Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Konstantin Busłow
‹Kałasznikow›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKałasznikow
Tytuł oryginalnyКалашников
ReżyseriaKonstantin Busłow
ZdjęciaMaksim Szynkorienko, Lewan Kapanadze
Scenariusz
ObsadaJurij Borisow, Olga Lierman, Artur Smolianinow, Anatolij Łobocki, Walerij Barinow, Siergiej Gazarow, Aleksiej Wiertkow, Dmitrij Bogdan, Witalij Chajew, Walerij Afanasjew, Igor Chripunow, Dmitrij Kuliczkow, Maksim Bitiukow, Sejdułła Mołdachanow
MuzykaSiergiej Sztern
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania110 min
Gatunekbiograficzny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Kopciuszek z „kałachem” w ręku
[Konstantin Busłow „Kałasznikow” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Karabinek automatyczny AK-47 to najsłynniejsza broń strzelecka wprowadzona do masowej produkcji po drugiej wojnie światowej, której twórcą miał być – tak przedstawiała to propaganda radziecka (przeciwnicy Kraju Rad mieli na ten temat trochę inne zdanie) – samouk Michaił Kałasznikow. O tym, jak syn chłopa z ałtajskiej wsi, mający za sobą jedynie siedmioklasową edukację, przeszedł do historii opowiada biograficzny film Konstantina Busłowa.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Kopciuszek z „kałachem” w ręku
[Konstantin Busłow „Kałasznikow” - recenzja]

Karabinek automatyczny AK-47 to najsłynniejsza broń strzelecka wprowadzona do masowej produkcji po drugiej wojnie światowej, której twórcą miał być – tak przedstawiała to propaganda radziecka (przeciwnicy Kraju Rad mieli na ten temat trochę inne zdanie) – samouk Michaił Kałasznikow. O tym, jak syn chłopa z ałtajskiej wsi, mający za sobą jedynie siedmioklasową edukację, przeszedł do historii opowiada biograficzny film Konstantina Busłowa.

Konstantin Busłow
‹Kałasznikow›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKałasznikow
Tytuł oryginalnyКалашников
ReżyseriaKonstantin Busłow
ZdjęciaMaksim Szynkorienko, Lewan Kapanadze
Scenariusz
ObsadaJurij Borisow, Olga Lierman, Artur Smolianinow, Anatolij Łobocki, Walerij Barinow, Siergiej Gazarow, Aleksiej Wiertkow, Dmitrij Bogdan, Witalij Chajew, Walerij Afanasjew, Igor Chripunow, Dmitrij Kuliczkow, Maksim Bitiukow, Sejdułła Mołdachanow
MuzykaSiergiej Sztern
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania110 min
Gatunekbiograficzny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Swoją drogą to zaskakujące, że tak ważna – nie tylko dla dziejów Związku Radzieckiego, ale również współczesnej Rosji – postać doczekała się filmu na swój temat dopiero teraz, w setną rocznicę urodzin, siedem lat po śmierci. Michaił Timofiejewicz Kałasznikow uznawany jest – obok takich inżynierów, jak Wasilij Diegtiariow (1880-1949), Aleksiej Sudajew (1912-1946) czy Fiodor Tokariew (1871-1968) – za najważniejszego konstruktora broni w historii Kraju Rad. Oni jednak mieli odpowiednie wykształcenie i wieloletnie doświadczenie w pracy rusznikarskiej, zanim stworzyli pistolety i karabiny, które przyczyniły się do radzieckiego zwycięstwa nad nazizmem. Gwiazda Kałasznikowa rozbłysła nagle i niespodziewanie – i to właśnie rodziło pytania i wątpliwości, na które jednoznacznych odpowiedzi nie udzielono po dziś dzień. Michaił Timofiejewicz urodził się w 1919 roku we wsi Kuria w Kraju Ałtajskim. Edukację zakończył na siedmiu klasach; nie miał żadnego technicznego przygotowania. Jako siedemnastolatek rozpoczął pracę na kolei w Kazachstanie. Dwa lata później został wcielony do Armii Czerwonej i wysłany do Ukrainy.
Jego udział w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej – jako mechanika czołgowego – był krótki. W sierpniu 1941 roku, a więc zaledwie dwa miesiące po ataku Niemiec na ZSRR, został ranny w bitwie pod Brianskiem. Musiał opuścić macierzystą 12. Dywizję Pancerną; po leczeniu szpitalnym otrzymał półroczny urlop, który pierwotnie zamierzał spędzić w rodzinnych stronach. Jego losy potoczyły się jednak zupełnie inaczej – wrócił do Kazachstanu i rozpoczął pracę nad skonstruowaniem nowego rodzaju pistoletu. Od tych właśnie wydarzeń Konstantin Busłow zaczyna swoją opowieść. Pomysł nakręcenia filmu o Kałasznikowie wyszedł od Siergieja Gorbunowa. Podjął go następnie doświadczony scenarzysta Anatolij Usow („Jedynka”), który przygotował pierwszą wersję scenariusza; później tekst został oddany w ręce jego młodszych kolegów po fachu – Siergieja Bodrowa („Córka yakuzy”) i Aleksieja Borodaczowa („Byli sobie”, „Jak Witia Czesnok Liochę Sztyra do domu opieki wiózł”) – mających uczynić intrygę interesującą zwłaszcza dla młodszego pokolenia widzów.
Na koniec do pracy zabrał się – urodzony w 1970 roku w Chabarowsku nad Amurem – Konstantin Busłow, starszy o sześć lat brat reżysera Piotra Busłowa (dwie części „Bumera”, „Wysocki”). Konstantin początkowo został absolwentem Dalekowschodniej Akademii Transportu (1994), dopiero potem przeniósł się do Moskwy, aby zapisać się na Wyższe Kursy Scenariopisarstwa i Reżyserii. W 2001 roku został producentem wykonawczym w wytwórni filmowej STW. Jako reżyser zadebiutował dekadę później komedią kryminalną „Forsa”, która przyniosła mu popularność wśród młodzieży. Sukcesem frekwencyjnym był także, zrealizowany na Malcie, przygodowy melodramat „Awanturyści” (2014) z Konstantinem Chabienskim i Swietłaną Chodczenkową w rolach głównych. Nowy rozdział w twórczości starszego z braci Busłowów został otwarty pod koniec ubiegłego roku, kiedy to do kin trafił biograficzny dramat „Niebo mierzone Milami” (sic!). Tytuł jest grą słów, film opowiada bowiem o Michaile Milu (1909-1970), konstruktorze lotniczym, twórcy śmigłowców wielozadaniowych – od Mi-1 po Mi-12. Dwa miesiące później natomiast – i to niemal co do dnia – premierę miał pokrewny tematycznie „Kałasznikow”.
Film, zaplanowany z okazji setnej rocznicy urodzin Michaiła Timofiejewicza, miał spory budżet – 200 milionów rubli. Po raz pierwszy wyświetlono go 15 lutego tego roku w Iżewsku – mieście, w którym od końca lat 40. produkowano karabinek automatyczny AK-47 (a potem jego coraz doskonalszych następców) i w którym do swojej śmierci w 2013 roku mieszkał Kałasznikow. Do oficjalnej dystrybucji dzieło Busłowa trafiło pięć dni później, by po miesiącu zejść z ekranów z powodu pandemii koronawirusa. Akcja obrazu rozpoczyna się latem 1941 roku, kiedy to w czasie walk z Niemcami starszy sierżant Kałasznikow zostaje ranny i trafia do szpitala polowego, a następnie zostaje odesłany na tyły frontu. Tam dochodzi do siebie. W tym czasie jednak Niemcy nie próżnują i zimą zapada decyzja o ewakuacji rannych żołnierzy jeszcze dalej na wschód. W jej trakcie ma miejsce wydarzenie, które wpływa na późniejsze życie Michaiła. Zatrzymawszy się po drodze w jednej z wiosek, Misza i eskortujący ich oficer zostają zaskoczeni przez Niemców; ten drugi zostaje ciężko ranny, ponieważ w odpowiednim momencie, w trakcie wymiany ognia, zacięła się jego broń.
Kałasznikow, od dziecka mający zacięcie ślusarskie (widzimy to w kilku retrospekcjach), przygląda się później niesprawnemu karabinowi, próbując dociec, jakie elementy okazały się zawodne. I wpada na pomysł, jak je usprawnić. Kiedy dostaje zgodę na wyjazd w rodzinne strony, los sprawia, że na Ałtaj jedzie pociągiem przez Kazachstan – zatrzymuje się w miasteczku Mataj, w którym kiedyś pracował w zakładach kolejowych. Impuls każe mu wysiąść i udać się do dawnego miejsca zatrudnienia, gdzie w warsztacie mógłby pracować nad ulepszeniem broni. Dawny przełożony nie chce nawet o tym słyszeć; miał już raz nieprzyjemności z powodu racjonalizatorstwa Kałasznikowa. Młodemu żołnierzowi sprzyja jednak szczęście – na dworcu, czekając na odjazd pociągu, spotyka oficera, podpułkownika Basarowa, któremu przedstawia swój pomysł i od którego otrzymuje list polecający do kierownika zakładów kolejowych. W Mataju Michaił tworzy prototyp pistoletu maszynowego, z którym następnie udaje się do Ałma-Aty, mając nadzieję, że dotrze do samego generała Kurbatkina.
Droga na szczyt jest oczywiście długa i wyboista. Młody konstruktor, który jest samoukiem, a jego prototyp nowej broni typową samoróbką – wzbudza nieufność kadry oficerskiej, pracujących dla wojska inżynierów, wreszcie enkawudzistów. Za Kałasznikowem przemawiają jednak próby poligonowe broni. Dzięki temu trafia on w końcu do tajnych zakładów, w których nad swoimi prototypami pracuje sam generał-lejtnant Wasilij Diegtiariow, zazdrośnie strzegący swoich wpływów. Michaiłowi zostaje przydzielona do pomocy młoda rysowniczka Katia (w rzeczywistości jest to Jekatierina Moisiejewa, przyszła żona Kałasznikowa, pracująca dotąd w biurze projektowym Diegtiariowa), dzięki której w filmie pojawia się również wątek miłosny. Obraz Konstantina Busłowa to klasyczne patriotyczne dzieło o karierze od pucybuta do… może nie milionera, bo w realiach Związku Radzieckiego nie było to możliwe, ale na pewno człowieka wpływowego i otoczonego kultem. Reżyser skupia się więc ze wszelkich sił na postaci tytułowego bohatera, starając się przy tym, aby na jego portrecie nie znalazła się nawet najmniejsza rysa.
Filmowy Kałasznikow to chodzący ideał. Jest odważny i uparty, zdolny i trwały w uczuciach; potrafi podnieść się po każdym niepowodzeniu. Na dodatek ma taki charakter, że trudno go nie polubić; ostatecznie udaje się to nawet generałowi Diegtiariowowi. Owszem, stają na jego drodze osoby, które nie są do niego przyjaźnie usposobione, ale nawet ich potrafi przekonać do swoich racji bądź ująć swoim chłopskim uporem (vide dramatyczny wątek z kapitanem NKWD Łobowem). Można sobie zadać pytanie, po co powstają takie filmy? Najbardziej oczywista odpowiedź to ta, że… ku pokrzepieniu serc. Bo jak inaczej traktować fakt, że na koniec w zasadzie wszyscy okazują się bohaterami pozytywnymi? Akcja filmu urywa się w 1949 roku, co jest o tyle zrozumiałe, że właśnie od tego momentu radziecki przemysł zbrojeniowy rozpoczyna masową produkcję AK-47 (choć oznaczenia rocznego oficjalnie nie używano), tym samym karabinek ten trafia na wyposażenie Armii Radzieckiej jako podstawowa broń strzelecka. Konstruktor otrzymuje natomiast za swoją pracę Nagrodę Stalinowską I stopnia, ale tego akurat w filmie nie pokazano.
Rolę tytułową reżyser powierzył, będącemu ostatnio zdecydowanie na fali wznoszącej, Jurijowi Borisowowi („Inwazja”, „Byk”). Katię zagrała, urodzona w azerskim Baku w 1988 roku, Olga Lierman, dotąd znana przede wszystkim z występów w serialach i filmach telewizyjnych. W kapitana Lutyja – także inżyniera – wcielił się Artur Smolianinow („Ten, który gasi światło”, „Ósemka”), który, co może nie być wcale dziełem przypadku, noszącą to samo nazwisko postać zagrał piętnaście lat wcześniej w „9 kompanii” Fiodora Bondarczuka. Generał Kurbatkin ma z kolei twarz Witalija Chajewa („Tato, umrzyj!”, „Tekst”), Diegtiariow – Walerija Barinowa („Martwe jaskółki”), enkawudzista Łobow – Aleksieja Wiertkowa („Gogol. Wij”, „Niedziela”), a podpułkownik Basarow – Uzbeka Sejdułły Mołdachanowa („Powrót do Afganistanu”, „Wielka poezja”). Ścieżka dźwiękowa, odpowiednio do tematu patetyczna i podnosząca na duchu, wyszła spod ręki mieszkającego na Zachodzie, często jednak współpracującego z kinematografią rosyjską, Siergieja Szterna („Dama Pikowa: Po drugiej stronie lustra”, „Koperta”); natomiast zdjęcia są autorstwa tandemu Maksim Szynkorienko („Korytarz nieśmiertelności”) i Lewan Kapanadze („Próba”), którzy wykonali powierzone im zadanie z precyzją wysokiej klasy rzemieślników.
koniec
17 maja 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Rozpruwacz w Petersburgu
Sebastian Chosiński

31 V 2020

Od lat wzbudzają we mnie ogromny niepokój filmy, nad scenariuszami których pracowało zbyt liczne grono autorów. W przypadku „Dziewiątej” – historycznego kryminału grozy Nikołaja Chomierikiego – jest to aż jedenaście osób. I nie ma wśród nich samego reżysera, co oznacza, że nie miał on żadnego wpływu na fabułę, która chcąc nie chcąc musiała być wypadkową pomysłów osób o bardzo różnych doświadczeniu i wyobraźni.

więcej »

Do sedna: Richard Kelly. Pułapka.
Marcin Knyszyński

30 V 2020

Trzeci film Richarda Kelly’ego nie imponuje już tak bardzo jak „Donnie Darko” i nie jest tak pociągająco enigmatyczny jak „Koniec świata”. Reżyser spuścił nieco z tonu i zaserwował film dość prosty fabularnie, lecz przypominający oczywiście w pewien sposób swoich poprzedników. „The Box” („Pułapka” po polsku) poniósł w kinach porażkę, ale do tego Kelly był już przyzwyczajony. Nie zmienia to faktu, iż warto na ten film zwrócić uwagę.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 3: Pustynna rozgrywka
Marcin Mroziuk

28 V 2020

Twórcy serialu postanowili wykorzystać w tym odcinku jeszcze jedno miejsce, z którym związanych jest wiele teorii spiskowych. Otóż kolejnym zadaniem Michaela Quinna i J. Allena Hyneka jest wyjaśnienie zaginięcia kaprala Millera, które zdarzyło się nie gdzie indziej tylko w Strefie 51.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Rozpruwacz w Petersburgu
— Sebastian Chosiński

Z góry czasami widać lepiej
— Sebastian Chosiński

„Operacja Mars” na ekranie
— Sebastian Chosiński

Na kurzej stopie
— Sebastian Chosiński

Uważaj, z kim podróżujesz!
— Sebastian Chosiński

A gdyby im się udało…
— Sebastian Chosiński

Czarna Pantera z Moskwy
— Sebastian Chosiński

A mógł do końca życia grać w szachy
— Sebastian Chosiński

Droga przez mękę
— Sebastian Chosiński

Czasami lepiej wcale się nie budzić
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Non omnis moriar: Narodziny krautrocka!
— Sebastian Chosiński

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Na pogańskim globie
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Kopernik jak antyczne bóstwo
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Kuszenie majora Downara
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Zaczęło się pod Kurskiem
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W cieniu kościelnej wieży
— Sebastian Chosiński

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Z duszą na ramieniu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.