Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Brad Bird
‹Ratatuj›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRatatuj
Tytuł oryginalnyRatatouille
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 października 2007
ReżyseriaBrad Bird
ZdjęciaRobert Anderson, Sharon Calahan
Scenariusz
MuzykaMichael Giacchino
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania110 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bo zupa była niesłona
[Brad Bird „Ratatuj” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niebanalny pomysł, świetna animacja, pozytywne przesłanie, sympatyczni bohaterowie. Niby jest wszystko, co trzeba, a jednak w potrawie, jaką jest „Ratatuj”, najwyraźniej zabrakło jakiegoś istotnego składnika…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bo zupa była niesłona
[Brad Bird „Ratatuj” - recenzja]

Niebanalny pomysł, świetna animacja, pozytywne przesłanie, sympatyczni bohaterowie. Niby jest wszystko, co trzeba, a jednak w potrawie, jaką jest „Ratatuj”, najwyraźniej zabrakło jakiegoś istotnego składnika…

Brad Bird
‹Ratatuj›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRatatuj
Tytuł oryginalnyRatatouille
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 października 2007
ReżyseriaBrad Bird
ZdjęciaRobert Anderson, Sharon Calahan
Scenariusz
MuzykaMichael Giacchino
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania110 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jako wielbicielka pełnometrażowych kreskówek, dodatkowo zachęcona wyświetlaną przed wszystkimi możliwymi filmami zajawką, szłam na „Ratatuj” pełna entuzjazmu. Czy się zawiodłam? Trudno powiedzieć, ale na pewno film nie spełnił moich oczekiwań.
Animacja jest, rzecz jasna, na najwyższym poziomie. Czego innego można się spodziewać po studiu Pixar? Mnie szczególnie zachwyciło pozlepiane w nader realistyczne kłaczki futerko na mokrym szczurze. Widoki Paryża – szczególnie o zachodzie słońca z dachu – też były wspaniałe. Bardzo plastycznie pokazano z punktu widzenia szczura kanały i ciągi wentylacyjne, pełne zardzewiałych rur. Omlety, które główny bohater smażył na śniadanie, wyglądały tak, że miało się je ochotę wyciągnąć z ekranu i zjeść…
Właśnie, główny bohater. Jest nim sympatyczny, młody szczurek, ogarnięty zupełnie nieszczurzym zamiłowaniem do wykwintnego jedzenia. Ponieważ jego marzenia zupełnie nie przystają do stworzenia, którym jest, od początku wiemy, że film będzie promieniował ultraamerykańskim i hiperdisneyowskim przekonaniem, że jeżeli tylko dostatecznie mocno czegoś pragniesz… i tak dalej, i tak dalej. Typowo disneyowski jest też schemat opowieści „najpierw się zaprzyjaźnimy, a potem jedno z nas omal wszystkiego głupio nie zaprzepaści, ale na koniec się pogodzimy i będzie jeszcze wspanialej”. Zazwyczaj w kreskówkach mi on nie przeszkadza, ale tutaj irytował – i nawet nie umiem do końca powiedzieć, dlaczego.
Wiem natomiast, dlaczego irytował mnie bohater drugoplanowy, czyli kuchcik Linguini. Przede wszystkim – takiego palanta wśród animowanych postaci nie było chyba od czasu Jar Jar Binksa (czasem mawiam, że Jar Jar jest w sumie fajny, tylko ma głupio napisaną rolę…). Chociaż… sympatyczny idiota to jeszcze nie tak źle. Ale przykro mi patrzeć, jak wciąż i wciąż ośmiesza się na oczach kobiety, która mu się podoba. Komedie o nieudacznikach nigdy mnie nie bawiły, pewnie dlatego nie znoszę filmów Barei… Na początku seansu sądziłam, że Linguini jakoś zmądrzeje, ale nie – on do końca musiał zapodawać teksty w rodzaju „Bo wiesz, mam tutaj takiego malutkiego kucharza i on mi mówi, co mam robić!”.
Pochwała należy się autorowi polskiej wersji językowej, który na szczęście nie poszedł w ślady dubbingu „Simpsonów” i uraczył nas zaledwie paroma łatwo strawnymi aluzjami w rodzaju moherowego kłębka czy „Mordo ty moja”. Gdzieś słyszałam, że studio Disneya osobiście zatwierdza wszystkie wersje tłumaczeń dialogów – może stąd to chwalebne opanowanie.
I tylko jedna rzecz nie przestaje mnie dziwić. „Gwiezdny pył”, który wszak nie jest komedią, tylko filmem fantasy, bawił mnie dziesięć razy bardziej niż przygody czworonożnego kucharza…
koniec
7 listopada 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Współczesna baśń w blasku zorzy polarnej
Sebastian Chosiński

24 X 2021

Ten niepozornie rozpoczynający się film okazuje się być jedną z bardziej interesujących produkcji rosyjskich tego roku. Pod ironicznym płaszczykiem „Mleko” Karena Oganesiana skrywa bowiem nadzwyczaj ważne tematy: dla kobiet i mężczyzn, dla dorosłych i nastolatków. Od reżysera i aktorów udział w nim wymagał też niemałej odwagi, ponieważ jego obyczajowa śmiałość niektórych może szokować.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (9)
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Iniemamocni 2
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zachwycaj się i nie drąż
— Jarosław Robak

I nie ma mocnych na agenta Hunta
— Ewa Drab

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.