Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Natalia Nazarowa
‹Ołówek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOłówek
Tytuł oryginalnyПростой карандаш
ReżyseriaNatalia Nazarowa
ZdjęciaAndriej Najdienow
Scenariusz
ObsadaNadieżda Goriełowa, Władimir Miszukow, Olesia Iwancowa, Aleksandr Doronin, Alina Chodżewanowa, Aleksandr Kolczewski, Jewgienij Starcew, Kirył Wiesiełow
MuzykaDomenico Scarlatti
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania93 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Żona dekabrysty XXI wieku
[Natalia Nazarowa „Ołówek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na swoje pięćdziesiąte urodziny Natalia Nazarowa sprawiła sobie niezwykły prezent – wyreżyserowała swój pierwszy w pełni samodzielny (a drugi w ogóle) pełnometrażowy film. Pod niewinnym tytułem – „Ołówek” – skrywa się dramatyczna opowieść, a w zasadzie dwie równolegle prowadzone opowieści: o niedemokratycznej Rosji i o opresji, w jakiej żyje lokalna społeczność małego miasteczka gdzieś na północy kraju. Można je zresztą traktować jako dwie strony tego samego medalu.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Żona dekabrysty XXI wieku
[Natalia Nazarowa „Ołówek” - recenzja]

Na swoje pięćdziesiąte urodziny Natalia Nazarowa sprawiła sobie niezwykły prezent – wyreżyserowała swój pierwszy w pełni samodzielny (a drugi w ogóle) pełnometrażowy film. Pod niewinnym tytułem – „Ołówek” – skrywa się dramatyczna opowieść, a w zasadzie dwie równolegle prowadzone opowieści: o niedemokratycznej Rosji i o opresji, w jakiej żyje lokalna społeczność małego miasteczka gdzieś na północy kraju. Można je zresztą traktować jako dwie strony tego samego medalu.

Natalia Nazarowa
‹Ołówek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOłówek
Tytuł oryginalnyПростой карандаш
ReżyseriaNatalia Nazarowa
ZdjęciaAndriej Najdienow
Scenariusz
ObsadaNadieżda Goriełowa, Władimir Miszukow, Olesia Iwancowa, Aleksandr Doronin, Alina Chodżewanowa, Aleksandr Kolczewski, Jewgienij Starcew, Kirył Wiesiełow
MuzykaDomenico Scarlatti
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania93 minuty
Gatunekdramat, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Natalia Wadimowna Nazarowa (rocznik 1969) to przede wszystkim ceniona w Rosji scenarzystka, która w tej właśnie roli miała już okazję współpracować z takimi reżyserami, jak Dmitrij Korobkin („Jarosław. Tysiąc lat temu”), Wiera Storożewa („Mój chłopak – Anioł”, „Odszkodowanie”), Kirył Sieriebriennikow („Zdrada”), Maksim Panfiłow („Iwan, syn Amira”) czy Andriej Wołgin („Bałkańska linia”). Jak można przekonać się z tej wyliczanki, zajmowała się bardzo różnymi tematami – odległej, średniowiecznej historii Rusi po prowadzone współcześnie wojny na Bałkanach. Najlepiej jednak, co do tego nie można mieć wątpliwości, Nazarowa czuje się w psychologicznych dramatach, których fabuła rozgrywa się „tu i teraz”. Takim też obrazem – do spółki z Aleksandrem Kasatkinem – zadebiutowała osiem lat temu. Był to wstrząsający thriller „Córka”.
W kolejnych latach Natalia Wadimowna skupiła się na scenariopisarstwie, swoje umiejętności reżyserskie szlifowała natomiast kręcąc krótkometrażówki (jak chociażby „Po prostu koncert” w ramach projektu „Petersburg. Tylko z miłości”). Będąc już pewną swych umiejętności, zdecydowała się na realizację pierwszego w pełni samodzielnego – można by rzec: autorskiego (bo na podstawie jej własnego scenariusza) – dzieła kinowego. „Ołówek” miał premierę w sierpniu ubiegłego roku na festiwalu „Okno na Europę” w karelskim Wyborgu, gdzie otrzymał nawet nagrodę specjalną jury. Do dystrybucji kinowej trafił natomiast nieco ponad trzy miesiące później, na początku grudnia. Wcześniej pojawił się jeszcze w Warszawie, w programie konkursowym festiwalu „Sputnik nad Polską”, gdzie wprawdzie nic nie wywalczył, ale należy pamiętać, że konkurencja była niezwykle mocna i przebić się było naprawdę trudno. Zwłaszcza filmowi tak skromnemu i podejmującemu temat, który z trudem może zostać właściwie odczytany poza Rosją.
Nie ukrywajmy bowiem, że to, co pragnęła przekazać Nazarowa w „Ołówku” skierowane jest nade wszystko do jej rodaków. Główną bohaterką opowieści jest czterdziestokilkuletnia plastyczka Antonina Zołotariowa, która – jak dwieście lat wcześniej żony dekabrystów – rusza za swym skazanym z powodów politycznych mężem, porzucając wygodne życie w Petersburgu. Siergiej Zołotariow to malarz i dysydent, który, jak można się domyślać, naraził się komuś bardzo wpływowemu i na podstawie sfabrykowanych dowodów winy został skazany na paroletni pobyt w kolonii karnej gdzieś na dalekiej północy Rosji. Kochająca Antonina, chcąc być jak najbliżej męża, regularnie odwiedzać go i podnosić na duchu, przeprowadza się więc do miasteczka położonego zaledwie kilkanaście kilometrów od łagru. Znajduje tam pracę w miejscowej szkole jako nauczycielka rysunków. Nie jest łatwo. Piękna i uduchowiona kobieta, przyzwyczajona do wizyt w galeriach i udziału w wernisażach, z dnia na dzień trafia do świata, w którym zatrzymał się czas.
To miasteczko, o którym zapomniał chyba nawet sam Bóg. Życie jego mieszkańców nie zmieniło się bowiem od upadku Związku Radzieckiego i upływa w cieniach fabryki ołówków, jedynego znaczącego pracodawcy w regionie, i wspomnianej już kolonii karnej. Nikt tak naprawdę nie mieszka tu z własnej woli. To dopust boży, na który nie ma się wpływu. Ci, których rodziny żyją tu od pokoleń, najchętniej wyrwaliby się z tego zaklętego kręgu – ale dokąd? i za co? Mieszkańcy klepią biedę, żyją z dnia na dzień, bez żadnych perspektyw. Dzieciom w szkole nie chce się uczyć, nie mają do tego najmniejszej motywacji, bo ostatecznie – jako ludzie dorośli – albo znajdą pracę we wspomnianej już fabryce ołówków, albo, jeśli powinie im się noga, wylądują w łagrze. Pobyt w więzieniu nie jest tu zresztą dla nikogo straszny. Przeciwnie, czas spędzony za kratkami wydaje się bardziej naturalny niż zmarnowany w murach szkolnych. Tam można się chociaż nauczyć czego, co naprawdę przyda się w życiu.
Jako osobie z zewnątrz, Antoninie trudno jest odnaleźć się w hermetycznym środowisku, w którym każdy obcy traktowany jest jako potencjalne zagrożenie. Panujące wśród dorosłych niezdrowe relacje przekładają się także na dzieci i młodzież, uczniów Zołotariowej. Najwięcej problemów sprawia najstarszy z nich, Misza Ponomariow, wokół którego panuje wśród grona pedagogicznego dziwna zmowa milczenia. Petersburżanka stara się przebić ten mur i – mówiąc górnolotnie, ale przecież Antonina jest kobietą poetyczną – widząc potencjał tkwiący w Miszy, podejmuje walkę o duszę chłopca, chcąc ocalić go przed pisanym mu od pokoleń w jego rodzinie losem. Narusza tym sposobem delikatną stabilizację w miasteczku, ryzykując, z czego absolutnie nie zdaje sobie sprawy, czymś znacznie więcej niż gniew starszego brata Ponomariowa, Aleksieja, mającego już, mimo młodego wieku, status „wora w zakonie”, czyli autorytetu przestępczego. Delikatna kobieta, wystrzegająca się przemocy, staje naprzeciw liczącej dziesiątki lat bandyckiej tradycji.
Oba wątki opowieści – związane z postaciami Siergieja Zołotariowa i Aleksieja Ponomariowa – są ze sobą ściśle związane. Dopełniają się jak dwie strony medalu. Dopiero złożone razem tworzą pełen obraz dramatu, którego uczestniczką staje się Antonina. Natalia Nazarowa wykorzystuje w „Ołówku” dobrze znany schemat „opowieści szkolnej”, ale traktuje go jedynie jako punkt wyjścia. Unika przy tym prostych rozwiązań fabularnych i ckliwego zakończenia, które pobrzmiewałoby fałszem. Egzystencjalny dramat rozgrywa się wśród groźnej, ale i fascynującej przyrody, a ilustruje go natchniona muzyka barokowego kompozytora włoskiego Domenico Scarlattiego, która na dodatek idealnie sprzęga się ze zdjęciami doświadczonego operatora Andrieja Najdienowa, chętnie podejmującego się pracy w skutych lodem regionach Rosji („Zeszłego lata w Czulimsku”, „Znalezisko”, „Siedem par nieczystych”). W małżeństwo Zołotariowów wcielili się Nadieżda Goriełowa i Władimir Miszukow, oboje znani z filmu „Słonie mogą w piłkę grać” (2018); Aleksieja zagrał Jewgienij Starcew („Trzy dni do wiosny”), natomiast Woronowa, kolegę Antoniny ze szkoły – Aleksandr Doronin („Pop”).
koniec
5 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Cios w jądro ciemności
Sebastian Chosiński

1 IV 2020

Przyznam, że długo się wahałem, czy omawiać w tej rubryce filmy powstałe w czasach stalinowskich, będące apologią dyktatora. Z drugiej strony jednak, skoro one także są „klasyką kina radzieckiego” (choć niekiedy niechcianą), to dlaczego się od nich odżegnywać. Poza tym dzisiaj jest ważny dzień. Prima aprilis! I choćby z tego powodu mogę sobie pozwolić na monumentalną „Bitwę stalingradzką” Władimira Pietrowa z końca lat 40. XX wieku.

więcej »

Zaraza odc. 3: Na początku było Słowo
Marcin Mroziuk

31 III 2020

Trzeba przyznać, że twórcy serialu dbają o to, żeby w każdym odcinku czymś zaskoczyć widzów. Tym razem Mateo z jednej strony zmaga się z demonami ze swej przeszłości, a z drugiej w ramach prowadzonego śledztwa odkrywa nowe istotne fakty. A równocześnie obserwujemy, że dżuma też nie próżnuje.

więcej »

W lesie… jesteśmy z polskimi slasherami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 III 2020

Przypadek „W lesie dziś nie zaśnie nikt” pokazuje, że zrobić dobry slasher, będący hołdem dla klasyki, też trzeba umieć.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.