Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Otar Ioseliani
‹Cierpkie wino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCierpkie wino
Tytuł oryginalnyЛистопад [გიორგობისთვე]
ReżyseriaOtar Ioseliani
ZdjęciaAbesałom Majsuradze
Scenariusz
ObsadaRamaz Giorgobiani, Marina Karciwadze, Gogi Charabadze, Dodo Abaszydze, Akakij Kwantaliani, Aleksandr Omiadze, Buchuti Zakariadze, Otar Zautaszwili, Tengiz Dauszwili, Baadur Cuładze, Eusudan Kiknadze, Otar Ioseliani
MuzykaNana Ioseliani
Rok produkcji1966
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekdramat, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Cierpki smak młodości
[Otar Ioseliani „Cierpkie wino” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pełnometrażowy debiut gruzińskiego reżysera Otara Ioselianiego to nadzwyczaj udana odpowiedź na francuską i czechosłowacką Nową Falę. O sile liczącego sobie już ponad pół wieku „Cierpkiego wina” decydują przede wszystkim prezentowane przez autora zacięcie dokumentalisty oraz wyrazista postać głównego bohatera, który mimo młodego wieku i wcale nie najlepszych ocen w szkole, okazuje się być prawdziwym człowiekiem zasad.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Cierpki smak młodości
[Otar Ioseliani „Cierpkie wino” - recenzja]

Pełnometrażowy debiut gruzińskiego reżysera Otara Ioselianiego to nadzwyczaj udana odpowiedź na francuską i czechosłowacką Nową Falę. O sile liczącego sobie już ponad pół wieku „Cierpkiego wina” decydują przede wszystkim prezentowane przez autora zacięcie dokumentalisty oraz wyrazista postać głównego bohatera, który mimo młodego wieku i wcale nie najlepszych ocen w szkole, okazuje się być prawdziwym człowiekiem zasad.

Otar Ioseliani
‹Cierpkie wino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCierpkie wino
Tytuł oryginalnyЛистопад [გიორგობისთვე]
ReżyseriaOtar Ioseliani
ZdjęciaAbesałom Majsuradze
Scenariusz
ObsadaRamaz Giorgobiani, Marina Karciwadze, Gogi Charabadze, Dodo Abaszydze, Akakij Kwantaliani, Aleksandr Omiadze, Buchuti Zakariadze, Otar Zautaszwili, Tengiz Dauszwili, Baadur Cuładze, Eusudan Kiknadze, Otar Ioseliani
MuzykaNana Ioseliani
Rok produkcji1966
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekdramat, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pod koniec lat 50. ubiegłego wieku w kinematografii francuskiej narodził się zupełnie nowy modernistyczny nurt, który określono mianem Nowej Fali. Do najwybitniejszych jego przestawicieli należeli François Truffaut, Jean-Luc Godard, Claude Chabrol i Claude Lelouch – reżyserzy, którzy w swych pierwszych filmach podejmowali temat pokoleniowego buntu, czyniąc bohaterami młodych ludzi, pełnych niezgody na świat, jaki zgotowali im rodzice. Zasiane przez Francuzów ziarno padło na podatny grunt w niemal całej Europie, jednak najbardziej konsekwentni w jego rozwijaniu okazali się Czesi (i Słowacy). Debiutanckie dzieła Miloša Formana i Ivana Passera idealnie wpisywały się w nieco nostalgiczną poetykę „400 batów” (1959) Truffauta czy „Kobiety i mężczyzny” (1965) Leloucha. Ale idee nowofalowe przeniknęły jeszcze dalej na wschód, docierając między innymi aż do radzieckiej Gruzji. To przecież nie przypadek, że Otar Ioselani (dopuszczalna jest także pisownia nazwiska przez podwójne „s”) po opuszczeniu Kraju Rad osiadł właśnie we Francji i doskonale odnalazł się w tamtejszej kinematografii.
Otar Dawidowicz Ioselani urodził się w 1934 roku w stolicy sowieckiej Gruzji, która wtedy nosiła jeszcze rosyjską nazwę Tyflis. Pod koniec lat 50. ukończył studia na wydziale mechaniczno-matematycznym Uniwersytetu Moskiewskiego, ale wcale nie rozpoczął pracy w zawodzie. Postanowił kształcić się dalej, lecz teraz już w zupełnie innym zawodzie – na reżysera filmowego (w słynnym stołecznym Wszechzwiązkowym Państwowym Instytucie Kinematografii). Pierwszym filmem, jaki zrealizował, była – oparta na opowiadaniu Aleksandra Grina – krótkometrażówka „Akwarela” (1958), w której główną rolę zagrała Sofiko Cziaureli (córka Michaiła, największego filmowego apologety Józefa Stalina). Trzy lata później Ioselani nakręcił czterdziestopięciominutowy dramat „Kwiecień”, który miał być jego filmem dyplomowym. Obraz nie spodobał się jednak cenzurze, w efekcie ambitny Gruzin rozstał się z uczelnią i zrezygnował z pracy reżyserskiej. Przez prawie dwa lata zarabiał najpierw jako rybak, a potem robotnik w fabryce.
Ten drugi epizod sprawił jednak, że Otar Dawidowicz wrócił do reżyserowania. Postanowił bowiem przenieść swoje robotnicze doświadczenia na ekran. Tak powstała dokumentalna krótkometrażówka „Surówka” (1964), dzięki której szefostwo WGIK-u wręczyło mu oficjalnie dyplom ukończenia uczelni. Z „patentem” w ręku znalazł zatrudnienie w wytwórni „Gruzja-film”, gdzie dane mu było zrealizować swój kinowy debiut – dramat obyczajowy „Cierpkie wino”. Dzieło przygotowane zostało w dwóch wersjach językowych – oryginalnej gruzińskiej oraz – na rynek ogólnokrajowy – rosyjskiej (aktorów zwyczajnie zdubbingowano). Obraz okazał się na tyle udany, że Państwowy Komitet Kinematografii (Goskino) zdecydował się zaprezentować go na festiwalu filmowym w Cannes. Decyzja okazała się ze wszech miar słuszna – Ioselani wrócił z Francji z nagrodami FIPRESCI (Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych) oraz Georges’a Sadoula za najlepszy debiut. Tak zaczęła się jego światowa kariera!
Film otwiera kilkuminutowa dokumentalna sekwencja, w której reżyser pokazuje, jak wyglądają zbiory winnej latorośli oraz proces produkcji wina. Obywa się przy tym bez słów. Zresztą są one niepotrzebne, wystarczająco wymowny jest sam obraz. Ale to tylko preludium do właściwej części fabuły, której akcja rozgrywa się we współczesnym – oczywiście odnośnie połowy lat 60. XX wieku – Tbilisi. Bohaterami są dwaj młodzi absolwenci technikum, którzy właśnie zaczynają pracę jako technologowie w przedsiębiorstwie produkującym wino. Otar Sekandalidze jest nad swój wiek poważny i odpowiedzialny, Niko Niżaradze to jego całkowite przeciwieństwo – skłonny do żartów i wygłupów, łatwo znajdujący wspólny język z robotnikami i zawsze mówiący głośno co myśli. Nie przywiązuje też większej wagi do stroju – nie musi mieć na sobie świeżo wypranej, zapiętej na ostatni guzik koszuli ani krawata. Otar, jak starszy brat, bez przerwy go strofuje i poucza; natychmiast też wczuwa się w swoją nową rolę, tworząc dystans między sobą a swoimi podwładnymi.
W zakładzie pracuje również młoda i piękna Marine, która zdając sobie sprawę z roztaczanego wokół uroku, chętnie flirtuje z kolegami z pracy i bez problemu owija ich sobie wokół palca. Otar i Niko też nie pozostają obojętni na jej wdzięki, co niezwykle irytuje zakochanego w niej platonicznie Arcziła. Niestała w uczuciach Marine ma jednak problem, kogo wybrać – w efekcie przebiera w adoratorach jak w ulęgałkach, rozstawiając ich przy tym na szachownicy, jakby byli pionkami w grze. Pierwszym, który postanawia dać odpór dziewczynie, jest Niko. Drugim istotnym wątkiem „Cierpkiego wina” są relacje panujące w zakładzie, typowo socjalistyczne bumelanctwo i ściganie się z wygórowanymi normami (za którymi idą premie i nagrody), nawet za cenę oszukiwania klientów. Otar szybko dopasowuje się do sytuacji i akceptuje przekręty, wiedząc doskonale, że to najkrótsza droga do zrobienia kariery. Niko – idealista – postępuje na odwrót, razi go wszechobecne kombinatorstwo i akceptowanie tego faktu przez przełożonych. Swój młodzieńczy bunt wykorzystuje więc, walcząc z próżniactwem i nieuczciwością.
„Cierpkie wino” Ioselianiego to – ubrana w klasyczny kostium nowofalowy – opowieść o dojrzewaniu. W ciągu zaledwie kilku tygodni Niko z nieco cynicznego młodego chłopaka, któremu na niczym specjalnie nie zależy, staje się odpowiedzialnym mężczyzną i sumiennym pracownikiem. I, co najważniejsze, nie stoją za tym żaden względy ideologiczne, lecz – mówiąc najbanalniej – życie. Niżaradze ma po prostu w sobie ten kompas moralny, który podpowiada mu, którędy należy pójść, aby zachować godność i szacunek dla samego siebie. W efekcie w finale role się odwracają: to Niko jest tym, który – w przeciwieństwie do Otara – wzbudza sympatię widza. Jest w tej ewolucji, a raczej obu ewolucjach postaw – i prawda, i szczerość. Jest też, co oczywiste, krytyka systemu – nie tyle nawet socjalistycznego (choć to także), co zbudowanego przez starsze pokolenia i narzuconego młodszemu. W tym kontekście „Cierpkie wino” okazuje się filmem bardzo uniwersalnym, który mógł być bez problemu właściwie odczytany i w krajach demokracji ludowej, i na Zachodzie. Stąd wcale nie dziwią nagrody w Cannes.
Scenariusz dzieła wyszedł spod ręki Amirana Cziczinadzego (1934-2007), który zaledwie dwa lata wcześniej ukończył Wyższe Kursy Scenariopisarstwa i Reżyserii w Moskwie. „Cierpkie wino” było jego debiutem i zarazem największym osiągnięciem. To samo może o swoim dorobku powiedzieć także operator Abesałom Majsuradze (rocznik 1927), który pracował z Ioselianim jeszcze przy dwóch filmach – dramatach „Był sobie drozd” (1970) oraz „Pastorałka” (1975). Ten drugi, zanim doczekał się premiery, przeleżał sześć lat na półce. Gdy w 1982 roku pokazano go wreszcie na Berlinale, zdobył tam nagrody FIPRESCI oraz OCIC (Międzynarodowej Katolickiej Organizacji Filmowej i Audiowizualnej). Odniesiony sukces Otar Dawidowicz – rozżalony tym, jak potraktowano go w ojczyźnie – wykorzystał do rozpoczęcia nowej drogi życia i… zdecydował się na emigrację. Od tamtej pory mieszka i pracuje we Francji. Nakręcił jeszcze dziewięć pełnometrażowych fabuł – od „Ulubieńców księżyca” (1984) po „Pieśń zimową” (2015) – z których większość zdobywała nagrody na różnych festiwalach. Nie zrobili natomiast wielkiej kariery odtwórcy głównych ról: grający Nika Ramaz Giorgobiani zmarł na zawał serca w 1995 roku, a wcielający się w Otara Gogi (Gieorgij) Charabadze („9 dni jednego roku”) i w Marine Marina Karciwadze nie stworzyli już wybitniejszych kreacji. Warto też jednak zwrócić uwagę na dwóch aktorów starszego pokolenia, bez których dzisiaj trudno byłoby wyobrazić sobie kinematografię gruzińską: to Baadur Cuładze (1935-2018), czyli filmowy Arcził, i Buchuti Zakariadze (1913-1988), który zagrał robotnika Iła.
koniec
11 marca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: A mógł do końca życia grać w szachy
Sebastian Chosiński

5 IV 2020

Nie ukrywam, że po słabych produkcjach fantastycznonaukowych i sensacyjnych, jakie były przeze mnie omawiane w poprzednich odsłonach „East Side Story”, sięgnięcie po film stricte historyczny miało być odwróceniem tych negatywnych tendencji. Niestety, „Lenin. Nieuchronność” Władimira Chotinienki okazał się przydługim szkolnym brykiem, na dodatek całkowicie pozbawionym napięcia.

więcej »

Zaraza, odc. 4: Niezbadane są ścieżki Pana
Marcin Mroziuk

3 IV 2020

Zbiorowe groby po brzegi wypełnione ciałami zmarłych na dżumę i szpitale niemogące pomieścić chorych (którym zresztą niewiele można pomóc) – takich widoków nie brakuje w czwartym odcinku, ale należało się ich spodziewać w zasadzie już od początku serialu. Rozszerzająca się epidemia to jednak zaledwie jeden z czynników, które sprawiają, że z coraz większym napięciem obserwujemy rozwój wydarzeń na ekranie.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Cios w jądro ciemności
Sebastian Chosiński

1 IV 2020

Przyznam, że długo się wahałem, czy omawiać w tej rubryce filmy powstałe w czasach stalinowskich, będące apologią dyktatora. Z drugiej strony jednak, skoro one także są „klasyką kina radzieckiego” (choć niekiedy niechcianą), to dlaczego się od nich odżegnywać. Poza tym dzisiaj jest ważny dzień. Prima aprilis! I choćby z tego powodu mogę sobie pozwolić na monumentalną „Bitwę stalingradzką” Władimira Pietrowa z końca lat 40. XX wieku.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.