Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Paul W.S. Anderson
‹Death Race: Wyścig śmierci›

EKSTRAKT:10%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeath Race: Wyścig śmierci
Tytuł oryginalnyDeath Race
Dystrybutor UIP
Data premiery3 października 2008
ReżyseriaPaul W.S. Anderson
ZdjęciaScott Kevan
Scenariusz
ObsadaJason Statham, Joan Allen, Ian McShane, Jacob Vargas, Robert LaSardo, Natalie Martinez, Max Ryan, Janaya Stephens, Robin Shou, David Carradine
MuzykaPaul Haslinger
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
CyklDeath Race
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

A pamiętasz „Bullita”?
[Paul W.S. Anderson „Death Race: Wyścig śmierci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie pamiętasz? W sumie to i dobrze. Jeśli do tego jesteś miłośnikiem „Carmageddonu”, uwielbiasz raperskie teledyski , a ponadto masz nie więcej niż 15 lat i rodziców liberalnie podchodzących do krwistych scen, to „Death Race: Wyścig śmierci” – remake filmu sprzed ponad ćwierćwiecza – będzie dla Ciebie arcydziełem.

Jakub Gałka

A pamiętasz „Bullita”?
[Paul W.S. Anderson „Death Race: Wyścig śmierci” - recenzja]

Nie pamiętasz? W sumie to i dobrze. Jeśli do tego jesteś miłośnikiem „Carmageddonu”, uwielbiasz raperskie teledyski , a ponadto masz nie więcej niż 15 lat i rodziców liberalnie podchodzących do krwistych scen, to „Death Race: Wyścig śmierci” – remake filmu sprzed ponad ćwierćwiecza – będzie dla Ciebie arcydziełem.

Paul W.S. Anderson
‹Death Race: Wyścig śmierci›

EKSTRAKT:10%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeath Race: Wyścig śmierci
Tytuł oryginalnyDeath Race
Dystrybutor UIP
Data premiery3 października 2008
ReżyseriaPaul W.S. Anderson
ZdjęciaScott Kevan
Scenariusz
ObsadaJason Statham, Joan Allen, Ian McShane, Jacob Vargas, Robert LaSardo, Natalie Martinez, Max Ryan, Janaya Stephens, Robin Shou, David Carradine
MuzykaPaul Haslinger
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
CyklDeath Race
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ostatnio, w czasie jednej z redakcyjnych dyskusji, ktoś ukuł hasło „syndrom Soderbergha” jako określenie dla wahań formy. Reżyser ten kręci na przemian filmy totalnie komercyjne, przynoszące sporą kasę oraz autorskie, niszowe, ambitne projekty, które na siebie raczej nie zarabiają. Na pierwszy rzut oka z Jasonem Stathamem – który ma za sobą zarówno role w dobrych kryminałach typu „Angielska robota” czy „Przekręt”, jak i beznadziejnych akcyjniakach w rodzaju „Transportera” – zdaje się być podobnie. Jednak inna teoria głosi, że facet po prostu nie panuje nad swoją karierą, czego dowodem miałby być fakt, że filmów słabszych ma w swoim dorobku zdecydowanie więcej. A teraz pytanie za 100 punktów: proszę, po samym tytule filmu – ewentualnie rzucie oka na obszerny opis dystrybutorski w Esensjopedii – określić, do którego nurtu zalicza się „Death Race”.
No więc (niespodzianka!) macie rację – ten film to totalny gniot. Co więcej, reżyser i zarazem scenarzysta, Paul W. S. Anderson, bardzo stara się, żeby tego pierwszego, bardzo pobieżnego i niesprawiedliwego przecież wrażenia, nie zmienić ani o jotę. I podejmuje stosowne działania na wszystkich frontach. Na początek buduje bohaterów: krystalicznie uczciwego protagonistę, który kocha nad życie swoją rodzinę (no, w sumie o żonie zapomina szybciutko), a jednocześnie jest supertwardzielem niewahającym się skręcić bandziorowi kark – oczywiście w ramach słusznej ideologicznie zemsty! Jako oponentkę wystawia zimną jak lód – i, nawiasem mówiąc, drętwą jak drewniany kołek – panią naczelnik więzienia, jej wredność subtelnie podkreślając ubiorem à la wczesna Dana Scully, aryjskimi rysami, groźnym wytrzeszczem oczu i rzucanym od czasu do czasu ch…. i k….. Do galerii postaci Anderson dorzuca doświadczonego, ojcującego bohaterowi mentora-trenera-mechanika, inteligenta-pierdołę, superlaskę, no i oczywiście różnej maści psychopatów – żeby nie było żadnych wątpliwości, naznaczonych setkami tatuaży, „dziar”, „sznyt” i niemiłosiernie wykrzywiających nieogolone gęby. Zresztą Statham też wygląda jakby do brwi przyczepiono mu obciążniki i wymuszono szczękościsk, a rzucane przez zaciśnięte zęby riposty tylko na początku wzbudzają uśmiech politowania – później widz zaczyna się autentycznie niepokoić, czy aktor nie zemdleje z braku powietrza.
Nowa ekipa mechaników BMW wreszcie sprostała oczekiwaniom Roberta Kubicy.
Nowa ekipa mechaników BMW wreszcie sprostała oczekiwaniom Roberta Kubicy.
Równie ciekawie rzecz się ma z konstrukcją akcji – do tego, czego my domyślamy się właściwie od razu, bohater dochodzi gdzieś w dwu trzecich długości filmu i to… z taką pewną nieśmiałością, jakby nie mógł uwierzyć w tę iście szatańską intrygę. W sumie to i tak mało istotne: cała historia byłego kierowcy, obecnie uczciwego robotnika, który zostaje wrobiony w zabójstwo żony i osadzony w okrutnym więzieniu, w którym odbywają się tytułowe „wyścigi śmierci”, jest tylko i wyłącznie pretekstem. Anderson piecze dwie pieczenie na jednym ogniu – umieszcza bohatera w pożądanej scenerii i jednocześnie pokazuje, jaki jest on dobry, a wszyscy wokół źli i okrutni. A jako że wątek ten stanowi jedynie wymówkę, to w finale zostaje potraktowany – delikatnie mówiąc – po macoszemu; powtórki ze „Ściganego” proszę się nie spodziewać. Nie należy oczekiwać też tego, co miał oryginalny film „Death Race 2000” i inspirowane nim dziełka komputerowe w rodzaju arcade’owej „Death Race” czy wspominanego „Carmageddonu”. U Andersona nie ma miejsca ani na kontrowersyjne zabijanie niewinnych przechodniów (choć ketchup tryska kilka razy na kamerę), ani na pesymistyczną, dystopijną wizję Stanów Zjednoczonych przyszłości. Nowy „Wyścig śmierci” to ugrzeczniona wariacja na stary temat, w której umiejscowienie akcji w roku 2012 i wstęp przybliżający nieciekawe stosunki społeczno-gospodarcze jest jedynie niczemu niesłużącą atrapą.
Wszystko to – papierowe postacie i idiotyczna fabuła – i tak jednak blednie przy mistrzowskiej reżyserii. Paul Anderson, zapewne fan MTV i miłośnik gier komputerowych (to akurat wiadomo na pewno – odpowiada za przeniesienie na duży ekran pięciu gier i takie dziełka jak „Mortal Kombat”, „Resident Evil” czy „Alien vs. Predator”), pozostał im wierny. W „Death Race” króluje więc zwolniony montaż, szczególnie w momentach prezentacji poszczególnych postaci, które wchodzą w kadr rozbujanym krokiem i przyjmują stosowną pozę (panie seksowną, panowie groźną) – wszystko w rytm obowiązkowego gangsta rapu. Inną odmianę teledyskowego montażu reżyser stosuje w scenach wyścigów: atakuje widza kalejdoskopem szybko zmieniających się, rwanych ujęć – twarz kierowcy A, maska samochodu, zacięta twarz kierowcy B, najazd na wielki karabin maszynowy etc., etc. – z rzadka tylko pozwalając sobie na szerszy plan, na przykład ujęcie z góry. Na dobrą sprawę to wszystko mogło być kręcone bez uruchomienia choćby jednego silnika – efekt łatwy do przewidzenia: nuda i tęskne wspominanie, jeśli nie „Bullita”, to chociaż drugiego „Matrixa”. A gra komputerowa? Jest, jak najbardziej, i to do tego stopnia, że co jakiś czas pojawia się głos lektora zapowiadający kolejny wyścig, a w trakcie jazdy samochody dosłownie zbierają rozrzucone na trasie różnego rodzaju bonusy…
koniec
30 września 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Squid Game: Odc. 9. Pieniądze szczęścia nie dają
Marcin Mroziuk

19 XI 2021

Dobrze, że finałowa rozgrywka zajmuje zaledwie część ostatniego odcinka, bo w sumie dość łatwo przewidzieć, kto zostanie jej zwycięzcą. A chociaż z zainteresowaniem obserwujemy przebieg późniejszych wydarzeń, to zakończenie stwarzające możliwość kontynuacji tej historii (z której Netflix z pewnością skorzysta) budzi obawy, czy drugi sezon nie będzie dla twórców jedynie odcinaniem kuponów od niebywałej popularności serialu.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Czerwiec 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Esensja ogląda: Marzec 2013 (1)
— Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (kino)
— Ewa Drab, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Zburzyć katedrę Notre-Dame!
— Ewa Drab

Nie taki Anderson zły, jakim go malują
— Bartosz Sztybor

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.