Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Darren Aronofsky
‹Noe: Wybrany przez Boga›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNoe: Wybrany przez Boga
Tytuł oryginalnyNoah
Dystrybutor UIP
Data premiery28 marca 2014
ReżyseriaDarren Aronofsky
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaRussell Crowe, Logan Lerman, Jennifer Connelly, Anthony Hopkins, Emma Watson, Douglas Booth, Dakota Goyo, Kevin Durand
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiUSA
Gatunekdramat, fantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
[Darren Aronofsky „Noe: Wybrany przez Boga” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł nakręcenia filmu wykorzystującego motywy biblijne chodził po głowie Darrena Aronofsky’ego już od czasu „Requiem dla snu”. Rzecz o potopie i budowie Arki, ta „jedna z najstarszych opowieści w historii ludzkości”, pojawiła się w kinach w roku 2014 – i wzbudziła kontrowersje, podobnie jak wszystkie wcześniejsze filmy reżysera.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
[Darren Aronofsky „Noe: Wybrany przez Boga” - recenzja]

Pomysł nakręcenia filmu wykorzystującego motywy biblijne chodził po głowie Darrena Aronofsky’ego już od czasu „Requiem dla snu”. Rzecz o potopie i budowie Arki, ta „jedna z najstarszych opowieści w historii ludzkości”, pojawiła się w kinach w roku 2014 – i wzbudziła kontrowersje, podobnie jak wszystkie wcześniejsze filmy reżysera.

Darren Aronofsky
‹Noe: Wybrany przez Boga›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNoe: Wybrany przez Boga
Tytuł oryginalnyNoah
Dystrybutor UIP
Data premiery28 marca 2014
ReżyseriaDarren Aronofsky
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaRussell Crowe, Logan Lerman, Jennifer Connelly, Anthony Hopkins, Emma Watson, Douglas Booth, Dakota Goyo, Kevin Durand
MuzykaClint Mansell
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiUSA
Gatunekdramat, fantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Po drodze był komiks – Aronofsky napisał scenariusz a Niko Henrichon zajął się rysunkami. Efektem były praktycznie gotowe storyboardy do filmu – „Noé: Pour la cruauté des hommes” wychodzi nakładem „Dargauda” w 2011 roku. Filmowa wersja komiksu pokazuje świat, w którym żyją potomkowie synów Adama i Ewy – Kaina i Seta.1) Ci pierwsi, w poszukiwaniu drogocennego minerału („tzoharu”) zamienili Ziemię w jedno wielkie, koszmarne pustkowie – jakby wyjęte prosto z ostatniego „Mad Maxa” lub z „Drogi” Cormaca McCarthy’ego (choć nie tak mroźne i bez pokładów żużlu). Wszędzie panuje przemoc, kanibalizm i prawo silniejszego, a wartość życia (nie tylko ludzkiego) jest zerowa. Na pustkowiach ukrywa się jeden z potomków Seta – Noe wraz z rodziną. Mężczyzna ma pewnej nocy proroczy sen – Stwórca zatopi cały świat, aby oczyścić go ze zła i nieprawości. Noe otrzymuje zadanie – ma wybudować wielką Arkę, aby ocalić swoją rodzinę i wszystkie zwierzęta świata. Tylko one zasługują bowiem na ocalenie, tylko one są niewinne.
Darren Aronofsky podkreślał bardzo mocno, że nie chciał robić ani filmu „biblijnego”, ani tym bardziej „religijnego”. Jeśli już trzeba go jakoś etykietować – niech nazywany będzie „mitycznym”, co szczególnie zaakcentuje uniwersalność jego przesłania. Sama fabuła i scenografie lokują go niemal w gatunku fantasy – upadłe anioły, istoty pierwotnie utkane ze światła a ostatecznie uwięzione przez Stwórcę w materii, przypominają Enty Petera Jacksona albo wręcz Transformersy Michaela Baya. Mamy też epicką bitwę o Arkę, której nie powstydziliby się dwaj wspomniani reżyserzy. Niepisane zasady tworzenia blockbustera nie wysterylizowały na szczęście pewnej autorskiej Myśli. „Noe. Wybrany przez Boga” porusza bowiem kilka ciekawych (choć absolutnie nie nowych) tematów, z których na pierwszy plan wysuwa się człowieczeństwo i jego stosunek do Absolutu.
Noe pyta rodzinę, czy wiedzą, dlaczego uratowane będą zwierzęta a nie ludzie. Pada odpowiedź: „one żyją tak, jakby były cały czas w Ogrodzie” – nieświadome, nieznające smaku owocu Drzewa Poznania Dobra i Zła, niezdolne do wyrządzania zła i krzywd. A ludzie, stworzeni przecież na podobieństwo Stwórcy (w filmie nie pada ani razu słowo „Bóg”), wyrzuceni zostali z Ogrodu właśnie dlatego, że odważyli się kwestionować ład, jaki zaprowadził ich Kreator – sprowadzony w filmie do figury gnostyckiego Demiurga. Świadomość własnej odrębności, własnego „ja” staje się w rozumieniu Noego jedyną przyczyną zła i to ona przyczyniła się do zagłady świata. Ludzkość nie zasługuje na przetrwanie.
Ale Noe, ten zaślepiony ortodoks, podchodzi do tematu dokładnie tak samo jak reedukatorzy Alexa z „Mechanicznej pomarańczy” Anthony’ego Burgessa. Alex przeszedł pranie mózgu, które uniemożliwiało czynienie niegodziwości. Tylko że ludzie „dobrzy”, bo zwyczajnie niezdolni do popełniania zła i żyjący tak, jakby nigdy nie skosztowali zakazanego owocu, to przecież parodia stworzenia a nie jego korona. Czy na pewno takich ludzi – „uczynionych na swoje podobieństwo” – chciał widzieć „Stwórca”? Jak to o nim świadczy?
Z odpowiedziami spieszy Naameh (żona Noego) oraz cała jego rodzina. Naameh uświadamia mężowi, że są ludzie dobrzy – tacy, którzy mimo skażenia grzechem pierworodnym, potrafią świadomie wyrzec się zła. Wiemy już ze „Źródła”, że człowieka od Absolutu odróżnia śmiertelność – Drzewo Życia jest granicą. W „Noem” jest mowa o tym, że drugie rajskie drzewo, to, na którym siedział wąż-kusiciel, odróżnia człowieka od zwierzęcia. Świadomość i umiejętność podejmowania decyzji, rozróżnienie dobra od zła i możliwość wyboru jest przywilejem typowo ludzkim. Bez tego nie ma w ogóle mowy o człowieczeństwie. Noe porzuca ostatecznie swoje zaślepione, antynatalistyczne zapędy, rezygnuje z uległości wobec Absolutu, gryzie zakazany owoc i dostrzega to, że ma wybór. Podejmuje decyzję wbrew temu, czego w jego mniemaniu oczekuje od niego Stwórca. Czym go to czyni w oczach milczącego, wiecznie nieobecnego Stwórcy? Może dopiero ta świadoma decyzja, to symboliczne „wyjście z raju”, gdzie przebywał całe życie, czyni go w pełni człowiekiem? Może to ludzie są swoimi własnymi „Stwórcami”? To nieustępliwe milczenie Absolutu, brak odpowiedzi na ciągle powtarzające się w filmie wołanie „Dlaczego nie odpowiadasz?”, prowadzić może w końcu do kreacji własnych odpowiedzi. Nawet błędnych. A chyba nawet przede wszystkim – do prawd ostatecznych człowiek dotrzeć nie jest w stanie. Tu też musiałby zrezygnować z człowieczeństwa.
koniec
7 grudnia 2019
1) O ewentualnych potomkach Abla (składającego ofiary z efektów swej pracy jak człowiek dorosły) ani Biblia, ani Aronofsky nie wspomina.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 2. Trafiła kosa na kamień
Marcin Mroziuk

6 VII 2020

Prowadzenie przestępczej działalności wiąże się oczywiście ze sporym ryzykiem, ale na Oh Ji-soo cios spada z zupełnie niespodziewanej strony. Kiedy znika jego telefon, przez który może kontaktować się z panem Lee i namierzać miejsce pobytu pracujących dla niego kobiet, główny bohater wie, że w każdej chwili może zostać zdemaskowany. I wkrótce jego najgorsze obawy nabierają całkiem realnych kształtów.

więcej »

East Side Story: Niewiara, Beznadzieja i Nienawiść
Sebastian Chosiński

5 VII 2020

„Kochaj ich wszystkich” można odbierać jako portret współczesnej kobiety. Walczącej i zdeterminowanej. Wyzwolonej i dominującej nad mężczyznami. Gdyby nie fakt, że film ten jest dziełem reżyserki Marii Agranowicz, mogłyby go spotkać wręcz oskarżenia o męski szowinizm i chęć zdyskredytowania Wiary, Nadziei i Miłości (wyjaśnienie w tekście!).

więcej »

Do sedna: Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
Marcin Knyszyński

4 VII 2020

Jest rok 1995. Masz dwadzieścia lat, mieszkasz w New Jersey, nie masz stałej pracy i nawet się o nią nie starasz. Jesteś dużym dzieciakiem bez pomysłu na życie i właśnie rzuciła cię dziewczyna. Co robisz? Idziesz włóczyć się po galerii handlowej. Oto realia, z którymi być może trudno się nam utożsamić – w końcu dwadzieścia pięć lat temu takich przybytków w Polsce jeszcze nie było. Ale wszystkie problemy wczesnej dorosłości jak najbardziej. Zapraszam na drugi film Kevina Smitha.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Październik 2014 (1)
— Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Jarosław Loretz, Piotr Dobry

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Źródła
— Grzegorz Fortuna

Tegoż twórcy

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Esensja ogląda: Październik 2014 (1)
— Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Jarosław Loretz, Piotr Dobry

Czarny łabędź, biały łabędź
— Krzysztof Czapiga

Padłeś? Powstań!
— Jakub Gałka

Pokłon dla zawodnika
— Przemysław Pieniążek

Aronofsky’ego sposób na śmierć
— Konrad Wągrowski

Nowości: Grudzień 2003 – Fantastyka na DVD
— Konrad Wągrowski

DVD: Pi
— Konrad Wągrowski

Pogrzeb marzeń
— Mateusz Droba

Tegoż autora

Srebrzysty paladyn
— Marcin Knyszyński

Coś do oglądania
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Jak być diabłem diabła?
— Marcin Knyszyński

Nie jesteś sam
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Osiemnastoletnia improwizacja
— Marcin Knyszyński

Komiks niepotrzebny
— Marcin Knyszyński

Nie daj się tyranii przewidywalności!
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Fajne… po prostu
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.