Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

George Gallo
‹Centralne Biuro Uwodzenia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCentralne Biuro Uwodzenia
Tytuł oryginalnyMy Mom's New Boyfriend
Dystrybutor Best Film
Data premiery12 września 2008
ReżyseriaGeorge Gallo
ZdjęciaMichael Negrin
Scenariusz
ObsadaAntonio Banderas, Meg Ryan, Colin Hanks, Selma Blair, Trevor Morgan, Marco St. John
MuzykaChris Boardman
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania97 min
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dwie łyżki miodu, czyli nie taki diabeł straszny, jak go Esensja maluje
[George Gallo „Centralne Biuro Uwodzenia”, Władimir Chotinienko „Rok 1612” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W ostatnim czasie do kin weszły dwa niezłe filmy, przez recenzentów „Esensji”, kolokwialnie mówiąc, „zjechane”. Poniżej garść argumentów dla miłośników lekkiej, niewyszukanej rozrywki – by nie musieli żałować pieniędzy na bilety.

Jakub Gałka

Dwie łyżki miodu, czyli nie taki diabeł straszny, jak go Esensja maluje
[George Gallo „Centralne Biuro Uwodzenia”, Władimir Chotinienko „Rok 1612” - recenzja]

W ostatnim czasie do kin weszły dwa niezłe filmy, przez recenzentów „Esensji”, kolokwialnie mówiąc, „zjechane”. Poniżej garść argumentów dla miłośników lekkiej, niewyszukanej rozrywki – by nie musieli żałować pieniędzy na bilety.

George Gallo
‹Centralne Biuro Uwodzenia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCentralne Biuro Uwodzenia
Tytuł oryginalnyMy Mom's New Boyfriend
Dystrybutor Best Film
Data premiery12 września 2008
ReżyseriaGeorge Gallo
ZdjęciaMichael Negrin
Scenariusz
ObsadaAntonio Banderas, Meg Ryan, Colin Hanks, Selma Blair, Trevor Morgan, Marco St. John
MuzykaChris Boardman
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania97 min
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nowy stary chłopak mojej silikonowej matki
Konrad Wągrowski napisał w swojej recenzji, że w „Centralnym biurze uwodzenia” „dialogi są drętwe (…) a tempo rozwoju akcji mogłoby uśpić nastolatka z ADHD” i skwitował całość marnymi 30% ekstraktu. No cóż, ogólnikowe to bardzo, a tym samym w jakimś stopniu prawdziwe. Owszem, reżyser robi bardzo przeciętną robotę, w kilku miejscach nie umie utrzymać tempa filmu, a i bohaterowie nie rozmawiają ze sobą tylko i wyłącznie za pomocą ciętych, chwytliwych one-linerów. Ba, można wskazać również kilka innych wad, na przykład debilnie przetłumaczony tytuł, obrzydliwą, pokiereszowaną skalpelem chirurga plastycznego Meg Ryan czy trochę niesmaczne sceny podsłuchiwania własnej matki uprawiającej seks.
Jednak poza tym wszystkim „CBU” jest całkiem niezłą komedią romantyczną, z naciskiem na pierwszy człon nazwy. Przede wszystkim zupełnie przyzwoicie sprawują się aktorzy. Owszem, Meg Ryan ma – z powodów, o których wspomniałem powyżej – dość ograniczoną ekspresję, ale już Colin Hanks wypada bez zarzutu (może tylko w kilku miejscach trochę za bardzo „gra ojcem”), a Antonio Banderas w kilku momentach zdaje się świetnie bawić, parodiując swój wizerunek macho na przykład z „Zabójców”. Notabene on również się zauważalnie postarzał, ale na tle swojej młodszej o rok koleżanki wygląda jak kwintesencja powiedzenia „im starsze, tym lepsze” i wciąż zachowuje szelmowski urok.
Humor może i nie trzyma przez cały film równego poziomu, ale generalnie nie zawodzi i w paru momentach można się szczerze uśmiechnąć. Rozbrajający jest wątek nastoletniego kochanka głównej bohaterki, zwłaszcza jego niezbyt taktowne rozmowy z synem tejże o zaletach, excuse le mot, „posuwania” gorącej czterdziestki. Niezłe są fragmenty ze współpracownikami bohatera, którzy robią wszystko, by ten czuł się podczas śledzenia własnej matki maksymalnie niekomfortowo. No i zaskoczenie bandytów słyszących wydzierającego się w środku nocy Włocha – niby nic nowego, mała rzecz, a cieszy.
Suma summarum, „Centralne biuro uwodzenia” to przykład zupełnie poprawnej komedyjki, podczas oglądania której przeważa raczej dobry nastrój niż irytacja niedociągnięciami reżysera.

Władimir Chotinienko
‹Rok 1612›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRok 1612
Tytuł oryginalny1612: Хроники смутного времени
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery12 września 2008
ReżyseriaWładimir Chotinienko
ZdjęciaIlja Diomin
Scenariusz
ObsadaMichaił Porieczenkow, Wioletta Dawydowska, Walerij Zołotuchin, Michał Żebrowski, Marat Baszarow, Piotr Kisłow
MuzykaAleksiej Rybnikow
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania135 min
WWW
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Rosja gore
Recenzując „1612”, Sebastian Chosiński przyjął inną taktykę: uszczegółowienia zamiast uogólniania. Esensyjny spec od historii obnażył bezlitośnie wszystkie ułomności faktograficzne obrazu Chotinienki, wytknął jawnie propagandowy charakter filmu i dowartościował się porównaniem do rodzimego „Ogniem i mieczem”. Wszystko pięknie, ładnie i w sumie nawet słusznie. Tylko że chęć krytycznego podejścia do atakującego nas (a właściwie Nas – Polaków!) filmu przesłoniła zwyczajną frajdę z oglądania niezłej przygodówki.
Trzeba oddać sprawiedliwość: w jednym akapicie recenzji autor nawet usiłował pójść tą drogą i przyznał wręcz, że „jak na film z gatunku »płaszcza i szpady« – w porządku”. No to jeśli w porządku, po co dorabiać ideologię, zamiast czerpać radochę z seansu? A jest z czego. Grający główną rolę Piotr Kisłow jest przystojny, szarmancki, dobrze fechtuje i szybko biega. Jeszcze lepiej wypada Michał Żebrowski jako szwarccharakter, wyciągając co się da z pretekstowo nakreślonej postaci (no i świetnie wygląda). Jego z kolei bije na głowę Ramon Langa jako hiszpański nauczyciel bohaterskiego kmiotka. Iście hollywoodzkie postacie osadzono w realiach również niczym z Fabryki Snów. Jest ładnie, kolorowo, kostiumy fajnie wyglądają, statystów jest sporo i nawet sceny militarne są odpowiednio krwisto – nawet bardzo krwisto – przyprawione. A do tego Rosjanie wciąż potrafią zupełnie bezpretensjonalnie (Polacy w tej kwestii chyba coraz bardziej zbliżają się do purytańskiej Ameryki) pokazać kawałek ładnego damskiego pośladka. Mała rzecz, a cieszy…
Że kuleje trochę reżyseria, a film jest nazbyt rozciągnięty? Zgoda, na pewno nie jest to arcydzieło. Że robiony pod konkretną tezę i apologizujący określone wartości (z silnym przywództwem na czele)? Trudno się nie zgodzić. Tyle tylko, że poza tym wszystkim „1612” jest zupełnie przyzwoitym kinem przygodowym, udanie mieszającym historyczną dumę narodową z sięganiem do legend i zabawą w konwencji fantasy. A teraz przypomnijcie sobie „Starą baśń” albo „Wiedźmina”… Może i mamy lepszych aktorów, reżyserów i mądrzejsze fabuły, ale chciałbym, żebyśmy w końcu nauczyli się choć w niewielkim stopniu kopiować hollywoodzkie podejście do filmów rozrywkowych. Rosjanie są już na dobrej drodze, nawet jeśli „Nocna straż”, „9 kompania” czy właśnie „1612” są jeszcze dalekie od ideału. A my wciąż kisimy się we własnym sosie „Starych baśni”, „Samumów” czy pożal-się-Boże urban fantasy w rodzaju „Łowcy: Ostatniego starcia”.
koniec
23 września 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.