Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Robert Luketic
‹21›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł21
Dystrybutor UIP
Data premiery6 czerwca 2008
ReżyseriaRobert Luketic
ZdjęciaRussell Carpenter
Scenariusz
ObsadaKate Bosworth, Kevin Spacey, Laurence Fishburne, Jim Sturgess, Aaron Yoo, Josh Gad
MuzykaDavid Sardy
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Szczęśliwy numerek
[Robert Luketic „21” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pytanie pierwsze: co jest potrzebne, żeby stać się bardzo bogatym? Szczęście, ciężka praca, a najlepiej spadek po zapomnianym wujku. Dla bohaterów filmu „21” owa wyliczanka jest już nieco inna. Dla nich wystarczy znajomość matematyki, umiejętność szybkiego liczenia i niepoddawanie się emocjom. Pytanie drugie: gdzie można się szybko wzbogacić? Odpowiedź może być już tylko jedna: Las Vegas.

Kamil Witek

Szczęśliwy numerek
[Robert Luketic „21” - recenzja]

Pytanie pierwsze: co jest potrzebne, żeby stać się bardzo bogatym? Szczęście, ciężka praca, a najlepiej spadek po zapomnianym wujku. Dla bohaterów filmu „21” owa wyliczanka jest już nieco inna. Dla nich wystarczy znajomość matematyki, umiejętność szybkiego liczenia i niepoddawanie się emocjom. Pytanie drugie: gdzie można się szybko wzbogacić? Odpowiedź może być już tylko jedna: Las Vegas.

Robert Luketic
‹21›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł21
Dystrybutor UIP
Data premiery6 czerwca 2008
ReżyseriaRobert Luketic
ZdjęciaRussell Carpenter
Scenariusz
ObsadaKate Bosworth, Kevin Spacey, Laurence Fishburne, Jim Sturgess, Aaron Yoo, Josh Gad
MuzykaDavid Sardy
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Właściwie żaden film o wielkim hazardzie nie może się obejść bez światowej stolicy rozrywki. Dlatego też filmów o Vegas było wiele. Na ich tle „21” niczym specjalnym się nie wyróżnia. W gruncie rzeczy to typowe filmidło dla niewymagającego widza, bez artystycznych, ale też bez kiczowatych odchyłów. Logika jest tu na drugim planie, znacznie istotniejsze są sceny szybkiego mieszania kart, rzucania żetonami i imprez w pełnych przepychu klubach. Nie ma nawet co liczyć, że „21” wyjdzie chociaż o pół stopy poza ugruntowany schemat. Film bowiem jest skonstruowany według ustalonych i powielonych masę razy prawideł, dlatego też właściwie całą fabułę można opowiedzieć sobie już po dziesięciu minutach.
W „21” dominuje wątek niejakiego Bena, studenta prestiżowej MIT. W Bostonie jest życiowym outsiderem i kujonem marzącym o studiach medycznych na Harvardzie i wygraniu technicznego konkursu dla młodych talentów. Po cichu wzdycha do pięknej Jill, która – jak łatwo się domyślić – w ogóle go nie zauważa. Sytuacja zmienia się, gdy profesor matematyki zaprasza go na swego rodzaju tajne komplety, gdzie jednak nie poznaje się tuszowanej prawdy i historii, lecz zasady i tajniki najpopularniejszej karcianej gry na świecie – blackjacka. Profesor i jego zaufani studenci mają wypracowany system, który pozwala niemal zawsze odchodzić od stołu z wygraną. Dlatego po pięciu dniach uczelnianej harówki weekendy spędzają w Vegas, mnożąc swoje oszczędności i bawiąc się do białego rana.
Ben, mimo wstępnych wątpliwości, decyduje się dołączyć do szulerskiego zespołu, początkowo z chęci opłacenia wymarzonych i niezwykle kosztownych studiów. Argumentem „na tak” jest także fakt, że w grupie jest Jill, zatem chłopak ma szansę upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Z czasem zaczyna doceniać korzyści – nie tylko finansowe – płynące z weekendowych wypadów do mekki hazardu. Tu może być kimkolwiek tylko zechce: zblazowanym spadkobiercą fortuny, komputerowym magnatem czy synem dyplomaty. Swoista podwójna tożsamość jest jak remedium na jego szare i wypełnione dotychczas tylko nauką życie.
Choć owa banalna historyjka podobno oparta jest na faktach, nie ma dzięki temu jakoś szczególnie więcej do zaoferowania. Ogółem „21” jest pozbawione większych atutów. To kolorowa widokówka pełna rozświetlonych i oślepiających neonów i w tej rozrywkowej roli sprawdza się całkiem nieźle. Na szczęście twórcy filmu znakomicie zdają sobie sprawę ze swoich ograniczonych możliwości i w przeciwieństwie do Bena nie starają się ryzykować i grać o większe stawki. Wszystko jest tu precyzyjnie zaplanowane i kiedy widz zaczyna się nudzić obserwowaniem rosnącej fortuny, w drużynie dochodzi do tarć i konfliktów. Nie zapomniano również o tym, że Ben i spółka nie mają wyłączności na wygrywanie, a nawet poparte matematyką szczęście ma jednak swój limit. Na ich trop bowiem wpada szef ochrony kasyna, mający zresztą stare porachunki z profesorem. Od razu uprzedzę, że mimo zwrotów akcji nie ma żadnego wielkiego pojedynku w finale, gdzie emocje bohaterów i widzów będą wywindowane do zenitu, a powodzenie lub porażka będzie zależeć od jednej karty. Nie ta fabuła, a już na pewno nie ten dramatyzm, który w „21” jest raczej wątły i gubi się między kartami, imprezami, wątkiem taniego młodzieżowego romansu i standardowego konfliktu pokoleń.
W głównych rolach oglądamy młode wilki amerykańskiego kina, coraz częściej pukające do drzwi hollywoodzkiego Olimpu. Jim Sturgess jako Ben wypada przyzwoicie, partnerująca mu dziewczyna odświeżonego Supermana – Kate Bosworth – także daje występ na miarę swoich możliwości. Aktorską, ale też ekranową pieczę sprawuje nad nimi Kevin Spacey – tu wspomniany wcześniej profesor i przywódca zespołu. Choć poziomem gry nie wywyższa się ponad średniactwo reszty ekipy, to jego rola nie należy do kategorii tych, o których dwukrotny laureat Oscara powinien jak najszybciej zapomnieć.
„21” nie oszałamia, nie pozostawia też nieprzyjemnego wrażenia. Jest jak średnio udana gra w kasynie, tyle że na minimalnych stawkach. Co prawda nie ma co cieszyć się z wygranej, ale ze względu na przyjemną zabawę nie żal wydanych na nią pieniędzy.
koniec
6 czerwca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lupin: Odc. 5. To jeszcze nie koniec
Marcin Mroziuk

1 III 2021

Finał pierwszego sezonu zamiast zakończenia śledztwa w sprawie kradzieży w Luwrze czy zyskania bezpieczeństwa przez Assane’a Diopa przynosi ze sobą kolejne komplikacje, dlatego z niecierpliwością będziemy czekać na ciąg dalszy tej wciągającej historii.

więcej »

East Side Story: Miłość jak rozpalone żelazo
Sebastian Chosiński

28 II 2021

Drugi pełnometrażowy film Kseni Zujewej jest wprawdzie melodramatem, ale nie polecałbym jego seansu młodym narzeczonym, na dodatek w okolicach Walentynek. Mogliby to później uznać za prowokację. „Ingerencja” opowiada bowiem o dramatycznej miłości, o fatalnym zauroczeniu, które w ostatecznym rozrachunku nikomu nie przynosi szczęścia.

więcej »

Ręka La Garduñi: Odc. 4: Uderzenie w czuły punkt
Marcin Mroziuk

26 II 2021

Oczywiste jest, że nieudana próba zamachu na hrabiego Pontecorvo nie mogła pozostać bez reakcji. Trzeba jednak przyznać, że burmistrz potrafił bardzo umiejętnie wykorzystać tę sytuację do zaprowadzenia własnych porządków w mieście.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Luty 2002
— Michał Chaciński, Artur Długosz, Eryk Remiezowicz

Pozostać sobą
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.