Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Steven Spielberg
‹Monachium›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonachium
Tytuł oryginalnyMunich
Dystrybutor UIP
Data premiery27 stycznia 2006
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaJanusz Kamiński
Scenariusz
ObsadaEric Bana, Geoffrey Rush, Daniel Craig, Marie-Josée Croze, Ciarán Hinds, Mathieu Kassovitz, Michael Lonsdale, Moritz Bleibtreu, Valeria Bruni Tedeschi, Robert John Burke, Alexander Beyer, Stéphane Freiss
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dramat w trzech aktach
[Steven Spielberg „Monachium” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Blisko trzygodzinne „Monachium” Spielberga okazuje się za ciasne dla pokazania poglądów, głosu na gorący temat terroryzmu i politycznej niejednoznaczności odwetowej akcji Mossadu na monachijskich zamachowcach z grupy Czarny Wrzesień. Powierzchownie obchodzi się też z samym bohaterem, dowodzącym operacją Avnerem, któremu tak wiele miejsca poświęca w ostatnim akcie przedstawianej historii. Spielberg może dorósł do poruszania poważnych kwestii, ale nie wyrósł ze swoich ulubionych zabawek.

Urszula Lipińska

Dramat w trzech aktach
[Steven Spielberg „Monachium” - recenzja]

Blisko trzygodzinne „Monachium” Spielberga okazuje się za ciasne dla pokazania poglądów, głosu na gorący temat terroryzmu i politycznej niejednoznaczności odwetowej akcji Mossadu na monachijskich zamachowcach z grupy Czarny Wrzesień. Powierzchownie obchodzi się też z samym bohaterem, dowodzącym operacją Avnerem, któremu tak wiele miejsca poświęca w ostatnim akcie przedstawianej historii. Spielberg może dorósł do poruszania poważnych kwestii, ale nie wyrósł ze swoich ulubionych zabawek.

Steven Spielberg
‹Monachium›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonachium
Tytuł oryginalnyMunich
Dystrybutor UIP
Data premiery27 stycznia 2006
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaJanusz Kamiński
Scenariusz
ObsadaEric Bana, Geoffrey Rush, Daniel Craig, Marie-Josée Croze, Ciarán Hinds, Mathieu Kassovitz, Michael Lonsdale, Moritz Bleibtreu, Valeria Bruni Tedeschi, Robert John Burke, Alexander Beyer, Stéphane Freiss
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Palestyńscy terroryści przedzierają się do wioski olimpijskiej podczas igrzysk w Monachium w 1972 roku. Zabijają dwóch sportowców, dziewięciu biorą jako zakładników. Olimpiada trwa dalej, zaś tragiczne poczynania zamachowców śledzą krok po kroku media. Setki kamer i obiektywów aparatów skierowano na wydarzenia zakończone tragiczną masakrą, czyniąc jej świadkami miliony zgromadzone przed telewizorami. Od tego wychodzi Spielberg: pewnego masowego i ogólnoświatowego odbioru aktu terrorystycznego, w którym ludzkie twarze zamierają przed ekranem, obserwując dramat. Od lokalnego konfliktu, w jednej chwili rozciągającego się szerzej, dalej.
Jak rozwinęła się sytuacja, wiadomo: niefortunne posunięcia monachijskiej policji doprowadzają do porażki akcji odbicia zakładników na lotnisku i tuż przed odlotem podstawionych śmigłowców dochodzi do strzelaniny, w której giną izraelscy sportowcy. Przenosimy się sprzed ekranów telewizorów do ciemnych i zadymionych gabinetów izraelskiego rządu. Tu pada pierwsza wypowiedziana wprost (zarazem jedyna o terroryzmie) z dwóch opinii politycznych, zawartych w filmie uznawanym za kontrowersyjny od początku jego produkcji. Decyzję izraelskiej premier, postanawiającej ścigać palestyńskich sprawców, przedstawiono w niektórych źródłach, jako chęć udowodnienia ze strony Izraela, że żaden aktów terroru wymierzonych w kraj nie pozostanie bezkarny. Za tą wersją obstają scenarzyści „Monachium”, wkładając w usta pani premier słowa o naginaniu moralnych wartości dla obrony narodu i brak pozwolenia na bierność wobec nienawiści. Tak opisywał ją dziennikarz George Jonas, autor książki „Monachium. Zemsta1), która posłużyła za podstawę scenariusza. Nawiasem mówiąc, książkę nazwano najbardziej kontrowersyjnym ujęciem pomonachijskich wydarzeń, zarzucano jej także zupełne mijanie się z prawdą.
Wraz z powołaniem specjalnej grupy operacyjnej, mającej rozprawić się z jedenastoma palestyńskimi zamachowcami z Czarnego Września, kończy się u Spielberga kino mogące mierzyć do drapieżności i odwagi pierwszej części, a zaczyna się film odarty z prezentacji jakichkolwiek postaw i opinii w temacie rodzącym mnóstwo niejasności i wątpliwości do dziś. Powiedzmy wprost: zaczyna się thriller polityczny, precyzyjnie odtwarzający realizację brutalnego, acz skutecznego planu eliminacji Palestyńczyków. To bardzo „spielbergowska” część „Monachium” z właściwą jemu spektakularnością i sprowadzeniem bohaterów do roli pionków w grze, jak zwykł to czynić w swoich przygodowych obrazach. W tej mściwej rozgrywce tych pionków jest aż pięciu: dowodzący przedsięwzięciem Avner (Eric Bana) i czworo specjalistów: Steve, Carl, Hans i Robert. Ale nie myślcie, że ujrzycie utwierdzanie się członków w swoich przekonaniach, solidarności, czy stopniowe rodzenie się dylematu moralnego i utratę poczucia odróżniania dobra od zła. W tej grze Spielberg gubi bohaterów, nie prezentuje ich światopoglądu. Zdawkowo poznajemy stanowisko głównego bohatera (głębokiego patrioty, wierzącego, że jest coś winny krajowi) i Steve’a (chcącego „zabić te palestyńskie świnie”), o reszcie nie wiemy praktycznie nic. W drugim akcie opowieści następuje zrównanie wszystkich jego postaci i ciężko skupić się na którejkolwiek, przez wprowadzone na drugim planie rozdrobnienie, w rezultacie którego pojawia się mnóstwo dodatkowych osób (np. łącznik-informator, Papa). Mordowanych terrorystów przedstawia się jako w sumie miłych i sympatycznych ludzi, agentów Mossadu też trudno nazwać wyrachowanymi i bezdusznymi maszynami do zabijania.
Spotkanie pod mosteczkiem. Na szczęście walizeczka jest pełniusia i kłopocików nie było.
Spotkanie pod mosteczkiem. Na szczęście walizeczka jest pełniusia i kłopocików nie było.
„Monachium” zamyka akt trzeci, skupiający się na Avnerze. Stopniowo ogarnia go obsesja i strach. Blady, przygnębiony, zastraszony, wszędzie węszy zamach na swoje życie i rodzinę. W ciągu trzech godzin, sprzed telewizyjnych odbiorników, gdzie każdy ogląda jednakowy i szeroko dostępny obraz tragedii, przenosimy się w najbardziej intymne zakamarki domowych pieleszy jednostki pokiereszowanej psychicznie przez dwuznaczną etycznie misję. Spielberg nigdy nie radził sobie z pokazywaniem emocji. W „Liście Schindlera” – bodaj jedynym filmie Spielberga, w jakim można doszukiwać się duchowości i charakterów – zniuansowaną osobę Oscara Schindlera rysował kontekst i udział w zdarzeniach. Za Oscarem Schindlerem przemawiała skomplikowana sytuacja i jej dramatyzm kreował bohatera. W trzecim akcie „Monachium” wydarzeń przecież już właściwie nie ma – tworzyły środkową partię filmu. Zredukowany do jednego bohatera dramat nakreślono z przeraźliwą powierzchownością, bo tylko tak Spielberg potrafił to uczynić.
Wyjątkowość uczciwie trzeba przyznać perfekcjonizmowi strony formalnej. Zdjęcia Janusza Kamińskiego to dowód, że Oskary czasem trafiają we właściwe ręce, a kadry z „Monachium” aż się proszą o trzecią statuetkę dla tego operatora. Świetnie rozegrany kontrast kolorystyki ciepłej (zarezerwowanej zazwyczaj dla wydarzeń po akcjach Mossadu i „luźniejszych” kawałków) i zimnej (sceny przygotowywania do mordu i sam akt). Powalający chłód dokumentalisty w obrazowaniu przemocy, zabijania, terroru.
Broń biologiczna wywołująca u terrorystów tajemniczą wysypkę jednak nie została wykorzystana – działała obosiecznie.
Broń biologiczna wywołująca u terrorystów tajemniczą wysypkę jednak nie została wykorzystana – działała obosiecznie.
Do tego chyba najdyskretniejsza i najbardziej minimalistyczna muzyka Johna Williamsa, jaka wyszła spod jego ręki. Niemal niezauważalna, stonowana, spokojna – jakby rozumiejąca, że należy zrobić miejsce dla roztrząsanej kwestii i nie przytłaczać jej nadmiarem środków.
Spielberg odważnie zabrał się za aktualny i ważny temat, biorąc na warsztat nie do końca wyjaśnione zagadnienie pogoni za mordercami z wioski olimpijskiej w Monachium. W gąszczu teorii i sprzecznych informacji w tej sprawie, twórcy wybrali najbezpieczniejszy trop, czyli bezstronność. Wniosek: nawet kontrowersyjny książkowy pierwowzór można odpowiednio załagodzić i spłaszczyć. Niekoniecznie z korzyścią dla filmu i dla sprawy regularnie na nowo wzniecającej dyskusję. Brak zdania na temat terroryzmu i niepostawienie ani jednego pytania o słuszność działania, używanie przemocy w odwecie za przemoc, za punkt wyjścia mając materiał kłopotliwy, ale dający olbrzymie pole do dywagacji i niezwykle wyrafinowanie konotujący ze współczesnością, ociera się o hipokryzję ze strony twórców „Monachium”. Albo o zwyczajne tchórzostwo.
koniec
1 lutego 2006
1) Oryginalny tytuł książki George’a Jonasa w dosłownym tłumaczeniu to „Zemsta – prawdziwa historia izraelskiego zespołu antyterrorystycznego”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kasztanowy ludzik: Odc. 2. To dopiero początek koszmaru
Marcin Mroziuk

3 XII 2021

Kiedy Mark Hess wytrwale podąża tropem, który inni uznali za błędny, wprawdzie nie mamy pewności, czy uda mu się rzeczywiście odkryć coś istotnego, ale za to oczywiste się dla nas staje, czemu nie najlepiej dogaduje się on z przełożonymi.

więcej »

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski

Najlepszego sortu Amerykanin
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dymy i światła
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Człowiek pogryzł konia
— Łukasz Gręda

Zabili go i uciekł
— Agnieszka Szady

Przygoda, przygoda każdej chwili szkoda!
— Łukasz Gręda

Tegoż autora

Bez wstydu, ale tylko w ciemności
— Urszula Lipińska

Lepiej się nie zbliżać
— Urszula Lipińska

Zagrożenie życia
— Urszula Lipińska

Dwugłos o „Daas”
— Urszula Lipińska, Michał Oleszczyk

Bieg po prawdę
— Urszula Lipińska

Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (1): Filmy konkursowe
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Matka, żona i kochanka
— Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.