wspólnej walki, w mądrym czerpaniu z różnorodności, wielokulturowości, ale i z kultury, i tradycji. Każdej dobrej tradycji i tej kojarzącej się z dawnymi powstaniami, ruchami wyzwoleńczymi i rewolucyjnymi, ale i tej kryjącej się w kościele. Jedność, poszanowanie naszych różnic i pamięć o przeszłości. Czyli to wszystko czego adwersarze – wewnętrznie podzieleni, nastawieni rasistowsko i ksenofobicznie, nie zainteresowani przeszłością – nie mają. A przecież gdyby choć wykazali choć odrobinę uwagi dla przeszłości Bacurau, gdyby zdecydowali się odwiedzić lokalne muzeum, może by coś zrozumieli…
koniec
28 listopada 2019

Komentarze

28 XI 2019   21:00:56

W skrócie: typowa współczesna lewicowa papka dla mas, oparta na stereotypach i uprzedzeniach. Wyłącz myślenie i oglądaj, a potem pędź do lokalu wyborczego. Już wiesz na kogo NIE głosować. Recenzent, zdaje się, zachwycony.

29 XI 2019   09:49:38

Walnąłeś totalnie kulą w płot, bo pewnie, że lewacka, ale na pewno nie typowa i na pewno nie dla mas. Recenzent zachwycony, bo film kapitalny. A jeśli ktoś postrzega wszystko przez pryzmat "lewacki spiseg!", "cywilizacja śmierci!", to naprawdę wypada mu jedynie współczuć.

29 XI 2019   13:19:19

Tak, chciwi biali kapitaliści i multikulturowa propaganda - oryginalne jak jasna cholera. I zachwyt recenzenta na pewno nie ma nic wspólnego z jego światopoglądem, wyrażanym w niemal każdej recenzji od wielu, wielu lat. Tak trzymaj, "recenzencie".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Czy przyjaźń można zabić wierszem?
Sebastian Chosiński

15 XII 2019

Aleksandr Łungin – syn słynnego reżysera Pawła Łungina – sprawia, że ojciec może być z niego coraz bardziej dumny. Prezentowany na tegorocznym „Sputniku nad Polską” dramat sensacyjno-psychologiczny „Wielka poezja” to prawdziwie wielkie kino, które wykorzystuje gangsterski garnitur do opowieści o tym, co dzieje się z kolejnym rosyjskim pokoleniem z trudem powracającym do normalności z jeszcze jednej niechcianej wojny (na wschodzie Ukrainy).

więcej »

Do sedna: Darren Aronofsky „mother!”
Marcin Knyszyński

14 XII 2019

Zwiastuny ostatniego filmu Darrena Aronofsky’ego sugerowały, że tym razem będziemy mieli do czynienia z filmem grozy. Ostatecznie okazało się, że z horrorem film ten nie ma zbyt wiele wspólnego – może poza jedną cechą, na którą wskazuje sam reżyser. Otóż seans „mother!” miał być z założenia przeżyciem traumatycznym.

więcej »

For All Mankind 3: Gdzie diabeł nie może…
Marcin Osuch

13 XII 2019

Amerykański program księżycowy nie zakładał z definicji dyskryminacji kobiet. Jego twórcy przyjęli jeden podstawowy warunek – kandydaci na astronautów musieli mieć doświadczenie w pilotowaniu ponaddźwiękowych odrzutowców.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky „mother!”

Do sedna:

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Cinergia 2019: Dżihad trzynastolatka
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: Skruszony
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: You play the guitar on the MTV!
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Dżihad trzynastolatka
— Konrad Wągrowski

Skruszony
— Konrad Wągrowski

You play the guitar on the MTV!
— Konrad Wągrowski

Wstrzykiwanie moczu do pęcherza
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kochankowie z przeciwnych biegunów
— Konrad Wągrowski

Here's Danny!
— Konrad Wągrowski

Przebudzony potwór kontratakuje!
— Konrad Wągrowski

Bliskie spotkania owczego stopnia
— Konrad Wągrowski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wojna, która zakończy wszystkie wojny
— Konrad Wągrowski

W puszczy i pustyni
— Konrad Wągrowski

Z ziemi włoskiej do Polski
— Konrad Wągrowski

Kwapiszon, czyli szalony pościg
— Konrad Wągrowski

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.