Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Aleksiej German młodszy
‹Papierowy żołnierz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapierowy żołnierz
Tytuł oryginalnyБумажный солдат
Dystrybutor Art House
Data premiery20 listopada 2009
ReżyseriaAleksiej German młodszy
ZdjęciaMaksim Drozdow, Aliszer Chamidchodżajew
Scenariusz
ObsadaMerab Ninidze, Chulpan Khamatova, Anastazja Szewieliowa, Kirył Uljanow
MuzykaFiodor Sofronow
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania118 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: I poszedł w ogień… Zginął w mig…
[Aleksiej German młodszy „Papierowy żołnierz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Aleksiej German młodszy odziedziczył po ojcu nie tylko imię, ale również zamiłowanie do reżyserii. Nakręcony w ubiegłym roku „Papierowy żołnierz” to jego trzecie pełnometrażowe dzieło. Film opowiada o początkach radzieckiego planu podboju kosmosu. Nie jest jednak obrazem historycznym. Jeśli mielibyśmy go na siłę zaklasyfikować, to należałoby utworzyć dlań szufladkę z adnotacją: dramat psychologiczno-obyczajowy z historią alternatywną w tle.

Sebastian Chosiński

East Side Story: I poszedł w ogień… Zginął w mig…
[Aleksiej German młodszy „Papierowy żołnierz” - recenzja]

Aleksiej German młodszy odziedziczył po ojcu nie tylko imię, ale również zamiłowanie do reżyserii. Nakręcony w ubiegłym roku „Papierowy żołnierz” to jego trzecie pełnometrażowe dzieło. Film opowiada o początkach radzieckiego planu podboju kosmosu. Nie jest jednak obrazem historycznym. Jeśli mielibyśmy go na siłę zaklasyfikować, to należałoby utworzyć dlań szufladkę z adnotacją: dramat psychologiczno-obyczajowy z historią alternatywną w tle.

Aleksiej German młodszy
‹Papierowy żołnierz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapierowy żołnierz
Tytuł oryginalnyБумажный солдат
Dystrybutor Art House
Data premiery20 listopada 2009
ReżyseriaAleksiej German młodszy
ZdjęciaMaksim Drozdow, Aliszer Chamidchodżajew
Scenariusz
ObsadaMerab Ninidze, Chulpan Khamatova, Anastazja Szewieliowa, Kirył Uljanow
MuzykaFiodor Sofronow
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania118 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trudno byłoby znaleźć w Rosji wybitnego reżysera bądź aktora, którego najbliższa rodzina – żona, dzieci – nie poszły w ślady swego rodziciela i zawodowo nie związały się z przemysłem filmowym. Przykłady Michałkowów-Konczałowskich, Bondarczuków, Czuchrajów, Todorowskich, Kałatozowów czy Jankowskich (jak i wielu innych, na wymienianie których trzeba by poświęcić sporo czasu i miejsca) nie są wyjątkami, ale regułą. Ma to zapewne swoje dobre i złe strony. Ktoś może bowiem stwierdzić, że potomkowie dawnych wielkich gwiazd kina radzieckiego mają, dzięki protekcji rodziców, ułatwiony wstęp do zawodu i być może, nie zawsze tak zdolni jak oni, zabierają miejsce artystom, którzy na żadną pomoc czy poparcie liczyć nie mogą. A jednak bronią tego systemu dzieła. „Dziewiąta kompania" Fiodora Bondarczuka (syna Siergieja), „Kierowca dla Wiery" Pawła Czuchraja (syna Grigorija) czy „Dzikie pole" Michaiła Kałatoziszwilego (wnuka Michaiła Kałatozowa) to przecież filmy wybitne – także dlatego, że nakręcili je reżyserzy, którzy z kinematografią, chcąc nie chcąc, związani byli od dziecka. Poza tym po okresie totalnej zapaści, jaką kino rosyjskie przeżywało na początku lat 90. ubiegłego wieku, obecnie ma się ono całkiem nieźle. Każdego roku kręci się w Rosji około stu pięćdziesięciu filmów kinowych (ze zliczeniem pełnometrażowych obrazów telewizyjnych byłby pewnie spory kłopot); młodzi i zdolni reżyserzy – nawet bez znanych nazwisk – nie mają więc większego problemu z debiutem. Pieniądze na produkcję filmową wykłada bowiem nie tylko ministerstwo kultury, ale zdarza się nawet, że czynią to ministerstwa obrony i spraw wewnętrznych. O przeróżnych firmach producenckich i fundacjach nie ma w ogóle co wspominać… Jeśli zatem uznamy, że któremuś ze znanych „dzieci" mimo wszystko przydarzyła się artystyczna wpadka, strata nie jest zbyt wielka.
Aleksiej German młodszy urodził się w 1976 roku (jedne źródła podają, że w Moskwie, inne, że w Leningradzie). Można stwierdzić, że od samego początku był naznaczony… piętnem filmowca. Jego ojciec, również noszący imię Aleksiej, to reżyser głośnych dramatów „Dwadzieścia dni bez wojny" (1976) i „Mój przyjaciel Iwan Łapszyn" (1984) oraz przygotowywanej na ten rok ekranizacji powieści Braci Strugackich „Trudno być bogiem"; matka natomiast, Swietłana Karmalita, to współscenarzystka kilku obrazów zrealizowanych przez męża. German junior zadebiutował, jeszcze jako aktor, w składankowym filmie „Pribytije pojezda" (1995) – pojawił się w wyreżyserowanej przez Aleksieja Bałabanowa noweli „Trofim". Wkrótce rozpoczął studia na wydziale reżyserskim moskiewskiego Wszechrosyjskiego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK). Ukończył je w 2001 roku, kręcąc – jako pracę dyplomową – wysoko ocenioną krótkometrażówkę „Duraczki". Jego pełnometrażowym debiutem był dramat wojenny „Posliednij pojezd" (2003) – tragiczna historia niemieckiego lekarza, który na początku 1944 roku wysłany został na front wschodni. Film spotkał się z uznaniem w Europie, zdobywając między innymi wyróżnienie za debiut na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Ciepło przyjęto również następne dzieło Germana młodszego – „Garpastum" (2005) – będące opowieścią o przyjaciołach sportowcach, których karierę przerwał wybuch pierwszej wojny światowej. Kolejnym filmem reżyser postanowił nawiązać do czasów znacznie mu bliższych. Nie mógł ich wprawdzie znać z autopsji, ale zapewne wiele nasłuchał się na ich temat od rodziców. „Papierowy żołnierz" („Bumażnyj sołdat"), swój tytuł zawdzięczający jednej z najsłynniejszych ballad Bułata Okudżawy, to opowieść o radzieckich przygotowaniach do podboju kosmosu. Film, choć trudno uznać go za zgodny z faktami, zyskał przychylność krytyki europejskiej, czego najjaskrawszym wyrazem było przyznanie mu „Srebrnego Lwa" na ubiegłorocznym festiwalu weneckim. Jakby tego honoru było mało, dodatkową nagrodę za najlepsze zdjęcia zdobył tandem operatorski Maksim Drozdow oraz Aliszer Chamidchodżajew.
„Papierowy żołnierz" to opowiedziana w wolnym, iście Czechowowskim tempie opowieść o sześciu tygodniach życia i pracy doktora Daniła Pokrowskiego, pracownika Bajkonuru, którego głównym zadaniem jest czuwanie nad zdrowiem młodych radzieckich lotników przygotowywanych do pierwszego lotu w kosmos. Chociaż w całej historii Związku Radzieckiego był to chyba okres (mowa o początku lat 60. XX wieku) najradośniejszy – nie minęła jeszcze euforia po rozprawieniu się z kultem jednostki Stalina, Chruszczowowska „odwilż" zdjęła z rosyjskiej kultury kaganiec cenzury, a imperium powoli stawało z kolan na nogi, czego wyrazem stały się właśnie marzenia o wysłaniu w przestrzeń kosmiczną pierwszego przedstawiciela rodzaju ludzkiego – w obrazie Germana nie ma nawet śladu tej nadziei, która wówczas przepełniała serca wielu obywateli Kraju Rad. Film jest straszliwie ponury i depresyjny – praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty nad głównymi bohaterami nieustannie unosi się widmo śmierci. Swojej wizji artystycznej reżyser podporządkował nawet fakty historyczne, naginając je tak, by w niczym nie osłabiły złowieszczego nastroju „Papierowego żołnierza". Wszystko bowiem miało być jak w pamiętnej balladzie Okudżawy, w której ambitny papierowy żołnierzyk ponosi osobistą klęskę w zetknięciu z twardymi regułami rzeczywistości. „Choć zmieniać świat i zwalczać zło / Niezmiennie był gotowy, / Lecz nad łóżeczkiem wisiał, bo / Był tylko papierowy" – śpiewał przed laty rosyjski bard, kończąc swą pieśń następującym czterowierszem: „Niejeden wódz już w ogniu znikł, / Niejeden szeregowy… / I poszedł w ogień… / Zginął w mig – żołnierzyk papierowy" (w tłumaczeniu Witolda Dąbrowskiego). W dziele Germana „papierowi" (czytaj: skazani na klęskę i śmierć) są niemal wszyscy związani z kosmicznym projektem – zarówno doktor Pokrowski, jak i jego podopieczni, przyszli kosmonauci z Jurijem Gagarinem na czele.
W filmie poznajemy jedynie wycinek życia głównego bohatera wczesną wiosną 1961 roku. Nie wiemy, jakie były losy jego rodziny w czasach stalinowskich (choć dowiadujemy się, że ojciec był cenionym chirurgiem, który uratował życie wielu ludziom), ani jak załapał się do pracy nad tak prestiżowym dla sowieckiego imperium przedsięwzięciem. W ogóle dowiadujemy się o nim bardzo mało. Z biegiem czasu nasza wiedza na jego temat będzie się wprawdzie sukcesywnie powiększać, ale nie zmienia to w niczym faktu, że reżyser wyjątkowo poskąpił jej widzom. Umysł doktora Pokrowskiego może się więc wydawać nieprzeniknioną materią. Podobnie zresztą jak i życie osobiste. Danił jest bowiem rozdarty między Moskwą a Bajkonurem, między żoną, piękną i wytworną Niną, jak on lekarką, a prostą i mało atrakcyjną kazachską kochanką Wierą. Obie kobiety kochają go ponad życie, obie nie potrafią jednak przeniknąć do jego wnętrza, rozpalić jego zmysłów, uczynić szczęśliwym. Gdy Pokrowski przebywa w Kazachstanie, myśli o małżonce, swoich moskiewskich przyjaciołach, tęskni za stołecznym życiem; gdy jednak wraca do stolicy, brakuje mu ciszy i spokoju, jaki ofiarowuje swoim mieszkańcom step. Nie potrafi wybrać, na którym życiu ani na której kobiecie naprawdę mu zależy. Jakby tego było mało, zadręcza się losem swoich podopiecznych. Kolejne próby wyniesienia człowieka ponad wysokość, na której latają samoloty, kończą się niepowodzeniem. Wciąż zawodzi technika. Danił ma świadomość, że za którymś kolejnym razem będą zmuszeni wsadzić do kapsuły jednego z lotników – tym samym w imię wyższych racji zaryzykują jego życiem, a część odpowiedzialności za nieuniknioną śmierć młodego pilota spadnie także na jego barki. Nie potrafi pogodzić się z tą świadomością. Zagubiony i zrezygnowany, coraz bardziej oddala się od bliskich, pogrąża w chorobie. Nie stara się nawet z nią walczyć, jakby uznał, że jest ona rodzajem pokuty, jaką musi odbyć w zamian za narażanie życia innych.
Doktor Pokrowski niemal dosłownie spala się w swoim życiu i pracy. Jego sumienie i umysł, przepełnione zobojętnieniem i apatią, niczym nie różnią się od tego, co go otacza – oblepionego błotem, ciągle zatopionego w deszczu bezkresnego kazachskiego stepu, moskiewskich przyjaciół-inteligentów prowadzących jałowe dysputy na temat przeszłości i przyszłości ich ojczyzny. Do rangi symbolu urasta przerażająca scena palenia przez oddziały KGB zabudowań po dawnym łagrze w okolicach bajkonurskiego poligonu. Z niedowierzaniem przygląda się jej Nina Pokrowska, która przyjechała właśnie z Moskwy w odwiedziny do męża. Kobieta nie może zrozumieć, dlaczego kagiebiści strzelają do wałęsających się między zabudowaniami psów. Odpowiedź oficera jest następująca: Psy nie są już do niczego potrzebne, bo umieją tylko pilnować. Tak wygląda wielkie sprzątanie po Stalinie, którego ofiarami padają już wprawdzie nie ludzie, ale zwierzęta. Problem jednak w tym, że przygotowywani przez Daniła lotnicy niewiele się od tych psów różnią. Też – jak pamiętna Łajka (która, wystrzelona na orbitę okołoziemską w listopadzie 1957 roku, nigdy już z niej nie powróciła, ginąc po siedmiu godzinach lotu) – skazani są na zagładę. Świadomość, że wielka idea wymaga ofiar nie uspokaja lekarskiego sumienia. I jak u Czechowa, wszystko zmierza do tragicznego finału. German, podsumowując sekwencje rozgrywane w 1961 roku, spina film symboliczną klamrą i chyba niepotrzebnie dodaje jeszcze puentę, rozgrywającą się dziesięć lat później. Niewiele ona zmienia, jedynie rozbija wewnętrzną spójność filmu.
„Papierowy żołnierz" to film z psychologiczną tezą, dlatego nie sposób uznać go za historyczny dokument. Pisząc scenariusz – do spółki z Władimirem Arnuszą i Julią Gliezarową – reżyser nie oparł się na faktach. Rzeczywistość Bajkonuru, jeśli można wierzyć źródłom, wyglądała jednak trochę inaczej. Kosmodrom nie tonął przez cały czas w błocie (zbudowany został bowiem na obszarach, gdzie przez większą część roku świeci słońce), a jego pracownicy nie musieli gnieździć się w drewnianych barakach (do dyspozycji oddano im piętrowe bloki ze wszystkimi udogodnieniami). Dość powiedzieć, że wybierając plenery, German nie zdecydował się na podróż do Kazachstanu; filmowy Bajkonur umiejscowiony został pod Petersburgiem. Ale też nie na historycznej ścisłości zależało twórcy filmu. To nie miał być przecież film o bohaterskim Juriju Gagarinie, ale o człowieku rozdartym między niosącą nadzieję powinnością a całkowicie jej pozbawionymi skutkami jego działań. Główną rolę zagrał w „Papierowym żołnierzu" gruziński aktor Merab Ninidze, urodzony w Tbilisi w 1965 roku. Ukończył on tbiliską Wyższą Szkołę Teatralną imienia Szoty Rustawelego, po czym przez sześć lat występował na deskach miejscowego teatru. W kinie zadebiutował jako dziewiętnastolatek – w legendarnej „Pokucie" Tengiza Abuładzego. W 1992 roku opuścił ojczyznę, by zakotwiczyć najpierw w Anglii, a następnie w Austrii. Dzisiaj można go oglądać przede wszystkim w filmach niemieckojęzycznych. Światową sławę przyniósł mu występ w nagrodzonym Oskarem dramacie Caroline Link „Nigdzie w Afryce" (2001); ostatnio natomiast telewizyjna Jedynka wyemitowała historyczno-przygodowy miniserial „Tajemnica skarbu Troi" (2007) Drora Zahaviego, w którym zagrał jedną z ważniejszych ról.
Ninę Pokrowską zagrała Czulpan Chamatowa, trzydziestotrzyletnia wówczas rosyjska aktorka pochodzenia tatarskiego. W dzieciństwie trenowała łyżwiarstwo figurowe, ale na karierę sportową się nie zdecydowała. Później zrezygnowała także ze studiów ekonomicznych, by ostatecznie zająć się aktorstwem – najpierw w szkole teatralnej w rodzinnym Kazaniu, a następnie w moskiewskim Państwowym Instytucie Sztuk Teatralnych (GITIS). Debiut filmowy zaliczyła w dramacie wojennym Wadima Abdraszytowa „Wriemja tancora" (1997), pierwszą ważną rolę zagrała w psychodramie Piotra Todorowskiego „Strana głuchich" (1998), a świat usłyszał o niej dzięki występowi w komediodramacie Wolfganga Beckera „Good Bye, Lenin!" (2003). Swoimi kreacjami uświetniła także dramat Władimira Chotinienki „72 metry" (2004) oraz thriller Karena Oganesjana „Domowoj" (2008); jest także cenioną aktorką serialową (vide „Dzieci Arbatu", „Upadek imperium", „Kazus Kukockiego" czy „Doktor Żywago"). Z kolei grająca jej konkurentkę do serca Daniła, Wierę, Anastazja Szewieliowa jest dopiero u progu aktorskiej kariery. Wcześniej pojawiła się zaledwie w jednym obrazie – dramacie wojennym Artioma Antonowa „Połumgła" (2005). Znacznie bardziej znaną postacią jest za to Kirył Uljanow, który wcielił się w postać Garika, moskiewskiego przyjaciela Pokrowskich. Ten absolwent Sankt-Petersburskiej Państwowej Akademii Sztuk Teatralnych (SPbGATI) przez jedenaście lat – do 2006 roku – był solistą w miejscowej operetce. Karierę filmową zawdzięcza przede wszystkim Aleksandrowi Rogożkinowi, który nie tylko przyczynił się do jego ekranowego debiutu, ale później jeszcze parokrotnie zatrudniał go przy kręconych przez siebie filmach i serialach. U niego też – w „Posterunku" („Blokpost", 1998) oraz „Pieriegonie" (2006) – zagrał swe najlepsze role.
„Srebrny Lew" dla „Papierowego żołnierza" to na pewno spore wyróżnienie. Można jednak odnieść wrażenie, że przyznane nieco na wyrost. Film Germana drażni bowiem pozorowanym chaosem na planie i dialogami, przynajmniej w niektórych scenach, rozpisanymi na zbyt wiele głosów. Zawodzi też skrajnie minimalistyczna ścieżka dźwiękowa autorstwa Fiodora Sofronowa. Równie dobrze w tle mogłaby nie pojawiać się żadna muzyka. Pochwalić za to należy operatorów, na barki których – pozbawionych w zasadzie pomocy kompozytora (nie z jego jednak, a reżysera winy) – spadł całkowity ciężar budowania odpowiedniego klimatu. Przynajmniej co do nich jury weneckiego festiwalu trafiło w dziesiątkę.
koniec
3 maja 2009

Komentarze

28 XI 2009   22:43:19

Hm, artykuł wklejony dwa razy?!

04 XII 2009   13:07:15

Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawiliśmy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Jak wystarać się o państwowe dotacje?
— Sebastian Chosiński

Wzburzony terrorysta i „magister”
— Sebastian Chosiński

Wielki pisarz, wielki reżyser, efekt…
— Sebastian Chosiński

Miłosne uniesienia na piłkarskiej murawie
— Sebastian Chosiński

Współczesna baśń w blasku zorzy polarnej
— Sebastian Chosiński

Miłość i rewolucja na lodzie
— Sebastian Chosiński

Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
— Sebastian Chosiński

Co za totalna bzdura!
— Sebastian Chosiński

Gdy w iluzji brak… iluzji
— Sebastian Chosiński

Świat bajkowy, lecz zagrożenie prawdziwe
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.