Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 października 2022
w Esensji w Esensjopedii

Tom Shankland
‹Dzieci›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDzieci
Tytuł oryginalnyThe Children
Dystrybutor Add Media Entertainment
Data premiery20 października 2011
ReżyseriaTom Shankland
ZdjęciaNanu Segal
Scenariusz
ObsadaEva Birthistle, Stephen Campbell Moore, Jeremy Sheffield, Rachel Shelley, Hannah Tointon, Rafiella Brooks, Jake Hathaway, William Howes, Eva Sayer
MuzykaStephen Hilton
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania84 min
Gatunekgroza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z bachorami trzeba ostro
[Tom Shankland „Dzieci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Co jakiś czas trafiają się filmy, w których za nóż czy grabki chwytają mocno nieletnie pociechy, i ze złym uśmiechem kierują się w stronę dorosłych. Jednym z takich właśnie rodzynków są „Dzieci”.

Jarosław Loretz

Z bachorami trzeba ostro
[Tom Shankland „Dzieci” - recenzja]

Co jakiś czas trafiają się filmy, w których za nóż czy grabki chwytają mocno nieletnie pociechy, i ze złym uśmiechem kierują się w stronę dorosłych. Jednym z takich właśnie rodzynków są „Dzieci”.

Tom Shankland
‹Dzieci›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDzieci
Tytuł oryginalnyThe Children
Dystrybutor Add Media Entertainment
Data premiery20 października 2011
ReżyseriaTom Shankland
ZdjęciaNanu Segal
Scenariusz
ObsadaEva Birthistle, Stephen Campbell Moore, Jeremy Sheffield, Rachel Shelley, Hannah Tointon, Rafiella Brooks, Jake Hathaway, William Howes, Eva Sayer
MuzykaStephen Hilton
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiWielka Brytania
Czas trwania84 min
Gatunekgroza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Filmów z agresywnymi dziećmi – zwłaszcza tymi mniejszymi, które nie łapią się na miano nastolatków – jest niedużo i niemal wszystkie powstały poza USA. Hollywood działa bowiem według zasad, wśród których jest wiele niepisanych zakazów, w tym ten, zgodnie z którym sportretowane w filmie dziecko nie może być złe. Bo jest dzieckiem, a dzieci z definicji nie znają pojęcia zła i nie można sugerować, że same z siebie mogłyby wyrządzić komuś krzywdę. Owszem, od wielkiego dzwonu zdarzają się dramaty, thrillery czy horrory z morderczymi małolatami, ale na ogół w finale zostajemy „zaskoczeni” fabularnym twistem, w wyniku którego okazuje się, że nasze „dziecko” jest w rzeczywistości dorosłym karłem (ludzkim lub nie), istotą nadprzyrodzoną (np. skrzatem czy demonem) albo – ostatecznie – jest po prostu opętane, a więc za jego zbrodnie odpowiada ktoś inny (w domyśle: Szatan, ale trafiają się też inne byty). Oczywiście, w miarę rozrostu niezależnych wytwórni i mnożenia się kanałów dystrybucji gorset hollywoodzkich zasad jest sukcesywnie poluźniany i dziś można natknąć się na amerykańskie produkcje, o jakich nie sposób było nawet pomarzyć jeszcze dwie dekady temu, ale pewne rzeczy – m.in. mordercze dzieci – wciąż pozostają trochę poza zasięgiem Amerykanów.
Europejscy twórcy nigdy takich ograniczeń nie mieli, aczkolwiek nie znaczy to, że sobie folgowali w materii kilkulatków podrzynających gardła rodzicom czy dziadkom. Ot, co jakiś czas film tego typu pojawiał się w dystrybucji i albo sobie radził, albo natychmiast przepadał w niebycie. Jednym z najgłośniejszych przykładów kina tego typu jest nakręcony w 1976 roku hiszpański film „Czy zabiłbyś dziecko?”, do dziś szokujący podejściem do tematu i cieszący się pozycją klasyka. Innym przedstawicielem tego nurtu są dość świeże, brytyjskie „Dzieci”, nakręcone w 2008 roku.
Niestety, jest to film daleki od ideału. Początek zniechęca sztampą, z szybkim, schematycznym rozpisaniem ról – na hałaśliwe, irytujące małe dzieci, naburmuszoną, ale inteligentną nastolatkę, oraz przeciętnych rodziców zajętych przyziemnymi sprawami, wśród których jest mnóstwo pustego szczebiotu, ploteczek i seksualnych odniesień, i to chwilami bezsensownie wulgarnych. Odbiór pogarsza dziwne udźwiękowienie, sprawiające wrażenie wręcz dubbingu – z dudniącym echem w tle i dość płaską melodyką wypowiedzi.
Również i fabuła początkowo rozczarowuje – przede wszystkim linearnością. Małżeństwo z trójką dzieci (nastoletnia córka z pierwszego małżeństwa matki oraz dwójka młodszego rodzeństwa) wpada na Wigilię do rodziny siostry matki (ma męża i dwójkę dzieci). Siedzą, plotkują, miziają się, wuj próbuje szczęścia u córki szwagierki, ta czeka na kumpelę, która obiecała zabrać ją na jakąś imprezę, a dzieci hałasują, po kolei zapadając na zdrowiu, kaszląc krwią i wrogo popatrując na dorosłych. Puste zdarzenia, wbrew nadziejom twórców nie budujące żadnego konkretnego klimatu, kończą się dopiero po upływie pół godziny. Wtedy jeden z ojców podczas zjazdu sankami ginie nadziewając się na pazurki ogrodnicze, a dzieciarnia pędzi do lasu, wyrywając się spod rodzicielskiej kontroli. Wkrótce zaczyna robić się krwawo, aczkolwiek sztampa odpuszcza irytująco powoli, rozwiewając się dopiero na pół godziny przed końcem seansu. Co i tak w sumie jest niezłym wynikiem.
Szkoda, że produkcja ma jeszcze kilka innych problemów. Na przykład postaci – absolutnie nijakie i niezapamiętywalne. Z dzieci pamięta się głównie krzyk i bieganie, a jedynie nastolatka może liczyć na zaskarbienie sobie przyjaźni widzów, i to głównie tych męskich, biega bowiem w króciutkiej spódniczce (w zimie, bo czemu nie) i chyba jako jedyna zachowuje się w miarę normalnie. W przeciwieństwie do rodziców, uparcie nie przyjmujących do wiadomości zmiany sytuacji. Na dokładkę dzieci zachowują się wyraźnie ponad swój intelekt i knują jakieś piętrowe intrygi, co wynika nie tyle z podrasowania ich inteligencji przez wirusa, co z nadgorliwości scenarzysty, który koniecznie chciał tak namnożyć zbiegi okoliczności, żeby żal nam się zrobiło nastolatki.
Kiepsko też wypadają niektóre sceny z dorosłymi. Całe to wchodzenie na oblodzoną drabinkę na placu zabaw w butach z wysokim obcasem tak, żeby szczebelek mieć nie pod wnętrzem podeszwy, a pod czubkiem obcasa, i to w przypadku obu nóg. Toż nie sposób tak stanąć w normalnych warunkach, a tutaj twórcy nas przekonują, że kobieta znajduje w ten sposób oparcie, by sięgnąć po balansującą na krawędzi urządzenia pociechę. Albo manipulacje przy brzuchu rodzica przy jego absolutnie biernej, milczącej postawie. Czy kwestia wysokiej prędkości samochodu na ośnieżonej, leśnej drodze…
Mimo tych wszystkich mankamentów film jest wart rzucenia okiem – głównie dla drugiej połowy, w której dzieją się rzeczy rzadko serwowane na małym ekranie, potrafiące zmrozić krew w żyłach nie tylko u widza posiadającego potomstwo i średnio przygotowanego na koncepcję jawnej agresji dziecka w stosunku do własnego rodzica, ale również i u regularnego miłośnika horrorów. Zaś ostatnich kilka minut seansu to najprawdziwsza jazda bez trzymanki. A wszystko zrobione nieprzyjemnie realistycznie i bez słodkiego happy endu, który w kinie europejskim jest znacznie rzadszym gościem niż w produkcjach hollywoodzkich.
Oczywiście, film mógłby być znacznie lepszy, gdyby twórcy porządnie przysiedli przy projekcie, zamiast uznać, że nakręcą chałturkę, ale nawet w kształcie, w jakim ostatecznie wszedł do dystrybucji, nie ma co przesadnie rozdzierać szat nad straconą szansą.
koniec
10 września 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Władca pierścieni: Pierścienie władzy: Odc. 2. Scenariuszowe mielizny na pełnym morzu
Marcin Mroziuk

30 IX 2022

Chociaż w pamięci pozostają zapierające dech widoki (w tym odcinku szczególnie wielkie wrażenie robi Khazad-dûm), to nie są one w stanie zrekompensować do końca dość powolnego tempa, w jakim toczą się wydarzenia. Co gorsza, sposób poprowadzenia niektórych wątków nie może budzić entuzjazmu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kobieta z karabinem
Sebastian Chosiński

28 IX 2022

W drugiej połowie lat 60. XX wieku, po ślubie z aktorką Natalią Arinbasarową, Andriej Konczałowski mieszkał przez jakiś czas w Azji Środkowej. Jako reżyser i scenarzysta pracował wówczas w Kirgizji, Uzbekistanie i Kazachstanie. W ostatniej z wymienionej republik w wydatny sposób przyczynił się do realizacji opartego na autentycznych wydarzeniach dramatu wojennego Mażyta Biegalina „Pieśń o Manszuk”.

więcej »

Władca pierścieni: Pierścienie władzy: Odc. 1. Usypiające czujność pozory spokoju
Marcin Mroziuk

26 IX 2022

Oczywiste jest, że „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” niekoniecznie spełni oczekiwania zagorzałych wielbicieli twórczości J.R.R. Tolkiena oraz fanów filmów Petera Jacksona. Początek serialu daje jednak podstawy, by dać jego twórcom kredyt zaufania, szczególnie że stronie wizualnej tej produkcji nie można niczego zarzucić.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

W Indiach też straszy
— Jarosław Loretz

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.