Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Aleksandr Griszyn
‹Atakan. Krwawa legenda›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAtakan. Krwawa legenda
Tytuł oryginalnyАтакан. Кровавая легенда
ReżyseriaAleksandr Griszyn
ZdjęciaDmitrij Prosiannikow
Scenariusz
ObsadaKsenia Pliusnina, Władimir Kuzniecow, Polina Strogaja, Władisław Ałtajski, Anna Sierpieniowa, Denis Łukiczow, Maksim Popow, Gleb Siergiejew, Aleksandra Strogaja, Nikita Markow
MuzykaWalerij Worobjow
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania82 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Pogańska tajemnica pod korytem Newy
[Aleksandr Griszyn „Atakan. Krwawa legenda” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Rosjanie już niejednokrotnie udowodnili, że potrafią – w przeciwieństwie chociażby do polskich twórców – kręcić niezłe horrory. Nie oznacza to jednak oczywiście, że wszystkie filmy grozy, jakie wychodzą spod ich rąk, to arcydzieła. Niestety, „Atakan. Krwawa legenda” autorstwa debiutanta Aleksandra Griszyna znajduje się na drugim biegunie jakości. Lepiej go unikać!

Sebastian Chosiński

East Side Story: Pogańska tajemnica pod korytem Newy
[Aleksandr Griszyn „Atakan. Krwawa legenda” - recenzja]

Rosjanie już niejednokrotnie udowodnili, że potrafią – w przeciwieństwie chociażby do polskich twórców – kręcić niezłe horrory. Nie oznacza to jednak oczywiście, że wszystkie filmy grozy, jakie wychodzą spod ich rąk, to arcydzieła. Niestety, „Atakan. Krwawa legenda” autorstwa debiutanta Aleksandra Griszyna znajduje się na drugim biegunie jakości. Lepiej go unikać!

Aleksandr Griszyn
‹Atakan. Krwawa legenda›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAtakan. Krwawa legenda
Tytuł oryginalnyАтакан. Кровавая легенда
ReżyseriaAleksandr Griszyn
ZdjęciaDmitrij Prosiannikow
Scenariusz
ObsadaKsenia Pliusnina, Władimir Kuzniecow, Polina Strogaja, Władisław Ałtajski, Anna Sierpieniowa, Denis Łukiczow, Maksim Popow, Gleb Siergiejew, Aleksandra Strogaja, Nikita Markow
MuzykaWalerij Worobjow
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania82 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jeśli tak dalej pójdzie, to zanim dojdzie do kinowej premiery tego filmu, która zapowiadana jest na 6 sierpnia, wszyscy potencjalni widzowie zostaną zrażeni bądź wystraszeni pojawiającymi się w mediach recenzjami. Prawda jednak jest taka, że pełnometrażowego debiutu Aleksandra Griszyna nie da się obronić na żadnym poziomie. To film tak beznadziejny na wszystkich poziomach, że nawet nie ma co liczyć w przyszłości na status kultowego. Co smuci tym bardziej, że przecież w ostatnim czasie rosyjska kinematografia uraczyła nas kilkoma może nie rewelacyjnymi, ale przynajmniej przyzwoitymi i dającymi się obejrzeć filmami grozy, jak „Przewodnik” (2018), „Dziewiąta” (2019) czy „Towarzysz podróży” (2020). Dziełu Griszyna znacznie bliżej jest jednak do tak nieudanych produkcji, jak – obie zrealizowane w 2018 roku – „Goście” oraz „Świt”.
Griszyn dotąd dał się poznać jedynie jako twórca kilku krótkometrażówek, w których najczęściej dokonywał gatunkowych mieszanek dramatu i horroru. Żadna z nich – a były to: „Marzyciele” (2015), „Ktoś stoi za oknem” (2016), „Tabletki, ty i ja” (2016) oraz „Przeciwko potworowi” (2017) – nie zyskała jednak wielkiego uznania ani popularności. Mimo to reżyserowi udało się zebrać pieniądze na kinowy debiut, który postanowił nakręcić na podstawie scenariusza dostarczonego przez Aleksandrę Raduszynską, będącą na co dzień dziennikarką kanału telewizyjnego „Rosja – Kultura”. Ona wymyśliła główną intrygę i całość spisała, natomiast wygładzeniem kantów zajął się dużo bardziej doświadczony w tym fachu Jewgienij Łabiecki, który miał udział w powstaniu kilku seriali wojennych i historycznych. Można jednak podejrzewać, że koncepcja realizacji „Atakanu” w formie mockumentu, czyli fikcji udającej film dokumentalny, wyszła od Raduszynskiej.
A wydawało się, że moda na popłuczyny po „Blair Witch Project” (1999) czy „Paranormal Activity” (2007) już definitywnie minęła… Akcja horroru rozgrywa się we współczesnym Petersburgu. W czasie zajęć uniwersyteckich młody wykładowca historii Dmitrij Olegowicz Mitin opowiada studentom o Atakanie – niezwykłym artefakcie, kamiennym pogańskim ołtarzu, na którym składano ofiary z ludzi. Według informacji, jakie posiada Mitin, w latach 20. i 30. ubiegłego wieku poszukiwali go funkcjonariusze OGPU (poprzednika NKWD), którzy w tajnych laboratoriach prowadzili badania nad okultystycznymi rytuałami, starali się też poznać tajniki telepatii i psychokinezy, do czego wykorzystywali więźniów politycznych. Większość uczestników wykładu uważa to, co przekazuje im Dmitrij Olegowicz za bzdury, jedynie Nora odnosi się do tego ze zrozumieniem. Jak się okazuje, nie bez powodu.
Po zajęciach dziewczyna postanawia porozmawiać z Mitinem w cztery oczy. Opowiada mu o swoim nieżyjącym już dziadku, który w połowie lat 50. był jednym z budowniczych leningradzkiego metra. Pewnego dnia ekipa, z którą pracował, kopiąc tunel pod korytem rzeki Newy, natknęła się na tajemnicze miejsce przypominające laboratorium naukowe. Poza dziadkiem Nory wszyscy robotnicy zginęli w okropnych cierpieniach; jemu jedynemu udało się przetrwać, ale za to… oszalał i nigdy już nie wrócił do zdrowia. Umieszczono go więc w zakładzie psychiatrycznym. Dziewczyna jest przekonana, na podstawie tego, co opowiadał dziadek w rzadkich chwilach jasności umysłu, że zetknął się wówczas z Atakanem. A jeśli tak, to znaczy, że on istnieje naprawdę i można go odnaleźć. Nora i Dmitrij szykują się więc do niebezpiecznej wyprawy, w której postanawiają wesprzeć ich przyjaciółka Nory, Polina, oraz mieszkający po sąsiedzku dwa bracia, Boris i Maksim.
Idąc do podziemi przez mieszczący się w nieczynnym tunelu metra nocny klub, zgarniają jeszcze po drodze swoją znajomą, cierpiącą na astmę Lanę. Mamy więc sześcioro uczestników ekspedycji, którzy za przewodnika mają… starą mapę podziemi. Dalej wszystko rozgrywa się jak w klasycznym młodzieżowym slasherze, którego twórcy nie zdołali wymyśleć niczego oryginalnego. Tym, który filmuje trudy eskapady, jest Boria – przynajmniej do momentu, kiedy jego zadanie będzie musiał przejąć ktoś inny. Schemat opowieści jest doskonale znany od lat i Raduszynska posłużyła się nim wręcz niewolniczo. Po zejściu do podziemi okazuje się, że zostały one już dawno opuszczone przez ludzi, nikt jednak nie uprzątnął niepotrzebnego już wyposażenia schronu przeciwatomowego, jaki tak umieszczono. Młodzi petersburżanie muszą więc przeciskać się przez zawalone złomem i poniszczonymi meblami pomieszczenia, odnajdywać pozasłaniane nimi drzwi do kolejnych pokojów.
Z czasem jednak w ich postępowanie wkrada się niepokój. Zaczynają ulegać omamom wzrokowym i słuchowym, pojawiają się halucynacje, a oni sami stają się zagrożeniem dla pozostałych. To oczywiście – nie trzeba być Einsteinem, aby się tego domyśleć – skutek oddziaływania Atakanu, który chroni swoją tajemnicę. Studenci i ich wykładowca popełniają w trakcie wyprawy wszystkie możliwe błędy; traktują ją jako rozrywkę, nie do końca wierząc w „bzdury” opowiadane przez Mitina i Norę. Za co przychodzi im zapłacić wysoką cenę. Znacie to zapewne z dziesiątek podobnych horrorów. Nie musiało to jednak oznaczać od razu, że film będzie nieudany. Aż tak bardzo nieudany! Główny problem polega na tym, że Griszyn nie potrafił pokazać na ekranie napięcia towarzyszącego osobom znajdującym się w niebezpiecznym dla nich otoczeniu, poszukującym groźnego artefaktu, z każdą kolejną godziną popadającym w coraz większy obłęd.
Nie do końca jasne są też intencje Nory. O ile można zrozumieć Dmitrija (chce dowieść słuszności swoich twierdzeń), trudno stwierdzić jednoznacznie, co kieruje dziewczyną – czy jest to naukowe zainteresowanie studenckiej prymuski, czy jedynie litość wobec wykładowcy, z którego wyśmiewali się jego uczniowie? A może chodzi o coś głębszego, na przykład chęć oczyszczenia dziadka z podejrzeń o szaleństwo? To był ten wątek, który można było odpowiednio wygrać i wszyscy by na tym skorzystali. Niestety, z czasem Griszyn stawia na to, co najbardziej charakterystyczne dla slashera – na wymyślanie sposobów eliminacji kolejnych uczestników wyprawy. Gdyby tylko wyglądało to przekonująco… Ale nic z tego, można odnieść wrażenie, że wszyscy pozostali członkowie drużyny – Lana i Polina, Boris i Dmitrij – zostali zaprzęgnięciu do scenariusza jedynie po to, by stać się potencjalnym mięsem armatnim. Choć naprawdę rzecz, kto zginie, a kto przetrwa, szybko okazuje się widzowi obojętna.
Film wydaje się być dziełkiem kręconym „na kolanie”, za niewielkie pieniądze. Przypomina więc dziełko pasjonata i pół-profesjonalisty. Większość zatrudnionych artystów to amatorzy, którym tym sposobem umożliwiono przeżycie intrygującej przygody. Zawodowo aktorstwem parają się Władimir Kuzniecow („Tylnymi drzwiami”, „Wasilisa”), który zagrał Mitina, Ksenia Pliusnina („Lato”), która wcieliła się w Norę, oraz Anna Sierpieniowa, absolwentka Państwowego Instytutu Sztuk Scenicznych, która jako dwunastolatka zaliczyła epizod w historycznej epopei „Aleksander. Bitwa nad Newą” (2008). Za zdjęcia odpowiadał Dmitrij Prosiannikow, posiadacz dyplomu Państwowego Sankt-Petersburskiego Uniwersytetu Kina i Telewizji, który dotąd pracował głównie przy reklamach, teledyskach i programach telewizyjnych. W filmach takich jak „Atakan” istotna jest również ścieżka dźwiękowa. Wyszła ona spod ręki Walerija Worobjowa i jest typową muzyczną watą. Ani szczególnie nie przeszkadza, ani nie wpływa na podniesienie wartości filmu, chociażby podkreślając napięcie towarzyszące bohaterom. Ot, coś tam wybrzmiewa w tle – i nic więcej.
koniec
12 lipca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Carnival Row: Odc. 2. Nie należy drażnić wróżek
Marcin Mroziuk

13 VIII 2020

Dość szybko możemy się przekonać, że kolejna zbrodnia popełniona w Burgue swym okrucieństwem przebija wszystkie dokonania Krwawego Kuby. Oczywiste jest więc, że inspektor Philo będzie miał twardy orzech do zgryzienia, ale okazuje się, że życia nie ułatwią mu też działania Vignette. Natomiast na razie trudno zrozumieć, po co zostały aż tak rozbudowane wątki poboczne, gdyż zwyczajnie spowalnia to rozwój wydarzeń, które budzą największe zainteresowanie widzów.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie zadzieraj z własną… nogą!
Sebastian Chosiński

12 VIII 2020

Surrealistyczny wojenno-psychologiczny dramat Nikity Tiagunowa, oparty na motywach opowiadania Williama Faulknera, był zarazem jego pierwszym, jak i ostatnim pełnometrażowym filmem kinowym. Siedem miesięcy po radzieckiej premierze „Nogi”, która miała miejsce w ostatnich dniach istnienia Kraju Rad, reżyser popełnił samobójstwo.

więcej »

Carnival Row: Odc. 1. Miłość i nienawiść w mieście zbrodni
Marcin Mroziuk

11 VIII 2020

Od strony wizualnej „Carnival Row” wypada znakomicie, gdyż na ekranie widać, że nie pożałowano środków na scenografię czy kostiumy. A to nie koniec mocnych stron serialu, gdyż już w pierwszym odcinku obok ciekawie zapowiadającego się wątku miłosnego dostajemy smakowitą zagadkę kryminalną.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Dogma

Do sedna:

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.