Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Timur Biekmambietow
‹Wanted: Ścigani›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWanted: Ścigani
Tytuł oryginalnyWanted
Dystrybutor UIP
Data premiery27 czerwca 2008
ReżyseriaTimur Biekmambietow
ZdjęciaMitchell Amundsen
Scenariusz
ObsadaJames McAvoy, Angelina Jolie, Morgan Freeman, Common, Terence Stamp, Thomas Kretschmann, Kristen Hager, Konstantin Chabienski
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kulą w łeb
[Timur Biekmambietow „Wanted: Ścigani” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli czeka się na krwawe, przerysowane kino akcji zmieszane z czarnym humorem i absurdalną fabułą, to „Wanted – Ścigani” w reżyserii Timura Biekmambietowa będzie spełnieniem marzeń. Rosyjski filmowiec serwuje widzom brutalne widowisko, które może i nie ma wiele sensu, ale za to powoduje nagły wzrost adrenaliny we krwi. I o zastrzyk energii przede wszystkim tu chodzi.

Ewa Drab

Kulą w łeb
[Timur Biekmambietow „Wanted: Ścigani” - recenzja]

Jeśli czeka się na krwawe, przerysowane kino akcji zmieszane z czarnym humorem i absurdalną fabułą, to „Wanted – Ścigani” w reżyserii Timura Biekmambietowa będzie spełnieniem marzeń. Rosyjski filmowiec serwuje widzom brutalne widowisko, które może i nie ma wiele sensu, ale za to powoduje nagły wzrost adrenaliny we krwi. I o zastrzyk energii przede wszystkim tu chodzi.

Timur Biekmambietow
‹Wanted: Ścigani›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWanted: Ścigani
Tytuł oryginalnyWanted
Dystrybutor UIP
Data premiery27 czerwca 2008
ReżyseriaTimur Biekmambietow
ZdjęciaMitchell Amundsen
Scenariusz
ObsadaJames McAvoy, Angelina Jolie, Morgan Freeman, Common, Terence Stamp, Thomas Kretschmann, Kristen Hager, Konstantin Chabienski
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Amerykańską superprodukcję twórcy rosyjskich przebojów „Straż Nocna” i „Straż Dzienna” trudno zaklasyfikować. „Wanted” już po pierwszym weekendzie okazało się hitem, nie tylko za granicą, ale także na polskim rynku. Stało się tak, ponieważ film Biekmambietowa to coś nowego w kinie akcji, celuloidowy dziwoląg, który robi wrażenie, lecz nie daje się jednoznacznie ocenić. Otrzymujemy dynamiczne strzelaniny, pościgi i zabójstwa przywodzące na myśl hollywoodzkie blockbustery i w tej kwestii film wpasowuje się w zakorzeniony w świadomości masowego odbiorcy wizerunek danego gatunku. Jednak widz częściowo wypada z rytmu w momencie, gdy przerysowana, komiksowa akcja oraz absurdalne tło fabularne zostają zestawione z brutalnością, bardzo czarnym humorem czy wreszcie z ocierającymi się o surrealizm sekwencjami (odstrzeliwanie muchom skrzydeł). Jest w tym coś Tarantinowskiego, tylko że wrażenie pojawia się znienacka i niespodziewanie. U Tarantino (czy choćby Rodrigueza) wszyscy wiedzą, czego oczekiwać, stylu Biekmambietowa trzeba się nauczyć i go pokochać bądź znienawidzić.
Nie oznacza to, że wycieczka za ocean całkowicie się rosyjskiemu filmowcowi powiodła. Prawda, „Wanted” odniosło sukces kasowy i już zapowiedziano sequele, widzowie nie pozostali obojętni na film, tocząc na forach dyskusje, czy Biekmambietow nakręcił kultowe kino rozrywkowe, czy zawalił na całej linii i nudzi monotonną, krwawą akcją. Jednak wychodzi na to, że odpowiedź kryje się gdzieś pośrodku, bo mimo wniesienia świeżości do gatunku oraz sprokurowania kilku niesamowitych, choć oczywiście całkowicie nieprawdopodobnych scen (jak z zakręcaniem toru lotu kuli), „Wanted” brakuje ciekawych postaci i fabuły, która dorównywałaby poziomem realizacji technicznej filmu.
Główny bohater, Wesley Gibson, myśli, że jest przeciętnym facetem pracującym w przygnębiającym biurze, bez perspektyw życiowych i bez siły charakteru pozwalającej wziąć sprawy w swoje ręce. Tak naprawdę jest jednak naznaczony przez los i jako syn znakomitego zabójcy zostaje wciągnięty do Bractwa, czyli ugrupowania profesjonalnych asasynów. Oczywiście nic nie jest takim, jakim się wydaje, a szkolenie w Bractwie będzie dla ciapy Wesleya prawdziwą szkołą przetrwania. Wyjdzie z niej jako pewny siebie mężczyzna i macho-killer w jednym. Co jednak stanie się pomiędzy tymi dwoma punktami w życiu Wesleya, to już zupełnie inna historia, pełna znoju, krwi i okrucieństwa. O ile generalna linia fabularna jest do zaakceptowania, zwłaszcza w filmie, w którym liczą się błyszczące pistolety i mocny prawy sierpowy, a nie wątpliwości moralne, o tyle w szczegółach ukryty jest diabeł. Środkowa część „Ściganych” opowiadająca o szkoleniu Gibsona nudzi bezcelowością ciągłej i jednostajnej przemocy, pozbawionej w dodatku jakiejkolwiek estetyki, która z kolei pojawia się w początkowych i końcowych sekwencjach filmu. Próba umotywowania poczynań Bractwa spełza na niczym. Skoro Biekmambietow postanowił nakręcić ostre kino rozrywkowe istniejące przecież dla perwersyjnej zabawy, nie dla dumania przed ekranem, to mógł zauważyć, że usprawiedliwianie bandy zbójów będzie już nie absurdalne, a po prostu śmieszne.
Korki paraliżujące stolicę zachęcają do radykalnych rozwiązań.
Korki paraliżujące stolicę zachęcają do radykalnych rozwiązań.
Reżyser nie wykorzystał też obecności gwiazd na planie – Angeliny Jolie i Morgana Freemana. Zabójczyni Fox w wykonaniu Jolie to żadne aktorstwo, ona po prostu jest, a widzom zupełnie wystarczy jej charyzma. Szkoda tylko, że w ogólnym rozliczeniu Fox funkcjonuje raczej jako postać drugoplanowa, ważna dla rozwoju wydarzeń, ale wciąż drugoplanowa. Gorzej z Freemanem, który, w przeciwieństwie do Jolie, nie może wesprzeć się urodą. Aktor w roli Sloana, szefa Bractwa, jest wyjątkowo bezbarwny i nieprzekonujący. Każdy widz chyba by wolał, żeby Freeman – jeśli już musi romansować z kinem rozrywkowym – poprzestał na „Batmanie” Nolana. Z trójki znanych nazwisk sygnujących „Wanted” należy wymienić jeszcze oczywiście odtwórcę głównej roli Jamesa McAvoya, ale w tym przypadku można go tylko chwalić. McAvoy po raz kolejny udowadnia, że potrafi z powodzeniem wcielić się w prawie każdą postać – wszystko jedno, czy będzie to Austenowski dżentelmen („Zakochana Jane”), prosty chłopak skrzywdzony przez los („Pokuta”), czy wreszcie przeciętniak przemieniony w brutalnego zabijakę, jak jest u Biekmambietowa. Należy dodać, że ta przemiana przekonuje, choć nie grzeszy rozsądnym uzasadnieniem.
„Wanted” to jednak przede wszystkim niesamowite zdjęcia, dynamiczna akcja, niepojęte pomysły na ekranowe zabijanie. Zdjęcia odbijających się od siebie kul, spowolnione ujęcia, pociski przelatujące przez głowy ofiar, przeskakiwanie samochodem nad zaporą policyjną – to wszystko zapada w pamięć lepiej od fabularnej mielizny. To już nawet nie „Matrix”, a filmowy „Max Payne”. Tym bardziej ciekawi, jak z taką konkurencją poradzą sobie twórcy prawdziwej ekranizacji słynnej gry komputerowej, bo łatwo po wyczynach Biekmambietowa na pewno nie będzie. Akcja w „Wanted” została dodatkowo zgrabnie spięta efektownym początkiem i finałem, w którym widać, że dużo prawdy jest w powiedzeniu: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Ta klamra funkcjonuje jako narracyjny ozdobnik, spójnik nadający całości jednolitości. To także podpowiedź, z czym rosyjski reżyser radzi sobie najlepiej – z wizualnym i narracyjnym baletem, który wprawdzie czasem traci na jakości, ale ciągle daje mocnego kopa pozytywnej energii.
koniec
11 lipca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: W te dni majowe, gdy kończyła się wojna
Sebastian Chosiński

19 I 2022

Zanim w 1977 roku powstało monumentalne „Oswobodzenie Pragi” Otakara Vávry, osiemnaście lat wcześniej o tych samych wydarzeniach, choć w znacznie bardziej kameralnej i dużo mniej patetycznej formie, opowiedział Stanisław Rostocki w swej drugiej pełnometrażowej fabule czyli „Majowych gwiazdach”. Składająca się z czterech nowel historia urzeka poetyckim nastrojem i… zapachem wiosny.

więcej »

East Side Story: Gwiaździsty sztandar ponad wody Newy
Sebastian Chosiński

16 I 2022

To nie proste: z dnia na dzień porzucić dotychczasowe życie (niekoniecznie nawet najszczęśliwsze i najbardziej ustabilizowane) i zacząć nowe w zupełnie innym kraju, tysiące kilometrów od rodzinnych stron. A na to właśnie decyduje się bohaterka dramatu obyczajowego Aleksandra Mołocznikowa „Powiedz jej”, która na dodatek chce zostawić w Rosji męża i zabrać ze sobą ich jedynego syna.

więcej »

Rozwalanie ścian tyłkiem i inne rozterki czterdziestolatków
Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2022

Niech nikogo nie zwiedzie kpiarski tytuł recenzji. „Matrix: Zmartwychwstania” jest filmem głęboko symbolicznym i stuprocentowo poważnym.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Sierpień 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Stępione kły Konfederatów
— Ewa Drab

East Side Story: Szósty stopień oddalenia… od prezydenta Miedwiediewa
— Sebastian Chosiński

Gasnący błysk
— Kamil Witek

Każdy chce mieć swojego Matrixa
— Piotr Dobry

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.