Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Swietłana Proskurina
‹Niedziela›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiedziela
Tytuł oryginalnyВоскресенье
ReżyseriaSwietłana Proskurina
ZdjęciaArtiom Jemieljanow
Scenariusz
ObsadaAleksiej Wiertkow, Wiera Alentowa, Władimir Iljin, Aleksandra Riebienok, Ilja Wiktorow, Maksim Bitiukow, Jelena Molczenko, Agnija Kuzniecowa, Masza Leonowa, Marina Brusnikina, Julia Romaszkina, Aleksandr Marin, Nikołaj Tarasow
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania82 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Dzień święty święcić!
[Swietłana Proskurina „Niedziela” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pięć lat kazała czekać na swój nowy film Swietłana Proskurina. Najważniejsze jednak, że „Niedziela” – w przeciwieństwie do poprzedniego dzieła reżyserki, „Do widzenia, mamo” – to nadzwyczaj udany psychologiczny dramat przedstawiający jeden dzień z życia bohatera. Jest on urzędnikiem w prowincjonalnym rosyjskim mieście i musi borykać się zarówno z problemami osobistymi, jak i zawodowymi.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Dzień święty święcić!
[Swietłana Proskurina „Niedziela” - recenzja]

Pięć lat kazała czekać na swój nowy film Swietłana Proskurina. Najważniejsze jednak, że „Niedziela” – w przeciwieństwie do poprzedniego dzieła reżyserki, „Do widzenia, mamo” – to nadzwyczaj udany psychologiczny dramat przedstawiający jeden dzień z życia bohatera. Jest on urzędnikiem w prowincjonalnym rosyjskim mieście i musi borykać się zarówno z problemami osobistymi, jak i zawodowymi.

Swietłana Proskurina
‹Niedziela›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiedziela
Tytuł oryginalnyВоскресенье
ReżyseriaSwietłana Proskurina
ZdjęciaArtiom Jemieljanow
Scenariusz
ObsadaAleksiej Wiertkow, Wiera Alentowa, Władimir Iljin, Aleksandra Riebienok, Ilja Wiktorow, Maksim Bitiukow, Jelena Molczenko, Agnija Kuzniecowa, Masza Leonowa, Marina Brusnikina, Julia Romaszkina, Aleksandr Marin, Nikołaj Tarasow
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania82 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Swietłana Nikołajewna Proskurina (rocznik 1948) nie należy do autorów, którzy stawiają sobie za punkt honoru regularną produkcję filmów. Odzywa się jedynie wtedy, kiedy – we własnym przekonaniu – ma coś do powiedzenia. W efekcie, chociaż od ukończenia przez nią studiów w Państwowym Leningradzkim Instytucie Teatru, Muzyki i Kinematografii (LGITMiK) minęło już ponad czterdzieści lat, zrealizowała dopiero osiem pełnometrażowych fabuł (do tego, gwoli ścisłości, należy dodać kilka dokumentów). Były wśród nich obrazy bardzo udane („Najlepsza pora roku”, 2007), średnie, ale przyzwoite („Zawieszenie broni”, 2010), jak również zwyczajnie słabe, o których pewnie sama twórczyni wolałaby zapomnieć („Do widzenia, mamo”, 2014). Na szczęście „Niedziela”, do której scenariusz napisała – młodsza o pokolenie od Swietłany Nikołajewnej – Jekatierina Tirdatowa (mająca na koncie między innymi współpracę nad wojenną „Twierdzą brzeską”), zalicza się do tych pierwszych.
Tym razem Proskurina dała sobie więcej czasu. Film powstawał bez pośpiechu i pewnie dzięki temu jest – i w warstwie scenariuszowej, i w realizatorskiej – dopracowany do ostatniego szczegółu. A było to o tyle ważne, że niezwykle istotną rolę odgrywa w nim kompozycja. Fabuła zamyka się bowiem w dwudziestu czterech godzinach z życia głównego bohatera (i osiemdziesięciu minutach seansu), które w rzeczywistości streszczają dwie dekady jego zawodowej aktywności. Dmitrij Tieriechow jest urzędnikiem, pracuje w biurze mera (burmistrza) prowincjonalnego miasta. Ma prawie czterdzieści lat, a za sobą nieudane małżeństwo; mieszka z nieuleczalnie chorą matką, z którą relacje ma wyjątkowo skomplikowane (choć w jego miłość do niej nie mamy prawa wątpić). Nie stroni od romansów, nawet z żoną swojego kolegi z pracy. Pewnego dnia drogą mailową otrzymuje wiadomość, która wytrąca go z psychicznej równowagi. To zaledwie dwa słowa, które jednocześnie mogą być groźbą karalną, lecz także ostrzeżeniem wysłanym przez życzliwą osobę: „Wkrótce umrzesz”.
Trochę jak przestroga: „Memento mori”. Może właśnie dlatego Dmitrij drukuje ją sobie na kartce i cały czas nosi przy sobie. Zwłaszcza, że dzień, który nadchodzi – wolna od pracy (ale nie dla niego) niedziela – zapowiada się bardzo intensywnie. A zaczyna nadzwyczaj dramatycznie. Po seksie w biurze Mitii jego kochanka, Inna, wraca do domu i wyskakuje z balkonu. Szczęściem w nieszczęściu okazuje się fakt, że spada na stojący pod wysokościowcem samochód; jego dach amortyzuje upadek. Kobieta trafia do szpitala. Jej mąż wydaje się jednak zawiedziony, że żona przeżyła. Wie widocznie o jej zdradach. Pytanie tylko, czy zdaje sobie sprawę, z kim Inna „przyprawia mu rogi”? Wypadek – a może próba samobójcza? – kochanki to jedynie wierzchołek góry lodowej problemów, z jakimi musi zmierzyć się Tieriechow. Można bowiem odnieść wrażenie, że – dosłownie – wszystko zaczyna mu się wymykać z rąk.
Opiekująca się jego chorą matką Anna lekceważy swoje obowiązki, popija alkohol, znika z domu na wiele godzin. W pracy gdy dopiero co udaje się załagodzić konflikt z ekologami, spowodowany decyzją o wycięciu drzew w parku – wybucha on na nowo. Wszyscy dokoła zdają się postępować nieuczciwie, kombinują na potęgę, biorą łapówki. Zepsucie sięga szczytów. Jakby tego było mało, nie może dogadać się z eksmałżonką Leną; podjęcia męskiej decyzji domaga się od Dmitrija również ojciec Maszy, oficjalnej narzeczonej urzędnika. Stopień skomplikowania sytuacji osobisto-zawodowej Tieriechowa jest wprost proporcjonalny do jego zagubienia się w niej i wymaga interwencji w stylu Aleksandra Macedońskiego. Ale czy go na nią stać? Ma przecież cały czas w tyle głowy, że ktoś życzy mu śmierci. Względnie przestrzega przed ludźmi, którym może zależeć na pozbawieniu go życia. Kto to może być? Któryś z mężów jego kochanek? A może inwestor, który od dawna czeka na decyzję o wycięciu drzew? Niezadowolony z postępowania Mitii może czuć się nawet jego bezpośredni przełożony…
Przypominacie sobie głośny przed paroma laty wstrząsający dramat Jurija Bykowa „Dureń” (2014), który opowiadał o przeżartej przez korupcję rosyjskiej prowincji? „Niedziela” pod wieloma względami przypomina tamten film. Choć są między innymi też dwie zasadnicze różnice. To, co Bykow pokazał wprost, nie owijając w bawełnę, Proskurina prezentuje w sposób zawoalowany. Poza tym Swietłana Nikołajewna znacznie większy nacisk kładzie na dylematy moralne głównego bohatera, który chce zachować czystość, mimo że sam uwikłany jest w wiele brudów. Usprawiedliwia się jednak tym, że potrafi rozdzielić swoje życie osobiste (w którym postępuje niegodnie) od zawodowego (w którym stara się działać zgodnie z prawem). Ale cóż z tego? Z punktu widzenia Najwyższego zło jest złem, obojętnie wobec kogo i z jakich powodów się go dopuszczamy. A za czynienie zła musi zostać wystawiony rachunek. Trzeba ponieść konsekwencje. Zdając sobie z tego sprawę, Tieriechow poddaje się – pozwala się unieść fali, czekając pokornie na wyrok.
Po raz pierwszy „Niedzielę” pokazano w kwietniu tego roku na Moskiewskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym, gdzie zdobyła nominację do nagrody Złotego Świętego Jerzego (w kategorii „najlepszy film”). Premiera kinowa miała natomiast miejsce 19 września; dwa miesiące później obraz trafił do Polski w ramach festiwalu „Sputnik”. W rolach głównych Proskurina obsadziła aktorów dobrze już sobie znanych z wcześniejszych produkcji. Dmitrija zagrał Aleksiej Wiertkow („Biały Tygrys”, „Decyzja o likwidacji”), jego kochankę – Aleksandra Riebienok („Bracia Cz.”, „Narzeczona”), a narzeczoną – Maria Leonowa. W matkę Tieriechowa wcieliła się Wiera Alentowa („Moskwa nie wierzy łzom”, „Szyrli-myrli”), w byłą żonę – Agnija Kuzniecowa („Ładunek 200”, „Tak tu cicho o zmierzchu…”), w ojca Maszy natomiast – Władimir Iljin („Trener”, „Pielgrzym”). Za zdjęcia odpowiadał z kolei mający doświadczenie w kinie artystycznym Artiom Jemieljanow („Bliskość”); ścieżka dźwiękowa została zaś skompilowana z różnych utworów, które – zdaniem Proskurinej – pasowały do nastroju dzieła.
koniec
29 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Co cechuje dżentelmena?
Konrad Wągrowski

24 II 2020

Guy Ritchie powraca do korzeni i kręci gangsterską komedię w stylu swych dawnych filmów. Wielbiciele „Przekrętu” i „Porachunków” nie powinni być zawiedzeni.

więcej »

East Side Story: Fatalne zauroczenie po rosyjsku
Sebastian Chosiński

23 II 2020

Reżyserski debiut aktora Grigorija Dobrygina to współczesny psychologiczny melodramat, który opowiada o tym, jak fascynacja wielkim światem i niespełnione marzenia niszczą życie młodego małżeństwa mieszkającego na rosyjskiej prowincji. W „Sheena667” krok po kroku obserwujemy destrukcję zdrowego układu damsko-męskiego, która prowadzi… – właśnie, dokąd?

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Ludzie na kutrze, a kuter w wodzie
Sebastian Chosiński

19 II 2020

W tym samym 1972 roku w Związku Radzieckim przeniesiono na ekran dwa dzieła prozatorskie Borisa Wasiljewa – debiutancką nowelę „Kuter Iwana” oraz późniejszą o dwanaście lat powieść „Tak tu cicho o zmierzchu”. Drugi film zyskał wielką sławę na całym świecie, pierwszy natomiast – na długi czas powędrował na półkę. Był po prostu zbyt pesymistyczny i obyczajowo odważny.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.