Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Ali Chamrajew, Wali Latifi
‹Gorące lato w Kabulu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGorące lato w Kabulu
Tytuł oryginalnyЖаркое лето в Кабуле
ReżyseriaAli Chamrajew, Wali Latifi
ZdjęciaJurij Klimienko
Scenariusz
ObsadaOleg Żakow, Nikołaj Olialin, Gulbuston Taszbajewa, Matluba Alimowa, Dżemal Moniawa, Lejli Chamrajewa, Leonard Babachanow, Kadyr Faroh, Bachtijor Ichtijarow, Bachram Matczanow, Farida Muminowa, Muhammad Nasim, Maksum Maksumow, Dżan Muhammed
MuzykaEduard Artiemjew
Rok produkcji1983
Kraj produkcjiDemokratyczna Republika Afganistanu, ZSRR
Czas trwania87 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Komuniści kontra fundamentaliści
[Ali Chamrajew, Wali Latifi „Gorące lato w Kabulu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Gorące lato w Kabulu” Alego Chamrajewa to prawdopodobnie pierwszy film fabularny, w którym pokazano wojnę domową w Afganistanie i odniesiono się do radzieckiej interwencji zbrojnej w tym państwie. Jego premiera miała miejsce w 1983 roku, więc trudno oczekiwać od niego prawdy historycznej. Miał być bowiem przede wszystkim orężem propagandowym, mającym przekonać mieszkańców Afganistanu, że Sowieci to przyjaciele.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Komuniści kontra fundamentaliści
[Ali Chamrajew, Wali Latifi „Gorące lato w Kabulu” - recenzja]

„Gorące lato w Kabulu” Alego Chamrajewa to prawdopodobnie pierwszy film fabularny, w którym pokazano wojnę domową w Afganistanie i odniesiono się do radzieckiej interwencji zbrojnej w tym państwie. Jego premiera miała miejsce w 1983 roku, więc trudno oczekiwać od niego prawdy historycznej. Miał być bowiem przede wszystkim orężem propagandowym, mającym przekonać mieszkańców Afganistanu, że Sowieci to przyjaciele.

Ali Chamrajew, Wali Latifi
‹Gorące lato w Kabulu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGorące lato w Kabulu
Tytuł oryginalnyЖаркое лето в Кабуле
ReżyseriaAli Chamrajew, Wali Latifi
ZdjęciaJurij Klimienko
Scenariusz
ObsadaOleg Żakow, Nikołaj Olialin, Gulbuston Taszbajewa, Matluba Alimowa, Dżemal Moniawa, Lejli Chamrajewa, Leonard Babachanow, Kadyr Faroh, Bachtijor Ichtijarow, Bachram Matczanow, Farida Muminowa, Muhammad Nasim, Maksum Maksumow, Dżan Muhammed
MuzykaEduard Artiemjew
Rok produkcji1983
Kraj produkcjiDemokratyczna Republika Afganistanu, ZSRR
Czas trwania87 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dzisiaj wojna w Afganistanie posiada już pokaźną filmografię i to nie tylko złożoną z najbardziej znanych w świecie filmów amerykańskich i brytyjskich. W ostatnich nieco ponad trzech dekadach po temat ten ochoczo sięgali również Rosjanie (i to jeszcze w czasach ZSRR), kręcąc kilka naprawdę interesujących dzieł kinowych (kilka z nich do dzisiaj zostało kompletnie zapomnianych), jak chociażby „Radzieccy” (1988) i „Wąwóz duchów” (1991) Siergieja Niłowa, „Ładunek 300” (1989) Gieorgija Kuzniecowa, „Morderczy Afganistan” (1991) Władimira Bortko, „Dwa kroki do ciszy” (1991) Jurija Tupickiego, „Noga” (1991) Nikity Tiagunowa, „Afganiec” (1991) Władimira Mazura, „Walc peszawarski” (1994) Timura Bekmambetowa i Giennadija Kajumowa, „Muzułmanin” (1995) Władimira Chotinienko czy – to już w czasach dużo nam bliższych – „9 kompania” (2005) Fiodora Bondarczuka, „Powrót do Afganistanu” (2011) Jegora Michałkowa-Konczałowskiego oraz „Braterstwo” (2019) Pawła Łungina. Ale kto był pierwszym twórcą, który odważył się pokazać na ekranie ten konflikt? Najprawdopodobniej miano to przynależy Alemu Chamrajewowi.
Ali Irgaszalijewicz Chamrajew – urodzony w 1937 roku w Taszkencie, stolicy Uzbekistanu – pochodzi z mieszanej rodziny: jego ojciec (aktor i scenarzysta) był Tadżykiem, matka (dyspozytor w studiu filmowym) Ukrainką. Trudno się więc dziwić, że niespełna dwudziestoletni Ali postanowił iść w ślady rodziców i robić karierę w świecie artystycznym. W 1961 roku ukończył wydział reżyserski moskiewskiego Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii. W czasach radzieckich wyspecjalizował się w sensacyjno-historycznych easternach, w których opowiadał o wojnie domowej i bohaterskiej walce bolszewików z basmactwem (zbrojnym antykomunistycznym ruchem religijno-narodowych, bardzo silnym w pierwszej połowie lat 20. XX wieku w krajach Azji Środkowej). Kilka z nich zyskało status dzieł kultowych, jak na przykład „Komisarz nadzwyczajny” (1970), „Bez strachu” (1971), „Siódma kula” (1972) czy „Ochroniarz” (1979). W 1987 roku nakręcił dramat liryczny „Ogród życzeń”, a już rok później wyjechał do Włoch – na zaproszenie Michelangela Antonioniego, z którym przyjaźnił się od swego pierwszego pobytu w Italii, jaki miał miejsce dekadę wcześniej – i do ojczyzny na stałe już nie wrócił.
Zresztą parę lat później rozpadł się Związek Radziecki – i zapewne trudno było Chamrajewowi orzec, jakie państwo powstałe na gruzach Kraju Rad jest jego macierzą – Uzbekistan (w którym się urodził), Tadżykistan (skąd pochodził jego ojciec), a może Rosja? Z kariery Alego Irgaszalijewicza na Zachodzie niewiele wyszło. Monumentalny fresk historyczny – kręcony w Uzbekistanie, ale za włoskie pieniądze – „Tamerlan Wielki” (1991) sukcesu nie odniósł. Podobnie rzecz się miała z kolejnymi obrazami. W efekcie Chamrajew coraz więcej czasu zaczął poświęcać realizacji dokumentów. Nakręcił obrazy o afgańskim generale (pochodzenia tadżyckiego) Abdurraszidzie Dostumie (1998), o byłym prezydencie Kazachstanu Nursułtanie Nazarbajewie (2012), wreszcie – o swoim ojcu, Ergaszu Chamrajewie („Nie zapomniałem o tobie”, 2018). Jak więc widać, jego dorobek jest olbrzymi, a film, o którym dzisiaj będzie mowa – zajmuje w nim poczesne miejsce. „Gorące lato w Kabulu”, który miał swoją premierę 28 kwietnia 1983 roku, nakręcono w Afganistanie, a radzieckim filmowcom dodano do pomocy twórców miejscowych (reżysera Walego Latifiego i scenarzystę Abdułłę Habiba), choć ich wkład w dzieło był, jak można sądzić, niewielki.
W 1973 roku w wyniku zamachu stanu upadła w Afganistanie skompromitowana monarchia, proklamowano republikę, której prezydentem został Mohammad Daud Chan (w przeszłości premier). Jego władzę początkowo poparła również lewicowa Ludowo-Demokratyczna Partia Afganistanu (LDPA), która jednak szybko została spacyfikowana, a jej przywódcy trafili do więzienia. Z biegiem czasu Daud Chan rządził coraz bardziej autorytarnie, praktycznie prosząc się o bunt przeciwników politycznych. Doszło do niego 27 kwietnia 1978 roku – prezydent został obalony przez wojsko i zamordowany, a jego miejsce zajął Nur Mohammad Taraki (z LDPA), który parę dni później proklamował powstanie Demokratycznej Republiki Afganistanu (czyli do dotychczasowej nazwy państwa dodano pierwszy człon). W polityce zewnętrznej nastąpił skręt w stronę przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, ale jednocześnie Tarakiemu wyrósł pod bokiem groźny rywal – Hafizullah Amin, który 14 września 1979 roku doprowadził do zamordowania prezydenta i… został jego następcą. Jako głowa państwa Amin uznał, że należy prowadzić bardziej zrównoważoną politykę zagraniczną i postanowił otworzyć się na Zachód, co z kolei bardzo zaniepokoiło Kreml.
Leonid Breżniew nie po to inwestował miliardy rubli w zwiększenie politycznych i ekonomicznych wpływów sowieckich w Afganistanie, aby teraz państwo to miało wysmyknąć mu się z rąk. 27 grudnia 1979 roku przeprowadzono operację pod kryptonimem „Sztorm-333”, w wyniku której komandosi z KGB i Specnazu wdarli się szturmem do pałacu prezydenckiego w Kabulu i zamordowali Amina. Jego miejsce zajął całkowicie uległy wobec Kremla Babrak Karmal. Akcja „Gorącego lata w Kabulu” rozgrywa się właśnie w trakcie jego marionetkowego panowania… Główną postacią dramatu jest leningradzki profesor medycyny (specjalista chirurg) Władimir Dmitrijewicz Fiodorow. Dostaje on zaproszenie do wygłoszenia cyklu wykładów na Uniwersytecie Kabulskim, a że jest prawdziwym internacjonalistą i chętnie dzieli się swoimi wiedzą i doświadczeniem – mimo podeszłego już wieku i nienajlepszego stanu zdrowia, wyraża zgodę. Do końca nie zdaje sobie sprawy, w co się pakuje; jest przekonany, że Afganistan, w którym o bezpieczeństwo obywateli dba – poza miejscowymi żołnierzami – Armia Radziecka, jest krajem spokojnym. Dopiero na miejscu okazuje się, że nic z tych rzeczy.
Organizatorem pobytu Fiodorowa w Kabulu jest pracujący w miejscowej ambasadzie radzieckiej były student profesora, Paweł Mielnikow. To on dogrywał szczegóły dotyczące wykładów i pomocy, jaką radziecki naukowiec ma udzielać afgańskim lekarzom w stołecznej klinice. Część z nich poznał zresztą, gdy byli na stażu w ZSRR (vide doktor Aziz). Jego tłumaczką zostaje Gulcza, Uzbeczka, która porzuciła Taszkent i przeniosła się do Kabulu, aby wspierać bratni naród afgański. W szczerej rozmowie z Fiodorowem przyznaje jednak, że trochę inaczej sobie to wszystko wyobrażała – że bardzo często zwyczajnie się boi. W filmie nie brakuje widoków stolicy Afganistanu – ani w dzień, ani w nocy – i są to najczęściej obrazy pełne uzbrojonych w karabiny maszynowe żołnierzy. Oczywiście, obok toczy się także normalne życie – ludzie robią zakupy, idą do pracy, wracają do domu. Telewizyjne kroniki gloryfikują rewolucję kwietniową (tę z 1978 roku, a zabójstwie Amina nie pada nawet słowo) i przekonują, że zwycięstwo nad wstecznymi siłami mudżahedinów jest już bliskie.
To typowa propaganda. Gdy na ekranie pojawiają się wrogowie komunistycznego Afganistanu (nazywani tu duszmenami), są obowiązkowo krytykowani, ale o dziwo, Ali Chamrajew nie posuwa się do ich zohydzania, nawet jeżeli popełniają czyny okrutne. Reżyser przyjmuje inną taktykę – przekonuje widzów, że mudżahedini zostali okłamani i zmanipulowani przez swoich przywódców. Wielu z nich nie potrafi nawet czytać ani pisać, nie mogą się więc przekonać, jakie dobrodziejstwa niosą im idee Marksa i Engelsa. W kontekście tego zaskakiwać może pewna niekonsekwencja (wynikająca zapewne z tego, że Chamrajew chciał jednak przemycić w swoim dziele także trochę prawdy), bo mimo wszystko duszmeni muszą cieszyć się poparciem społecznym, skoro tworzą groźne dla komunistycznych władz oddziały zbrojne na prowincji i nie brakuje ich nawet w Kabulu, o czym przekonuje się sam Fiodorow. Choć z filmu wynika jednoznacznie, że w dłuższej perspektywie czasowej są skazani na klęskę, na razie rząd Babraka Karmala nie może dać sobie z nimi rady.
Na marginesie perypetii, jakie spotykają profesora z Leningradu w Kabulu, a potem również w Kandaharze, film kreśli dwie wizje Afganistanu – fundamentalistycznego i komunistycznego. Ten pierwszy jest zacofany i okrutny (żyje w średniowieczu, albowiem zgodnie z kalendarzem muzułmańskim jest dopiero XIV wiek), opresyjny wobec kobiet, nienawidzący nowoczesności; ten drugi stanowi jego dokładne przeciwieństwo – to świat końca XX wieku, w którym każdy – bez względu na płeć czy wyznanie – ma prawo do wolności sumienia i wykształcenia. Prawda wyglądała nieco inaczej – ta nowoczesność miała korzenie sowieckie; przyszły komunistyczny Afganistan miał zaś nie różnić się niczym szczególnym od środkowoazjatyckich republik Kraju Rad (Tadżykistanu, Uzbekistanu czy Kirgistanu). Czy Ali Chamrajew, którego ojciec był represjonowany w czasach Wielkiej Czystki, nie miał świadomości tego? Na pewno miał, dlatego starał się, jak mógł, przemycać w „Gorącym lecie w Kabulu” afgańską codzienność bez natrętnych komentarzy. Te bądź pojawiają się z offu (na przykład docierają z programów telewizyjnych), bądź są podawane Fiodorowowi na tacy przez osoby wprowadzające go w miejscowe realia. On sam stara się zachowywać obiektywizm – i chyba taka właśnie postawa jest najbliższa reżyserowi.
Za scenariusz filmu odpowiadał Wadim Trunin, którego najsłynniejszym dziełem filmowym pozostaje po dziś dzień „Dworzec Białoruski” (1970) Andrieja Smirnowa. Zdjęcia są autorstwa niezwykle cenionego operatora Jurija Klimienki („Legenda o Twierdzy Suramskiej”, „Trudno być bogiem”, „Van Goghi”), dla którego był to czwarty (i ostatni) wspólny film zrealizowany z Alim Chamrajewem. Świetnie prezentuje się także, wykorzystująca inspiracje rockiem elektronicznym, ścieżka dźwiękowa autorstwa nieocenionego Eduarda Artiemjewa („Solaris”, „Swój wśród obcych, obcy wśród swoich”, „Syberiada”, „Stalker”). W profesora Fiodorowa wcielił się – i była to jego ostatnia rola kinowa – Oleg Żakow (1905-1988), znany między innymi z „Iwana Groźnego” (1944-1945) oraz „Wrogich żywiołów” (1953). Mielnikow ma twarz Nikołaja Olialina („Wyzwolenie”), a piękna doktor Suchejl – Uzbeczki Matliuby Alimowej („Taras Bulba”, „Muchamory”). W tłumaczkę Gulczę wcieliła się – również pochodząca z Uzbekistanu – Gulbuston Taszbajewa, z kolei doktora Aziza zagrał Gruzin Dżemal Moniawa. Żadnemu z nich nie było dane zrobić wielkiej kariery.
koniec
1 lipca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Carnival Row: Odc. 1. Miłość i nienawiść w mieście zbrodni
Marcin Mroziuk

11 VIII 2020

Od strony wizualnej „Carnival Row” wypada znakomicie, gdyż na ekranie widać, że nie pożałowano środków na scenografię czy kostiumy. A to nie koniec mocnych stron serialu, gdyż już w pierwszym odcinku obok ciekawie zapowiadającego się wątku miłosnego dostajemy smakowitą zagadkę kryminalną.

więcej »

East Side Story: Ośmioro wspaniałych i „Katiusza”
Sebastian Chosiński

9 VIII 2020

Film „Rozkaz: zniszczyć!” Konstantina Statskiego jest w miarę nowy (pochodzi z ubiegłego roku), ale materiał, z jakiego go skrojono, ma już… siedem lat. Pierwotnie był bowiem miniserialem wojennym zatytułowanym… „Pozdrowienia od Katiuszy”. To typowa rosyjska produkcja o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, gdzie role są rozdane w sposób nieskomplikowany: Sowieci to herosi, Niemcy – w większości mało rozgarnięci i brutalni najeźdźcy.

więcej »

Do sedna: Kevin Smith. Dogma
Marcin Knyszyński

8 VIII 2020

W 1999 roku znowu mieliśmy okazję odwiedzić View Askewniverse, czyli fikcyjny, filmowy świat wykreowany przez Kevina Smitha. Czwarty film twórcy „Sprzedawców” narobił większego szumu niż wszystkie poprzednie razem wzięte – został uznany jednym z najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów. Bóg jest kobietą i lubi grać w „skee-ball”, apostołów było trzynastu a Jezus Chrystus był czarny i miał rodzeństwo. No bo niby dlaczego nie? A to ledwie początek.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Dogma

Do sedna:

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.