Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Jon Favreau
‹Star Wars: The Mandalorian›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStar Wars: The Mandalorian
Dystrybutor Disney+
TwórcaJon Favreau
ReżyseriaDave Filoni, Rick Famuyiwa, Deborah Chow, Bryce Dallas Howard, Taika Waititi
Scenariusz
ObsadaPedro Pascal, Werner Herzog, Nick Nolte, Taika Waititi
MuzykaLudwig Göransson
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
SerialThe Mandalorian, Sezon 1
Liczba odcinków8
Czas trwania odcinkaok. 40 min
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mandalorian. Odcinek 5: Powrót do przeszłości
[Jon Favreau „Star Wars: The Mandalorian” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
O tym, że w Galaktyce po „Powrocie Jedi” nastały nowe czasy, przekonujemy się z każdym kolejnym odcinkiem „The Mandalorian”. Jednak nawet jeśli po Imperium nie ma śladu, a droidy mogą nie tylko przebywać w kantynie a i operować za barem, w tej dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości są rzeczy constans: Tatooine dalej pozostaje idealną oazą dla uciekinierów.

Kamil Witek

Mandalorian. Odcinek 5: Powrót do przeszłości
[Jon Favreau „Star Wars: The Mandalorian” - recenzja]

O tym, że w Galaktyce po „Powrocie Jedi” nastały nowe czasy, przekonujemy się z każdym kolejnym odcinkiem „The Mandalorian”. Jednak nawet jeśli po Imperium nie ma śladu, a droidy mogą nie tylko przebywać w kantynie a i operować za barem, w tej dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości są rzeczy constans: Tatooine dalej pozostaje idealną oazą dla uciekinierów.

Jon Favreau
‹Star Wars: The Mandalorian›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStar Wars: The Mandalorian
Dystrybutor Disney+
TwórcaJon Favreau
ReżyseriaDave Filoni, Rick Famuyiwa, Deborah Chow, Bryce Dallas Howard, Taika Waititi
Scenariusz
ObsadaPedro Pascal, Werner Herzog, Nick Nolte, Taika Waititi
MuzykaLudwig Göransson
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUSA
SerialThe Mandalorian, Sezon 1
Liczba odcinków8
Czas trwania odcinkaok. 40 min
Gatunekakcja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To musiało w końcu się zdarzyć. „Gwiezdne wojny” bez legendarnej pustynnej planety są jak Jedi bez Mocy czy R2D2 bez C-3PO. Oświetlana przez dwa słońca jałowa planeta już od ponad 40 lat rywalizuje z setkami innych o miano najpopularniejszej w Gwiezdnej Sadze. I jak na razie tę walkę zdecydowanie wygrywa.
Mando jednak nie ląduje na Tatooine ze względu na chęć przybicia pieczątki w turystycznym pamiętniku. Kosmiczny pojedynek, w jaki uwikłał się w prologu odcinka, nadszarpnął poważnie stan techniczny jego latającego „Razor Cresta”. Wizyta w warsztacie jest nieunikniona, jak i kolejna łowiecka fucha. Mając w swoim dossier zdradę Gildii na Navarro, Łowca musi jednakowoż nastawić się na robotę w szarej strefie. Zatem od czasu kiedy Mando postawi stopę na piaskowej nawierzchni, fani mogą liczyć na nieustanne nerdgazmy. Zakuty w beskar najemnik będzie bowiem stąpał po ścieżkach i tropach już wcześniej wytartych przez Starą i Nową Trylogię.
Jeden rzut oka wystarczy by z żalem skonstatować, iż Tatooine nie jest już tą planetą co kiedyś. Ani widu po przestępczym konglomeracie Jabby, Gildia łowców także straciła zainteresowanie planetą. Kantynę w Mos Eisley nie spowija gwar rozmów najlepszych łotrów i pilotów Galaktyki.Znalezienie zajęcia dla Łowcy nie będzie łatwe, lecz kanapa naprzeciwko baru zapewniła już nie jeden intratny deal komuś, kto desperacko potrzebował sporej ilości kredytów. Cel – niejaka Fenned Shand, zabójczyni na usługach zbrodniczych Syndykatów. Utrudnienie – pomocnik Toro Calican, oryginalny posiadacz zlecenia, dla którego wykonanie zadania ma być przepustką do wcielenia na stałe w szeregi Gildii łowców nagród. Zadzieranie ze sługusami rządzących na Tatooine Huttów nigdy nie jest pomysłem do oprawienia w ramkę, ale Mando nie znajduje się w pozycji, w której może narzekać na ręce pełne roboty.
Mieliśmy już zatem Mando-ojca, wracający za reżyserską kierownicę Dave Filoni, rozszerza arsenał umiejętności miękkich Mandalorianina o cechy dobrego nauczyciela. W końcu od kogo nie pobierać nauk w łowieckim fachu jak od żywej legendy – statusu, który sprawia, że Mando coraz trudniej zachować anonimowość nawet na zapyziałych krańcach Galaktyki.
„Gunslinger”, bo taki tytuł nosi piąta odsłona serialu, przywraca sporo z fabularnej dynamiki z początkowych faz sezonu. Pytanie tylko na jak długo jeszcze koncept „zlecenie-wykonanie” ma szanse utrzymać serię w poczuciu względnej świeżości. Filoni pudruje powtarzalną strukturę sentymentem: po pustynnym Morzu Wydm łowcy śmigają ścigaczami z „Powrotu Jedi”, wokół statku krzątają się zabawne droidy DUM, bezkresnych piaskowych szlaków strzegą Ludzi pustyni. Liczne i staranne odwołania coraz rzadziej jednak stają na fundamencie filmowego konkretu. Mimo iż poszczególne odcinki i wątki przeprowadzane są co najmniej przyzwoicie, serial jako spójna i atrakcyjna całość zaczyna powoli cierpieć na zbyt przesadne utrzymywanie się za podwójną gardą. Do czasu finału sezonu ekranowego czasu pozostaje już niewiele, a na fabularnym horyzoncie wciąż nie majaczy się nawet zarys jego ewentualnego zakończenia. Kwestią otwartą jest także domyślne nemezis Mando. Siły osoby czy organizacji, której łowca zapewne będzie musiał się ostatecznie przeciwstawić. Czy jest nim pojedynczy Łowca, żądny zemsty za okrycie fachu złą sławą? A może formujący się gdzieś na Odległych Rubieżach Nowy Porządek? Polityczny krajobraz Galaktyki jest bowiem dalej niejasny. Nabite na pale hełmy szturmowców robią inscenizacyjną robotę, lecz nie wyjaśniają wiele z coraz gęstszego labiryntu sekretów i sugestii.
Od Tatooine nie raz i nie dwa w „Gwiezdnych wojnach” rozpoczął się lepszy rozdział w opowieściach w ramach Sagi. Miejmy – nomen omem – nadzieję, że z „The Mandalorian” będzie podobnie.
koniec
9 grudnia 2019

Komentarze

10 XII 2019   13:32:04

a ja wręcz przeciwnie, dwa ostatnie odcinki skojarzyłem sobie z pierwszym serialem, jaki pamiętam, który to serial nazywał się ścigany i historię (znaną też z późniejszego filmu z fordem i jonesem) opowiadał najczęściej w tempie jedno miejsce-jedna przygoda-jeden odcinek i wypad, bo zaraz tu będą, i pomyślałem, że w galaktyce jest co najmniej kilkadziesiąt sezonów planet dla jednego zamaskowanego i jednego bardzo wolno wolno dorastającego

17 XII 2019   00:27:15

@Marek, niemam nic przeciwko stylowemu oldchool'owi, lecz na Moc, nie mamy juz lat 60-tych, i prócz stylowego mrugnięcia reszta elementów powinna miec jednak współczesny kształt i dynamikę.

18 XII 2019   17:05:01

wiem, że nie mamy już lat sześćdziesiatych, ale ja kontakt z serialami zerwałem niewiele później, jako zupełnie zbędny, więc nie do końca wyczuwam ten współczesny kształt i dynamikę, i nie do końca pragnę ja wyczuć, bo narracja serialowa zwykle nudzi mnie i irytuje swoją letniością już po kilku minutach (bo jest, ujmijmy to z grubsza, za wolna na film rozrywkowy, a za szybka na artystyczny), dlatego archetypicznie prosty mandalorianin to akurat tyle, ile mogę znieść, co więcej, daje mi szansę wyobrażania sobie, że jestem w stanie w ogóle zrozumieć, po co można oglądać seriale

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
Jarosław Loretz

17 I 2020

„Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii” była swego rodzaju przełomem w horrorze, dowodząc, że dreszcze grozy może budzić również zupełnie spokojny, wręcz obyczajowy film. „Demony prerii” idą tym samym śladem – i wcale gorzej im to nie wychodzi.

więcej »

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
Konrad Wągrowski

16 I 2020

Geralt odczarowuje strzygę, a my oglądamy pierwszy z dwóch najlepszych odcinków pierwszego sezonu serialu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Święto, którego nie ma. Problemy, które są
Sebastian Chosiński

15 I 2020

Ten film powinien nakręcić Eldar Riazanow. We wszystkim bowiem, co możliwe, „Stary Nowy Rok” przypomina jego wcześniejsze i późniejsze dzieła. To obyczajowy komediodramat, który w groteskowy sposób przedstawia dwie współcześnie żyjące w Moskwie rodziny – inteligencką i robotniczą. Podpisali się pod nim jako reżyserzy aktor Oleg Jefremow oraz operator Naum Ardasznikow.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky „mother!”

Do sedna:

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.