Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Barry Levinson
‹Człowiek roku›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek roku
Tytuł oryginalnyMan of the Year
Dystrybutor Monolith
Data premiery23 marca 2007
ReżyseriaBarry Levinson
ZdjęciaDick Pope
Scenariusz
ObsadaRobin Williams, Christopher Walken, Laura Linney, Jeff Goldblum, Tina Fey, Amy Poehler, Kim Roberts
MuzykaGraeme Revell
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania115 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Tego ciemny lud nie kupi
[Barry Levinson „Człowiek roku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wzięty komik prezydentem? Jeśli ma twarz Robina Williamsa, dlaczego nie? Wiadomo, że „ciemny lud to kupi”, prawda, panie Kurski? To i wiele, wiele więcej. Może za wyjątkiem biletów do kina na „Człowieka roku”. Na to chyba nabrać się nie da.

Łukasz Kustrzyński

Tego ciemny lud nie kupi
[Barry Levinson „Człowiek roku” - recenzja]

Wzięty komik prezydentem? Jeśli ma twarz Robina Williamsa, dlaczego nie? Wiadomo, że „ciemny lud to kupi”, prawda, panie Kurski? To i wiele, wiele więcej. Może za wyjątkiem biletów do kina na „Człowieka roku”. Na to chyba nabrać się nie da.

Barry Levinson
‹Człowiek roku›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek roku
Tytuł oryginalnyMan of the Year
Dystrybutor Monolith
Data premiery23 marca 2007
ReżyseriaBarry Levinson
ZdjęciaDick Pope
Scenariusz
ObsadaRobin Williams, Christopher Walken, Laura Linney, Jeff Goldblum, Tina Fey, Amy Poehler, Kim Roberts
MuzykaGraeme Revell
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania115 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Problem z polityką w kinie jest taki, że zbyt dosłownie i ostro skrytykować jej nie można. Bo jeszcze oskarżą o zniesławienie. Albo o krytykę demokracji. A to już równia pochyła dla zysków z dystrybucji filmu. Szczególnie w kraju tak wrażliwym na punkcie „demokratycznych wartości” jak Stany Zjednoczone.
W „Człowieku roku” telewizyjny komik w cuglach wygrywa prezydenckie wybory. I byłby to piękny wstęp do analizy kondycji demokracji amerykańskiej i innych państw. Bo czy komik na fotelu prezydenta to jeszcze demokracja z jej szczytnymi celami i niezawodzącymi mechanizmami przekazywania władzy tym najlepszym? Czy może już pozbawiona perspektyw karykatura samej siebie?
Idea przyświecająca Barry’emu Levinsonowi przy pisaniu scenariusza do „Człowieka…” nie jest znowu tak bardzo nieprawdopodobna. Jestem w stanie uwierzyć, że w wyborach prezydenckich wygrywa znany z telewizji prezenter, komik czy dziennikarz, tyle mający wspólnego z polityką, co kryminolog z kryminałem. Swojego Tomka Lisa brylującego w prezydenckich sondażach przecież mieliśmy. Kto wie, czy średnia wzrostu prezydentów wolnej Polski znacząco by nie wzrosła, gdyby Lis jednak wystartował? A że niezbyt dobrze świadczy to o demokracji – tym gorzej dla niej. „Ciemny lud to kupi” – kupi wszystko, co się świeci, co jest popularne i interesująco gada.
Niestety zabrakło odwagi do zadawania takich pytań. Zabrakło odwagi, by w tak dosłowny sposób podważyć sens i nieomylność demokratycznych mechanizmów z ich sztandarowym produktem – wolnymi wyborami. Analizę amerykańskiej (i nie tylko) demokracji zastępuje nieprawdopodobnie naciągana kryminalna historyjka gdzieś z pogranicza fikcji political i science. Williams wygrywa wybory, i owszem. Ale nie dlatego, że Kurski miał rację. Tylko ponieważ ktoś tu coś sabotował, zamotał, oszukał. Trudno uwierzyć, że program komputerowy zliczający głosy mógł nawalić. Ciężko przyjąć, że coś będącego filarem demokracji jest testowane na kilka dni przed wyborami. Przez jedną nadgorliwą panią informatyk. I to po godzinach pracy.
A może nie o to tu szło? Może chodziło tylko o zrobienie przyjemnej dla oka komedyjki? Williams w swojej sztandarowej (jedynej, w jakiej się odnajduje?) roli pozytywnego błazna sprawdza się wyśmienicie. A i historyjka miłosna z prezydentem-elektem w tle wygląda uroczo.
koniec
24 marca 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: „Ideologiczny schizofrenik, szczery kłamca”
Sebastian Chosiński

15 V 2022

Zrealizowany przez łotewskich autorów – reżysera Iva Briedisa i scenarzystkę Ritę Rudušę – ubiegłoroczny dokument „Homo sovieticus” to jedno z tych dzieł, które pozwalają wedrzeć się do umysłu „człowieka radzieckiego”. I tym samym w większym stopniu zrozumieć współczesną Rosję. Po jego oglądnięciu nie będą też dziwić aż tak bardzo doniesienia na temat tego, co dzieje się dzisiaj w Ukrainie.

więcej »

Ach, ci pisarze!
Sebastian Chosiński

13 V 2022

„Ciemności” to kolejny klasyk giallo – film, którego Dario Argento na pewno nie musi się wstydzić. Na co warto nastawić się przed seansem? Na potężną porcję makabry i litry krwi, przelewanej jednak z pomysłem i rozmysłem.

więcej »

Dwoma torami do celu
Sebastian Chosiński

12 V 2022

„Domysł” to thriller kryminalny, który jest drugą już adaptacją powieści argentyńskiej pisarki Florencii Etcheves z policjantką Manuelą Pelari w roli głównej. Chronologicznie plasuje się jednak przed nakręconą w 2018 roku „Zaginioną”, dlatego – czekając na ciąg dalszy opowieści, zapowiedzianą na ten rok „Pipę” (sic!) – warto od niego właśnie rozpocząć znajomość z funkcjonariuszką z Buenos Aires.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie wszystko gra
— Piotr Czerkawski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (3)
— Jakub Gałka

Wynalazek na wagę filmu
— Jarosław Loretz

Śladami Butcha i Sundance
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Październik 2002
— Michał Chaciński, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Prawie magia w prawie świecie
— Łukasz Kustrzyński

Sztuka wybaczania
— Łukasz Kustrzyński

Niewidoczny POPiS reżysera
— Łukasz Kustrzyński

Bigos z zepsutą kiełbasa i morze słowackiej wódki
— Łukasz Kustrzyński

Ci wspaniali mężczyźni w swych latających strojach Batmana
— Łukasz Kustrzyński

Obcy jest w nas
— Łukasz Kustrzyński

Posłyszałem szum w ciemności
— Łukasz Kustrzyński

A co by było gdyby…
— Łukasz Kustrzyński

Prowincjonalne ciasteczko, czyli bracia Coen trzymają poziom
— Łukasz Kustrzyński

U Rodrigueza (prawie) bez zmian
— Łukasz Kustrzyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.