Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Martin Scorsese
‹Infiltracja›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfiltracja
Tytuł oryginalnyThe Departed
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery27 października 2006
ReżyseriaMartin Scorsese
ZdjęciaMichael Ballhaus
Scenariusz
ObsadaLeonardo DiCaprio, Matt Damon, Jack Nicholson, Martin Sheen, Vera Farmiga, Mark Wahlberg, Anthony Anderson, Ray Winstone, Alec Baldwin, Mark Rolston
MuzykaHoward Shore
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania152 min
WWW
Gatunekdramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dobry i zły glina
[Martin Scorsese „Infiltracja” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„And the Oscar goes to… Martin Scorsese!” – tego zdania niedoceniany przez Amerykańską Akademię reżyser nie usłyszał jeszcze nigdy, choć miał na to szansę bez mała osiem razy. Podczas przyszłorocznej gali raczej znów nie będzie mu dane cieszyć się ze zdobycia upragnionej statuetki, bo „Infiltracji”, na tle innych dokonań reżysera m.in. „Chłopców z ferajny”, daleko do wybitności.

Kamil Witek

Dobry i zły glina
[Martin Scorsese „Infiltracja” - recenzja]

„And the Oscar goes to… Martin Scorsese!” – tego zdania niedoceniany przez Amerykańską Akademię reżyser nie usłyszał jeszcze nigdy, choć miał na to szansę bez mała osiem razy. Podczas przyszłorocznej gali raczej znów nie będzie mu dane cieszyć się ze zdobycia upragnionej statuetki, bo „Infiltracji”, na tle innych dokonań reżysera m.in. „Chłopców z ferajny”, daleko do wybitności.

Martin Scorsese
‹Infiltracja›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInfiltracja
Tytuł oryginalnyThe Departed
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery27 października 2006
ReżyseriaMartin Scorsese
ZdjęciaMichael Ballhaus
Scenariusz
ObsadaLeonardo DiCaprio, Matt Damon, Jack Nicholson, Martin Sheen, Vera Farmiga, Mark Wahlberg, Anthony Anderson, Ray Winstone, Alec Baldwin, Mark Rolston
MuzykaHoward Shore
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania152 min
WWW
Gatunekdramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Generalny zarys treści znamy już z hongkońskiego hitu „Infernal Affairs: Piekielna gra”, zaadaptowanego do realiów wschodniego wybrzeża: Colin Sullivan (Matt Damon) jest gliniarzem na usługach mafiosa Franka Costello (Jack Nicholson), natomiast Billy Costigan (Leonardo DiCaprio), odwrotnie – udaje gangstera, w rzeczywistości będąc policyjnym tajniakiem. Dwa różne światy, dwa różne priorytety, zbliżone postawy i zadania. Obaj na co dzień przybierają maskę kłamstw i fałszu, obaj starają się wytropić swoje odbicie po drugiej stronie barykady. Znamienna dla ukazania kontrastu postaci Billa i Colina jest scena, gdy widzimy ich razem po raz pierwszy. Colin z dumą i uśmiechem wychodzi od przełożonego, rzuca jakiś żarcik sekretarce, podczas gdy Billy siedzi skulony w fotelu w źle dobranym i skrojonym garniturze. Z miejsca znacznie chętniej zaufalibyśmy temu pierwszemu, uroczemu i wzorowemu stróżowi prawa, choć paradoksalnie to pozornie bojaźliwy i niepewny Billy stoi w tym układzie po właściwej stronie. Przynajmniej tak wydaje mu się na początku.
Dla obu rywali ukrywanie się pod fasadą fałszu z czasem staje się stąpaniem po bardzo cienkim lodzie. Billy stykając się na co dzień z całym brudem przestępczego życia pogrąża się w wewnętrznym chaosie i ma wszystkiego serdecznie dosyć. Wcale nie lżej wiedzie się Colinowi, odczuwającemu coraz wyraźniej skutki nierównej lojalności miedzy nim a Costello, tym bardziej, że ta także ma swoją cenę, którą jest mu coraz ciężej płacić. Obaj mają tylko poszlaki, niedopowiedzenia i są tak samo blisko odkrycia tożsamości „kreta” jak na początku. Dlatego mimo oczywistego dysonansu moralnego zaczyna więcej ich łączyć niż dzielić. Solą w oku staje się dla obu Costello: dla Billy’ego jego koniec jest kresem psychicznej męczarni i życia na ciągłej krawędzi, dla Colina – upragnionym wyzwoleniem spod ręki coraz uciążliwszego pryncypała.
Jest coś niepokojąco pesymistycznego w obrazie Scorsese, coś, co nie pozwala pozostać wobec niego obojętnym. Bowiem tak naprawdę ani Billy ani Colin nie kontrolują prowadzonej przez nich gry, będąc jedynie marionetkami w rękach swoich mocodawców, którzy poświęcą wiele, aby osiągać cel. W rzeczywistości są zaledwie jednymi z wielu maleńkich trybików ogromnej machiny, na dodatek nie niezastąpionymi. Nie ma znaczenia który z nich prędzej odkryje prawdę o rywalu. Obaj i tak będą przegrani. Co więcej, Scorsese przy pomocy złożoności postaci Costigana portretuje z brutalną wręcz dosadnością piekielnie wysoką cenę, jaką płacimy wiodąc podwójne życie. Zgodnie z przysłowiem „kto z kim przystaje takim się staje”, człowiek z czasem gubi i zatraca swą osobowość, co, jak się okazuje, jest najcenniejszą rzeczą jaką posiada. Po wszystkim Billy nie chce pieniędzy, medali i splendoru. Jego jedynym pragnieniem jest odzyskanie tylko tego, czego nie miał przez szmat czasu – własnej tożsamości. Lecz nie oznacza to formalnego włączenia do policyjnej służby, bowiem Billy mentalnie nie jest już gliną. Zresztą nigdy nie był.
Ozdoba filmu był pojedynek kung fu między Ukrytym Romeo i Przyczajonym Bourne’m.
Ozdoba filmu był pojedynek kung fu między Ukrytym Romeo i Przyczajonym Bourne’m.
Aktorsko „Infiltracja” wypada przyzwoicie z naprawdę niezłą kreacją wciąż niedocenianego Di Caprio. Ten to ma szczęście, nie dość, że chyba do 60-tki będzie grywał młodzieniaszków będących na progu dorosłego życia, to do tego trafił na reżysera, który konsekwentnie, poza „Aviatorem”, obsadza go wbrew jego niesłusznie utartemu filmowemu emploi – przystojnego młodzika. Ubiera w znoszone ciuchy, szpeci twarz nierównym zarostem i daje pograć role, które wymagają od niego więcej niż tylko soczystego uśmiechania się do kamery. Słabiej wypada Nicholson grając dość nierówno i często z niekontrolowanym rozmachem, choć akurat w jego przypadku termin „słabiej” i tak ma wiele wspólnego z geniuszem.
A zatem produkt idealny? Mimo wszystko nie, bowiem brak w „Infiltracji” czegoś nowego, czego jeszcze w filmach Scorsese nie było. Przegrani bohaterowie, brudna i bezpardonowa walka, uprzedmiotowienie człowieka i deprecjacja wartości życia przewijała się w jego poprzednich dokonaniach co najmniej kilkukrotnie. Przy okazji remake’u Scorsese wygrał właściwie podobne emocje i stworzył adekwatną charakterologię historii do pierwowzoru Andrew Laua i Alana Maka, jedynie w trochę zmienionej stylistyce. Na dodatek, rezygnując z monumentalnej i epickiej poetyki hongkońskiego oryginału, zrobił z końcówki krwawą i niczym nie uzasadnioną jatkę, stawiając bardziej na zaskoczenie, które mija szybko, niż misternie budowane napięcie. Przy okazji Scorsese wpadł w pułapkę przesadnej wierności oryginałowi i, miast uczynić z eliminacji Costello punkt zwrotny dla całej historii, brnął w nią dalej. Pojedynek Billego i Colina trwał nadal. A balon fabuły rósł i rósł aż nadymał się do granic możliwości. Lau i Mak umieli sobie z tym poradzić serwując gorzki finał. Scorsese niestety nie, i wraz z ostatnim wystrzałem jego balon pękł z hukiem, stając się jedynie pretensjonalną i błahą agitką, choć pyrrusowego, lecz zawsze triumfu sprawiedliwości.
koniec
27 listopada 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Peryferal: Odc. 1. Ukryte reguły gry
Marcin Mroziuk

2 XII 2022

Początek serialu będącego adaptacja powieści Williama Gibsona wypada naprawdę obiecująco, mimo że scenarzyści nie trzymali się kurczowo literackiego pierwowzoru. Wciągająca fabuła i wysoki poziom realizacji w połączeniu z niezłym aktorstwem sprawiają bowiem, że to smakowity kąsek dla wszystkich wielbicieli cyberpunku.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nigdy nie ufaj Timurydom!
Sebastian Chosiński

30 XI 2022

„Jeźdźcy rewolucji” to druga – po „Burzy nad Azją” – odsłona nakręconej w Uzbekistanie historyczno-rewolucyjnej trylogii tadżyckiego reżysera Kamila Jarmatowa. Jej zbiorowymi bohaterami są dzielni czekiści, którzy w czasie wojny domowej w Rosji z narażeniem życia zaprowadzają władzę komunistyczną w środkowoazjatyckim Turkiestanie. A przeciwnika mają nie byle jakiego – ostatniego emira Buchary.

więcej »

Ród smoka: Odc. 8. Wszystkie światła na króla
Marcin Mroziuk

28 XI 2022

Kiedy obserwujemy spory o wyznaczenie następcy Corlysa Velaryona, zdajemy sobie oczywiście sprawę, że to dopiero próba generalna przed walką o Żelazny Tron. Niewątpliwie największe wrażenie robi jednak ogromny wysiłek podjęty przez ciężko schorowanego Viserysa, by doprowadzić do jedności wewnątrz jego rodziny.

więcej »

Polecamy

Kamień u szyi

Z filmu wyjęte:

Kamień u szyi
— Jarosław Loretz

Mielolot z wytrzeszczem
— Jarosław Loretz

Trzymaj waść, ino krzepko
— Jarosław Loretz

Wio, mój koniku!
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo trzecie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo drugie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo pierwsze
— Jarosław Loretz

Grypsera
— Jarosław Loretz

Wklej coś tam coś tam
— Jarosław Loretz

Ale dlaczego się nie świeci?
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wielkopostne podpłomyki
— Wojciech Lewandowski

O pustej Golgocie
— Przemysław Ciura

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (1)
— Gabriel Krawczyk, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Nosił wilk razy kilka i trochę go poniosło
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Martin Scorsese składa hołd
— Marta Chojnacka

Szczypta magii od Martina Scorsese
— Tomasz Markiewka

Wyspa śniących
— Tomasz Rachwald

Upadek Ikara
— Ewa Drab

Rżną się gangi, rżnie się demokracja
— Marta Bartnicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.