Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Gore Verbinski
‹Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka
Tytuł oryginalnyPirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest
Dystrybutor Forum Film
Data premiery21 lipca 2006
ReżyseriaGore Verbinski
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaJohnny Depp, Orlando Bloom, Keira Knightley, Bill Nighy, Stellan Skarsgård, Jack Davenport, Naomie Harris, Jonathan Pryce, Tom Hollander, Geoffrey Rush, Martin Klebba, Michael Carmichael, David Dorfman, James Melody, Alex Norton
MuzykaHans Zimmer
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
CyklPiraci z Karaibów
WWW
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Miej serce i patrzaj w serce
[Gore Verbinski „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jack Sparrow. Przepraszam, kapitan Jack Sparrow. Pod tym niepozornym nazwiskiem kryje się dużo więcej niż Johnny, dredy, złote zęby, ironiczne poczucie humoru i chód świadczący o bliskim związku z morzem i pełną butlą rumu. To już osobowość kina. Beztroska wariacja aktorska. Ulubieniec widzów upojonych rozkołysaną na falach oceanu rozrywką spod znaku „Piratów z Karaibów”. W „Skrzyni umarlaka” najpierw widzimy Jacka Sparrowa. Dopiero później bitwy morskie, Latającego Holendra, krakena, pojedynki i cały fantazyjny, przygodowy przepych chłopców Bruckheimera. Ahoj!

Ewa Drab

Miej serce i patrzaj w serce
[Gore Verbinski „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka” - recenzja]

Jack Sparrow. Przepraszam, kapitan Jack Sparrow. Pod tym niepozornym nazwiskiem kryje się dużo więcej niż Johnny, dredy, złote zęby, ironiczne poczucie humoru i chód świadczący o bliskim związku z morzem i pełną butlą rumu. To już osobowość kina. Beztroska wariacja aktorska. Ulubieniec widzów upojonych rozkołysaną na falach oceanu rozrywką spod znaku „Piratów z Karaibów”. W „Skrzyni umarlaka” najpierw widzimy Jacka Sparrowa. Dopiero później bitwy morskie, Latającego Holendra, krakena, pojedynki i cały fantazyjny, przygodowy przepych chłopców Bruckheimera. Ahoj!

Gore Verbinski
‹Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka
Tytuł oryginalnyPirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest
Dystrybutor Forum Film
Data premiery21 lipca 2006
ReżyseriaGore Verbinski
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaJohnny Depp, Orlando Bloom, Keira Knightley, Bill Nighy, Stellan Skarsgård, Jack Davenport, Naomie Harris, Jonathan Pryce, Tom Hollander, Geoffrey Rush, Martin Klebba, Michael Carmichael, David Dorfman, James Melody, Alex Norton
MuzykaHans Zimmer
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
CyklPiraci z Karaibów
WWW
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Sequele mają pecha. Choćby nie odchodziły jakością od oryginału, to wielbiciele i krytycy zawsze znajdą dziurę w całym. Bynajmniej nie dlatego, że zależy im na pogrążeniu udanie rozpoczętej serii, a ze względu na wyolbrzymione oczekiwania, rozbudzony apetyt na przekraczanie kolejnych granic w grze z wyobraźnią. „Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły” sprzed trzech lat to film, który wszedł na następny poziom kinowej rozrywki najwyższych lotów, sprytnie wykorzystującej wciąż żywe tęsknoty za odległą od rzeczywistości, niewiarygodną przygodą. „Skrzynia umarlaka” kontynuuje te doskonałe tradycje, broniąc się tak jako osobna całość, jak i rozwinięcie losów znanych i lubianych bohaterów. A przy okazji uderza siłą wizualnej fantazji z impetem potrójnych dział kapitana Latającego Holendra, Davy’ego Jonesa.
To, co przyciąga masowego widza do „Piratów z Karaibów”, to nic innego jak chęć skosztowania wolności, jaką zawsze mógł się szczycić Jack Sparrow. Bo podróż bez pęt realizmu, po lądach niepokornej imaginacji, daje ogromną wolność i poczucie odseparowania od znajomego świata. Kiedy podobne uczucie idzie w parze ze świetną zabawą i obfitującą w zaskoczenia, humorystyczną, nieograniczoną niczym historią, film okazuje się furtką do innego wymiaru. Moc wyobraźni i techniczne możliwości zobrazowania wizji przez nią podyktowanych stają się podstawową siłą nowej odsłony pirackiej opowieści.
Tym razem, jak można się było spodziewać, nacisk położono na zintensyfikowaną akcję. Nie oznacza to jednak, że beztroska historia zamieniła się w bezmyślny ciąg wspaniałych wizualnie, ale bezdusznych sekwencji, w których nagromadzenie zdarzeń nie ma żadnego uzasadnienia w scenariuszu. Można odetchnąć z ulgą, bo mimo mnogości sekwencji akcji nie ucierpiały postacie, humorystyczny dystans, a co najważniejsze – sama fabuła. Scenarzyści musieli bliżej zapoznać się z zawartością przynajmniej jednej butelki rumu przy kształtowaniu głównego wątku. Ich pomysły są niczym nieskrępowane, dlatego w każdej następnej scenie można spodziewać się wszystkiego, bo w tym niesamowitym widowisku nic nie jest zakazane, a każda niedorzeczność gładko wpisuje się w konwencję. Fabuła nie ginie zmieciona burzą efektów specjalnych, choć wydaje się być traktowana równorzędnie z przepychem wizualnym. Problem „Skrzyni umarlaka” to zdecydowanie uszczuplenie dialogów, z chęcią cytowanych przez fanów pierwszej części serii. Nie brakuje bon motów, zabawnych one-linerów i ciekawie skonstruowanych przepychanek słownych, ale czuć pewien niedosyt, choć prawdopodobnie pozostaje to w kwestii indywidualnych odczuć. Właśnie w dialogach twórcy serwują widzowi skromne, nadal jednak sugestywne, nawiązania do „Klątwy Czarnej Perły”. Dobrym omenem wydaje się umiarkowane czerpanie idei z „jedynki”, a nie odcinanie kuponów poprzez stałe mruganie do widza, co okazuje się częstym procederem w rozreklamowanych powtórkach hollywoodzkich hitów.
Nawiązanie do klasyki horroru - przerażający Człowiek-Roślina.
Nawiązanie do klasyki horroru - przerażający Człowiek-Roślina.
Jako łyżkę dziegciu można potraktować lekkie zaniedbanie fundamentu sukcesów pirackiej serii – Johnny’ego Deppa. Filmowy kapitan Sparrow jak zwykle zachwyca rozbrajającą dezynwolturą, ale jest to już nieco inny Jack niż poprzednio. Depp mistrzowsko włącza do postaci oryginalnego pirata odrobinę powagi i zagubienia, wynikające z nękających go kłopotów z Davym Jonesem. A konflikt z krabopodobnym szefem załogi Holendra to już nie przelewki! Postać Sparrowa nadal wyraźnie dominuje na pierwszym planie, mimo równorzędnego potraktowania jej z duetem Bloom-Knightley, ale jednak trudno prób zrównania głównych bohaterów nie uznać za zupełnie nietrafne. Tymczasem mocno ambiwalentne relacje między postaciami przynoszą pożądaną świeżość oraz odrobinę pikanterii. Zresztą także w innych rejonach autorzy filmu starają się być oryginalni, łącząc klasyczne wyobrażenia o piratach z szalonymi wytworami wolnej wyobraźni.
Zawsze znajdzie sie chwilka na dyskretne poprawienie makijażu.
Zawsze znajdzie sie chwilka na dyskretne poprawienie makijażu.
Ogromne wrażenie robi załoga Latającego Holendra z Jonesem na czele. Technologia komputerowa po raz kolejny pozwoliła na znakomite odwzorowanie mimiki aktora wcielającego się w kapitana-umrzyka, Billa Nighy. Dzięki temu mamy do czynienia z żywą postacią, nie bezduszną, cyfrową hybrydą. Zachwycające pomysły charakteryzatorskie, inscenizacyjne i kaskaderskie pierwszorzędnie dopełnia intrygująca, choć nieco patetyczna muzyka Hansa Zimmera, wydobywająca się z głośników niczym dudnienie z ciemnych zakamarków głębin morskich.
Jack Sparrow i Will Turner - 20 lat później.
Jack Sparrow i Will Turner - 20 lat później.
Mimo superlatyw jakimi można opisywać nowych „Piratów..”, mimo drobnych wad, które wypływają na wierzch dopiero po seansie, film Verbinsky’ego w pełni skomentować powinno się dopiero za rok, po trzeciej części – „Koniec świata”. Otwarte, zaskakujące zakończenie „Skrzyni umarlaka” odkrywa wiele możliwości, ale może się zdarzyć, że sequel podzieli los „Matrixa: Reaktywacji”, zepsutego w dużej mierze przez niekonkretne, zwodnicze „Rewolucje”. Miejmy nadzieje, że tak się nie stanie, a „Piraci...” jako trylogia zaliczą się do klasyki wyśmienitego kina rozrywkowego, do czego mogą już pretendować oba wyprodukowane odcinki: w końcu „Skrzynia umarlaka” trwa grubo ponad dwie godziny, a przy finale wydaje się, że przygoda dopiero się rozpoczyna.
koniec
29 lipca 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Młoda, piękna, wyzwolona
Sebastian Chosiński

8 XII 2021

Kobietom radzieckim na pewno nie było łatwo. Zarówno tym mieszkającym w miastach (głównie prowincjonalnych), jak i – a może przede wszystkim – we wsiach, które w Polsce nazwalibyśmy pegeerowskimi. Dzięki melodramatowi Leonida Menakera „Młoda żona” dowiadujemy się jednak, że także wśród nich były jednostki ambitne, gotowe poświęcić wiele, aby wyrwać się z komunistycznego zaścianka.

więcej »

Kasztanowy ludzik: Odc. 3. Źli rodzice muszą być ukarani
Marcin Mroziuk

6 XII 2021

Nie ulega wątpliwości, że po tym, jak Thulin ocaliła życie Hessowi, ich współpraca zaczyna się coraz lepiej układać. To, co razem odkryją, pozwoli im zaś na przygotowanie pułapki na mordercę. Szkopuł tkwi w tym, że plan ten będzie wiązać się ze sporym ryzykiem.

więcej »

Niedoczarowana
Agnieszka ‘Achika’ Szady

5 XII 2021

Mirabelle to wyrodek: jako jedyna z potomkiń i potomków abueli Almy nie ma magicznych umiejętności. Czy silny charakter zrekompensuje tak drastyczne braki? „Nasza magiczne Encanto” to opowieść o dojrzewaniu… w pewnym sensie całej rodziny.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Stukadełko w umrzyka skrzyni
— Marcin Łuczyński

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2014 (1)
— Miłosz Cybowski, Konrad Wągrowski

Gdyby Tarantino pracował u Disneya
— Agnieszka Szady

Sztorm
— Ewa Drab

Piraci wszystkich krajów…
— Marcin Łuczyński

Nowości: Marzec 2004
— Konrad Wągrowski

DVD: Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły
— Konrad Wągrowski

Na ekranach: Październik 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Chała z Karaibów
— Marta Bartnicka

Powiew przygody
— Tomasz Kujawski

„Ringu” i „The Ring” w ringu
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.