Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Niki Caro
‹Mulan›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMulan
Data premiery27 marca 2020
ReżyseriaNiki Caro
ZdjęciaMandy Walker
Scenariusz
ObsadaYifei Liu, Donnie Yen, Jet Li, Li Gong, Jason Scott Lee, Yoson An, Nelson Lee, Jun Yu
MuzykaHarry Gregson-Williams
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiUSA
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ci, co skaczą i fruwają…
[Niki Caro „Mulan” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…na nasz program zapraszają. Tak, znów nie mogłam się oprzeć lekko zmienionemu cytatowi z piosenki. Skakania i fruwania, a także biegania po ścianach w „Mulan” jest dużo, co sprawia, że film jest równie fantastyczno-baśniowy, co kreskówka po tym samym tytułem. Po prostu w inny sposób.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ci, co skaczą i fruwają…
[Niki Caro „Mulan” - recenzja]

…na nasz program zapraszają. Tak, znów nie mogłam się oprzeć lekko zmienionemu cytatowi z piosenki. Skakania i fruwania, a także biegania po ścianach w „Mulan” jest dużo, co sprawia, że film jest równie fantastyczno-baśniowy, co kreskówka po tym samym tytułem. Po prostu w inny sposób.

Niki Caro
‹Mulan›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMulan
Data premiery27 marca 2020
ReżyseriaNiki Caro
ZdjęciaMandy Walker
Scenariusz
ObsadaYifei Liu, Donnie Yen, Jet Li, Li Gong, Jason Scott Lee, Yoson An, Nelson Lee, Jun Yu
MuzykaHarry Gregson-Williams
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiUSA
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na początku trzeba zaznaczyć, że film nie jest aktorską adaptacją animacji z 1998 roku, choć ma do niej kilka uroczych nawiązań, na przykład postać Świerszcza. Oglądamy natomiast jedną z wersji legendy o walecznej Chince, o czym od razu we wstępie informuje głos narratora. Z początku wygląda na to, że twórcy postawili na większy realizm… ale tylko pod pewnymi względami. Zaznaczono na przykład problem, jakie ma dziewczyna w koszarach z zachowaniem higieny – jednak, jako że to kino rodzinne, jest to pokazane nad wyraz dyskretnie i rozwiązane przesadnie łatwo. Natomiast baśniowość przejawia się w tym, że działają tam czary. Ściśle biorąc, czarownica. Wprawdzie nie ma tak szerokich umiejętności jak te z Hogwartu albo choćby z baśni braci Grimm, nie zmienia nikogo w żabę i nie korzysta ze szklanej kuli, za to jej popisy są o wiele bardziej malownicze.
Malowniczość to w ogóle główna zaleta tego filmu. Wiele kadrów jest zakomponowanych niczym obrazy – wystarczyłoby je wydrukować i powiesić na ścianie. Samotna postać schodząca po schodach szerokich jak pas startowy, sala tronowa oświetlona lampionami odbijającymi się w podłodze z polerowanego drewna, powiewające poły szat, jeździec wyłaniający się z mgły czy wreszcie przepiękne, egzotyczne krajobrazy, czasem z zagubioną w nich maleńką sylwetką wędrowca. Scenografowie mogą chlubić się dopieszczonymi detalami: jeżeli pamiątkowy przedmiot jest owinięty wyszywaną sakwą, to jest ona nieco spłowiała i podniszczona, kamienna rzeźba jest rzeczywiście kamienna, a nie gipsowa, i tak dalej. No i nie można nie wspomnieć o obłędnych choreograficznie scenach walk, z których większość zaprzecza prawom grawitacji, masy i zachowania pędu, co i tak nie przeszkadza oglądać ich w zachwycie, bo – powiedzmy sobie szczerze – czego innego się po takim filmie spodziewać? Nawet bez oglądania zwiastuna nikogo nie zdziwią chińscy ninja wbiegający po pionowej ścianie czy odbicie lecącej włóczni celnie wymierzonym kopnięciem. Taka jest stylistyka kina wuxia, z którego ten film czerpie już nie pełnymi garściami, ale wręcz cebrzykami (które żołnierze w ramach treningu wnoszą na wysoką górę).
Jeśli chodzi o wuxia, to trzeba powiedzieć, że zdolności Mulan pod tym względem są przesadzone. Na myśl przychodzi Rey z najnowszych „Gwiezdnych wojen”, która – dzięki Mocy – umiała od razu wszystko to, czego Luke i inni musieli się mozolnie uczyć. Tutaj zamiast Mocy występuje energia chi (Obi-Wan powiedziałby coś w stylu „Usłyszałem, jakby milion chińskich głosów krzyknęło z oburzenia…”) i Mulan już na wstępie stoi o kilka poziomów wyszkolenia wyżej od kolegów z armii – tyle, że początkowo to ukrywa. Ukrywanie i akceptacja swojego „ja” jest zresztą istotnym motywem w obecnym filmie, i zostaje efektownie rozegrane. Natomiast pomysł, że bohaterka od początku jest kimś wyjątkowym, całkowicie zniweczył wymowę poprzedniego filmu, który opowiadał o dziewczynie dość zwyczajnej, tyle że buntowniczej i bardzo inteligentnej.
Scenariusz to nie do końca udany kompromis między duchem konfucjanizmu i amerykańskości. Nie da się pokazać średniowiecznych Chin bez choćby zaznaczenia, jak hierarchiczne i skostniałe było ich społeczeństwo – w końcu na tym opiera się cała oś fabularna. Twórcy filmu do minimum ograniczyli kłanianie się i rozbudowaną tytulaturę, co nie jest niczym złym, choć zabija trochę klimat. Natomiast to, co zrobili z cesarzem… chóralnych śmiechów na sali uniknęliśmy chyba tylko dzięki temu, że widzów było zaledwie pięcioro czy sześcioro. Naprawdę, istnieje różnica między uznawanym praktycznie za boga władcą, a amerykańskim prezydentem, który w „Dniu niepodległości” wskakuje do myśliwca, by osobiście walczyć z najeźdźcami. Koń (ten surfujący po śnieżnej lawinie) by się uśmiał.
koniec
27 września 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Współczesna baśń w blasku zorzy polarnej
Sebastian Chosiński

24 X 2021

Ten niepozornie rozpoczynający się film okazuje się być jedną z bardziej interesujących produkcji rosyjskich tego roku. Pod ironicznym płaszczykiem „Mleko” Karena Oganesiana skrywa bowiem nadzwyczaj ważne tematy: dla kobiet i mężczyzn, dla dorosłych i nastolatków. Od reżysera i aktorów udział w nim wymagał też niemałej odwagi, ponieważ jego obyczajowa śmiałość niektórych może szokować.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.