Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Peyton Reed
‹Sztuka zrywania›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztuka zrywania
Tytuł oryginalnyThe Break-Up
Dystrybutor UIP
Data premiery4 sierpnia 2006
ReżyseriaPeyton Reed
ZdjęciaEric Alan Edwards
Scenariusz
ObsadaJennifer Aniston, Vince Vaughn, Joey Lauren Adams, Jason Bateman, Vincent D'Onofrio, Jon Favreau, Cole Hauser, Justin Long, Keir O'Donnell, Judy Davis, Ivan Sergei, Ann-Margret
MuzykaJon Brion
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Teraz Polska!
[Peyton Reed „Sztuka zrywania” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czego potrzeba do stworzenia dobrej komedii romantycznej? Przede wszystkim zakochanej pary z komediowym potencjałem: Jego i Jej.

Urszula Lipińska

Teraz Polska!
[Peyton Reed „Sztuka zrywania” - recenzja]

Czego potrzeba do stworzenia dobrej komedii romantycznej? Przede wszystkim zakochanej pary z komediowym potencjałem: Jego i Jej.

Peyton Reed
‹Sztuka zrywania›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSztuka zrywania
Tytuł oryginalnyThe Break-Up
Dystrybutor UIP
Data premiery4 sierpnia 2006
ReżyseriaPeyton Reed
ZdjęciaEric Alan Edwards
Scenariusz
ObsadaJennifer Aniston, Vince Vaughn, Joey Lauren Adams, Jason Bateman, Vincent D'Onofrio, Jon Favreau, Cole Hauser, Justin Long, Keir O'Donnell, Judy Davis, Ivan Sergei, Ann-Margret
MuzykaJon Brion
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
On: Gary, leniuch, pracujący jako przewodnik po Chicago. W tę postać wciela się Vince Vaughn, który należy do wymierającego gatunku naprawdę zabawnych aktorów komediowych. Solo jest doskonały (pokazał to np. w „Mr. i Mrs. Smith”), ale w duecie z dobrym partnerem sprawdza się jeszcze lepiej. Na swojej drodze spotkał Owena Wilsona, aktorsko idealnie przystającego, i wspólnie ożywili nawet tak przewidywalną komedię jak „Polowanie na druhny”. Przypomnieli o starej komediowej zasadzie, że dobry duet to podwójny potencjał. Łagodnie rzecz ujmując, wspaniałe scenariusze nie zdarzają się w tym gatunku szczególnie często, więc taka dobrana, płodna komediowo para jest w dzisiejszym kinie na miarę złota.
W „Sztuce zrywania” mamy zatem prześmiesznego Vince’a Vaughna, któremu boleśnie brakuje równie wdzięcznej drugiej połówki. Nie ma kto skończyć zaczętego przez niego żartu, nie ma kto na jego dowcipne spojrzenie odpowiedzieć równie dowcipnym. I tu dochodzimy do Niej. Ona: ma twarz Jennifer Aniston i sposobem kreacji przypomina Rachel z „Przyjaciół”. Bo Jennifer Aniston niezależnie od tego w jaką rolę się wciela, czy w niebezpieczną uwodzicielkę w „Wykolejonym”, czy w zrezygnowaną ekspedientkę w „The Good Girl”, zawsze gra tak, jakby myślami była na planie popularnego serialu. Po raz kolejny dostajemy serię znanych min, grymasów i gestów, utwierdzając się w przekonaniu, że wdzięk serialowej Rachel nie sprawdza się w pełnometrażowych kinowych produkcjach. Vince potrafi sobie poradzić samodzielnie, bez Owena Wilsona, i jest komiczny nawet w pojedynkę. Jennifer, aby nas rozśmieszyć, niezbędna jest pozostała piątka telewizyjnych „Przyjaciół”.
„Sztuka zrywania” to w dużej mierze amerykański odpowiednik naszego słodkiego „Tylko mnie kochaj”. Tylko bez blond dzieciaka. Bo casus Aniston to nic innego jak nasz rodzimy przypadek Macieja Zakościelnego czy Agnieszki Dygant. W małych ramach telewizora jakoś sobie radzą, ale jak już się wypuści ich na plan prawdziwego filmu, wychodzą na jaw ich aktorskie braki. Po prostu nie działają na dużym ekranie, zero czaru, za grosz wdzięku. I choćby nie wiadomo jak Vince Vaughn się starał i jak bardzo jego starań by nie doceniać, partnerkę tym razem ma wyjątkowo chybioną.
Co zatem w zwyczajnej, letniej komedyjce jest najśmieszniejsze? To, że skojarzenia z „Tylko mnie kochaj” nie są jedynym polskim akcentem pojawiającym się w „Sztuce zrywania”. W tej cieniutkiej, bazującej na zgranym pomyśle komedyjce najśmieszniejsze są sceny z udziałem postaci o swojsko brzmiącym nazwisku Grobowski, w którą właśnie wciela się Vince Vaughn. Aktor na ekranie dumnie paraduje w podkoszulkach z nadrukiem „Polish and proud” lub Orłem Białym w koronie. Dla nas to dodatkowy śmiech i przyjemność, jaką nieczęsto jesteśmy rozpieszczani przez zachodnie produkcje. Kto by pomyślał, że polskie akcenty będą kiedyś ratować amerykańskie komedie romantyczne od zupełnej marności?
koniec
4 sierpnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Co cechuje dżentelmena?
Konrad Wągrowski

24 II 2020

Guy Ritchie powraca do korzeni i kręci gangsterską komedię w stylu swych dawnych filmów. Wielbiciele „Przekrętu” i „Porachunków” nie powinni być zawiedzeni.

więcej »

East Side Story: Fatalne zauroczenie po rosyjsku
Sebastian Chosiński

23 II 2020

Reżyserski debiut aktora Grigorija Dobrygina to współczesny psychologiczny melodramat, który opowiada o tym, jak fascynacja wielkim światem i niespełnione marzenia niszczą życie młodego małżeństwa mieszkającego na rosyjskiej prowincji. W „Sheena667” krok po kroku obserwujemy destrukcję zdrowego układu damsko-męskiego, która prowadzi… – właśnie, dokąd?

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Ludzie na kutrze, a kuter w wodzie
Sebastian Chosiński

19 II 2020

W tym samym 1972 roku w Związku Radzieckim przeniesiono na ekran dwa dzieła prozatorskie Borisa Wasiljewa – debiutancką nowelę „Kuter Iwana” oraz późniejszą o dwanaście lat powieść „Tak tu cicho o zmierzchu”. Drugi film zyskał wielką sławę na całym świecie, pierwszy natomiast – na długi czas powędrował na półkę. Był po prostu zbyt pesymistyczny i obyczajowo odważny.

więcej »

Polecamy

Alejandro González Iñárritu. Babel.

Do sedna:

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Ant-Man i Osa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Sierpień 2015 (1)
— Jarosław Loretz, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szarża mrówczej kawalerii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (4)
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Bez wstydu, ale tylko w ciemności
— Urszula Lipińska

Lepiej się nie zbliżać
— Urszula Lipińska

Zagrożenie życia
— Urszula Lipińska

Dwugłos o „Daas”
— Urszula Lipińska, Michał Oleszczyk

Bieg po prawdę
— Urszula Lipińska

Gdynia 2011 (2): Panorama Polskiego Kina
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

Gdynia 2011 (1): Filmy konkursowe
— Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Artur Zaborski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Matka, żona i kochanka
— Urszula Lipińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.