Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Alejandro González Iñárritu
‹Babel›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBabel
Dystrybutor Monolith Plus
Data premiery10 listopada 2006
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaCate Blanchett, Gael García Bernal, Brad Pitt, Kôji Yakusho, Mustapha Amhita, Alex Jennings, Adriana Barraza, Elle Fanning, Nathan Gamble, Emilio Echevarría, Clifton Collins Jr., Michael Pena, Rinko Kikuchi
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiFrancja, Meksyk, USA
Czas trwania143 min
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Babel.
[Alejandro González Iñárritu „Babel” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kolejne części nieformalnej „trylogii śmierci” Alejandro Gonzáleza Iñárritu trafiały do kin dokładnie co trzy lata. W roku 2006 miała swą premierę ostatnia odsłona tryptyku – „Babel” – której tytuł słusznie kojarzy się z biblijną opowieścią.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Babel.
[Alejandro González Iñárritu „Babel” - recenzja]

Kolejne części nieformalnej „trylogii śmierci” Alejandro Gonzáleza Iñárritu trafiały do kin dokładnie co trzy lata. W roku 2006 miała swą premierę ostatnia odsłona tryptyku – „Babel” – której tytuł słusznie kojarzy się z biblijną opowieścią.

Alejandro González Iñárritu
‹Babel›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBabel
Dystrybutor Monolith Plus
Data premiery10 listopada 2006
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaCate Blanchett, Gael García Bernal, Brad Pitt, Kôji Yakusho, Mustapha Amhita, Alex Jennings, Adriana Barraza, Elle Fanning, Nathan Gamble, Emilio Echevarría, Clifton Collins Jr., Michael Pena, Rinko Kikuchi
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiFrancja, Meksyk, USA
Czas trwania143 min
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Omawiane ostatnio „21 gramów” skupiało się na trzech głównych postaciach i było historią dość kameralną, ograniczoną do obszaru Memphis. „Babel” to już nie trzy postacie, lecz trzy lokacje rozrzucone po całym świecie – pogranicze Meksyku i USA, marokańskie pustkowia oraz Tokio. Również bohaterów jest więcej. Abdullah, głowa biednej marokańskiej rodziny, żyjącej gdzieś pośrodku niczego, kupuje strzelbę, aby bronić swego stada kóz przed szakalami. Gdy jego dwaj synowie testują na pustyni zasięg nowej broni przypadkowo trafiają amerykańską turystkę. Susan podróżuje z mężem Richardem przez Maroko próbując uratować swoje podupadające małżeństwo. Tragiczny postrzał powoduje, że lądują razem w jakiejś wiosce z dala od cywilizacji i oczekują na przybycie oddziału ratunkowego. Boją się, że śmierć przybędzie pierwsza. Tymczasem marokańska policja szuka winnych tego „ataku terrorystycznego”.
Amelia, meksykańska opiekunka dzieci Richarda i Susan, mieszkająca nielegalnie od szesnastu lat w Stanach, niepokoi się przedłużającą nieobecnością jej pracodawców. Zbliża się wesele jej syna, na którym musi po prostu być. Postanawia zatem pojechać tam razem ze swoimi podopiecznymi i bratankiem, który ma pełnić rolę szofera. Dzieci trafiają do zupełnie obcego im świata zaraz po przekroczeniu piekielnej granicy – niedługo wrócą, cóż może stać się złego? Ostatnim miejscem, które odwiedzamy w filmie jest stolica Japonii – początkowo nie wiemy co może łączyć głuchoniemą nastolatkę i jej ojca z resztą bohaterów. Chieko nie odnajduje się w wielkiej metropolii przepełnionej ludzkimi zombie. Cierpi po samobójczej śmierci matki, nie dogaduje się z ojcem i czuje się odrzucona przez „normalnych”, dobrze słyszących, rówieśników. Jej samotność w najludniejszej aglomeracji świata jest porażająca.
Trzeci film Iñárritu już z założenia miał charakteryzować się globalną skalą. Jedno małe machnięcie skrzydeł motyla powoduje tsunami na trzech kontynentach. Takie pojedyncze zdarzenia, których reperkusji nie jesteśmy w stanie przewidzieć, budują całą rzeczywistość. Taka jest jej natura – ten fakt reżyser podkreśla w każdym swoim filmie. W „21 gramach” mówił, że wzajemne interakcje i relacje bohaterów oraz „wspólne życie w świecie” jest sposobem na radzenie sobie z takimi właśnie realiami. Teraz idzie dalej – zwiększa zasięg efektu motyla i pokazuje, że zarówno w skali makro- i mikro- porozumienie między ludźmi i rzeczona interakcja jest na wielu poziomach wręcz niemożliwa. Na wielu – bo, na szczęście, nie na wszystkich.
Żaden z bohaterów filmu nie jest złym człowiekiem – każdy robi to, co prawdopodobnie zrobiłaby większość z nas. Popełniają błędy, czasami nie myślą, postępują pochopnie – ale nie ma tu żadnych złych intencji. Dotyczy to wszystkich – amerykańskiego małżeństwa, marokańskiej rodziny, Amelii i jej bratanka, Chieko i jej bliskich, a nawet marokańskiej policji, amerykańskiej straży granicznej i japońskich detektywów. A mimo to, spotyka ich szereg nieszczęść, z których tylko nieliczne są tak naprawdę grymasami losu. „Dlaczego się ukrywamy, skoro nie zrobiliśmy niczego złego?” – pyta Amelię jej wychowanek podczas ucieczki przed patrolem granicznym.
Wszystkiemu winne są najróżniejsze bariery, blokady i nieprzeniknione ściany, które ludzie napotykają przez całe życie. Uniemożliwiają one komunikację, zrozumienie, poprawną interpretację intencji drugiej osoby, społeczności czy wręcz całej kultury. Widzimy jak bardzo różnią się od siebie mieszkańcy Maroka, Meksyku, Stanów Zjednoczonych czy Japonii. Ukształtowały ich odmienne warunki początkowe, przyzwyczajenia i potrzeby. Wszyscy mówią innymi językami, inaczej widzą świat i poruszają się w zupełnie odrębnych zbiorach wartości. Ich życiowe „układy współrzędnych” nie mają wspólnych punktów odniesienia. Nadal są wygnańcami z Wieży Babel. Najgorsze jest to, że dotyczy to również relacji między pojedynczymi osobami, pochodzącymi z tej samej kultury i często bliskimi sobie. Richard i Susan zaczynają się porozumiewać dopiero w obliczu śmierci – Chieko i jej ojciec podobnie. Japońska nastolatka, bohaterka najlepszego moim zdaniem wątku „Babel”, jest tu chyba najbardziej jaskrawym przykładem. Japończycy przedstawieni są tu jako skrajnie wyobcowani ludzie, samotne wyspy rozrzucone po jazgoczącym, wypełnionym zdehumanizowaną technologią oceanie. Wszędzie tłumy a i tak każdy osobno – skojarzenia z rewelacyjnym „Lost in translation” Sofii Coppoli pojawiają się automatycznie. Chieko gubi znaczenia i napotyka bariery „między słowami” znacznie częściej niż inni mieszkańcy Tokio – ona przecież słów nie słyszy. Nie słyszy świata – scena w dyskotece, chyba najlepsza w całym filmie, w której naprzemiennie patrzymy na wydarzenia oczyma Chieko oraz „z boku” jest hipnotyzująca i po prostu nieziemska.
Co może zatem ludzi połączyć? Co może ułatwić im porozumienie? Może trzeba użyć jakiegoś innego, uniwersalnego języka, którym posługiwać będą się wszyscy? Alejandro Gonzáleza Iñárritu stwierdził, że wspólne dla naszego gatunku są emocje. Niestety chodzi o te skrajne, często niechciane, traumatyczne i podważające sens naszej egzystencji. I w takich właśnie sytuacjach postawieni zostali wszyscy bohaterowie filmu.
koniec
15 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zaraza, odc. 4: Niezbadane są ścieżki Pana
Marcin Mroziuk

3 IV 2020

Zbiorowe groby po brzegi wypełnione ciałami zmarłych na dżumę i szpitale niemogące pomieścić chorych (którym zresztą niewiele można pomóc) – takich widoków nie brakuje w czwartym odcinku, ale należało się ich spodziewać w zasadzie już od początku serialu. Rozszerzająca się epidemia to jednak zaledwie jeden z czynników, które sprawiają, że z coraz większym napięciem obserwujemy rozwój wydarzeń na ekranie.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Cios w jądro ciemności
Sebastian Chosiński

1 IV 2020

Przyznam, że długo się wahałem, czy omawiać w tej rubryce filmy powstałe w czasach stalinowskich, będące apologią dyktatora. Z drugiej strony jednak, skoro one także są „klasyką kina radzieckiego” (choć niekiedy niechcianą), to dlaczego się od nich odżegnywać. Poza tym dzisiaj jest ważny dzień. Prima aprilis! I choćby z tego powodu mogę sobie pozwolić na monumentalną „Bitwę stalingradzką” Władimira Pietrowa z końca lat 40. XX wieku.

więcej »

Zaraza, odc. 3: Na początku było Słowo
Marcin Mroziuk

31 III 2020

Trzeba przyznać, że twórcy serialu dbają o to, żeby w każdym odcinku czymś zaskoczyć widzów. Tym razem Mateo z jednej strony zmaga się z demonami ze swej przeszłości, a z drugiej w ramach prowadzonego śledztwa odkrywa nowe istotne fakty. A równocześnie obserwujemy, że dżuma też nie próżnuje.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czego wstydzi się Iñárritu
— Piotr Dobry

Transatlantyk 2015: Dzień 3
— Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Birdman
— Marta Bałaga

Wenecja 2014: Wielka improwizacja
— Marta Bałaga

Piękno życia w kokonie szpetoty
— Joanna Pienio

Ciężar duszy
— Konrad Wągrowski

Od 01, przez 09, do 11 (w skali dziesięciopunktowej)
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Nienazwane
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Supernoir
— Marcin Knyszyński

Antywestern
— Marcin Knyszyński

Narracyjna czkawka
— Marcin Knyszyński

Więzień istnienia
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

My tu tylko mieszkamy…
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.