Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Oleg Jefremow, Naum Ardasznikow
‹Stary Nowy Rok›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStary Nowy Rok
Tytuł oryginalnyСтарый Новый год
ReżyseriaOleg Jefremow, Naum Ardasznikow
ZdjęciaNaum Ardasznikow, Grigorij Szpakler
Scenariusz
ObsadaWiaczesław Niewinny, Aleksandr Kaliagin, Irina Miroszniczenko, Ksenia Minina, Jewgienij Jewstigniejew, Gieorgij Burkow, Piotr Szczerbakow, Anastazja Niemoliajewa, Walentin Karmanow, Wiktor Pietrow, Waleria Diemientjewa, Władimir Troszyn, Lilia Jewstigniejewa, Marina Dobrowolska, Boris Szczerbakow, Wiaczesław Stiepanow
MuzykaSiergiej Nikitin
Rok produkcji1980
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania138 min
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Święto, którego nie ma. Problemy, które są
[Oleg Jefremow, Naum Ardasznikow „Stary Nowy Rok” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ten film powinien nakręcić Eldar Riazanow. We wszystkim bowiem, co możliwe, „Stary Nowy Rok” przypomina jego wcześniejsze i późniejsze dzieła. To obyczajowy komediodramat, który w groteskowy sposób przedstawia dwie współcześnie żyjące w Moskwie rodziny – inteligencką i robotniczą. Podpisali się pod nim jako reżyserzy aktor Oleg Jefremow oraz operator Naum Ardasznikow.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Święto, którego nie ma. Problemy, które są
[Oleg Jefremow, Naum Ardasznikow „Stary Nowy Rok” - recenzja]

Ten film powinien nakręcić Eldar Riazanow. We wszystkim bowiem, co możliwe, „Stary Nowy Rok” przypomina jego wcześniejsze i późniejsze dzieła. To obyczajowy komediodramat, który w groteskowy sposób przedstawia dwie współcześnie żyjące w Moskwie rodziny – inteligencką i robotniczą. Podpisali się pod nim jako reżyserzy aktor Oleg Jefremow oraz operator Naum Ardasznikow.

Oleg Jefremow, Naum Ardasznikow
‹Stary Nowy Rok›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStary Nowy Rok
Tytuł oryginalnyСтарый Новый год
ReżyseriaOleg Jefremow, Naum Ardasznikow
ZdjęciaNaum Ardasznikow, Grigorij Szpakler
Scenariusz
ObsadaWiaczesław Niewinny, Aleksandr Kaliagin, Irina Miroszniczenko, Ksenia Minina, Jewgienij Jewstigniejew, Gieorgij Burkow, Piotr Szczerbakow, Anastazja Niemoliajewa, Walentin Karmanow, Wiktor Pietrow, Waleria Diemientjewa, Władimir Troszyn, Lilia Jewstigniejewa, Marina Dobrowolska, Boris Szczerbakow, Wiaczesław Stiepanow
MuzykaSiergiej Nikitin
Rok produkcji1980
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania138 min
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To, co polska kinematografia odkryła nie tak dawno (w każdym razie dopiero po politycznym przełomie), radziecka wykorzystywała już w latach 50. ubiegłego wieku – okazjonalność. W Kraju Rad często realizowano filmy, zwłaszcza telewizyjne, z założeniem, że – z uwagi na temat – prezentowane będą z okazji konkretnych świąt (niekoniecznie religijnych). Najczęściej na tapetę brano Sylwestra i Nowy Rok, czego dowodzą między innymi legendarne dzieła Eldara Riazanowa – „Noc sylwestrowa” (1956) oraz „Ironia losu, czyli Szczęśliwego Nowego Roku” (1975), bez których trudno byłoby sobie wyobrazić grudniową i styczniową ramówkę telewizyjną. Kolejnym tego typu obrazem był „Stary Nowy Rok”, oparty na napisanej w 1966 roku sztuce Michaiła Michajłowicza Roszczina (1933-2010), cenionego radzieckiego dramaturga, prozaika i scenarzysty (na jego wspomnieniach oparty był chociażby nostalgiczny dramat obyczajowy z czasów stalinowskich „Tylnymi drzwiami” z 2009 roku).
Co kryje się pod, będącym oksymoronem, tytułem tego dzieła? To nieoficjalne święto obchodzone w wielu krajach prawosławnych (głównie postardzieckich), które trudno zrozumieć obcokrajowcom. Ma ono związek z niezwykle pokręconą historią Rusi i Rosji. W czasach pogańskich nastanie nowego roku obchodzono w równonoc wiosenną, czyli 22 marca. W średniowieczu – po wprowadzeniu chrześcijaństwa – moment ten przeniesiono na 1 września. Gdy z kolei w 1699 roku car Piotr I Wielki wprowadził w swoim państwie kalendarz juliański, na początek nowego roku wyznaczył 1 stycznia. Po rewolucji październikowej nastąpiła jednak kolejna zmiana kalendarza – juliański został zastąpiony gregoriańskim; wroga bolszewikom Cerkiew pozostała przy poprzednim sposobie mierzenia czasu, w efekcie w liturgii prawosławnej nastąpiło przesunięcie o kilkanaście dni wstecz. Boże Narodzenie do dzisiaj obchodzone jest przez wyznawców prawosławia dwa tygodnie po katolickim i protestanckim. W związku z tym również Nowy Rok wielu z nich obchodzi zgodnie ze starym stylem – w nocy z 13 na 14 stycznia. I właśnie tego dnia i tej nocy Roszczin umieścił akcję swojej sztuki!
Sześć lat po premierze dramatu, czyli w 1973 roku, aktor i reżyser teatralny Oleg Nikołajewicz Jefremow („Wojna i pokój”, „Szyrli-myrli”) przeniósł ją na scenę Moskiewskiego Akademickiego Teatru Artystycznego (MChAT), gdzie grana była z wielkim powodzeniem. To skłoniło szefostwo „Mosfilmu” do zaproponowania Jefremowowi (1927-2000), aby dokonał adaptacji telewizyjnej przedstawienia. Jako że ten nie miał doświadczenia w reżyserii filmowej, poprosił o pomoc – znanego między innymi z melodramatu „Dziwna kobieta” (1977) – operatora Nauma Michajłowicza Ardasznikowa (1931-2012), który tym sposobem stał się nie tylko autorem zdjęć, ale i współreżyserem dzieła. Film, będący wierną adaptacją spektaklu MChAT-u (z tymi samymi aktorami) nakręcono w ciągu zaledwie dwóch tygodni. I to wcale nie zimą, lecz… latem. Pejzaże zimowe dokręcono później, praktycznie na ostatnią chwilę, aby z premierą zdążyć na 1 stycznia 1981 roku (choć, zdawałoby się, trafniejszą datą byłby jednak 14 stycznia).
Bohaterami „Starego Nowego Roku” są współcześni – anno Domini 1980 – moskwianie. Dwie mieszkające w tym samym bloku rodziny: Połuorłowowie i Siebiejkinowie. Ci pierwsi to inteligenci z dziada pradziada, ci drudzy są z kolei przedstawicielami klasy robotniczej (o korzeniach chłopskich, ale za to z ambicjami, aby w przyszłości dołączyć do inteligentów). Tak się też składa, że ojcowie rodzin noszą to samo imię – Piotr, podobnie zresztą ich żony – Kława. Siebiejkinowie dopiero niedawno dostali przydział na mieszkanie i właśnie wprowadzają się do niego; śpieszno im, bo chcą zdążyć przed północą, aby Stary Nowy Rok powitać już na swoim. W pierwszej kolejności poznajemy jednak drugą z rodzin. Piotr Połuorłow (nazwisko jest jak najbardziej znaczące – można je przetłumaczyć jako półorzeł, czyli ptak, który nigdy nie zdoła poszybować tak wysoko i z taką gracją jak prawdziwy orzeł) wraca z pracy do domu w wyjątkowo podłym nastroju. Jak na inteligenta przystało, cierpi za miliony (nawet nie znając Wieszcza Adama), wszystko go denerwuje i irytuje – zwłaszcza mieszczańskie przyzwyczajenia małżonki i jej matki.
Przygotowania do uroczystej kolacji zaczyna więc od… wyniesienia z salonu na klatkę schodową stołu i kanapy. Ma być nowocześnie, co oznacza, że jeść będą na podłodze i przy świecach. Zupełnie inaczej niż Siebiejkinowie, którzy nie mają zamiaru rezygnować z żadnych luksusów, jakie oferuje im świeżo otrzymane mieszkanie w bloku, które zresztą na gwałt meblują. Choć na pozór różni ich wszystko – pochodzenie społeczne, zainteresowania, sposób zachowania, tematy przy stole – są do siebie bardzo podobni. Polityka sowieckiej „urawniłowki” doprowadziła nie tylko do wyrównania szans, ale – o tym wprost się nie mówi – pauperyzacji inteligencji i wzrostu zamożności (oczywiście względnego) robotników. W efekcie tych procesów społecznych Połuorłowowie i Siebiejkinowie stają się sąsiadami. Nie w znaczeniu dosłownym, ponieważ nie mieszkają obok siebie, lecz nad – względnie pod – sobą. Łącznikiem pomiędzy nimi staje się inny mieszkaniec bloku – wszechobecny Iwan Adamycz, weteran (co sugerowałyby noszone w klapie marynarki odznaczenia) i pijaczek, ale o wielkim sercu.
Początkowo świąteczna kolacja i powitanie Starego Nowego Roku odbywa się w obu rodzinach w przyjaznej atmosferze, ale gdy obaj Piotrowie spożywają coraz więcej alkoholu, coś w nich pęka. Zaczynają wylewać swoje żale, narzekać na nieudane życie i marną karierę zawodową. Adresatkami ich utyskiwań i marudzenia stają się bogu ducha winne małżonki, które jednak wcale nie mają zamiaru godzin się z oskarżeniami wysuwanymi przez mężów. Komedia stopniowo przeistacza się w dramat, chociaż – na szczęście – bez tragicznego zakończenia. Dzieło Jefremowa i Ardasznikowa pod wieloma względami – głównie w kontekście konstrukcji i nastroju – przypomina komediodramaty Riazanowa; blisko mu i do wspomnianej już „Ironii losu”, ale również do „Biurowego romansu” (1977) czy „Zapomnianej melodii na flet” (1987). To podobieństwo podkreśla także bardzo charakterystyczna dla twórczości autora „Dworca dla dwojga” sentymentalna czołówka „Starego Nowego Roku”, okraszona przepiękną i wzruszającą balladą – do wiersza Borisa Pasternaka – śpiewaną przez Siergieja Nikitina (etatowego niemal współpracownika Eldara Aleksandrowicza, które pieśni wykorzystane zostały również przez Władimira Mieńszowa w Oscarowym „Moskwa nie wierzy łzom”).
Jefremowowi i Ardasznikowowi udało się zgromadzić na planie filmowym (a wcześniej na deskach MChAT-u) plejadę doskonałych aktorów. W inteligenckiego „Półorła” wcielił się Aleksandr Kaliagin („Swój wśród obcych, obcy wśród swoich”), a w jego żonę – Irina Miroszniczenko („Chodząc po Moskwie”, „Andriej Rublow”, „Wujaszek Wania”); Siebiejkin ma twarz Wiaczesława Niewinnego („Garaż”), natomiast jego małżonka – Ksenii Mininej, artystki rzadko pojawiającej się na ekranie, ale za to będącej legendą MChAT-u. W kręcącego się wszędzie Iwana Adamycza wcielił się, jak zawsze, doskonały Jewgienij Jewstigniejew („Złote cielę”, „Stworzył nas jazz”); w teścia Siebiejkina – tym razem sztucznie postarzony przynajmniej o kilkanaście lat Gieorgij Burkow („Nieszczęście”, „Gorzki romans”), natomiast w przyjaciela Połuorłowa, Goszę – Piotr Szczerbakow („Łzy płynęły”, „Miasto Zero”). Rola jedenastoletniej córki Siebiejkina, Lizy, była z kolei filmowym debiutem Anastazji Niemoliajewej, która sześć lat później zagrała Katię Kuzniecową w pieriestrojkowym „Kurierze” Karena Szachnazarowa.
koniec
15 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Ręka rękę myje
Sebastian Chosiński

2 XII 2020

Spośród wszystkich twórców kultowych w Związku Radzieckim komedii to właśnie biografia autora „Ty dla mnie, ja dla ciebie” naznaczona jest największymi nieszczęściami i traumami. Od kilku lat spędzonych w więzieniu (zresztą słusznie) aż po wieloletnie, zakończone samobójstwem, zmagania z nieuleczalną chorobą. Kto został tak ciężko doświadczony przez los? Aleksandr Sieryj.

więcej »

East Side Story: Rambo wchodzi jak smok
Sebastian Chosiński

29 XI 2020

To nie jest film, który można uznać za bardzo dobry. Spokojnie da się go przypisać do kina klasy B. A jednak sensacyjny „Rosyjski nalot” Denisa Kriuczkowa, mimo że wszystko jest w nim umowne, ogląda się z zapartym tchem niemal od pierwszej do ostatniej minuty. Jest bowiem pokazaną z przymrużeniem oka opowieścią z pogranicza „Wejścia smoka” i „Wściekłych psów”, a z przykładów nam bliższych – „Fabryki” Jurija Bykowa i „Psów” Władysława Pasikowskiego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Zanim wybije północ. Ta Północ!
Sebastian Chosiński

25 XI 2020

W Związku Radzieckim istniała tradycja realizacji komedii obyczajowych, których akcja rozgrywała się w okresie noworocznym. Przodował w tym Eldar Riazanow, który praktycznie w każdej dekadzie swojej kariery reżyserskiej dostarczał spragnionym dobrej zabawy widzom jeden taki obraz. W latach 60. był to „Zakręt szczęścia” – opowieść, jak wiele z jego filmów, oparta na autentycznym wydarzeniu.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Ręka rękę myje
— Sebastian Chosiński

Zanim wybije północ. Ta Północ!
— Sebastian Chosiński

Gdy niemożliwe dzieje się naprawdę…
— Sebastian Chosiński

Jak wnuki Marsa przeniosły się na Wenus
— Sebastian Chosiński

Straceńcza misja
— Sebastian Chosiński

Za mundurem kule sznurem
— Sebastian Chosiński

Stalinizm, ale bez… Stalina
— Sebastian Chosiński

Czworonożny pogromca bandytów
— Sebastian Chosiński

Miłość ze śmiercią w oczach
— Sebastian Chosiński

Na posterunku do ostatniego żołnierza
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

PRL w kryminale: Pod grozą „czerwonego terroru”
— Sebastian Chosiński

A imiona ich Marek, Mateusz, Łukasz i Jan…
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W ramionach Górskiej Pani
— Sebastian Chosiński

W pięknej krainie wśród jezior
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Rambo wchodzi jak smok
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Przystanek w drodze
— Sebastian Chosiński

Hołd
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Do sześciu razy sztuka
— Sebastian Chosiński

Piękno nie umiera nigdy
— Sebastian Chosiński

Komeda filmowy i symfoniczny
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.