Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

James Foley
‹Ktoś całkiem obcy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKtoś całkiem obcy
Tytuł oryginalnyPerfect Stranger
Dystrybutor UIP
Data premiery13 kwietnia 2007
ReżyseriaJames Foley
ZdjęciaAnastas N. Michos
Scenariusz
ObsadaHalle Berry, Bruce Willis, Giovanni Ribisi, Patti D'Arbanville
MuzykaAntonio Pinto
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania109 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Halle Berry ciało – to na film za mało
[James Foley „Ktoś całkiem obcy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W przeciwieństwie do filmu „Ktoś całkiem obcy”, występująca w nim Halle Berry ma jedną podstawową zaletę: trudno oderwać od niej wzrok. Niestety nie jest to najlepsza cenzurka dla samego obrazu, kiedy możliwość obcowania z krągłymi kształtami laureatki Oscara jest jednym z niewielu plusów, dla których nie chce się wcześniej opuścić kina.

Kamil Witek

Halle Berry ciało – to na film za mało
[James Foley „Ktoś całkiem obcy” - recenzja]

W przeciwieństwie do filmu „Ktoś całkiem obcy”, występująca w nim Halle Berry ma jedną podstawową zaletę: trudno oderwać od niej wzrok. Niestety nie jest to najlepsza cenzurka dla samego obrazu, kiedy możliwość obcowania z krągłymi kształtami laureatki Oscara jest jednym z niewielu plusów, dla których nie chce się wcześniej opuścić kina.

James Foley
‹Ktoś całkiem obcy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKtoś całkiem obcy
Tytuł oryginalnyPerfect Stranger
Dystrybutor UIP
Data premiery13 kwietnia 2007
ReżyseriaJames Foley
ZdjęciaAnastas N. Michos
Scenariusz
ObsadaHalle Berry, Bruce Willis, Giovanni Ribisi, Patti D'Arbanville
MuzykaAntonio Pinto
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania109 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tym bardziej że podjęty przez reżysera Jamesa Foleya temat sam w sobie nie jest świeży: oto strącona z dziennikarskiego piedestału za próbę publikacji skandalizującego artykułu, redaktor Rowena Price (Berry) prowadzi prywatne śledztwo w sprawie morderstwa Grace – przyjaciółki z dzieciństwa. Spektrum podejrzanych zawęża się do jednego osobnika – Harrisona Hilla (Bruce Willis) – reklamowego magnata, z którym denatka przeżyła gorący, choć chwilowy romans. Smaczku dodaje fakt, iż oboje poznali się w sieci, a sam Hill to internetowy maniak i hedonista, wykorzystujący każdą wolną chwilę na buszowanie po erotycznych czatach, i wdający się w romans właściwie z każdą panienką potrafiącą w jego otoczeniu zgrabnie zakręcić tyłeczkiem. Rowenie w dojściu do prawdy pomaga niejaki Miles (Giovanni Ribisi) – redakcyjny kolega-informatyk, prywatnie zakochany w niej po uszy, co też nie pozostaje bez wpływu na późniejsze kształtowanie się akcji.
Przy czym sama fabuła – w zamierzeniu skomplikowana i frapująca – w rzeczywistości jest mętna i nijaka. Z uporem forsowana od początku teza o ostatecznej winie Hilla jest, jak łatwo się domyślić, tylko przykrywką do głębszej i znacznie bardziej zagmatwanej intrygi, za którą stoi ktoś z pozostałej dwójki głównych bohaterów. Mimo to Foley momentami naprawdę zręcznie żongluje wątkami, wodząc kilkukrotnie widza na manowce. Jednakże po wykorzystaniu tego, że każdy z pierwszoplanowego tria miał istotny motyw, by posunąć się do morderstwa Grace, reżyserowi i scenarzystom dość szybko kończy się koncept na ciąg dalszy. I chociaż „Ktoś całkiem obcy” obfituje, jak na thriller przystało, w liczne zwroty akcji, to przy niemal zerowym tempie i leniwie podawanych kadrach pozostaje bez szans, by nabrać odpowiedniej prędkości, która w znakomitej większości filmu jest mniej więcej równa statystycznej, i co gorsza statycznej, biurowej atmosferze.
Redakcja niniejszym pozwala się nie do końca zgodzić z tytułem tej recenzji.
Redakcja niniejszym pozwala się nie do końca zgodzić z tytułem tej recenzji.
I niestety tam, gdzie zaczyna brakować pomysłu i idei na podkręcenie tempa i nadanie akcji nieco więcej werwy, Foley notorycznie wspiera się ciałem Berry, lecz i tu z czasem zasobność argumentów i atutów niebezpiecznie się kurczy. Tym bardziej że Rowena nie poddaje się erotycznej grze Hilla i nie wchodzi z nim w podobną do słynnej z „Nagiego Instynktu”, subtelną i pikantną interakcję. Stąd kolejna zwodnicza zapowiedź nieco pikantniejszej sceny już nie ekscytuje tak, jak na początku, i nawet od fizyczności pięknej Halle wieje nudą. Między bohaterami niezauważalne jest także jakiekolwiek napięcie i brak choćby odrobiny chemii, jaka panowała między Douglasem a Stone, nie mówiąc już o psychologicznej rywalizacji, o której w „Kimś całkiem obcym” można już tylko pomarzyć. W rzeczywistości bowiem Hill odgrywa dla fabuły rolę poboczną – napalonego i niewyżytego erotomana, szukającego seksualnych wrażeń na każdym kroku, nieprezentującego sobą właściwie niczego ponad pozą marionetki w rękach przebiegłej dziennikarki.
Niezaprzeczalnie jednak Bruce Willis świetnie sprawdza się w roli zblazowanego hedonisty, a Halle Berry trudno odmówić wrodzonego seksapilu. Tyle że właściwie oboje bazują wyłącznie na własnej powierzchowności, nie wychodząc zbytnio ponad schematy odpowiednio naiwnego macho i niezwykle przebiegłej seksbomby. Nie zgłębiając zbytnio kreowanych przez siebie postaci, pozostawiają je w dość surowych i niewykształconych ramach. Z oczywistą szkodą dla obrazu, który nie posiadając odpowiednich aktorskich narzędzi, nie jest wstanie nabrać właściwego dla fabularnych zamierzeń kształtu.
Generalnie kluczem do rozwiązania zagadki morderstwa są męczące Rowenę wspomnienia o jej ojcu, pojawiające się w rozmazanych flashbackach. Z biegiem czasu otrzymujemy ich szerszy i dokładniejszy obraz, nakreślający specyficzny związek i powiązanie jej przeszłości z przeszłością Grace. Prowadzi to do finału o zawiłości godnej węzła gordyjskiego. Natomiast w starciu z ostatecznym rozwiązaniem, samo postępowanie głównej bohaterki gubi w wielu miejscach logiczność i wewnętrzną konsekwencję. Jej działania w wielu miejscach są mocno nieuzasadnione, co więcej: trącą brakiem wiarygodności.
Głównym atutem filmu, poza oczywiście kształtami pięknej Halle, jest to, że nawet przy nikłym tempie akcji uczucie drobnej niepewności towarzyszy widzowi do jego ostatniej sceny. I mimo finalnej, dość osobliwej, sugestii o eliminacji wszelkich świadków, można być pewnym, iż tajemnicy całej intrygi Rowena nie zabierze ze sobą do grobu. Bowiem film i życie uczy, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie dzielił z nami nasz najskrytszy sekret. Czy tego chcemy, czy nie.
koniec
10 czerwca 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pierwsze kroki w Malmö
Sebastian Chosiński

30 X 2020

Wallander. Kurt Wallander! To nazwisko chyba nigdy nie przestanie elektryzować wielbicieli kryminałów spod znaku nordic-noir. Choć zarówno sam komisarz szwedzkiej policji, jak i pomysłodawca tej postaci, pisarz Henning Mankell już nie żyją… Teraz obaj wracają za sprawą netfliksowego miniserialu „Młody Wallander” Olego Endresena i Jensa Jonssona.

więcej »

Byliśmy Australijczykami
Marcin Osuch

29 X 2020

Okładka przywołuje na myśl „Helikopter w ogniu” Ridleya Scotta, opowiadana historia – tę z „Byliśmy żołnierzami” Wallace’a i chociaż środki są dużo mniejsze niż we wspomnianych filmach, to wielbiciele filmów wojennych powinni być usatysfakcjonowani „Bitwą o Long Tan”.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Za mundurem kule sznurem
Sebastian Chosiński

28 X 2020

Konstrukcyjnie „Oficerowie” Władimira Rogowoja przypominają omawianych przed tygodniem „Ochotników” Jurija Jegorowa. To historia trojga (w tym przypadku kobiety i dwóch mężczyzn) bohaterów, mająca za tło dzieje całego Związku Radzieckiego: od wojny domowej po końcówkę lat 60. XX wieku, czyli prawie pięćdziesiąt lat.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Marzec 2017 (4)
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mały przegląd letnich filmów
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.