Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Pete Docter
‹Potwory i spółka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPotwory i spółka
Tytuł oryginalnyMonsters, Inc.
Dystrybutor Syrena
Data premiery1 lutego 2002
ReżyseriaPete Docter
Scenariusz
MuzykaRandy Newman
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
CyklPotwory i spółka
Czas trwania96 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Niech żyje śmiech
[Pete Docter „Potwory i spółka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Film się jak najbardziej udał. Jest ciekawy wizualnie, głównie ze względu na postacie potworów, które niewątpliwie tworzyli graficy ciężko zwichrowani estetycznie i z nadmiarem wyobraźni. Jest dobrze skonstruowany, fabułę ma niegłupią i bez przesadnego plątania, dowcipy są przemyślane zarówno co do ich zawartości, jak i rozmieszczenia, a i stopniowanie i rozładowywanie napięcia opanowali twórcy nienajgorzej. Ale przede wszystkim jest to film radosny i optymistyczny, pocieszający dziecię i lejący miód na obolałe od ponurej codzienności serce dorosłego

Eryk Remiezowicz

Niech żyje śmiech
[Pete Docter „Potwory i spółka” - recenzja]

Film się jak najbardziej udał. Jest ciekawy wizualnie, głównie ze względu na postacie potworów, które niewątpliwie tworzyli graficy ciężko zwichrowani estetycznie i z nadmiarem wyobraźni. Jest dobrze skonstruowany, fabułę ma niegłupią i bez przesadnego plątania, dowcipy są przemyślane zarówno co do ich zawartości, jak i rozmieszczenia, a i stopniowanie i rozładowywanie napięcia opanowali twórcy nienajgorzej. Ale przede wszystkim jest to film radosny i optymistyczny, pocieszający dziecię i lejący miód na obolałe od ponurej codzienności serce dorosłego

Pete Docter
‹Potwory i spółka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPotwory i spółka
Tytuł oryginalnyMonsters, Inc.
Dystrybutor Syrena
Data premiery1 lutego 2002
ReżyseriaPete Docter
Scenariusz
MuzykaRandy Newman
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
CyklPotwory i spółka
Czas trwania96 min
WWW
Gatunekanimacja, familijny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Disney wraca do swoich korzeni. Filmy tej wytwórni, które miałem przyjemność ostatnio obejrzeć, były - teoretycznie - kierowane do dzieci, ale słabo to w praktyce wychodziło. Tempo, w jakim podawano dowcipy, stopień komplikacji gier słownych i morderczo szybka akcja działały oszałamiająco, niczym podtlenek azotu w klimatyzacji i milusińscy gubili się w ciągu pierwszego kwadransa bezpowrotnie. Tak przebiegała "Atlantyda" i "Nowe szaty cesarza" - fabuła niczym bystry potok i widoki zmieniające się jak w kalejdoskopie, w połączeniu z morałami dla siedmiolatków. Kombinacja nieudana i oba filmy zawrotnych sukcesów nie odniosły. Wzięto się więc do piór i klawiatur z mocnym postanowieniem stworzenia filmu o dzieciach i dla dzieci. Zaprzęgnięto potężne moce obliczeniowe, spisano fabułę, która pozwoli je wykorzystać i wyprodukowano "Monsters Inc." - po polsku "Potwory i spółka". Wymyślono Monstropolis, miasto zamieszkane przez kreatury rodem z koszmarów, które energię czerpie, jak łatwo się domyśleć, ze strachu. A ściślej, z przerażenia, jakie starannie wyselekcjonowani "straszacy" budzą nocami w dzieciach.
Film się jak najbardziej udał. Jest ciekawy wizualnie, głównie ze względu na postacie potworów, które niewątpliwie tworzyli graficy ciężko zwichrowani estetycznie i z nadmiarem wyobraźni. Jest dobrze skonstruowany, fabułę ma niegłupią i bez przesadnego plątania, dowcipy są przemyślane zarówno co do ich zawartości, jak i rozmieszczenia, a i stopniowanie i rozładowywanie napięcia opanowali twórcy nienajgorzej. Ale przede wszystkim jest to film radosny i optymistyczny, pocieszający dziecię i lejący miód na obolałe od ponurej codzienności serce dorosłego. Głównym zadaniem "Potworów i spółki" jest oswojenie strachu i przemienienie go w śmiech. Nie ma tu miejsca na marudne wątpliwości ze świata dorosłych - dzieciom ma być dobrze i wesoło, kropka.
Zdawałoby się więc, że film kierowany jest głównie do widowni w wieku bardzo młodym. Tak też na pewno jest - rzecz cała dzieje się powoli, kolory są pastelowe, a krawędzie rozmyte. Nawet główną bohaterką uczyniono dwuletnia dziewczynkę Boo. Nie czujcie się jednak izolowani, drodzy dorośli - i dla Was będzie to zapewne przeżycie pełne radości i śmiechu aż do bólu przepony.
koniec
1 marca 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Wzruszony Breżniew – bezcenne!
Sebastian Chosiński

6 X 2021

Po „neoprodukcyjnej”, opartej na scenariuszu Aleksandra Gelmana, „Premii” Siergiej Mikaleian postanowił nakręcić film zupełnie inny. W tym celu nawiązał kontakt z dziennikarzem Lwem Arkadjewem, który dekadę wcześniej napisał artykuł o trudnym losie wojennych wdów. On właśnie stał się podstawą kolejnego dzieła Ormianina – dramatu… „Wdowy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

A gdyby uczucia miały uczucia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (9)
— Jakub Gałka

Genialne 10 minut, a potem bardzo dobrze
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.