Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Marc Rothemund
‹Sophie Scholl›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSophie Scholl
Tytuł oryginalnySophie Scholl - Die letzten Tage
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery20 stycznia 2006
ReżyseriaMarc Rothemund
ZdjęciaMartin Langer
Scenariusz
ObsadaJulia Jentsch, Fabian Hinrichs, Gerald Alexander Held
MuzykaReinhold Heil, Johnny Klimek
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiNiemcy
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Podłość historii
[Marc Rothemund „Sophie Scholl” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Hirschbiegel opowiadając w „Upadku“ o ostatnich dniach życia Hitlera, usiłował z historycznego potwora wydobyć człowieka i pokazać go na ekranie. Zgoła odwrotny cel przyświeca Rothemundowi, który poprzez pryzmat schyłku życia Sophie Scholl chce tę cichą bohaterkę walki z nazizmem wynieść na ołtarze historii i oddać jej należną sprawiedliwość. Ale nawet świat sztuki filmowej jest niesprawiedliwy i to Hitlerowi sprezentowano lepszy film niż Sophie Scholl.

Urszula Lipińska

Podłość historii
[Marc Rothemund „Sophie Scholl” - recenzja]

Hirschbiegel opowiadając w „Upadku“ o ostatnich dniach życia Hitlera, usiłował z historycznego potwora wydobyć człowieka i pokazać go na ekranie. Zgoła odwrotny cel przyświeca Rothemundowi, który poprzez pryzmat schyłku życia Sophie Scholl chce tę cichą bohaterkę walki z nazizmem wynieść na ołtarze historii i oddać jej należną sprawiedliwość. Ale nawet świat sztuki filmowej jest niesprawiedliwy i to Hitlerowi sprezentowano lepszy film niż Sophie Scholl.

Marc Rothemund
‹Sophie Scholl›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSophie Scholl
Tytuł oryginalnySophie Scholl - Die letzten Tage
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery20 stycznia 2006
ReżyseriaMarc Rothemund
ZdjęciaMartin Langer
Scenariusz
ObsadaJulia Jentsch, Fabian Hinrichs, Gerald Alexander Held
MuzykaReinhold Heil, Johnny Klimek
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiNiemcy
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nic zbędnego. Tak najkrócej rzecz ujmując, można określić charakter produkcji o ostatnich dniach Sophie Scholl. Od ascetycznej, surowej i minimalnej scenografii po precyzyjne odtworzenie faktów historycznych – jeśliby wierzyć słowom reżysera – niemal całkowicie opartych na oryginalnych zapisach przesłuchań. Konsekwencja Rothemunda wręcz poraża. We współpracy z niezwykle utalentowaną młoda aktorką, Julią Jentsch, stworzył bardzo uczciwy i podkreślający błyskotliwość, inteligencję, upór i odwagę wizerunek bohaterki. Reżyser nie trwoni czasu i energii na pozostałe filmowe postacie, pozostając oszczędnym i zachowując umiar w opisywaniu tła.
Będąc w swej pracy pioruńsko precyzyjnym i skrupulatnym, chyba przesadnie uwierzył w tę historię. W jej wartość historyczną, która wiernie przeniesiona na ekran samodzielnie przekuje się w interesujący film i sama się wybroni. Dlatego autor pozostaje tylko rzemieślnikiem, niejako twórcą, który padł na kolana przed tragicznymi losami Scholl, uznając za zbędne jakiekolwiek przycinanie opowieści o współzałożycielce grupy konspiracyjnej do potrzeb fabuły filmowej. Niestety historia zawarta w „Sophie Scholl – ostatnie dni” nie broni się sama i brak reżyserskiej ingerencji jest największą ułomnością filmu.
Czy to wina takiej a nie innej oprawy historycznej, że Hitler umierał w bunkrze wśród wybuchów? Czy to jednak pewien reżyserski rozmach Hirschbiegela i przytomność co do praw, jakimi rządzi się kino historyczne, pozwoliło mu utrzymać uwagę widza przez cały film? A może zwyczajnie Hirschbiegel miał więcej śmiałości niż Rothemund, chyba bojący się, aby żaden niepotrzebny filmowy chwyt nie przytłoczył jego bohaterki? Szczęśliwie powierzył tę rolę zdolnej Jentsch – zdecydowanie najjaśniejszemu punktowi „Sophie Scholl”. Fenomenalnie spełniła ona powierzone jej zadanie – jesteśmy w stanie uwierzyć w nią i gdy rozsypuje ulotki, i gdy broni się, chcąc uratować własne życie, i gdy wreszcie gotowa jest umrzeć za własne przekonania. Postać z krwi i kości, tak dyskretnie opisywana przez rozmaite elementy w filmie i do perfekcji dopieszczona w szczegółach przez aktorkę. To wcielenie to po prostu aktorski majstersztyk wart każdej przyznanej jej nagrody.
O ile z wiarą w główną bohaterkę nie ma problemów, to z jej „ostatnimi dniami” jest dużo gorzej. Niestety jej losy nie należały do szczególnie łatwego do przeniesienia na ekran materiału, bo to zwyczajnie bardzo „niefilmowe” wydarzenia. Sceny przesłuchań, proces – na samych „gadających głowach” to chyba jeden tylko Linklater potrafi stworzyć ciekawy film. A Rothemund stoi z boku, odtwarza beznamiętnie wydarzenia i ograniczając środki, redukuje film do zupełnie przeciętnego, przytaczając suche fakty.
Krucho zbudowane charaktery pozostałych bohaterów (broni się jedynie przesłuchujący ją gestapowiec) z czasem wypływają ze swoją niedoskonałą i niepełną konstrukcją, nie dając pretekstu do starcia twardych osobowości i nie ożywiając tła tak jak Jenstch ożywia swoją kreacją pierwszy plan. Ta zaplanowana powściągliwość, mająca wynieść na wyżyny sztuki całą historię ostatnich dni Sophie Scholl, w rzeczywistości położyła się na filmie największym cieniem. Zabrakło artysty potrafiącego przenieść swoją fascynację na ekran. Natchnienia, może nawet pasji i serca, które można by w tę opowieść przelać i ująć widza nie tylko postacią Sophie Scholl, ale także jej smutną historią.
koniec
22 lutego 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Co nam w kinie gra: Dziś jestem blondynką
— Sebastian Chosiński, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 3
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Tegoż autora

Bez wstydu, ale tylko w ciemności
— Urszula Lipińska

Lepiej się nie zbliżać
— Urszula Lipińska

Zagrożenie życia
— Urszula Lipińska

Dwugłos o „Daas”
— Urszula Lipińska, Michał Oleszczyk

Bieg po prawdę
— Urszula Lipińska

Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (1): Filmy konkursowe
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Matka, żona i kochanka
— Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.