Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Władimir Rogowoj
‹Oficerowie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOficerowie
Tytuł oryginalnyОфицеры
ReżyseriaWładimir Rogowoj
ZdjęciaMichaił Kiriłłow
Scenariusz
ObsadaAlina Pokrowska, Gieorgij Jumatow, Wasilij Łanowoj, Natalia Ryczagowa, Andriej Anisimow, Aleksandr Wojewodin, Andriej Gromow, Jurij Sorokin, Władimir Drużnikow, Akmuchamedow Szamuchammed, Jewgienij Wiesnik, Stanisław Simonow, Boris Gitin, Władimir Złatoustowski, Walerij Ryżakow, Lew Potiomkin, Wiktor Proskurin
MuzykaRafail Chozak
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekmelodramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Za mundurem kule sznurem
[Władimir Rogowoj „Oficerowie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Konstrukcyjnie „Oficerowie” Władimira Rogowoja przypominają omawianych przed tygodniem „Ochotników” Jurija Jegorowa. To historia trojga (w tym przypadku kobiety i dwóch mężczyzn) bohaterów, mająca za tło dzieje całego Związku Radzieckiego: od wojny domowej po końcówkę lat 60. XX wieku, czyli prawie pięćdziesiąt lat.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Za mundurem kule sznurem
[Władimir Rogowoj „Oficerowie” - recenzja]

Konstrukcyjnie „Oficerowie” Władimira Rogowoja przypominają omawianych przed tygodniem „Ochotników” Jurija Jegorowa. To historia trojga (w tym przypadku kobiety i dwóch mężczyzn) bohaterów, mająca za tło dzieje całego Związku Radzieckiego: od wojny domowej po końcówkę lat 60. XX wieku, czyli prawie pięćdziesiąt lat.

Władimir Rogowoj
‹Oficerowie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOficerowie
Tytuł oryginalnyОфицеры
ReżyseriaWładimir Rogowoj
ZdjęciaMichaił Kiriłłow
Scenariusz
ObsadaAlina Pokrowska, Gieorgij Jumatow, Wasilij Łanowoj, Natalia Ryczagowa, Andriej Anisimow, Aleksandr Wojewodin, Andriej Gromow, Jurij Sorokin, Władimir Drużnikow, Akmuchamedow Szamuchammed, Jewgienij Wiesnik, Stanisław Simonow, Boris Gitin, Władimir Złatoustowski, Walerij Ryżakow, Lew Potiomkin, Wiktor Proskurin
MuzykaRafail Chozak
Rok produkcji1971
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekmelodramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W nakręconych w drugiej połowie lat 50. ubiegłego wieku, a opartych na powieści Jewgienija Dołmatowskiego „Ochotnikach”, Jurij Jegorow przedstawił losy trzech przyjaciół (samych mężczyzn) na tle dramatycznej historii Kraju Rad. W dwudziestoletniej cezurze czasowej zmieściły się i represje stalinowskie, i Wielka Wojna Ojczyźniana; wspomniano także o wojnach z Japonią i domowej w Hiszpanii. Autorzy zrealizowanych kilkanaście lat później „Oficerów” popisali się jeszcze większym rozmachem fabularnym, z jednej strony sięgając aż do wojny domowej w Rosji, z drugiej – docierając do czasów współczesnych, czyli końca lat 60. Pół wieku dziejów państwa zostało tym samym zamknięte w niespełna stu minutach. To spory wyczyn, tym bardziej że różnorodne wątki zostały ze sobą zaskakująco umiejętnie połączone. Wiele istotnych spraw też jednak z fabuły wypadło, albowiem, jakby na to nie patrzeć, obraz powstał na konkretne państwowe zamówienie i – chcąc nie chcąc – musiał wpisać się w propagandowy przekaz władz ZSRR.
Inicjatorem powstania filmu był ówczesny minister obrony Związku Radzieckiego, marszałek Andriej Grieczko (1903-1976); zanim mianowano go na to stanowisko, przez siedem lat (1960-1967) pełnił również funkcję szefa Wojsk Układu Warszawskiego. To on miał wypowiedzieć słowa: „Jest taki zawód – obrona Ojczyzny!”, które stały się lejtmotywem obrazu. Trud napisania scenariusza „Oficerów” wziął na swoje barki ceniony w Kraju Rad prozaik Boris Wasiljew („Kuter Iwana”, „Tak tu cicho o zmierzchu”). Jego tekst rozpisany był na dwie części: pierwsza miała się zakończyć aresztowaniem bohaterów w czasie Wielkiej Czystki (1937), drugą miała otwierać scena wypuszczenia ich na wolność latem 1941 roku, tuż po hitlerowskiej agresji na Związek Radziecki. Szefostwo moskiewskiej Wytwórni Filmów Dziecięcych i Młodzieżowych imienia Maksima Gorkiego – producenta dzieła – doszło jednak do wniosku, że koszty trzygodzinnej produkcji byłyby zbyt wysokie i zażądało skrótów. Rozczarowany Wasiljew uznał, że to błąd i odmówił wykonania polecenia. Zrobił to za niego, mając zresztą zgodę pisarza, jego bliski współpracownik Kirył Rapoport.
Na reżysera „Oficerów” wybrano Władimira Abramowicza Rogowoja (1923-1983). Urodził się on w Kijowie w rodzinie żydowskiej; oboje rodzice i starszy brat byli lekarzami, Wołodię od najmłodszych lat pociągała jednak sztuka – nie poszedł więc w ślady najbliższych. Krótko przed wybuchem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej rodzina przeniosła się z Ukrainy do Iżewska, stolicy Udmurcji, regionu położonego na południu Uralu (co ciekawe, w późniejszych latach tam właśnie Rogowoj organizował premierowe pokazy swoich filmów). Władimir Abramowicz nie starał się przeczekać bezpiecznie na tyłach, przeciwnie – zgłosił się jako ochotnik do Armii Czerwonej i został wysłany na front. Po powrocie z wojny podjął studia na wydziale ekonomicznym Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK) w Moskwie, które ukończył w 1950 roku. Przez kilkanaście lat pracował jako dyrektor na planie filmowym, później próbował sił w roli drugiego reżysera. By mieć możliwość samodzielnego kręcenia obrazów, przeniósł się ze stolicy Kraju Rad do Mińska, gdzie dostał etat w wytwórni „Biełaruśfilm”.
Z tą samodzielnością było jednak różnie. W czasie dwuletniego pobytu w Mińsku Rogowoj nakręcił dwa filmy, ale w pracy nad oboma partnerowali mu inni twórcy narzuceni przez wytwórnię: w przypadku melodramatu „Tysiąc okien” (1967) był to Aleksiej Spieszniew, a komedii wojennej „Niezdolny do służby liniowej” (1968) – Jefim Siewieła. Uznano jednak ostatecznie, że „frycowe” zapłacił, zdobył przy tym odpowiednie doświadczenie – pozwolono mu więc wrócić do Moskwy. Tu nie musiał długo czekać na swoją wielką szansę, jaką była realizacja „Oficerów”. Choć oczywiście pojawiały się głosy, że to zbyt poważny projekt, aby powierzać go twórcy bez wyrobionego nazwiska. Mimo to Rogowojowi udało się doprowadzić rzecz do finału – i na dodatek odnieść wielki sukces! Zdjęcia kręcono w turkmeńskim Aszchabadzie i okolicach, w Moskwie i tak zwanym Podmoskowju, w Kalininie (czyli dzisiejszym Twerze) i krymskim Sewastopolu. Premiera odbyła się pod koniec lipca 1971 roku; w ciągu kolejnych pięciu miesięcy obraz Władimira Abramowicza oglądnęło w kinach w całym ZSRR prawie 53,5 miliona widzów, co było fantastycznym wynikiem.
Akcja dzieła rozpoczyna się na początku lat 20. ubiegłego wieku. Młody kursant Aleksiej Trofimow – żołnierz Armii Czerwonej – zostaje wyróżniony za wzorową służbę. W nagrodę otrzymuje przepustkę, podczas której dokonuje kolejnego bohaterskiego czynu – na ulicy ratuje przed bandyckim napadem młodą studentkę medycyny Lubow Andriejewnę. To wydarzenie okazuje się mieć wpływ na całe jego dalsze życie, wkrótce bowiem Luba zostaje jego żoną. Gdy Alosza z nakazu Komsomołu otrzymuje skierowanie do jednostki wojskowej w Turkiestanie, małżonka rusza wraz z nim do Azji Środkowej. Pojawienie się kobiety wywołuje w pustynnej bazie wielkie poruszenie; dowódca szwadronu Gieorgij Pietrowicz – dawny carski oficer, który przeszedł na stronę „czerwonych” – nie potrafi zrozumieć, dlaczego Trofimow zabrał swoją żonę na… wojnę z basmaczami. Ryzyko jest wielkie, o czym Luba i Aleksiej szybko się przekonują. W trudnych chwilach zdobywają też jednak przyjaciela na całe życie – to bitny i odważny krasnoarmiejec Iwan Warawwa (Barabasz).
Pobyt w Turkiestanie to jedynie pierwszy z wielu epizodów, w jakich przedstawiono losy Luby, Aloszy i Iwana. W kolejnych drogi bohaterów rozchodzą się i schodzą, rozchodzą się i schodzą. Trofimow i Warawwa pną się po szczeblach wojskowej kariery, przeżywają wzloty i upadki; Luba rodzi syna Jegora, który postanawia iść w ślady ojca i także zostaje zawodowym żołnierzem. Na ich oczach rozgrywają się historyczne wydarzenia, w których bezpośrednio biorą udział – począwszy od wojny japońsko-chińskiej (w której Związek Radziecki stanął po stronie Republiki Chińskiej), poprzez wojnę domową w Hiszpanii, aż po Wielką Wojnę Ojczyźnianą, w której walczą z nazistami wszyscy główni i drugoplanowi bohaterowie. Luba jest kierowniczką pociągu sanitarnego, Jegor dowodzi czołgiem, na front zgłasza się nawet jego młoda żona Masza Biełkina. Los nikogo nie oszczędza – pod tym względem „Oficerowie” są bardzo uczciwie zrealizowanym wojennym dramatem. Boris Wasiljew zbyt cenił sam siebie, aby włączyć do scenariusza sceny fabularnie nieprawdopodobne.
W dziele Rogowoja historyczna szczerość miesza się z przekazem propagandowym; na glebie tej wyrasta wielka apologia Armii Czerwonej i jej następczyni – Armii Radzieckiej (nie bez powodu wnuk Aloszy Trofimowa, Wania, już jako dziecko zostaje oddany do szkoły wojskowej). Z punktu widzenia widza polskiego bywa to niekiedy dość trudne do zaakceptowania, ale widz radziecki, od najmłodszych lat indoktrynowany, nie miał raczej podobnych przemyśleń i wątpliwości. Tym bardziej że „Oficerowie” to bardzo sprawnie zrealizowana mieszanka easternu i kina wojennego z obyczajowym melodramatem, w którym nie brakuje scen – obiektywnie – wzruszających, jak i nostalgiczno-humorystycznych (vide początek znajomości Jegora i Maszy). Do tego dodać należy jeszcze wytrawne aktorstwo. Ale czy to powinno dziwić, skoro zanim zdecydowano się powierzyć rolę Aloszy Gieorgijowi Jumatowowi („Wrogie żywioły”, „Ballada o żołnierzu”, „Siódmy towarzysz”), „przetestowano” około dwudziestu aktorów (wśród nich znalazło się kilka naprawdę wielkich nazwisk).
W postać przyszłego generała-pułkownika Iwana Warawwy wcielił się przystojny Wasilij Łanowoj („Anna Karenina”, „Wojna i pokój”), natomiast w Lubę – Alina Pokrowska (rocznik 1940), od 1962 roku aktorka Centralnego Teatru Armii Radzieckiej. W kinie nie zrobiła ona wielkiej kariery, podobnie zresztą jak Aleksandr Wojewodin i Natalia Ryczagowa (1945-2011), wcielający się odpowiednio w Jegora i Maszę. Warto wspomnieć jeszcze o pojawiającym się w drobnym epizodzie (jako krasnoarmiejec w pociągu jadącym z Turkiestanu do europejskiej części Rosji), zmarłym 30 czerwca tego roku, wybitnym artyście Wiktorze Proskurinie („Dworzec Białoruski”, „Gorzki romans”, „Morderczy Afganistan”). Operatorem na planie „Oficerów” był niezwykle doświadczony Michaił Kiriłłow (1908-1975), absolwent Państwowego Technikum Kinematograficznego (1928), znany głównie z filmów kręconych w latach 30. i 40. XX wieku z Borisem Barnetem, Leonidem Łukowem i Lwem Kuleszowem. Dzieło Rogowoja było jedną z jego ostatnich prac.
Równie wysoko co zdjęcia należy też ocenić bardzo sugestywną, ale i różnorodną stylistycznie ścieżkę dźwiękową, za którą odpowiadał żydowski kompozytor Rafail Chozak (1928-1989), etatowy współpracownik Władimira Abramowicza w latach 1968-1976. Pomijając twórczość filmową, Chozak w wielu swoich dziełach – suitach orkiestrowych i skrzypcowych czy tańcach – wykorzystywał motywy żydowskie, co w tamtych czasach w Związku Radzieckim było prawdziwym ewenementem. Po premierze „Oficerów”, którymi spełnił swój artystyczny obowiązek wobec ojczyzny, Rogowoj miał już wolną rękę w doborze tematów. Kręcił filmy, jakie chciał. I tak powstały: dramat wojenny „Junga z Floty Północnej” (1973), obyczajowi „Mieszczanie” (1975), dramat społeczny „Nieletni” (1977), który okazał się kolejnym wielkim sukcesem reżysera (prawie 45 milionów widzów i numer jeden w zestawieniu za 1977 roku) oraz – już nie tak popularne – komedie „Bałamut” (1978), „Marynarze pytań nie mają” (1980) i „Żonaty kawaler” (1982). Krótko po premierze ostatniego z dzieł, w lutym 1983 roku, Władimir Abramowicz zmarł na zawał serca.
koniec
28 października 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Zanim wybije północ. Ta Północ!
Sebastian Chosiński

25 XI 2020

W Związku Radzieckim istniała tradycja realizacji komedii obyczajowych, których akcja rozgrywała się w okresie noworocznym. Przodował w tym Eldar Riazanow, który praktycznie w każdej dekadzie swojej kariery reżyserskiej dostarczał spragnionym dobrej zabawy widzom jeden taki obraz. W latach 60. był to „Zakręt szczęścia” – opowieść, jak wiele z jego filmów, oparta na autentycznym wydarzeniu.

więcej »

East Side Story: Obłomow naszych czasów
Sebastian Chosiński

22 XI 2020

Irina Waśkowska nie jest postacią w Polsce całkowicie nieznaną; wielbiciele teatru mieli już możliwość poznać jej twórczość. Nie poznali natomiast dotąd sztuki „Rosyjska śmierć”, która w 2018 roku stała się najpierw kanwą tak zatytułowanej krótkometrażówki, a rok później została rozbudowana – jako „Jak Nadia poszła po wódkę” – do pełnego metrażu. W obu przypadkach za reżyserię odpowiadał Władimir Mirzojew.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Gdy niemożliwe dzieje się naprawdę…
Sebastian Chosiński

18 XI 2020

Gdy mistrz filmowej komedii Leonid Gajdaj bierze na warsztat teksty mistrza literackiej satyry Michaiła Zoszczenki – nie ma siły, musi powstać wybitne dzieło wywołujące śmiech. I tak jest w przypadku „To niemożliwe!”, zbioru trzech nowel, które choć odnoszą się do rzeczywistości radzieckiej lat 20. i 30. ubiegłego wieku, to jednak równie dużo mówią o epoce Leonida Breżniewa.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zanim wybije północ. Ta Północ!
— Sebastian Chosiński

Gdy niemożliwe dzieje się naprawdę…
— Sebastian Chosiński

Jak wnuki Marsa przeniosły się na Wenus
— Sebastian Chosiński

Straceńcza misja
— Sebastian Chosiński

Stalinizm, ale bez… Stalina
— Sebastian Chosiński

Czworonożny pogromca bandytów
— Sebastian Chosiński

Miłość ze śmiercią w oczach
— Sebastian Chosiński

Na posterunku do ostatniego żołnierza
— Sebastian Chosiński

Nad pięknym i modrym… Morzem Czarnym
— Sebastian Chosiński

Miłość, poezja i… martenowski piec
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.