Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Cathy Yan
‹Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPtaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
Tytuł oryginalnyBirds of Prey: And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery7 lutego 2020
ReżyseriaCathy Yan
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaMargot Robbie, Mary Elizabeth Winstead, Ewan McGregor, Jurnee Smollett-Bell, Bojana Novakovic, Ali Wong, Chris Messina, Rosie Perez
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja, kryminał, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Legion Samobójczyń
[Cathy Yan „Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To zupełnie inne Gotham niż to, które mogliśmy oglądać w „Jokerze”. To Gotham… no właśnie, jakie? Swoje zupełnie odmienne wizje jednego z najbardziej rozpoznawalnych komiksowych miast mieli Tim Burton, Christopher Nolan i Todd Phillips. W „Ptakach Nocy…” przestrzeń praktycznie nie istnieje – niezależnie czy to pozbawione charakteru wnętrza, czy też wąskie uliczki, równie dobrze mogące być częścią polskiego osiedla. Dopiero w ostatnim akcie scenografia rzeczywiście staje się rozbudowana, a lokacje bardziej zwariowane.

Adam Lewandowski

Legion Samobójczyń
[Cathy Yan „Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)” - recenzja]

To zupełnie inne Gotham niż to, które mogliśmy oglądać w „Jokerze”. To Gotham… no właśnie, jakie? Swoje zupełnie odmienne wizje jednego z najbardziej rozpoznawalnych komiksowych miast mieli Tim Burton, Christopher Nolan i Todd Phillips. W „Ptakach Nocy…” przestrzeń praktycznie nie istnieje – niezależnie czy to pozbawione charakteru wnętrza, czy też wąskie uliczki, równie dobrze mogące być częścią polskiego osiedla. Dopiero w ostatnim akcie scenografia rzeczywiście staje się rozbudowana, a lokacje bardziej zwariowane.

Cathy Yan
‹Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPtaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
Tytuł oryginalnyBirds of Prey: And the Fantabulous Emancipation of One Harley Quinn
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery7 lutego 2020
ReżyseriaCathy Yan
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaMargot Robbie, Mary Elizabeth Winstead, Ewan McGregor, Jurnee Smollett-Bell, Bojana Novakovic, Ali Wong, Chris Messina, Rosie Perez
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja, kryminał, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Cóż więc z tego, że film jest pstrokaty i kolorowy z całą masą atrakcji atakujących nasze zmysły, skoro brakuje spójnej wizji czasu i miejsca akcji? Momentami przypomina niestety „Batman Forever” i „Batman i Robin” – te znienawidzone produkcje Joela Schumachera, o których chyba wszyscy wolelibyśmy zapomnieć. To wcale nie byłoby dziwne, gdyby nagle wyskoczył tutaj Człowiek-Zagadka w interpretacji Jima Carreya – nie byłby na pewno bardziej przerysowany niż kampowy, ale nie mający w tym filmie wiele do roboty Ewan McGregor.
Reżyserka Cathy Yan nie panuje nad chaotycznym scenariuszem. Nie każdy potrafi przedstawiać retrospekcje za pomocą dynamicznego montażu tak jak Guy Ritchie. Nie każdy potrafi bawić się chronologią tak, żeby wszystko było przejrzyste i zachowało sens tak jak Quentin Tarantino. „Ptaki Nocy…” zaczynają męczyć już po kilkunastu minutach i oczywiście entuzjaści stwierdzą, że ta specyficzna narracja dobrze oddaje psychikę Harley Quinn. Tylko że to przecież nie kino psychologiczne, a rozrywkowe. Sceny akcji to takie kobiece „Commando”. Zamiast Arnolda mamy kilka kobiet, bez problemu radzących sobie z kolejnymi tabunami męskich przeciwników. Wydźwięk feministyczny w filmach traktujących przemoc wobec mężczyzn w tak radosny sposób jest nieco niesmaczny. Tym bardziej, że nawet postaci kobiece są chodzącymi kliszami, a ich genezy próbowano przedstawić w ekstremalnie przyspieszony sposób tak, żeby każda miała swoje 5 minut.
Trudno pozbyć się wrażenia, że Harley Quinn powinna mieć swój film razem z Jokerem, a drużyna Birds of Prey oddzielną produkcję, nieco bardziej poważną i lepiej rozwijającą bohaterki. „Ptaki Nocy…” stają się więźniem własnej prześmiewczej, autoironicznej konwencji trochę jak spaghetti westerny w latach 70. Bezustanne mruganie okiem do widza sprawia, że cała historia traci na znaczeniu. Kolejna scena akcji znowu skończy się tak samo, a kolejny utwór muzyczny przeleci tak szybko, że zaraz o nim zapomnimy. Trzeba jednak przyznać, że ogląda się to znacznie lepiej, gdy bohaterki zaczynają działać razem i wykorzystywać otoczenie do eksterminacji przeciwników. Sekwencje akcji stają się wtedy bardziej zróżnicowane, bo wcześniej polegają głównie na przeplataniu szybkich ujęć ze zwolnionym tempem.
Wydaje się, że w tym przypadku nietrafioną decyzją była kategoria wiekowa R. Świadczą o tym pierwsze doniesienia o rozczarowujących wynikach finansowych oraz dziecinny, infantylny charakter filmu wynikający z narracji Harley. Zmarnowana została okazja do pokazania prawdziwego szaleństwa, które wybuchało z całą mocą chociażby w drugiej połowie „Jokera”. Taki temat aż się prosi o podjęcie większego ryzyka, które być może byłoby możliwe przy zdecydowanie mniejszym budżecie. „Ptaki Nocy…” chciałyby iść ścieżką przetartą przez film Phillipsa, ale za dużo w nich tego samego niestrawnego postmodernizmu co w poprzednim filmie produkowanym przez Margot Robbie, czyli „Terminal”. No cóż, przed superbohaterskim kinem kobiecym jeszcze daleka droga. Oby nadchodzące „Czarna Wdowa” i „Wonder Woman 1984” rozwijały gatunek w bardziej przemyślany sposób.
koniec
10 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: „Ku” czy nie „ku”? – oto jest pytanie
Sebastian Chosiński

26 II 2020

Jeden z najsłynniejszych radzieckich filmów fantastycznonaukowych powstał – w pewnym sensie – przez przypadek. Pierwotnie był bowiem zamierzony jako historia science fiction, dla której punktem wyjścia miała być przygodowa „Wyspa skarbów” Roberta Louisa Stevensona. Scenariusz Gieorgija Danieliji i Rewaza Gabriadzego jednak ewoluował i ostatecznie przybrał postać „Kin-dza-dza!” – gorzkiej komedii o okrutnej dyktaturze.

więcej »

Co cechuje dżentelmena?
Konrad Wągrowski

24 II 2020

Guy Ritchie powraca do korzeni i kręci gangsterską komedię w stylu swych dawnych filmów. Wielbiciele „Przekrętu” i „Porachunków” nie powinni być zawiedzeni.

więcej »

East Side Story: Fatalne zauroczenie po rosyjsku
Sebastian Chosiński

23 II 2020

Reżyserski debiut aktora Grigorija Dobrygina to współczesny psychologiczny melodramat, który opowiada o tym, jak fascynacja wielkim światem i niespełnione marzenia niszczą życie młodego małżeństwa mieszkającego na rosyjskiej prowincji. W „Sheena667” krok po kroku obserwujemy destrukcję zdrowego układu damsko-męskiego, która prowadzi… – właśnie, dokąd?

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Pięćdziesiąt twarzy Zenka
— Adam Lewandowski

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Niech żyje Henryk V!
— Adam Lewandowski

Zimna wojna i zimna wódka
— Adam Lewandowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.