Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Denis Kriuczkow
‹Rosyjski nalot›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRosyjski nalot
Tytuł oryginalnyРусский рейд
ReżyseriaDenis Kriuczkow
ZdjęciaAleksiej Siedow
Scenariusz
ObsadaIvan Kotik, Ilja Antonienko, Aleksandr Krasowski, Sofia Ozierowa, Igor Starosielcew, Władimir Miniejew, Nikołaj Kołogriwyj, Siergiej Podolnyj, Aleksiej Maksimienko, Konstantin Ignatjew, Władimir Czuprikow, Helga Filippowa, Artiom Mielnieczuk, Natalia Gorbas, Boris Zwieriew
MuzykaIgor Gocmanow
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania103 min
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Rambo wchodzi jak smok
[Denis Kriuczkow „Rosyjski nalot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To nie jest film, który można uznać za bardzo dobry. Spokojnie da się go przypisać do kina klasy B. A jednak sensacyjny „Rosyjski nalot” Denisa Kriuczkowa, mimo że wszystko jest w nim umowne, ogląda się z zapartym tchem niemal od pierwszej do ostatniej minuty. Jest bowiem pokazaną z przymrużeniem oka opowieścią z pogranicza „Wejścia smoka” i „Wściekłych psów”, a z przykładów nam bliższych – „Fabryki” Jurija Bykowa i „Psów” Władysława Pasikowskiego.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Rambo wchodzi jak smok
[Denis Kriuczkow „Rosyjski nalot” - recenzja]

To nie jest film, który można uznać za bardzo dobry. Spokojnie da się go przypisać do kina klasy B. A jednak sensacyjny „Rosyjski nalot” Denisa Kriuczkowa, mimo że wszystko jest w nim umowne, ogląda się z zapartym tchem niemal od pierwszej do ostatniej minuty. Jest bowiem pokazaną z przymrużeniem oka opowieścią z pogranicza „Wejścia smoka” i „Wściekłych psów”, a z przykładów nam bliższych – „Fabryki” Jurija Bykowa i „Psów” Władysława Pasikowskiego.

Denis Kriuczkow
‹Rosyjski nalot›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRosyjski nalot
Tytuł oryginalnyРусский рейд
ReżyseriaDenis Kriuczkow
ZdjęciaAleksiej Siedow
Scenariusz
ObsadaIvan Kotik, Ilja Antonienko, Aleksandr Krasowski, Sofia Ozierowa, Igor Starosielcew, Władimir Miniejew, Nikołaj Kołogriwyj, Siergiej Podolnyj, Aleksiej Maksimienko, Konstantin Ignatjew, Władimir Czuprikow, Helga Filippowa, Artiom Mielnieczuk, Natalia Gorbas, Boris Zwieriew
MuzykaIgor Gocmanow
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania103 min
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czterdzieści lat temu wielkim przebojem kin radzieckich (pokazywanym z powodzeniem również w innych demoludach) był wykorzystujący modę na wschodnie sztuki walki sensacyjny dramat „Piraci XX wieku” Borisa Durowa i Stanisława Goworuchina. Trudno uznać go za szczególnie udany, a jednak było w nim coś, co przykuwało uwagę i sprawiało, że z zapartym tchem śledziło się losy bohaterów do samego finału. Tym czymś była, wpisana w sowieckie konwenanse, jego „amerykańskość” czy też – mówiąc szerzej – „zachodniość”, która czyniła go dziełem, było nie było, niepowtarzalnym. Podobny mechanizm działa w przypadku „Rosyjskiego nalotu”, który utkany został ze schematów obecnych w kinie sensacyjnym od dekad. Oglądając obraz Denisa Kriuczkowa, co rusz widz łapie się na myśli: Ja już to gdzieś widziałem! O, słyszałem nawet podobny dialog bądź deklarację głównego bohatera! A ta walka wręcz to prawie żywcem wyjęta została z „Wejścia smoka” (1973) Roberta Clouse’a (chodzi o końcowy pojedynek agenta Lee z Hanem)!
Takich skojarzeń towarzyszących „lekturze” „Rosyjskiego nalotu” jest jednak znacznie więcej. Przygotowania do napadu przypominają to, co Quentin Tarantino pokazał niegdyś we „Wściekłych psach” (1992), miejsce akcji to z kolei oczywiste nawiązanie do „Fabryki” (2018) Jurija Bykowa, a rozgrywająca się tam rozpierducha polskiemu widzowi z miejsca skojarzy się z „Psami 3” (2020) Władysława Pasikowskiego. Sam główny bohater – weteran wojenny Nikita, były żołnierz Specnazu, czyli sił specjalnych – mógłby zostać uznany za ucznia Rambo. Swoją drogą ciekawe, kto wpadł na tak szalony pomysł, by wszystko to połączyć w jedno! Scenariusz ma aż troje autorów (w tym jedną kobietę), ale nie ma wątpliwości, że najwięcej zawdzięcza Amerykaninowi Robertowi Orrowi (rodem z Nashville). Orr w latach 90. ubiegłego wieku był fotografikiem, podróżował w najbardziej zapalne miejsca na świecie, dokumentował popełniane zbrodnie. Był między innymi w Bośni i Chorwacji, gdy wybuchła wojna w dawnej Jugosławii; był w obozach uciekinierów na pograniczu kenijsko-somalijskim.
Swoje doświadczenia z pobytu na Bałkanach przelał po powrocie do ojczyzny na papier; tak powstał scenariusz dramatu wojennego „Wybawca” (1998) w reżyserii Serba Predraga Antonijevicia. Później powstały kolejne, w tym ten najnowszy – „Rosyjski nalot”. Współscenarzystą był natomiast reżyser obrazu Denis Kriuczkow, który wrócił do kina fabularnego po dziesięciu latach od debiutu (patrz: awangardowa komedia „Fosy” z 2008 roku). Pomiędzy nakręcił kilka krótkich animacji, dwa dłuższe dokumenty („Nieszpory Najświętszej Maryi Dziewicy”, 2010; „Żywy, czyli Kroniki Ajsmana”, 2011), wreszcie, jakby na przełamanie, krótkometrażową fabułę – obyczajowy „Pełny kontakt” (2018). W tym czasie – w końcu z czegoś trzeba było żyć! – zajmował się także montażem, pracując między innymi nad „Brudnopisem” (2018) Siergieja Mokrickiego. Aż w końcu dostał w swoje ręce scenariusz Orra i postanowił zająć się klasycznym kinem sensacyjnym. Klasycznym również z tego powodu, że – wzorem filmów wspomnianego już Jurija Bykowa – zachowującym jedność czasu, miejsca i akcji.
Nikita, eksspecnazowiec, ma traumę z dzieciństwa. Gdy miał dziesięć lat (lub w okolicach), na jego oczach zamordowano mu ojca. Był wysokim oficerem służb specjalnych, który – jak można sądzić – sprzeciwił się nielegalnej działalności swoich kolegów (polegającej na handlu bronią) i musiał zapłacić za to najwyższą cenę. Po latach jego syn wstąpił do Specnazu, by walczyć z takimi właśnie ludźmi. W czasie misji specjalnej w Afryce, podczas której tropi nielegalnie kupujących broń przedstawicieli organizacji terrorystycznej, Nikita w sprzedającym bandytom towar białym człowieku rozpoznaje mordercę swojego ojca. Nie wytrzymuje napięcia i strzela w jego kierunku, rozpętując prawdziwe piekło. Nieznajomy zostaje tylko lekko ranny i ucieka, ginie za to partner Nikity, a cała akcja spala na panewce. W efekcie mężczyzna musi pożegnać się ze służbą. Ma jednak nowy cel w życiu – dopaść śmiertelnego wroga i wreszcie wymierzyć mu po latach sprawiedliwość. By tego dokonać, musi zaplanować intrygę na znacznie szerszą skalę. W czym pomaga mu, zupełnie tego nieświadomy, pewien młody szemrany biznesmen.
„Biznesmen” pragnie dokonać wrogiego przejęcia fabryki, która, jak sądzi, jest nielegalną rozlewnią wódki. Dowiedziawszy się o zaplanowanym spotkaniu akcjonariuszy, którymi w większości są lokalni gangsterzy, szykuje „nalot”, by ich zaszantażować i wymusić sprzedaż interesu po znacznie zaniżonej cenie. Wynajmuje w tym celu niestroniących od przemocy sportowców – specjalistów od sztuk walki (Głównego, Bystrego, Złego, Żartownisia, Cichego) – którzy jak nikt inny nadają się do tej paskudnej, choć wcale nie „mokrej”, roboty. Pokierować ma nimi natomiast Nikita – jego doświadczenie na polu walki może okazać się bowiem w takiej sytuacji nieocenione. I do pewnego momentu rzeczywiście wszystko idzie zgodnie z planem. Aż okazuje się, że rozlewnia wódki jest tak naprawdę jedynie przykrywką do znacznie bardziej dochodowego interesu, który z uczciwością ma jeszcze mniej wspólnego. Na dodatek Nikicie zdaje się przyświecać zupełnie inny cel – „biznesmen” i jego „sportowcy” okazują się jedynie pionkami, które mają go do niego doprowadzić.
Początkowo lekki ton opowieści z biegiem czasu ulega radykalnej zmianie. Im bliżej końca, tym mniej jest powodów do śmiechu. „Rosyjski nalot” to oczywiście kino gatunkowe, które ma dostarczać rozrywki. Ale to również obraz skrywający krytykę rosyjskiej rzeczywistości – skorumpowanych elit i służb (od sił specjalnych po zwykłą policję), dorabiających się kosztem zwykłych robotników wszechwładnych oligarchów, jak również powszechnej przemocy, za sprawą której załatwia się wszystkie konflikty i nieporozumienia. Rolę Nikity powierzono, znanemu z chińskich filmów fantasy, chorwackiemu aktorowi Ivanowi Kotikowi („Tajemnica smoczej pieczęci”); nieuczciwego i okrutnego specnazowca zagrał Aleksandr Krasowski („Pielgrzym”), szemranego biznesmena – Ilja Antonienko („Legenda o Kołowracie”, „Toboł”), dyrektora nielegalnej fabryki – Igor Starosielcew („Jelcyn. Trzy dni sierpnia”), a jego piękną i młodą sekretarkę Ewę – Sofia Ozierowa („Tekst”). Szefem gangu sportowców jest natomiast Władimir Miniejew – rosyjski mistrz Europy i świata w kickboxingu, także specjalista od mieszanych sztuk walki i boksu tajskiego. Za zdjęcia odpowiadał Aleksiej Siedow, stały współpracownik Kriuczkowa (od czasu „Fos”), z kolei za muzykę – niegdyś rockman, teraz bardziej hiphopowiec (co znalazło zresztą odzwierciedlenie w ścieżce dźwiękowej) – Igor Gocmanow.
koniec
29 listopada 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ferajna z Baker Street: Odc. 8. Coś się kończy, coś zaczyna
Marcin Mroziuk

14 V 2021

Można się było spodziewać, że w finałowym odcinku będziemy świadkami ostatecznego starcia młodych bohaterów z Człowiekiem z bieli, które dostarczy nam wielu emocji. I chociaż te oczekiwania zostają w znacznym stopniu spełnione, to niektóre sceny wypadają jednak zbyt ckliwie.

więcej »

Czikatiło: Odc. 8. Koniec koszmaru
Sebastian Chosiński

13 V 2021

Czego można spodziewać się po ostatnim epizodzie serialu, który opowiada o zbrodniczej działalności najsłynniejszego radzieckiego seryjnego zabójcy? Pełnego emocji pościgu, strzelaniny w centrum miasta? Nic z tego nie towarzyszyło zatrzymaniu Andrieja Czikatiło, ale to wcale nie oznacza, że finałowy odcinek opowieści Sarika Andreasiana nie trzyma w napięciu…

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Co stanie się z nami za dwadzieścia lat?
Sebastian Chosiński

12 V 2021

Wszystko, co dobre, ma to do siebie, że szybko się kończy. „Goście z przyszłości” – adaptacja powieści Kira Bułyczowa „Było to za sto lat” – skończyła się na piątym odcinku. Pożegnanie z Alicją Sieliezniową i Kolą Gierasimowem było tyleż sympatyczne, co wzruszające. I piekielnie smutne w kontekście tego, jak potoczyły się dalsze losy Aleksieja Fomkina, młodego aktora wcielającego się w postać Nikołaja.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.