Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Giennadij Bazarow
‹Matczyne pole›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMatczyne pole
Tytuł oryginalnyМатеринское поле
ReżyseriaGiennadij Bazarow
ZdjęciaWalerij Wilenski
Scenariusz
ObsadaBaken Kydykiejewa, Rauszan Sarmurzina, Nikita Kitajew [Nasyr Kytajew], Bołot Bejszenalijew, T. Kakczekiejew, Nurtaj Borbijew, Sowetbek Dżumadyłow, Tattybubu Tursunbajewa, Lidia Aszrapowa [Lola Abdukarimowa], Turgunbek Berdalijew
MuzykaJurij Szein
Rok produkcji1967
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania76 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Gdy najbliżsi idą na wojnę…
[Giennadij Bazarow „Matczyne pole” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Giennadij Bazarow, choć ani imię, ani nazwisko na to nie wskazują, był pierwszym kirgiskim (a czwartym w ogóle) reżyserem, który w latach 60. XX wieku przeniósł na ekran prozę Czingiza Ajtmatowa. Wybrał sobie nieco mniej znane (przynajmniej poza Związkiem Radzieckim) dzieło słynnego pisarza – powieść „Matczyne pole”.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Gdy najbliżsi idą na wojnę…
[Giennadij Bazarow „Matczyne pole” - recenzja]

Giennadij Bazarow, choć ani imię, ani nazwisko na to nie wskazują, był pierwszym kirgiskim (a czwartym w ogóle) reżyserem, który w latach 60. XX wieku przeniósł na ekran prozę Czingiza Ajtmatowa. Wybrał sobie nieco mniej znane (przynajmniej poza Związkiem Radzieckim) dzieło słynnego pisarza – powieść „Matczyne pole”.

Giennadij Bazarow
‹Matczyne pole›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMatczyne pole
Tytuł oryginalnyМатеринское поле
ReżyseriaGiennadij Bazarow
ZdjęciaWalerij Wilenski
Scenariusz
ObsadaBaken Kydykiejewa, Rauszan Sarmurzina, Nikita Kitajew [Nasyr Kytajew], Bołot Bejszenalijew, T. Kakczekiejew, Nurtaj Borbijew, Sowetbek Dżumadyłow, Tattybubu Tursunbajewa, Lidia Aszrapowa [Lola Abdukarimowa], Turgunbek Berdalijew
MuzykaJurij Szein
Rok produkcji1967
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania76 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Może to wydawać się nieco dziwne, że za trzy pierwsze filmowe adaptacje twórczości kirgiskiego prozaika Czingiza Torekułowicza Ajtmatowa (1928-2008) odpowiadali reżyserzy rosyjscy: Aleksiej Sacharow („Przełęcz”, 1961) i Andriej Konczałowski („Pierwszy nauczyciel”, 1965) oraz Ukrainka Łarisa Szepitko („Znój”, 1962). Dopiero przy czwartym podejściu zrobił to rodowity Kirgiz, czyli Giennadij Bazarow, który sięgnął po wydaną w 1963 roku powieść „Matczyne pole”. Bazarow urodził się w 1942 roku w leżącej w górach Tien-szan wsi At-Baszy. Jako siedemnastolatek rozpoczął pracę w wytwórni „Kirgizfilm”, gdzie pełnił funkcję pomocnika operatora i asystenta reżysera. Bez dyplomu by jednak daleko nie zaszedł, więc po dwóch latach takiego stażowania zdecydował się na studia na wydziale reżyserskim moskiewskiego Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK), które ukończył w połowie lat 60.
Był już wtedy, jak na świeżo upieczonego absolwenta, doświadczonym filmowcem; między innymi asystował Łarisie Szepitko podczas pracy nad „Znojem”. W czasie studiów nakręcił dwie krótkometrażówki: „Modlitwa” (1964) i „Pauza” (1964), a żeby dostać możliwość debiutu w pełnym metrażu – wrócił do rodzinnej Kirgizji. Szukając odpowiednio wartościowego materiału, sięgnął, co wydaje się jak najbardziej zrozumiałe, po prozę Ajtmatowa. Po pierwsze: gwarantowała ona wysoką jakość; po drugie: z uwagi na wcześniejsze ekranizacje dzieł Kirgiza Bazarow mógł być pewien, że i jego obrazem zainteresują się krytycy w Moskwie i Leningradzie, a nie tylko we Frunze (jak w czasach sowieckich nazywał się Biszkek). Za opracowanie scenariusza odpowiedzialny był sam autor powieści, którego dodatkowo wspomogli Boris Dobrodiejew (który wcześniej pomagał Konczałowskiemu przy „Pierwszym nauczycielu”) oraz Igor Tałankin (znany później z dramatu biograficznego „Czajkowski”).
Zasadniczą akcję „Matczynego pola” umieszczono w czasach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, ale w retrospekcjach fabuła cofa się o ponad dwie dekady, aż do okresu wojny domowej w Rosji z lat 1917-1922. W prozie Czingiza Torekułowicza zawsze ważną rolę odgrywały kobiety; co powieść – i w konsekwencji film – to wyrazista postać kobieca. W tym przypadku taką wzbudzającą szacunek bohaterką jest Tołgonaj, czyli tytułowa „matka”, w którą wcieliła się Baken Kydykiejewa („Przełęcz”, „Pierwszy nauczyciel”). Choć los nie obchodził się z nią łaskawie, nie traci wewnętrznej siły. Jest przywiązana do rodzinnej wsi i ziemi, na jakiej żyli i pracowali jej przodkowie. Tu w końcu się urodziła, tu przeżyła pierwszą miłość, tu chce doczekać końca wojny, mając nadzieję, że kiedy Armia Czerwona pokona już Hitlera, wrócą z frontu jej mąż i synowie.
Tymczasem wraca tylko jeden z mieszkańców wsi, który poszedł na wojnę – Aszyrały (Nurtaj Borbijew, w przyszłości operator i reżyser filmowy). Pozostali witają go z niedowierzaniem, pytają oczywiście, kiedy wrócą pozostali… Ale co on może im powiedzieć? Gdy inni świętują powrót bohatera, Tołgonaj rozpamiętuje przeszłość. Przypomina sobie, jak latem 1941 roku całą rodziną z dumą odprowadzali na pociąg najstarszego z synów Kasyma (Bołot Bejszenalijew – patrz: „Andriej Rublow”, „Gorący śnieg”). Jak rok, może dwa lata później żegnała się z mężem Suwankułem (Nasyr Kytajew, który wystąpił również w „Dżamili”, choć tam w napisach zruszczono go na Nikitę Kitajewa). Wreszcie jak trawiony wyrzutami sumienia po śmierci brata do armii ucieka młodszy syn Tołgonaj, Dżajnak (T. Kakczekiejew). Przy starzejącej się kobiecie pozostaje jedynie córka Aliman (aktorka Kirgiskiego Teatru Dramatycznego Rauszan Sarmurzina, która na dużym ekranie zagrała tylko tę jedną rolę), ale i jej coraz trudniej jest znieść ponurą atmosferę panującą w domu.
„Matczyne pole” to nade wszystko film o miłości. Ale o miłości rozumianej na różne sposoby: jako uczucie do rodzinnej ziemi – do swojej „małej ojczyzny”, w obronie której można, a nawet należy, poświęcić życie, jak również relacja z najbliższymi – mężem, dziećmi. Ta miłość ma jednak różne oblicza: w przypadku Dżajnaka i Aliman prowadzi na przykład do zachowań autodestrukcyjnych. Ciekawie pokazano też na ekranie jak ewoluuje postać Tołgonaj – z sympatycznej i kochającej kobiety staje się coraz bardziej zamknięta w sobie i bezwzględna; zastępując męża w roli brygadzistki w kołchozie, zbiera od mieszkańców aułu obowiązkowy kontyngent ziarna na potrzeby wojska – opornych łaje, nie trafiają do niej argumenty, że przecież trzeba jakoś wyżywić dzieci. Ewentualny głód to cena, którą muszą zapłacić wszyscy. Ona swoją już zapłaciła.
Debiutowi Giennadija Bazarowa daleko do ideału. Narracja filmu jest nieco chaotyczna, co może być przyczyną nie do końca przemyślanego montażu. W efekcie nie zawsze łatwo jest połapać się, w jakiej rzeczywistości czasowej jesteśmy i która to właściwie wojna (domowa czy ojczyźniana?). Owszem, pomagają w tym szczegóły, ale trzeba bardzo uważnie wyłapywać je na ekranie, by właściwie poukładać sobie chronologię wydarzeń. Znacznie ciekawiej wypadają te fragmenty, w których reżyser w mniejszym stopniu ingeruje w potoczystość opowieści. Te sceny pozwalają również głębiej wniknąć w psychikę bohaterów, a zwłaszcza Tołgonaj, bo to ona jest tutaj najważniejsza. Więcej można by także oczekiwać od operatora, choć z drugiej strony, kiedy zdajemy sobie sprawę, że i dla Walerija Wilenskiego „Matczyne pole” było debiutem – można wybaczyć mu co najwyżej poprawne zdjęcia. Nie zachwyca też ścieżka dźwiękowa autorstwa Jurija Szeina. Ale i na to można znaleźć usprawiedliwienie: nie byłon bowiem zawodowym kompozytorem, lecz… dźwiękowcem na planie. Cóż, Bazarow nie miał takiego szczęścia, jak wcześniej Sacharow, Szepitko czy Konczałowski, w których filmy zainwestował również stołeczny „Mosfilm”, dzięki czemu nie brakowało funduszy ani na doświadczonych operatorów, ani na uznanych kompozytorów.
Premiera „Matczynego pola” miała miejsce w lutym 1968 roku. W przeciwieństwie do wcześniejszych adaptacji Czingiza Ajtmatowa ta nie była notowana w box-ofisie, co oznacza, że nie przebiła się do kin. I trudno zresztą dziwić się temu. Mimo to okazała się być początkiem całkiem udanej kariery reżyserskiej Giennadija Bazarowa, który nakręcił jeszcze ponad dziesięć fabularnych filmów kinowych i telewizyjnych. Były to głównie zaangażowane społecznie współczesne dramaty obyczajowe: „Ulica” (1972), „Oczko w głowie” (1977), „Pierwszy” (1984) i podejmujące temat narkomanii „Schronisko dla dorosłych” (1987). Ale trafił się także eastern „Zasadzka” (1969), historyczny „Kanybek” (1978) oraz kryminalny „Spisek” (1989). W niepodległym już Kirgistanie Bazarow powrócił do dramatów i zrealizował jeszcze cztery pełnometrażowe obrazy: „Anomalia” (1992), „Ciemnoskóra” (2003), „Metamorfoza” (2006) i „Nonsens” (2012). Tę wyliczankę należałoby jeszcze uzupełnić o dokument „Opowieść o sztuce” (1974), w którym w lektora wcielił się… Czingiz Ajtmatow, oraz krótkie filmy – „Błąd” (1977) i „Dzień anioła” (1999).
koniec
18 maja 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wychowane przez wilki: Sez. 2, Odc. 8. Wysoka cena przetrwania
Marcin Mroziuk

1 VII 2022

Wydarzenia w tym odcinku służą głównie przygotowaniu gruntu pod kolejny sezon, natomiast trudno na razie przesądzić, czy kierunek obrany przez scenarzystów pozwoli serialowi złapać drugi oddech, czy raczej okaże się gwoździem do trumny. Oczywiście w mniejszym lub większym stopniu zostają też domknięte niektóre dotychczasowe wątki, chociaż nie zawsze w satysfakcjonujący widzów sposób.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Hymn do niespełnionej miłości
Sebastian Chosiński

29 VI 2022

Czingiz Ajtmatow przyzwyczaił czytelników do tego, że jest prozaikiem potrafiącym nadzwyczaj pięknie pisać o miłości. Zazwyczaj jednak uczucie to łączyło bohaterów żyjących w górskich aułach, z dala od cywilizacji. W opowiadaniu „Czerwone jabłko” głównymi bohaterami uczynił on małżeństwo intelektualistów mieszkających w stolicy sowieckiej Kirgizji. I ten właśnie tekst zdecydował się przenieść na ekran Tołomusz Okiejew.

więcej »

Reacher: Odc. 5. Zemsta ważniejsza od sprawiedliwości
Marcin Mroziuk

27 VI 2022

Nie mamy wątpliwości, że kończąca poprzedni odcinek śmierć Molly Beth to dotkliwy cios dla Jacka Reachera, ale równie bolesna jest utrata przewożonych przez nią dokumentów z dochodzenia prowadzonego przez zabitego brata głównego bohatera. Po powrocie do Margrave trzeba będzie więc wrócić do starych tropów, ale problem tkwi w tym, że czekają tam już kolejne kłopoty.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Hymn do niespełnionej miłości
— Sebastian Chosiński

Tęsknota starego Kirgiza
— Sebastian Chosiński

Nad błękitnymi wodami Issyk-kulu
— Sebastian Chosiński

Jak nie pokochać nieznajomego
— Sebastian Chosiński

Tato, gdzie jesteś?
— Sebastian Chosiński

Step, wolność i najbliższy przyjaciel
— Sebastian Chosiński

Gdyby czerwonoarmiści mieli miecze samurajskie
— Sebastian Chosiński

Zmęczeni bohaterowie nie zawsze chcą odejść
— Sebastian Chosiński

Baza ludzi nieumarłych
— Sebastian Chosiński

Nad brzegiem złowrogiego morza
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Non omnis moriar: Podejście numer dwa
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Skazany na śmierć
— Sebastian Chosiński

Ziemia obca, lecz swoja
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Prezent na dziesiątą rocznicę
— Sebastian Chosiński

Z twarzą zwróconą na wschód…
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W basenie Morza Egejskiego
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Sportsmenka na rozdrożu
— Sebastian Chosiński

Dybuki krążą wokół nas
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Wylęgarnia talentów
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Trup w TIR-ze
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.