Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Eldor Urazbajew
‹Ekspres transsyberyjski›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEkspres transsyberyjski
Tytuł oryginalnyТранссібір экспресі [Транссибирский экспресс]
ReżyseriaEldor Urazbajew
ZdjęciaWadim Alisow
Scenariusz
ObsadaAsanali Aszymow, Nonna Tierientjewa, Konstantin Grigorjew, Oleg Tabakow, Men Don Uk, Oleg Li, Natalia Arinbasarowa, Oleg Widow, Wadim Zacharczenko, Nina Alisowa, Artiom Karapetian, Aleksandr Jakowlew, Stanisław Frołow, Ławrientij Son
MuzykaErkegali Rachmadijew
Rok produkcji1977
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania93 min
Gatuneksensacja, western
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Mordercy w pociągu
[Eldor Urazbajew „Ekspres transsyberyjski” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Siedem lat po „Końcu atamana” nakręcono „Ekspres transsyberyjski”, czyli drugą część sensacyjno-szpiegowsko-easternowej opowieści o agencie radzieckiego wywiadu Kasym-chanie Czadjarowie. Tym razem za kamerą stanął Eldor Urazbajew, a współscenarzystami byli bracia Michałkowowie: Andriej (Konczałowski) i Nikita.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Mordercy w pociągu
[Eldor Urazbajew „Ekspres transsyberyjski” - recenzja]

Siedem lat po „Końcu atamana” nakręcono „Ekspres transsyberyjski”, czyli drugą część sensacyjno-szpiegowsko-easternowej opowieści o agencie radzieckiego wywiadu Kasym-chanie Czadjarowie. Tym razem za kamerą stanął Eldor Urazbajew, a współscenarzystami byli bracia Michałkowowie: Andriej (Konczałowski) i Nikita.

Eldor Urazbajew
‹Ekspres transsyberyjski›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEkspres transsyberyjski
Tytuł oryginalnyТранссібір экспресі [Транссибирский экспресс]
ReżyseriaEldor Urazbajew
ZdjęciaWadim Alisow
Scenariusz
ObsadaAsanali Aszymow, Nonna Tierientjewa, Konstantin Grigorjew, Oleg Tabakow, Men Don Uk, Oleg Li, Natalia Arinbasarowa, Oleg Widow, Wadim Zacharczenko, Nina Alisowa, Artiom Karapetian, Aleksandr Jakowlew, Stanisław Frołow, Ławrientij Son
MuzykaErkegali Rachmadijew
Rok produkcji1977
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania93 min
Gatuneksensacja, western
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
O kazachskim reżyserze filmowym Eldorze Mahomatowiczu Urazbajewie (1940-2012) miałem okazję, jak do tej pory, pisać na łamach „Esensji” dwukrotnie: przy okazji omawiania jego debiutanckiej, opartej na opowiadaniu Czingiza Ajtmatowa, średniometrażówki „Żołnierzyk” (1972) oraz omawiając ostatnie jego dzieło kinowe, czyli opowiadający o hipotetycznym zamachu na prezydenta Nursułtana Nazarbajewa sensacyjno-szpiegowski „Skok delfina” (2009). Pomiędzy nimi Urazbajew nakręcił całkiem sporo filmów, spośród których największą popularnością cieszył się „Ekspres transsyberyjski” (1977). To klasyczny przykład kina gatunkowego, będący wypadkową easternu i historii szpiegowskiej. Stanowiący zresztą drugą część tetralogii otwartej siedem lat wcześniej niezłym „Końcem atamana” (1970) autorstwa Szakena Ajmanowa (u boku którego zresztą ponad trzydziestoletni Eldor Mahomatowicz wkraczał do zawodu).
Współscenarzystą – jednym z trzech – opowieści o tragicznym końcu białogwardyjskiego atamana Aleksandra Dutowa był Andriej (Michałkow-)Konczałowski (także „Pierwszy nauczyciel”, „Pieśń o Manszuk”, „Szary okrutnik”). On także wziął udział w stworzebiu fabuły jej kontynuacji, choć akurat w tym przypadku ważniejsze role odegrali zaprzyjaźniony z Konczałowskim ormiański aktor i scenarzysta Aleksandr Adabaszjan („Syberiada”, „Ku! Kin-dza-dza”, „Bohater”) oraz młodszy brat Andrieja, Nikita Michałkow (eastern „Swój wśród obcych, obcy wśród swoich”). Pierwszy pokaz „Ekspresu transsyberyjskiego” odbył się w październiku 1977 roku; w roku następnym sam obraz, jak i jego twórcy zdobyli sporo laurów: na XI Wszechzwiązkowym Festiwalu Filmowym w Erewaniu dzieło otrzymało nagrodę specjalną jury jako „najlepszy film przygodowy”, z kolei reżyser i wszyscy scenarzyści uhonorowani zostali Państwową Nagrodą Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Nic więc dziwnego, że i widzowie docenili produkcję. W samym tylko 1978 roku na „Ekspres…” wybrało się do kin prawie 24 miliony osób.
Głównym bohaterem obrazu Urazbajewa, podobnie jak w „Końcu atamana”, jest (eks)czekista Kasym-chan Czadjarow (w tej roli ponownie Asanali Aszymow), który po „awanturze” z Dutowem odszedł ze służby i przeniósł się do Harbinu. To bardzo interesujący wątek całej opowieści. Mandżurski Harbin powstał pod koniec XIX wieku jako stacja Kolei Wschodniochińskiej. Było to terytorium, o które carska Rosja spierała się z Chinami. Po rewolucji październikowej stało się enklawą „białych” – trafiały tam tysiące uciekinierów z sowieckiej Rosji, którzy nie chcieli znaleźć się pod rządami „czerwonych”. Między nimi znalazł się bankier Fiedotow (gra go Oleg Tabakow, znany z „Czystego nieba” i „Moskwa nie wierzy łzom”) – człowiek niezwykle wpływowy, pełniący rolę „szarej eminencji” i nie wahający się, gdy zaistnieje taka potrzeba, użyć przemocy. Oczywiście nie robi tego osobiście; ma od tego ludzi o twarzach i posturach wzbudzających respekt.
Akcja „Końca atamana” rozgrywała się w 1921 roku; od tamtego momentu minęło sześć lat. Państwo radzieckie okrzepło; w republikach środkowoazjatyckich rozprawiono się z basmaczami. Zaczęto myśleć o szerszym otwarciu się na świat. Temu ma służyć między innymi podpisanie umowy handlowej z Japonią, do czego dąży ustosunkowany urzędnik państwowy i przedsiębiorca w jednym Saito (jedyna rola filmowa mieszkającego od lat 50. XX wieku w ZSRR koreańskiego reżysera teatralnego i dramaturga Men Don Uka). Nie podoba się to jednak wrogom Kraju Rad – „białym” emigrantom oraz wysoko postawionym funkcjonariuszom Kempentai, to jest japońskiemu kontrwywiadowi wojskowemu i tajnej policji politycznej w jednym – którzy chcą za wszelką cenę storpedować rozmowy. W tym celu organizują udany zamach na córkę Saita, Manako. Śmierć ukochanego dziecka utwierdza go jednak tylko w przekonaniu, że idzie słuszną drogą. Dlatego też podczas konferencji prasowej oznajmia, że na przekór swoim przeciwnikom politycznym wybiera się do Moskwy na rozmowy z rządem radzieckim. Jako środek lokomocji wybiera kolej transsybersyjską, której trasa wiedzie między innymi przez Harbin.
Mieszka w nim zresztą nie tylko Fiedotow, ale również podający się za Chińczyka „Wesoły Fan”, czyli Fan Ju Czun, właściciel nocnego lokalu i kabaretu. Tylko nieliczni wiedzą, że tak naprawdę jest Kazachem (o korzeniach chińskich) i jeszcze parę lat temu służył w CzeKa. Tak, to Kasym-chan Czadjarow! I to właśnie u niego pewnego dnia zjawia się Fiedotow, który przemocą zmusza go do odbycia podróży kolejowej do Moskwy. Ma jechać jako poddany chiński w towarzystwie rosyjskiej żony, którą zostaje nieznana mu wcześniej Aleksandra Diemidowa (gra ją zmarła w połowie lat 90. na raka piersi Nonna Tierientjewa). Fiedotow nie wyjawia mu celu podróży; podobnie zresztą „małżonka”. Nie trzeba jednak być geniuszem, aby domyśleć się, że chodzi o jakąś aferę szpiegowską, w której „Wesoły Fan” ma odegrać rolę bądź przynęty, bądź kozła ofiarnego. I pewnie wszystko poszłoby zgodnie z planem bandytów, gdyby Fan Ju Czun był tym, za kogo go uważają. Podczas gdy on jest czynnym sowieckim agentem szpiegującym mieszkających w Harbinie „białych”.
Kiedy Fan i Sasza (Aleksandra) wsiadają do pociągu, okazuje się, że jedzie nim także wybierający się do Moskwy Saito, któremu towarzyszą doradcy i ochroniarz Isido (Oleg Li). Kasym-chan musi jak najszybciej rozwikłać zagadkę, co planują wrogowie Japończyka i jaką rolę w całej tej historii przypisano jemu samemu. Liczyć przy tym może tylko na siebie, choć gwoli ścisłości dobiera sobie spośród pasażerów pomocnicę, kazachską komsomołkę Ajżan (Natalia Arinbasarowa – patrz: „Pierwszy nauczyciel”, „Dżamila”). Eldor Urazbajew nakręcił film, który doskonale się ogląda, na co wpływ mają przede wszystkim szybkie tempo akcji i skomplikowana intryga. Momentami wadzić może nadekspresyjna gra Aszymowa, ale z czasem widz nie tylko przyzwyczaja się do tego, lecz także zaczyna rozumieć przyświecający twórcom koncept – okazuje się to bowiem istotnym elementem profilu psychologicznego bohatera, który bardzo stara się, aby wrogowie brali go za niezbyt rozgarniętego. Bo tylko w ten sposób uda mu się uśpić ich czujność i pokrzyżować podstępne plany.
Realizacja „Ekspresu transsyberyjskiego” była sporym wyzwaniem dla całej ekipy technicznej. Napracował się zwłaszcza operator Wadim Alisow (1941-2021), który po tym jak nie zdał egzaminów do Wszechzwiązkowego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK), zatrudnił się jako asystent operatora Władimira Nachabcewa w „Mosfilmie” i w tej roli brał udział w pracy nad „Zakrętem szczęścia” (1968), „Ironią losu” (1975), później także „Garażem” (1979). W tak zwanym „międzyczasie”, to jest w 1977 roku, Alisow zdobył wreszcie dyplom WGIK-u i w „Ekspresie…” zadebiutował wreszcie jako samodzielny operator. Zdobyte wcześniej doświadczenie okazało się niezwykle cenne; bez niego nie poradziłby sobie w arcytrudnych warunkach, w jakich powstawał film Urazbajewa. Za ścieżkę dźwiękową odpowiadał z kolei kazachski kompozytor Erkegali Rachmadijew (1932-2013), który był również autorem muzyki do „Końca atamana”. To zresztą zadziwiające, jak kompozytor klasyczny sprawdził się w konwencji easternowej. Im również obraz Eldora Mahomatowicza zawdzięcza swój sukces.
koniec
19 października 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: „L’ordre règne à Turkestan”
Sebastian Chosiński

1 II 2023

Tak to już bywa, że bohaterowie, do których przyzwyczajamy się – giną bądź umierają. W trzecim (i ostatnim) odcinku tadżyckiego miniserialu „Pokój z wami” nie zobaczymy już tej postaci, która z polskiego punktu widzenia była najważniejsza. Tak to sobie obmyślił Jakow Nalski, autor pierwowzoru literackiego, a reżyser Tachir Sabirow nie śmiał tego zmieniać.

więcej »

The Last of Us: Odc. 1. Grzyby ruszają na łowy
Marcin Mroziuk

31 I 2023

Oczywiste jest, że serial „The Last of Us” zainteresuje przede wszystkim osoby doskonale znające będącą jego pierwowzorem grę komputerową. Świetna realizacja i dobrze skonstruowany scenariusz sprawiają, że może to być interesujące widowisko także dla fanów horrorów, którzy wcześniej nie zetknęli się z produktem studia Naughty Dog.

więcej »

Peryferal: Odc. 8. Każda akcja wywołuje reakcję
Marcin Mroziuk

30 I 2023

Z zainteresowaniem możemy obserwować, jak tworzą się nowe sojusze, co nie tylko zmienia dotychczasowy układ sił, ale również przyspiesza konfrontację wrogich frakcji. W efekcie finał pierwszego sezonu przynosi odpowiedzi na część nurtujących widzów pytań, a zarazem otwiera nowe możliwości dla kontynuacji tej historii.

więcej »

Polecamy

Beczka bezpieczeństwa

Z filmu wyjęte:

Beczka bezpieczeństwa
— Jarosław Loretz

Pomsta na ufokach
— Jarosław Loretz

Zupa jednak wyszła za słona
— Jarosław Loretz

Ogień domowy
— Jarosław Loretz

Dom światła
— Jarosław Loretz

Chcesz mieć jeszcze jeden pokój? To kilof w dłoń!
— Jarosław Loretz

Escher w praktyce
— Jarosław Loretz

Porcelana po babci
— Jarosław Loretz

Urok zła
— Jarosław Loretz

Kamień u szyi
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

East Side Story: Nursułtan Nazarbajew must die!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.