Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Kevin Smith
‹W pogoni za Amy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW pogoni za Amy
Tytuł oryginalnyChasing Amy
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery30 stycznia 1998
ReżyseriaKevin Smith
ZdjęciaDavid Klein
Scenariusz
ObsadaBen Affleck, Joey Lauren Adams, Jason Lee, Dwight Ewell, Jason Mewes, Kevin Smith, Ethan Suplee, Scott Mosier, Casey Affleck, Guinevere Turner, Carmen Lee, Matt Damon
MuzykaDavid Pirner
Rok produkcji1997
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania111 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do sedna: Kevin Smith. W pogoni za Amy
[Kevin Smith „W pogoni za Amy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W trzecim filmie Kevin Smith powraca w pewnym stopniu do tego, za co doceniono jego debiutanckich „Sprzedawców”. Rezygnuje z głupkowatych żartów i slapsticku, tak bardzo obecnych w „Szczurach z supermarketu”, na rzecz komedii o nieco innym, dość poważnym wydźwięku. „Chasing Amy” pojawia się w kinach w styczniu 1997 roku.

Marcin Knyszyński

Do sedna: Kevin Smith. W pogoni za Amy
[Kevin Smith „W pogoni za Amy” - recenzja]

W trzecim filmie Kevin Smith powraca w pewnym stopniu do tego, za co doceniono jego debiutanckich „Sprzedawców”. Rezygnuje z głupkowatych żartów i slapsticku, tak bardzo obecnych w „Szczurach z supermarketu”, na rzecz komedii o nieco innym, dość poważnym wydźwięku. „Chasing Amy” pojawia się w kinach w styczniu 1997 roku.

Kevin Smith
‹W pogoni za Amy›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW pogoni za Amy
Tytuł oryginalnyChasing Amy
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery30 stycznia 1998
ReżyseriaKevin Smith
ZdjęciaDavid Klein
Scenariusz
ObsadaBen Affleck, Joey Lauren Adams, Jason Lee, Dwight Ewell, Jason Mewes, Kevin Smith, Ethan Suplee, Scott Mosier, Casey Affleck, Guinevere Turner, Carmen Lee, Matt Damon
MuzykaDavid Pirner
Rok produkcji1997
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania111 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Holden McNeil jest dwudziestokilkuletnim rysownikiem z New Jersey. Razem ze swoim kumplem, Bankym Edwardsem, tworzy komiks „Bluntman and Chronic”, oparty na prawdziwym życiu niejakiego Jaya i Cichego Boba – dwóch cwaniaków handlujących prochami na ulicach. Holden zakochuje się w dziewczynie poznanej na jednym z konwentów komiksowych – Alyssa Jones również rysuje i pochodzi z jego rodzinnego miasta. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie pewien szkopuł – Alyssa woli dziewczyny, a w dodatku ma za sobą naprawdę bujną przeszłość erotyczną. Holden w porównaniu z nią jest seksualnym nowicjuszem i grzecznym chłopcem. O dziwo, dziewczyna odwzajemnia uczucia chłopaka. Banky, któremu nagły związek przyjaciela jest najwyraźniej nie w smak, próbuje uświadomić Holdenowi, że prędzej czy później ten będzie cierpiał. Alyssa robiła i widziała rzeczy, o których oni nawet nie słyszeli – co z tego, że udało jej się przełamać i związać z heteroseksualnym facetem?
„W pogoni za Amy” to w pierwszej kolejności komedia, choć zupełnie inna niż poprzedzające ją „Szczury…”. Większość żartów i dialogów dotyczy głównie seksu (czy raczej „pieprzenia” albo „zapinania z dwóch stron”), stereotypów damsko-męskich, orientacji seksualnych i najróżniejszych zahamowań i uprzedzeń – nie tylko związanych z odmiennymi preferencjami płciowymi, ale również rasowymi. Smith wali z grubej rury, nie zna pojęcia politycznej poprawności, nie zastanawia się, czy którakolwiek grupa odbiorców zostanie urażona i zacznie domagać się usunięcia filmu z kin (serwisów streamingowych w 1997 roku nie było). Bohaterowie filmu klną, piją, używają naprawdę dosadnych określeń, nie szanują niczyich uczuć, palą na potęgę w każdym możliwym miejscu i jak mówi Banky „szepczą prosto we wrażliwe uszka całego świata”. I właśnie to bezkompromisowe podejście jest największym atutem filmu.
Chłopaki są zgodni co do tego, że utrzymują ich „grubasy i chudzielcy nieuprawiający seksu”, podejrzewają, że „lesbijska miłość to tylko wygłupy, bo każda kobieta marzy o porządnym bzykanku z facetem” i w sumie „rozumieją gejów-mężczyzn” – przecież bez penetracji nie ma mowy nie tylko o utracie dziewictwa, ale i o seksie w ogóle. Spotkanie z Alyssą wywraca im światopogląd do góry nogami i choć teoretycznie „wszystko jest spoko”, to jednak nie jest. Problemy Banky’ego, które pod koniec filmu znajdują niejednoznaczne, choć podejrzanie logiczne, uzasadnienie, to nic w porównaniu z tym, co przeżywa Holden.
Bohater jest na pewno bardzo szczery w swoich uczuciach – pompatyczna przemowa w samochodzie, na który leją się strumienie deszczu i w którym Alyssa czuje się trochę jak w pułapce, jest przesadzona i przerysowana nie tylko poprzez treść i formę ale i z powodu tego czym kieruje się Holden. Podobnie jest z późniejszą aferą podczas meczu hokejowego, która przeradza się następnie w żenujący spektakl wieńczący cały film. Kochający na zabój chłopak, mimo oczywistych dobrych chęci, stawia zawsze siebie na pierwszym planie i próbuje cały świat podporządkować swoim problemom, zahamowaniom, wątpliwościom i uczuciom. To kolejny „typowy bohater Kevina Smitha” – młody, dorosły mężczyzna, który chowa w środku niedojrzałego, niepewnego i egocentrycznego dzieciaka. Nie podziałała na niego nawet przemowa Cichego Boba, który wrócił do swej roli mędrca ze „Sprzedawców” i wygłosił chyba najlepszy filmowy monolog w swej karierze. Holden zrozumiał jego nauki o wiele za późno – bo ostatecznie zrozumiał. Dotarło to do niego po czasie – dopiero wtedy, gdy musiał jeszcze raz wytłumaczyć sobie całą zastaną rzeczywistość „na obrazkach i ludzikach”, zranić ponownie Alyssę (ale i również Banky’ego) i spalić resztki mostów.
„W pogoni za Amy” to komedia – mądra, czasem wesoła, głównie smutna, dość wulgarna i bezpośrednia. Dokładnie taka, jaka miała być. Opowiada o w sumie porządnym kolesiu, który nie chce tak naprawdę być macho. Tylko, że mu to nie wychodzi – jak to mądrze podsumował jeden z jego rozmówców: „każdy facet chce być jak Marco Polo” – chce być pierwszy. Holden nie potrafi budować domu na stepach, które zbrukane zostały kopytami koni setek tysięcy Hunów i Mongołów – nawet jeśli pani na włościach, tłumaczy mu, że to były tylko „najazdy eksperymentalne”, za przyzwoleniem. Kevin Smith nie potępia jednak Holdena. Patrzy na niego z sympatią – jako na reprezentanta pokolenia, do którego sam reżyser również należał. A wnioski z obserwacji tych wszystkich erotomanów-gawędziarzy każe wyciągać samodzielnie.
koniec
18 lipca 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

36. Warszawski Festiwal Filmowy: Zbrodnia bez kary
Adam Lewandowski

20 X 2020

Jeśli nie uśniecie na rumuńskim filmie, to istnieje duża szansa, że Wam się spodoba. „Niezidentyfikowany” to obraz wypełniony pozornie nieatrakcyjnymi scenami, ale ostatecznie zawierający w sobie o wiele więcej emocji niż wiele efektownych thrillerów.

więcej »

36. Warszawski Festiwal Filmowy: Relacja z festiwalu - część 2
Adam Lewandowski

19 X 2020

Przed Wami kolejna porcja wrażeń z tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Tym razem filmowa podróż na tereny Bałkanów – bułgarski „Danny. Legenda. Bóg”, węgierskie „Przygotowania, żeby być razem przez czas nieokreślony” oraz koprodukcja z udziałem Kosowa „Wygnanie”.

więcej »

East Side Story: Bieło jak Gandalf, Czerno jak Thanos
Sebastian Chosiński

18 X 2020

To prawda, że w kontekście futbolowym „вратарь” to „bramkarz”, nie zaś „obrońca”. Z drugiej jednak strony tytuł filmu „Bramkarz Galaktyki” brzmiałby w języku polskim śmiesznie. Na dodatek zawężałby nieco przesłanie kolejnej superprodukcji uzbeckiego reżysera Dżanika Fajzijewa. Poza tym „Obrońca Galaktyki” brzmi dostojniej i – zwyczajnie – lepiej z komercyjnego punktu widzenia.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

2. American Film Festiwal: Dzień trzeci
— Kamil Witek

Let us fuck!
— Konrad Wągrowski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (5)
— Jakub Gałka

Randal i Dante kontratakują
— Kamil Witek

Nowe oblicze Kevina Smitha
— Piotr Dobry

Najnowszy film Kevina Smitha
— Michał Młotek

Krótko o filmach: Październik 2001
— Michał Chaciński, LV-426

Z religii też można się pośmiać
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Niekoniecznie jasno pisane: Serenada na trąbkę i sześć strzałów!
— Marcin Knyszyński

Przygrywka tycia
— Marcin Knyszyński

Lekko w dół
— Marcin Knyszyński

Prosta historia
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
— Marcin Knyszyński

Nie dla zielonych czytelników
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: W stylu retro
— Marcin Knyszyński

Hardboiled Berserker
— Marcin Knyszyński

Niechciany eskapizm
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.