Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historia Uxbala, barcelońskiego męża, ojca, cwaniaka, medium, Hioba i Samarytanina jest opowiedziana w bardzo standardowy sposób. Narracja jest liniowa, nie ma tu żadnych przeskoków w czasie i puzzli do ułożenia. Uxbal żyje w stolicy Katalonii – takiej, której nie widać na pocztówkach i w reklamach biur podróży. Mieszka w odrapanym mieszkaniu, wychowuje samotnie dwójkę dzieci i próbuje wiązać koniec z końcem. Jego żona, z którą pozostaje w separacji i która nie ma praw do dzieci, jest uzależniona od narkotyków, seksu i alkoholu, zmaga się także z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Ciężkie, surowe realia barcelońskiego życia wymusiły na Uxbalu podjęcie odpowiednich kroków dostosowawczych – prowadzi ciemne interesy z miejscowymi Chińczykami wykorzystującymi swoich nielegalnie przybyłych rodaków i pomaga ściganym bez przerwy przez policję afrykańskim handlarzom. Jest także medium wzywanym przez zrozpaczone rodziny na stypy – potrafi on porozumieć się z umarłymi i przekazać ich bliskim ostatnie słowa.
Uxbal postępuje tak, jak wymaga od niego rzeczywistość. Żyje tak naprawdę tylko w jednym celu – aby mogły żyć jego dzieci. Pewnego dnia lekarz stawia mu straszliwą diagnozę – złośliwy rak prostaty, który – nawet przy chemioterapii – zabije go w ciągu kilku miesięcy. Bohater musi pożegnać się ze światem i dziećmi; problem w tym, że nie mają one nikogo innego. Będą musiały zostać same w rzeczywistości, która nie daje drugich szans, jest okrutna i bezwzględna. „Biutiful” pokazuje ostatnie dni bohatera, który próbuje rozliczyć się ze światem, zadbać o dzieci i pozostawić coś po sobie. I bardzo, bardzo nie chce umierać.
„Dlaczego nie odchodzisz? Co cię tutaj trzyma?” – pyta Uxbal ducha jednego z chłopców, na którego pogrzeb został wezwany. Chłopiec bał się tego, co czeka po drugiej stronie. Iñárritu powiedział w jednym z wywiadów, że „Biutiful” jest jego najbardziej osobistym filmem. Przedstawia nie tylko największe lęki reżysera, ale i całej ludzkości – strach przed śmiercią. Dopiero ten film nazwał publicznie „prawdziwą ludzką tragedią” – osoby, które znały trzy poprzednie nie mogły nie popaść w konsternację. Uxbal, ze względu na swoje nadnaturalne zdolności i faktyczną wiedzę o tym, że śmierć nie jest końcem, nie boi się samego faktu umierania. Paraliżuje go bowiem coś innego – strach o to, co stanie się z jego dziećmi. Nie rozumie, dlaczego spotyka to akurat jego i dlaczego wszechświat jest tak niesprawiedliwy. I tu znowu wracamy do poprzednich filmów – ich bohaterowie nie mieli praktycznie żadnego wpływu na to, co im się przytrafia. Uxbal podobnie – chaotyczna rzeczywistość, w której żyje nie jest ani dobra, ani zła, nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, moralnością. Jest całkowicie obojętna, pozbawiona choćby krzty manichejskich właściwości, których ciągle próbujemy w niej szukać.
„Kto zaopiekuje się moimi dziećmi? – pyta zrozpaczony Uxbal. „Wszechświat się nimi zaopiekuje” – odpowiada jego rozmówczyni i podkreśla, że jeśli chce w jakikolwiek sposób złagodzić skutki tejże przyszłej „opieki” musi przestać myśleć o nadchodzącej śmierci i właśnie teraz żyć bardziej niż kiedykolwiek. Na kilka miesięcy przed definitywnym końcem musi zająć się życiem a nie umieraniem – i uporządkować wszystkie swoje sprawy. Zadanie jest wyjątkowo trudne: dopiero w obliczu śmierci widać jak krótkie i kruche jest ludzkie życie. I gdy obserwujemy je z śmiercią za plecami widzimy, że tak naprawdę jest piękne – jest „biutiful”. Nawet to hiobowe życie ma w sobie piękno, nawet to wypełnione koszmarami, które w większości przypadków śnimy na jawie zupełnie przypadkowo. Uxbal w ostatnich dniach życia pisze sobie epitafium i testament jednocześnie – robi to nie dla siebie, lecz dla swoich dzieci. To one w ostatecznym rozrachunku będą w o wiele gorszym położeniu – dzięki swemu ojcu mogą otrzymać szansę odnalezienia w nim choć odrobiny piękna.
Trzy pierwsze filmy meksykańskiego reżysera nie miały głównych bohaterów i liniowej fabuły. Ich rolę przejęły ludzkie relacje i chaotyczna natura świata spychająca ludzkie jednostki na margines. „Biutiful” jest pierwszym z kolejnych trzech, w których mamy jednego głównego bohatera i chronologię fabularną. Będziemy świadkami zmagań bohaterów o pozostanie w centrum – człowiek zawsze będzie o to walczył, nawet wbrew logice i otaczającemu chaosowi.
koniec
29 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 10. Za popełnione błędy trzeba zapłacić
Marcin Mroziuk

3 VIII 2020

W poprzednim odcinku Oh Ji-soo i Bae Gyu-ri wprawdzie przeżyli ciężkie chwile w klubie karaoke, ale w sumie wyszli z całego tego zamieszania obronną ręką. Wkrótce jednak się możemy przekonać, że ich kłopoty wcale się jeszcze nie skończyły.

więcej »

East Side Story: Melodramat prowincjonalny
Sebastian Chosiński

2 VIII 2020

To chyba nie jest przypadek, że bohaterowie każdego kolejnego filmu tadżyckiej reżyserki Niginy Sajfułłajewej są coraz starsi. Jakby dojrzewali wraz z nią. Nie zmieniają się jedynie problemy, z jakimi mają do czynienia, a dotyczą one skomplikowanych relacji damsko-męskich. W nakręconej w ubiegłym roku „Wierności” prowadzą one małżeństwo w średnim wieku na emocjonalne manowce.

więcej »

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 9. Żarty się skończyły
Marcin Mroziuk

31 VII 2020

Kiedy Ryu Dae-yeol zdemaskował i porwał Bae Gyu-ri, mogłoby się wydawać, że sytuacja pary głównych bohaterów stała się zupełnie beznadziejna. Tymczasem nastolatkowie okazują się naprawdę trudnymi przeciwnikami nawet dla zawodowych przestępców.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. W pogoni za Amy.

Do sedna:

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Piękno życia w kokonie szpetoty
— Joanna Pienio

Z tego cyklu

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Czego wstydzi się Iñárritu
— Piotr Dobry

Transatlantyk 2015: Dzień 3
— Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Birdman
— Marta Bałaga

Wenecja 2014: Wielka improwizacja
— Marta Bałaga

Ciężar duszy
— Konrad Wągrowski

Od 01, przez 09, do 11 (w skali dziesięciopunktowej)
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Istota absolutnie zła
— Marcin Knyszyński

Fantastyczne emancypacje bez Harley Quinn
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

Leo byłby dumny
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Zawsze żyjemy w czasach ostatecznych
— Marcin Knyszyński

Opowieść o bardzie nudziarzu
— Marcin Knyszyński

Pastelowy kryminał
— Marcin Knyszyński

Srebrzysty paladyn
— Marcin Knyszyński

Coś do oglądania
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.