Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
[Alejandro González Iñárritu „Biutiful” - recenzja]

Czwarty film Alejandro Gonzáleza Iñárritu jest pierwszym zrealizowanym bez Guillermo Arriagi, który w głównej mierze odpowiadał za celowo poszatkowaną i nielinearną narrację pierwszych trzech. Paradoksalnie żaden film z tak zwanej „trylogii śmierci” nie mówi tyle o umieraniu, co omawiany dzisiaj „Biutiful”.

Alejandro González Iñárritu
‹Biutiful›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiutiful
Dystrybutor Vision
ReżyseriaAlejandro González Iñárritu
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaJavier Bardem, Blanca Portillo, Felix Cubero, Martina Garcia
MuzykaGustavo Santaolalla
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiHiszpania, Meksyk
Czas trwania138 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historia Uxbala, barcelońskiego męża, ojca, cwaniaka, medium, Hioba i Samarytanina jest opowiedziana w bardzo standardowy sposób. Narracja jest liniowa, nie ma tu żadnych przeskoków w czasie i puzzli do ułożenia. Uxbal żyje w stolicy Katalonii – takiej, której nie widać na pocztówkach i w reklamach biur podróży. Mieszka w odrapanym mieszkaniu, wychowuje samotnie dwójkę dzieci i próbuje wiązać koniec z końcem. Jego żona, z którą pozostaje w separacji i która nie ma praw do dzieci, jest uzależniona od narkotyków, seksu i alkoholu, zmaga się także z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Ciężkie, surowe realia barcelońskiego życia wymusiły na Uxbalu podjęcie odpowiednich kroków dostosowawczych – prowadzi ciemne interesy z miejscowymi Chińczykami wykorzystującymi swoich nielegalnie przybyłych rodaków i pomaga ściganym bez przerwy przez policję afrykańskim handlarzom. Jest także medium wzywanym przez zrozpaczone rodziny na stypy – potrafi on porozumieć się z umarłymi i przekazać ich bliskim ostatnie słowa.
Uxbal postępuje tak, jak wymaga od niego rzeczywistość. Żyje tak naprawdę tylko w jednym celu – aby mogły żyć jego dzieci. Pewnego dnia lekarz stawia mu straszliwą diagnozę – złośliwy rak prostaty, który – nawet przy chemioterapii – zabije go w ciągu kilku miesięcy. Bohater musi pożegnać się ze światem i dziećmi; problem w tym, że nie mają one nikogo innego. Będą musiały zostać same w rzeczywistości, która nie daje drugich szans, jest okrutna i bezwzględna. „Biutiful” pokazuje ostatnie dni bohatera, który próbuje rozliczyć się ze światem, zadbać o dzieci i pozostawić coś po sobie. I bardzo, bardzo nie chce umierać.
„Dlaczego nie odchodzisz? Co cię tutaj trzyma?” – pyta Uxbal ducha jednego z chłopców, na którego pogrzeb został wezwany. Chłopiec bał się tego, co czeka po drugiej stronie. Iñárritu powiedział w jednym z wywiadów, że „Biutiful” jest jego najbardziej osobistym filmem. Przedstawia nie tylko największe lęki reżysera, ale i całej ludzkości – strach przed śmiercią. Dopiero ten film nazwał publicznie „prawdziwą ludzką tragedią” – osoby, które znały trzy poprzednie nie mogły nie popaść w konsternację. Uxbal, ze względu na swoje nadnaturalne zdolności i faktyczną wiedzę o tym, że śmierć nie jest końcem, nie boi się samego faktu umierania. Paraliżuje go bowiem coś innego – strach o to, co stanie się z jego dziećmi. Nie rozumie, dlaczego spotyka to akurat jego i dlaczego wszechświat jest tak niesprawiedliwy. I tu znowu wracamy do poprzednich filmów – ich bohaterowie nie mieli praktycznie żadnego wpływu na to, co im się przytrafia. Uxbal podobnie – chaotyczna rzeczywistość, w której żyje nie jest ani dobra, ani zła, nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, moralnością. Jest całkowicie obojętna, pozbawiona choćby krzty manichejskich właściwości, których ciągle próbujemy w niej szukać.
„Kto zaopiekuje się moimi dziećmi? – pyta zrozpaczony Uxbal. „Wszechświat się nimi zaopiekuje” – odpowiada jego rozmówczyni i podkreśla, że jeśli chce w jakikolwiek sposób złagodzić skutki tejże przyszłej „opieki” musi przestać myśleć o nadchodzącej śmierci i właśnie teraz żyć bardziej niż kiedykolwiek. Na kilka miesięcy przed definitywnym końcem musi zająć się życiem a nie umieraniem – i uporządkować wszystkie swoje sprawy. Zadanie jest wyjątkowo trudne: dopiero w obliczu śmierci widać jak krótkie i kruche jest ludzkie życie. I gdy obserwujemy je z śmiercią za plecami widzimy, że tak naprawdę jest piękne – jest „biutiful”. Nawet to hiobowe życie ma w sobie piękno, nawet to wypełnione koszmarami, które w większości przypadków śnimy na jawie zupełnie przypadkowo. Uxbal w ostatnich dniach życia pisze sobie epitafium i testament jednocześnie – robi to nie dla siebie, lecz dla swoich dzieci. To one w ostatecznym rozrachunku będą w o wiele gorszym położeniu – dzięki swemu ojcu mogą otrzymać szansę odnalezienia w nim choć odrobiny piękna.
Trzy pierwsze filmy meksykańskiego reżysera nie miały głównych bohaterów i liniowej fabuły. Ich rolę przejęły ludzkie relacje i chaotyczna natura świata spychająca ludzkie jednostki na margines. „Biutiful” jest pierwszym z kolejnych trzech, w których mamy jednego głównego bohatera i chronologię fabularną. Będziemy świadkami zmagań bohaterów o pozostanie w centrum – człowiek zawsze będzie o to walczył, nawet wbrew logice i otaczającemu chaosowi.
koniec
29 lutego 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zaraza, odc. 4: Niezbadane są ścieżki Pana
Marcin Mroziuk

3 IV 2020

Zbiorowe groby po brzegi wypełnione ciałami zmarłych na dżumę i szpitale niemogące pomieścić chorych (którym zresztą niewiele można pomóc) – takich widoków nie brakuje w czwartym odcinku, ale należało się ich spodziewać w zasadzie już od początku serialu. Rozszerzająca się epidemia to jednak zaledwie jeden z czynników, które sprawiają, że z coraz większym napięciem obserwujemy rozwój wydarzeń na ekranie.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Cios w jądro ciemności
Sebastian Chosiński

1 IV 2020

Przyznam, że długo się wahałem, czy omawiać w tej rubryce filmy powstałe w czasach stalinowskich, będące apologią dyktatora. Z drugiej strony jednak, skoro one także są „klasyką kina radzieckiego” (choć niekiedy niechcianą), to dlaczego się od nich odżegnywać. Poza tym dzisiaj jest ważny dzień. Prima aprilis! I choćby z tego powodu mogę sobie pozwolić na monumentalną „Bitwę stalingradzką” Władimira Pietrowa z końca lat 40. XX wieku.

więcej »

Zaraza, odc. 3: Na początku było Słowo
Marcin Mroziuk

31 III 2020

Trzeba przyznać, że twórcy serialu dbają o to, żeby w każdym odcinku czymś zaskoczyć widzów. Tym razem Mateo z jednej strony zmaga się z demonami ze swej przeszłości, a z drugiej w ramach prowadzonego śledztwa odkrywa nowe istotne fakty. A równocześnie obserwujemy, że dżuma też nie próżnuje.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Piękno życia w kokonie szpetoty
— Joanna Pienio

Tegoż twórcy

Czego wstydzi się Iñárritu
— Piotr Dobry

Transatlantyk 2015: Dzień 3
— Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Birdman
— Marta Bałaga

Wenecja 2014: Wielka improwizacja
— Marta Bałaga

Ciężar duszy
— Konrad Wągrowski

Od 01, przez 09, do 11 (w skali dziesięciopunktowej)
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Nienazwane
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Supernoir
— Marcin Knyszyński

Antywestern
— Marcin Knyszyński

Narracyjna czkawka
— Marcin Knyszyński

Więzień istnienia
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

My tu tylko mieszkamy…
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.